Placki z mąki kokosowej



Kto ma ochotę na pyszne placki na śniadanie ? właśnie je usmażyłam i podaje. Placki to obok owsianki i naleśników moje ukochane danie na śniadanie. Uwielbiam je robić a potem cieszyć się ich smakiem. To także świetne rozwiązanie na posiłek w pracy czy nawet w szkole. Ja zawsze smażę więcej placków i zabieram właśnie je potem do pracy. Chwila odpoczynku i przyjemności należy się każdemu, prawda. To ja zmykam zająć się moimi plackami, bo jeszcze mi one w jakiś tajemniczy sposób znikną z talerza, a wam życzę cudownego dnia. 



Składniki:

- 3 jajka
- 2 łyżki serka homogenizowanego
- 1 budyń waniliowy
- 3 łyżki mąki kokosowej
- szczypta proszku do pieczenia
- 1 łyżka cukru trzcinowego

- olej kokosowy do smażenia (Woj-Len)
- krem czekoladowy, dżem, owoce

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z cukrem. Dodajemy serek, budyń, mąkę kokosową, proszek do pieczenia i ponownie miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię, dodajemy odrobinę oleju kokosowego, nakładamy łyżką porcję ciasta i smażymy placki na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron. 

Podajemy z kremem czekoladowym, dżemem lub owocami.




"Chleb" recenzja książki


Takiej książki właśnie potrzebowałam, w tej książce się po prostu zakochałam. Książka "Chleb" Jeffreya Hamelmana to prawdziwa biblia chleba. Autor książki jest piekarzem i dzieli się swoją wiedzą, poradami, wskazówkami z czytelnikami, zdradza swoje wszystkie sekrety dotyczące wypieków. Jest to wydanie nowe, uzupełnione (uwzględniające uwagi czytelników zebrane przez pięć lat, które minęły od pierwszego polskiego wydania oraz polskie realia). 
Znajdziecie w niej dosłownie wszystko. Jest to książka zarówno dla osób, które już pieką chleby, bułki i inne wypieki jak i dla osób, które chcą dopiero zacząć swoją przygodę z wypiekami. 




Jaka jest sama książka - gruba i zawierająca mnóstwo informacji i przepisów. Brak w niej jakiejś wielkiej ilości kolorowych zdjęć - jest ich zaledwie kilka, dosłownie kilka stron - a jest ich prawie 500. Dzięki niej wszystko stanie się już jasne. Nauczycie się jak zrobić zakwas, jak go przechowywać, dokarmiać, jak przygotować ciasto na chleb, jak go mieszać, jak formować bochenki czy bułki, chałki (co ilustrują rysunki), jak wyrabiać ciasto, jakich składników użyć. 
No i przepisy, a tych jest cała masa - aż 140. Są przepisy na pieczywo na zaczynie zawierającym drożdże, pieczywo na zakwasie, pieczywo bez zakwaszanej mąki, różnego rodzaju bułki i ciasta, brioszki, obwarzanki, precle, pizzę, krakersy, focaccię, pieczywo plecione.




Bardzo mi się spodobał i zainteresował rozdział z przepisami na pieczywo plecione i techniki jego zaplatania - są bardzo dokładne rysunki i wszystko jest dobrze opisane. Najchętniej to bym się zamknęła na tydzień w kuchni i piekła, wyrabiała, próbowała bez końca - tylko kto to wszystko potem zje. Przepisy podane są przez autora w 2 miarach - jedna dla domowych piekarzy a druga dla zawodowych piekarzy, którzy pieką bardzo duże ilości chleba. 
Bardzo, ale to bardzo polecam wam tą książkę, naprawdę warto nauczyć się piec własne pieczywo i cieszyć się jego smakiem. To naprawdę nic trudnego a ile daje radości. Jest to najlepsza książka kucharska poświęcona pieczeniu chleba. 


