Follow by Email

Najnowsze posty

piątek, 28 lipca 2017


Dzisiaj króluje ryba i to nie byle jaka - KARAŚ. Mam to szczęście, że dostałam piękny, duży okaz od znajomych i to jeszcze świeżo złowioną. Tak sobie pomyślałam, że nie będę jej dzielić na części i smażyć a upiekę ją w całości w piekarniku. Posmarowałam ją taką marynatą ze skórką cytryny. Rybka wyszła pyszna w smaku i ja ją zjadłam ze smakiem, oczywiście nie sama a z chłopakami. Ja i ryby to ciężki temat, bardzo rzadko je jem i przygotowuje na obiad. Jakoś tak nie jest mi z nimi po drodze i zawsze sobie obiecuje, że to się zmieni. Może to też jest sprawa dostępności. Jakby tak ktoś mi raz w tygodniu przynosił takie świeże okazy, to pewnie robiłabym je częściej. A jak to jest u was z tymi rybami ?


Składniki:

- 1 duża ryba - u mnie karaś
- skórka starta z cytryny
- sól
- świeżo zmielony pieprz
- szczypta kurkumy
- olej rzepakowy (od Woj-Len)


Rybę myjemy i nacinamy ją w poprzek i wzdłuż tworząc kratkę. Do miseczki wlewamy olej - 2 łyżki wystarczą, dodajemy skórkę startą z cytryny - 1 łyżka, sól i świeżo zmielony pieprz, dosypujemy szczyptę kurkumy. Wszystko razem mieszamy i układamy rybę na blaszce wyłożonej papierem di pieczenia, smarujemy całą rybę taką mieszanką. Zostawiamy ją na pół godziny, aby przeszła smakami.

Rybę wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy ją przez około 30 minut, grzanie góra-dół. Na samym końcu pieczenia możemy na chwilkę włączyć funkcję termoobiegu, aby ładnie się zarumieniła. Podajemy z kawałkiem cytryny, ziemniakami, surówką. 



14

czwartek, 27 lipca 2017


Witajcie kochani. Cały czas testuję wypiekacz do chleba SD-ZB Panasonic. Robiłam już w nim dżemy, kompoty, piekłam różnego rodzaju chleby a także wyrabiałam ciasto na bułki. Ten wypiekacz ma naprawdę dużo możliwości. Upiekłam w nim również ciasto z rodzynkami, żurawiną i orzechami. Urządzenie samo wyrobiło ciasto, potem ciasto sobie wyrastało i na koniec się upiekło. Wszystko w jednej maszynie, w zasadzie bez pomocy moich rąk. Ja tylko wsypałam wszystkie składniki i uruchomiłam program. 

Składniki:

- 350 ml wody
- 1,5 łyżki masła
- 2 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 540 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka suchych drożdży
- 50 g rodzynek
- 50 g żurawiny
- 3 łyżki posiekanych orzechów

Do urządzenia wlewamy wodę, dodajemy masło, cukier, sól i mąkę. Drożdże wsypujemy do pojemnika na drożdże a bakalie do pojemnika na bakalie. Uruchamiamy program 19 - do mieszania i wrastania ciasta. Jak urządzenie skończy swoją pracę uruchamiamy program 18 - pieczenie i czas 1 godzinę. Po tym czasie ciasto wyciągamy z urządzenia i studzimy. 
Takie ciasto świetnie smakuje z kubkiem mleka lub herbatą czy kawą. 






W wypiekaczu do chleba również przygotujemy ciasto na pizzę. Wystarczy wszystkie składniki włożyć do urządzenia i uruchomić program 19 lub program 28 - pizza. 


Składniki:

- 260 ml wody
- 560 g maki pszennej
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki oliwy
- 30 g świeżych drożdży

- sos pomidorowy
- kotlety mielone (pozostały mi po obiedzie i postanowiłam je dodać na drugi dzień do pizzy)
- 3 małe cukinie
- 3 pomidory
- 150 g sera żółtego
- świeża bazylia
- kilka pieczarek
- 2 cebule

Do urządzenia wlewamy wodę, dodajemy drożdże, mąkę, cukier i sól oraz oliwę. Uruchamiamy program 19 - wyrabianie i wyrastanie ciasta. 