Tytuł - "Chleb"
Autor - Jeffrey Hamelman
Wydawnictwo Buchmann
Miękka oprawa, stron 480
Cena - 49,99 zł

Lody - truskawka banan masło orzechowe


Ufff jak gorąco. Normalnie tropikalne lato. W sumie to lubię słońce i lubię jak jest ciepło, ale przyznam wam się, że takie upały mnie już męczą. Pamiętam jeszcze kilka lat temu mi to nie przeszkadzało, ale słyszę opinię, że kiedyś to słońce tak nie paliło, a może to my byliśmy młodsi i tak tego nie odczuwaliśmy. Sama już nie wiem. Teraz jak mam dzień wolny to wstaję wcześnie, aby pojeździć na rowerze lub wybieramy się z mężem wieczorem na przejażdżkę. Bo po godzinie dwunastej nie można wytrzymać. W mieszkaniu też duchota bo duży pokój jest zalany słońcem od godziny 11 do 18. A na balkonie to prawdziwa patelnia, ledwo kwiaty i zioła się trzymają. No i psiak też sobie miejsca nie może znaleźć, tak mu gorąco. No ale cóż, trzeba wytrzymać. Ciekawa jestem jaki będzie lipiec i sierpień, mówią że lato w tym roku ma być gorące. Ja urlop mam dopiero w sierpniu, więc się odrobinę wymęczę w pracy, tam też temperatury nie do zniesienia, od godziny 14 nie idzie pracować, w pokoju ponad 30 stopni i nawet wiatraki nie pomagają. Ale na ochłodę mam dla was lody domowe, zrobione z zamrożonych truskawek i bananów. Pyszne są mówię wam, możecie takie bez problemu zrobić w domu. Nie są takie kaloryczne jak zwykłe lody ze sklepu, no i powiem wam, że nam bardziej smakują. Tak więc zapraszam na chwilę ochłody i życzę wam cudownego dnia.


Składniki:

- 500 g zamrożonych truskawek
- 3 zamrożone banany
- 200 g jogurtu naturalnego
- 2 łyżki masła orzechowego


Ja swoje lody przygotowałam w wyciskarce wolnoobrotowej, wymieszałam w misce wszystkie składniki i porcjami wkładałam do otworu urządzenia. Na koniec wszystko razem wymieszałam w misce - można podać od razu lub schować w zamrażalniku.

Możecie także przygotować takie lody w inny sposób - wszystko razem zmiksować. 
Smacznego.



Surówka z kapusty


Dzień dobry słoneczka. No i mamy wyczekany weekend. A jak weekend to z pewnością wielu z was spędzi czas na świeżym powietrzu, grillując i odpoczywając. Ja dzisiaj planuje grilla ze znajomymi. Będzie kiełbaska, mięsko, będą grillowane warzywa - cukinia, bakłażan, papryka i pieczarki, będą szaszłyki z ziemniakami, pieczony chlebek i cała masa surówek i sałatek, sosy i lemoniada. No i będzie moja ukochana suróweczka z kapusty. Mogłabym ją jeść bez przerwy i nigdy mi się nie znudzi. Często robię ją do obiadu, dodaje pieczone lub gotowane ziemniaki, jajko sadzone, kotlety. W zasadzie dla mnie mogłaby być wielka micha surówki i już, bez dodatków. A wy jaką macie ukochaną surówkę ? miłego dnia wam życzę i dużo słoneczka. 


Składniki:

- główka małej kapusty
- 2 marchewki
- 1 kalarepa
- natka zielonej pietruszki
- oliwa
- sól, pieprz
- łyżka soku z cytryny
- szczypta cukru


Z kapusty usuwamy wierzchnie liście, kroimy ją na ćwiartki i szatkujemy - drobno kroimy. Przekładamy do miski i posypujemy szczyptą soli. 

Marchewkę obieramy ze skórki i ścieramy na tarce na dużych oczkach, kalarepkę tak samo. Natkę drobno kroimy.