Jak urządzenie skończy swoją pracę wyciągamy ciasto i dzielimy je na 3 części. Każdą z nich rozwałkowujemy. Smarujemy sosem pomidorowym, układamy podsmażone pieczarki, plasterki cukinii, pomidorów, kotletów mielonych oraz cebuli. Posypujemy posiekaną bazylią i startym serem żółtym. 

Ja swoją pizzę upiekłam na specjalnym kamieniu do pizzy, który najpierw nagrzałam przez 30 minut w temperaturze 230 stopni. Następnie położyłam pizzę i piekłam przez 8 minut.

Jeżeli nie macie takiego kamienia to upieczcie pizze na blaszce z piekarnika, temperatura 200 stopni - czas około 30 minut, grzanie góra-dół.

Gotową pizzę udekorowałam listami szczawiu czerwonego, może być także rukola. 








13

środa, 26 lipca 2017




Dzień dobry kochani. Dzisiaj mam dla was post, w którym chciałabym wam przybliżyć pewną firmę i przedstawić jej produkty, które miałam okazję poznać. Natural Mojo trafiło do mojej kuchni jakiś czas temu. Otrzymałam dwa produkty, które na spokojnie przetestowałam. Co w ogóle oznacza słowo MOJO - to talizman. Mi talizman kojarzy się ze szczęściem.

Dla kogo są przeznaczone produkty Natural Mojo - w zasadzie dla każdego a zwłaszcza dla osób, które chcą zdrowo się odżywiać, cenią sobie naturalne produkty i spędzają aktywnie czas.
Dlaczego ja sięgnęłam po te produkty - z ciekawości oraz z chęci spróbowania produktów, które pozytywnie oddziaływają na organizm. Jak wiecie cenię sobie dobre produkty, naturalne i zdrowe. A takie są właśnie produkty od Natural Mojo. 





TRUE BEAUTY

To pudełko pełne różowego proszku. Działa wzmacniająco na skórę, włosy i paznokcie. To prawdziwa mieszanka smaków i witamin.Wystarczy do szklanki lub shakera wsypać łyżkę produktu, dodać 250 ml wody i wymieszać. Powstaje różowy napój, który bardzo fajnie smakuje - jakbym piła sok owocowy. Produkt nie zawiera glutenu oraz laktozy, jest wegański i posiada tylko naturalne składniki. Główne składniki to jagody goji, pędy bambusa i granat, mleczko kokosowe, czarna porzeczka , maliny, burak.
Taki proszek możecie dodać również do jogurtu, kefiru czy owsianki. Będzie pysznie i zdrowo. 
Moje spostrzeżenia po piciu koktajlu True Beauty - znacznie więcej energii zwłaszcza o poranku. Aby zauważyć poprawę skóry, paznokci czy włosów należy pić koktajl przez jakiś dłuższy czas - ja piłam przez tydzień. 























FIT VANILLA

Jest to mieszanka sproszkowanego białka z wanilią. W składzie znajdziemy papaję, kokos, liście zielonej herbaty, granat, nasiona babki płesznik. Jeżeli prowadzisz zdrowy i aktywny tryb życia, chcesz poprawić swoją przemianę materii i zadbać o swoje ciało - ten produkt będzie rewelacyjny. Taki napój to zamiennik dla dwóch posiłków w ciągu dnia, dostarczy on niezbędnych składników, zasyci cię na długo, pomoże w utracie masy ciała lub utrzymaniu prawidłowej wagi ciała. Pamiętajcie, że takie koktajle stanowią uzupełnienie diety i mogą ją skutecznie wspomagać. 

Wystarczy do szklanki lub shakera wlać 250 ml mleka (mleko możesz zastąpić napojem roślinnym - migdałowym, sojowym lub innym), dodać 5 łyżeczek produktu oraz dodać 1 łyżkę oleju i wszystko razem wymieszać. Wypić od razu, ponieważ, gdy postoi dłużej, wówczas gęstnieje.
Smak super, taki waniliowy, mleczny napój. Można także wykorzystać taki napój do owsianki czy dodać do niego owoców ja wówczas przygotowywałam połowę porcji i zostawiałam na chwilkę, aby ciut zgęstniał.
Moje spostrzeżenia po tygodniu picia koktajlu - koktajl zapewnia uczucie sytości na długi czas. Naprawdę zastępuje posiłek i nie byłam po nim wcale głodna, poprawiło się moje trawienie i perystaltyka jelit. 





Produkty od Natural Mojo są godne polecenia, pomogą ci podczas ciężkiego dnia, dodadzą energii i zastąpią posiłek, w przypadku, kiedy zupełnie nie masz czasu na jego przygotowanie. Produkty białkowe są także zalecane dla osób, które przeszły jakieś ciężkie urazy, w trakcie rekonwalescencji. 

Mam też dla was niespodziankę, zniżkę na zakupy w sklepie - na hasło KULINARNA otrzymacie 15% zniżki na zakupy.

Inne produkty znajdziecie na stronie www.naturalmojo.pl.





12

wtorek, 25 lipca 2017


Uwielbiam makaronowe dania i mogłabym jeść je niemal codziennie. Makaron robię pod różnymi postaciami, moja rodzinka lubi wersję zarówno na słodko jak i na wytrwanie. Kochani chciałabym wam przy okazji przypomnieć, że obecnie trwa kolejna edycja BARILLA CUP, już trzecia i również wy możecie spróbować swoich sił i wziąć udział w konkursie. A jest o co walczyć - 50 rocznych zapasów makaronów, brytfanny firmy LE CREUSET oraz wycieczkę do WŁOCH !!! 
Zatem zachęcam was, abyście przygotowali pyszne danie z użyciem makaronu Barilla, zrobili zdjęcie i zamieścili swój przepis na stronie - więcej informacji znajdziecie tutaj
Ja zainspirowana makaronowymi potyczkami przygotowałam pyszny makaron z aromatycznym sosem pomidorowym i fetą. Powodzenia kochani i życzę wam smacznych dań.



Składniki:

- 1 kg pomidorów
- 500 g cukinii
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- kilka listków świeżej bazylii
- kilka listków świeżego oregano
- makaron spaghetti Barilla
- 150 g fety
- sól, pieprz
- szczypta chilli
- łyżka oliwy


Pomidory i cukinię kroimy w kostkę. Cebulę tak samo. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i wrzucamy cebulę, lekko ją przesmażamy i dodajemy pomidory i cukinię. Wrzucamy czosnek i zioła. Gotujemy pod przykryciem około 30 minut. Następnie wszystko razem miksujemy blenderem.
Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i chilli.

Makaron gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie all dente. Przekładamy go do sosu i mieszamy.

Makaron z sosem wykładamy na talerze, posypujemy pokruszoną w dłoniach fetą i posiekaną, świeżą bazylią.




20



Wodę powinien pić każdy z nas, o tym chyba nie trzeba nikomu przypominać. Woda jest podstawą życia i zaleca się pić  przynajmniej 2 litry płynów dziennie. ale ta ilość jest uzależniona od naszego organizmu, od pory roku i codziennej aktywności fizycznej. Jeżeli uprawiamy sport, jest lato to zdecydowanie powinnyśmy zwiększyć ilość wypijanych płynów w ciągu dnia.

Najlepsza jest woda mineralna niegazowana o niskiej zawartości sodu. Ja osobiście nie znoszę kupowania butelek z wodą, dlatego mam dzbanek z filtrem przelewowy i piję wodę przefiltrowaną z kranu. Staram się, naprawdę się staram o wodzie pamiętać i pić jej odpowiednią ilość. ale przyznam się wam szczerze, że rożnie z tym bywa. Lubię pić kawę i herbatę - czarną i owocowe, miętę lub melisę. Latem mam na balkonie zioła, które wykorzystuję do wody, aby poprawić jej smak. Świetnie nadają się także owoce i warzywa. Sama woda - no cóż smakuje mi wówczas, gdy jestem już bardzo spragniona. ale nie umiem tak zawsze się zmusić i wypić jej 2 litry. Za to jak przygotuje w domu dzbanki z wodą lub szklankę to wypijam jej znacznie więcej - dodaje do wody listki mięty, melisy, bazylię. dodaje truskawki, pomarańczę, plasterki cytryny lub limonki, borówki lub maliny, plasterki ogórka. Taka woda zupełnie inaczej smakuje i z chęcią sięgamy po więcej. Mam taki patent - dzbanek z wodą lub szklanka zawsze stoi w zasięgu ręki. To działa i nawet nie wiem kiedy dzbanek jest pusty i dolewam do niego wodę. Staram się także zawsze mieć wodę ze sobą, jak gdzieś wychodzę. Mam taki bidon, do którego dodaje miętę i plasterki limonki lub cytryny i wodę, i sięgam po niego kiedy tylko mam ochotę. Tak samo podczas wysiłku fizycznego - w tej chwili dużo jeżdżę na rowerze i zawsze mam ze sobą wodę - z dodatkiem soku z cytryny, miodu i odrobiną soli.