Kapustę mieszamy i ugniatamy w dłoniach, dodajemy marchewkę, kalarepkę i natkę pietruszki. Polewamy surówkę oliwą, skrapiamy sokiem z cytryny, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz cukrem. Mieszamy.

Taka surówka świetnie sprawdzi się na imprezach na świeżym powietrzu, jako dodatek do dań z grilla czy po prostu jako dodatek do obiadu.



Ciasto z truskawkami i rabarbarem


Dzień dobry moje słoneczka. Za oknem piękne słoneczko, ciepło i tak po prostu pięknie. A ja mam dla was na deser pyszne ciacho do kawki. Naprawdę pyszne. Powiem wam, że jak je upiekłam to w zasadzie prawie od razu zaczęliśmy je kroić, jeszcze lekko ciepłe, nie mogliśmy się powstrzymać. Tak nam smakowało i nawet nie wiem kiedy zniknęło, przyszli jeszcze znajomi na kawkę i w zasadzie dzisiaj już nie ma po nim śladu, zostało tylko wspomnienie tego wspaniałego smaku. Chyba będę musiała upiec kolejne. Koniecznie spróbujcie tego ciacha w takiej wersji, robiłam je jeszcze z malinami i borówkami, jest równie pyszne. Miłego dnia kochani, ja zmykam do pracy (niestety muszę dzisiaj) a wam życzę smacznego. 


Składniki:

ciasto
- 250 g masła
- 1 szklanka cukru
- 4 żółtka
- 2 łyżki kakao
- 2 budynie czekoladowe
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego

masa
- 1 szklanka cukru
- 2 budynie waniliowe
- 500 ml śmietany 18%
- 4 białka
- 100 g wiórek kokosowych
- 500 g owoców - truskawki i rabarbar

Ciasto - wszystkie składniki wrzucamy do miski i zagniatamy ze sobą, masło najlepiej jak będzie zimne. Z ciasta formujemy kulki i dzielimy je na dwie części - 60% i 40%, wkładamy do woreczków. Większą część ciasta chowamy do lodówki a mniejszą do zamrażalnika. Ciasto powinni się chłodzić 1-2 godzin. Następnie wyciągamy ciasto z lodówki i wykładamy na blaszkę (38x25 cm) i dociskamy dłońmi. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni, grzanie góra-dół przez 20 minut. Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i odstawiamy na jakieś 20 minut, aby przestygło.

Przygotowujemy masę - białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier i jeszcze chwilkę miksujemy. Wlewamy śmietanę i delikatnie mieszamy łyżką, następnie wsypujemy wiórki i budynie, ponownie mieszamy. Gotową masę wykładamy na podpieczony spód i wyrównujemy,  układamy pokrojone truskawki i rabarbar. 
Wyciągamy ciasto z zamrażalnika i ścieramy je na tarce na dużych oczkach i rozsypujemy na cieście. 

Ciasto wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy przez godzinę w temperaturze 180 stopni, grzanie góra-dół. Po upieczeniu odstawiamy ciasto do wystudzenia.
Smacznego.





Bagietki z siemieniem lnianym


Tak za mną chodziły bagietki, chodziły i chodziły. No to sobie je w końcu upiekłam. Uwielbiam tego rodzaju pieczywo, świetnie smakuje na śniadanie z masłem i rożnymi dodatkami. Można je także wykorzystać na obiad i przygotować zapiekanki, dodać pieczarki, szynkę, ser, paprykę i zapiec. Takie domowe pieczywo smakuję o wiele lepiej od tego sklepowego no i jest zdrowsze. Ja po prostu kocham piec bułki, chleby, to mnie uspokaja a zapach przypomina mi czasy dzieciństwa i domu rodzinnego. Jeżeli jeszcze nie piekłaś takich bagietek koniecznie spróbuj, to naprawdę nic trudnego. Życzę wam smacznego.