Nasz organizm woła o wodę w sytuacji, gdy już jesteśmy, że tak powiem odwodnieni, i nie powinnyśmy dopuścić do sytuacji, kiedy czujemy się mocno spragnieni. Brak wody objawia się bólem głowy, zaburzeniami pamięci, bardzo suchą skórą, wysychaniem błony śluzowej. Jesteśmy osłabieni a nasza przemiana materii zwalnia. Picie wody znacznie poprawia wygląd naszej skóry, jest ona bardziej odżywiona i elastyczna.

Co pić oprócz wody - oczywiście kawa i czarna herbata się nie liczy. Polecam herbatę zieloną oraz herbatki ziołowe. Można także pić soki owocowe i warzywne, ale w umiarkowanych ilościach. Można je oczywiście rozrabiać z wodą.
Uwierzcie mi, wodę trzeba pić i tutaj nie ma dyskusji. Chcecie się czuć lepiej, mieć więcej energii, lepiej sypiać, mieć lepszą przemianę materii, ładniejszą skórę i ciało - odpowiedź jest prosta - pijcie wodę. I to nie są żarty, sprawdziłam na sobie.
Ważne jest także to jak pijemy wodę - odradzam sięganie po nią np 3 razy dziennie i wypijanie 500 ml na raz. Pijemy ją regularnie, małymi łyczkami i w nie za dużych ilościach na raz. Lepiej częściej po nią sięgać w mniejszych ilościach.
Nie powinno się pić w trakcie posiłku, ponieważ utrudnia to trawienie. Najlepiej napić się wody kilka minut przed posiłkiem a następnie kilka minut po posiłku, dajmy czas, aby jedzenie się w naszych brzuszkach ułożyło.
Bardzo istotnym faktem, jest to, że zaraz po przebudzeniu powinniśmy wypić co najmniej szklankę wody, aby nasze procesy w organizmie mogły zacząć pracować poprawnie.

To takie małe podsumowanie - co nam daje picie wody:

- redukuje cholesterol
- wypłukuje toksyny z naszego organizmu
- redukuje cellulit, poprawia trawienie i pobudza metabolizm
- nawilża skórę, poprawia jej elastyczność i wygląd
- powstrzymuje apetyt i dotlenia organizm
- pomaga w problemach jelitowych
- dodaje energii i zwalcza zmęczenie
- znacznie poprawia naszą wydolność w czasie wysiłku fizycznego
- poprawia nasz nastrój, pamięć oraz koncentrację
- poprawia wzrok i pomogą obniżyć gorączkę
- redukuje bóle głowy, bóle pleców, pomaga w zwalczaniu nieświeżego oddechu
- znacznie poprawia funkcjonowanie naszych nerek



Wody smakowe

- woda + plasterki pomarańczy + listki bazylii + owoce borówki amerykańskiej





- woda + mrożone kawałki truskawek + listki mięty + plasterki cytryny





- woda + plasterki ogórka + listki melisy + plasterki limonki







22

poniedziałek, 24 lipca 2017



Zapraszam was dzisiaj na dalsze testowanie wypiekacza do chleba SD-ZB2512 Panasonic. Urządzenie bardzo mi się spodobało i powiem wam szczerze, że bardzo często u mnie chodzi. Pieczę chleby, wyrabia ciasto na bułeczki. Szybko i bez problemu, wystarczy wsypać wszystkie składniki, włączyć odpowiedni program i już, a my w tym czasie możemy odpocząć lub zająć się czymś innym. Jak dla mnie super rozwiązanie. 

#experiencefresh #klubpanasonic

Upiekłam chleb z żurawiną- program 3. Do pojemnika wlałam 350 ml wody, wsypałam 1,5 łyżeczki soli i 1,5 łyżki cukru, dodałam 1 łyżkę masła i wsypałam  400 g mąki pszennej typ 500 oraz 100 g mąki żytniej typ 1400. Do dozownika na drożdże wsypałam 1 łyżeczkę suchych drożdży a do dozownika na dodatki wsypałam 100 g suszonej żurawiny. Wybrałam stopień przyrumienienia skórki średni oraz rozmiar chleba L. Włączyłam start i urządzenie zaczęło swoją pracę - czas 4 godziny. 