Składniki:

- 500 g mąki pszennej typ 500
- 250 g mąki pszennej typ 1850
- 4 łyżeczki suszonych drożdży lub 45 g świeżych
- 330 ml ciepłej wody
- 150 ml jogurtu naturalnego
- 150 ml mleka
- 1,5 łyżeczki soli
- szczypta cukru
- 150 g siemienia lnianego

Do miski wsypujemy obie mąki, dodajemy sól i siemię lniane. Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie ze szczyptą cukru. Do mąki dodajemy jogurt i mleko, mieszamy, wlewamy wodę z drożdżami i wyrabiamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godziny. 

Ciasto dzielimy na 4 części i formujemy wałeczki, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i przykrywamy ponownie ściereczką, zostawiamy na 30 minut, aby podrosły.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, grzanie góra-dół. Bagietki spryskujemy wodą i pieczemy przez 35 minut. Po upieczeniu układamy je na kratkę, aby przestygły. 



Pora na lunch" recenzja książki


"Pora na lunch" to przepisy na małe dania idealne do zabrania ze sobą autorstwa Caroline Craig & Sophie Missing. Co znajdziecie w tej książce - kilka porad na temat opakowań, jakie wybrać, jak pakować a także podstawowych składnikach, które możemy zabrać w opakowaniach ze sobą. No i są przepisy, ale o tym wspomnę później.



Powiedzcie mi tak z ręką na sercu co zabieracie ze sobą do pracy ? czy są to zwykłe kanapki pakowane w papier śniadaniowy lub woreczek, czy są to smakowite sałatki czy inne dania, które zabieracie w pudełkach ? ja zdecydowanie wolę przygotować sobie coś innego, niż przyjęło się zabierać na lunch. Bo jak się rozejrzę u mnie w pracy to większość stawia na kanapki lub słodkie drożdżówki i już. Czasami ktoś ma jogurt i płatki, bardzo rzadko widzę jakieś pudełeczko wypełnione różnymi składnikami. A przecież przygotowanie takiego danie wcale nie jest trudne, trzeba tylko mieć pomysł co do takiego pudełka zapakować. I tutaj z pomocą przychodzi taka właśnie książka z pomysłami, które mogą nas zainspirować i pomocą przygotować pyszne, zdrowe i smakowicie wyglądające danie. Nawet zwykła kanapka może wyglądać zjawiskowo.


Przepisy w książce są podzielone na kilka rozdziałów - na zdrowie, niecodziennie i dekadencko, dla uwięzionych przy biurku, plądrowanie w zakamarkach szafek i lodówki, przygotowane z wyprzedzeniem, nowe życie obiadowych resztek i jak przekupić słodyczami kolegów z pracy.

Bo przecież dla każdego coś dobrego, w zależności od tego jaką pracę wykonujesz zawsze możesz zjeść coś fajnego. Bo przecież posiłek można sobie przygotować wieczorem i nic mu się nie stanie przez noc w lodówce, bo przecież można wykorzystać resztki i nie wyrzucać jedzenia, bo przecież można po prostu zrobić porządek w lodówce czy szafkach. Dla chcącego nic trudnego, i pomysł się znajdzie i inspiracja. 


Jest także menu na cały tydzień łącznie z listą zakupów. I wiesz co, już nie ma wymówek, że nie masz czasu, że nie wiesz co zrobić, że gubisz się w tym wszystkim i w końcu wybierasz kanapkę czy drożdżówkę ze sklepiku, czy batonik bo szybko zaspokoi głód. Ale ja myślę, że ze wszystkim sobie poradzisz. Będziesz jeść pysznie i zdrowo a twoi koledzy i koleżanki z pracy będą ci zazdrościć takich pyszności w pudełku. Wiem co mówię. To jak - przygotujesz sobie na jutro do pracy coś pysznego w pudełku, wiem że tak. Życzę smacznego.



Tytuł - "Pora na lunch"
Autor - Caroline Craig & Sophie Missing
Liczba stron 208, miękka oprawa
Wydawnictwo Buchmann
Cena 39,99 zł