Chleb pszenno-orkiszowy z pestkami dyni - program 3. Do pojemnika wlałam 350 ml wody, wsypałam 1 łyżeczkę soli i 1 łyżkę cukru, dodałam 1 łyżkę masła i wsypałam  400 g mąki pszennej typ 500 oraz 100 g mąki orkiszowej. Do dozownika na drożdże wsypałam 1 łyżeczkę suchych drożdży a do dozownika na dodatki wsypałam 15 łyżek pestek dyni. Wybrałam stopień przyrumienienia skórki średni oraz rozmiar chleba L. Włączyłam start i urządzenie zaczęło swoją pracę - czas 4 godziny. 










W wypiekaczu do chleba przygotujecie ciasto na bułki, urządzenie ciasto wyrobi i ciasto w nim wyrośnie. Następnie należy uformować bułki, przełożyć je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i upiec w piekarniku.




Bułeczki - program do mieszania i wyrastania ciasta 19. Do pojemnika wlałam 300 ml wody, dodałam łyżkę miodu, 1 łyżeczkę soli oraz cukru, 540 g mąki pszennej typ 550. Do dozownika na drożdże wsypałam 1,5 łyżeczki suchych drożdży. Włączyłam start i urządzenie wykonało swoją pracę, a ja w tym czasie mogłam zająć się innymi rzeczami. 

Jak już ciasto wyrosło, podzieliłam je na 13 kulek i uformowałam takie podłużne bagietki, nacięłam każdą pośrodku, posmarowałam rozbełtanym żółtkiem i posypałam czarnym i białym sezamem.  Wstawiłam do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piekłam około 20 minut, aż bułeczki się ładnie zarumieniły.
Możecie uformować dowolny kształt i wielkość bułek.










22

sobota, 22 lipca 2017


Halo, halo słoneczka, wstaliście już. Mam dla was wspaniałe w smaku bułeczki na śniadanie. Wpadajcie i to szybko, póki jeszcze są. Są tak pyszne, że znikają błyskawicznie. Mięciutkie, z chrupiącą skórką, posmarowane samym masłem są idealne. Niech się schowają te wszystkie buły w sklepach, takie domowe są najlepsze. Nie są trudne do zrobienia, wystarczy wyrobić ciasto, odstawić do wyrośnięcia i już. Koniecznie takie zróbcie w zaciszu własnej kuchni, nie pożałujecie. Miłej soboty słoneczka ❤️


Składniki:

- 250 ml wody
- 200 ml mleka
- 40 g świeżych drożdży
- 3 łyżki miodu
- 1,5 łyżeczki soli
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżki octu balsamicznego


Do miseczki wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i rozpuszczamy w nim drożdże. Odstawiamy na chwilkę, aby zaczyn ruszył. Do dużej miski wlewamy wodę i rozpuszczamy w niej miód - możemy ją lekko podgrzać - ja miałam miód lejący, ale jak macie już postać stałą to podgrzejcie wodę, aby miód dobrze się w niej rozpuścił. 

Następnie dodajemy sól, jogurt naturalny, ocet i oba rodzaje mąki. Na sam koniec dodajemy zaczyn drożdżowy i wszystko razem mieszamy, wyrabiamy ciasto najlepiej za pomocą własnych rąk. 

Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy je na 2 godziny, aby wyrosło. Następnie formujemy 10 kulek i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Lekko je spłaszczamy, robimy nacięcie nożem pośrodku i smarujemy mlekiem. Możemy także posmarować rozbełtanym jajkiem - jak wolicie.

Gotowe bułeczki odstawiamy jeszcze na 15 minut, następnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy przez 20 minut. Upieczone bułeczki przekładamy na kratkę, aby przestygły.






25

czwartek, 20 lipca 2017











Kochani moi czytelnicy. Nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu. Bardzo wam dziękuje za wszystkie zgłoszenia, za to, że jesteście ze mną i korzystacie z przepisów. Wybór 3 osób był bardzo trudny i nie chciałam się niczym kierować w wyborze, tak więc zrobiłam losowanie. Myślę, że tak jest najbardziej sprawiedliwie.

Nagrody otrzymują:

Zestaw książek o ziołach czyli nagrodę nr 1 otrzymuje Monika Sawa.


Nagrodę nr 2 czyli książkę "Wiecznie głodny" oraz "Foodie w wielkim mieście" otrzymuje Gosia.


Nagrodę nr 3 - kawiarkę otrzymuje Olka.


Gratuluję dziewczyny i czekam całe 5 dni na wasze adresy. Podrzućcie je na mojego maila szkodzinska.marzena@gmail.com.

7


Bardzo lubię przygotowywać domowe przetwory. Zimą super smakują na śniadanie czy kolację. Zawsze gotowałam dżemy w garnku, tradycyjną metodą. Ale, gdy w moje ręce trafił wypieczacz do chleba SD-ZB2512 Panasonic przygotowanie dżemu stało się szybką i wygodną metodą. Wystarczy włożyć owoce i cukier, ewentualnie dodać pektynę i włączyć urządzenie. Nie musimy pilnować czy mieszać dżemu, możemy w tym czasie zająć się czymś innym. Co prawda nie przygotujemy za jednym razem dużej ilości, ale możemy szybko przygotować dżem o każdej porze roku, nawet z mrożonych owoców. Dla osób, które nie mają miejsca, aby przechowywać słoiki z przetworami, takie urządzenie jest najlepszym rozwiązaniem. Czyż upieczenie własnego chleba a potem przygotowanie pysznego dżemu nie jest zachęcające. Dzięki wypiekaczowi do chleba SD-2512 Panasonic jest to możliwe.

#experiencefresh #klubpanasonic



Dżem jabłkowo-rabarbarowy


Składniki:



- 600 g jabłek - obranych i wypestkowanych

- 400 g obranego rabarbaru
- 300 g cukru


Jabłka obieramy ze skórki i usuwamy ogryzki. Kroimy w kostkę, rabarbar obieramy i również kroimy w kostkę. Do wypiekacza wkładamy jabłka i wsypujemy połowę cukru, następnie wkładamy rabarbar i wsypujemy resztę cukru. Zamykamy pokrywę i wybieramy program 32 - dżem i nastawiamy czas 1 godzinę i 40 minut. Włączamy start i już. Po podanym czasie otwieramy pokrywę i mamy gotowy dżem. Przechowujemy w lodówce, jeżeli chcemy go dłużej przechować to od razu przekładamy gorący dżem do wyparzonych słoików i zakręcamy, ustawiamy na chwilę do góry dnem.









Dżem morelowy z wanilią

Składniki:

- 1,3 kg moreli
- 300 g cukru
- 2 łyżki cukru z wanilią
- sok z 1 cytryny

Do pojemnika wypiekacza wkładamy pokrojone morele. Dodajemy cukier i cukier waniliowy oraz wyciskamy sok z cytryny. Uruchamiamy program 32 - dżem, 2 godziny. Po tym czasie dżem przekładamy do wyparzonych słoików i zakręcamy. Ustawiamy na chwilkę do góry dnem.










W wypiekaczu do chleba przygotujemy także kompot. Wystarczy włożyć ulubione owoce, cukier i wodę, włączyć program nr 33 i uruchamiamy start. 


Kompot owocowy

Składniki:

- 400 g rabarbaru
- 4 jabłka
- sok z 1 cytryny
- 300 ml wody
- 60-80 g cukru


Rabarbar obieramy ze skórki i kroimy na kawałki. Jabłka również obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Do pojemnika wypiekacza wlewamy wodę, dodajemy owoce, sok z cytryny i cukier. Uruchamiamy program 33, czas 1,5 godziny. 
Gotowy kompot podajemy od razu lub zamykamy go w słoiczkach na zimę. 












19
Zdjęcia i przepisy są moją własnością.
Nie zgadzam się na ich kopiowanie i publikowanie bez mojej zgody. Jeżeli chcesz je wykorzystać napisz do mnie szkodzinska.marzena@gmail.com

Translate

Wydrukuj przepis

:-)

:-)

Archiwum

:-)

sprawykuchenne.pl

:-)

rondel

Jestem tutaj

Durszlak.pl

Tutaj też mnie znajdziesz

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top blogi