Follow by Email

Najnowsze posty

sobota, 30 lipca 2016

Uwielbiam ziemniaki, czy to gotowane czy pieczone, smakują zawsze. Z ich pomocą można przygotować naprawdę pyszne dania. Zebrałam dla was kilka przepisów na ziemniaki pieczone z różnymi dodatkami, zapraszam.


Pieczone ziemniaki z szynką

















































25

piątek, 29 lipca 2016


Dzisiaj na śniadanie podaje pyszne placki z serkiem mascarpone i limonką. Są takie delikatne
i wspaniale smakują z owocami. Fajnie tak usiąść z rodziną przy jednym stole, zjeść fajne śniadanie i pogadać o wszystkim i o niczym. Fanie tak bez pośpiechu spędzić ze sobą czas. Na takie śniadania możemy sobie pozwolić podczas weekendu lub urlopu, jak chodzimy do pracy nie mamy na to, aż tak wiele czasu. Takie chwile warto celebrować takim pysznym, wspólnym posiłkiem.

Przepis dodaje do akcji na fb Błyskawiczne Piątki, zapraszam i zachęcam was do dodawania swoich przepisów i korzystania.
Zostawiam wam przepis i lecę do pracy. Dziś ostatni dzień i od jutra urlop, w końcu się doczekałam. Będzie mnie teraz troszkę mniej na blogu jak i u was, ale nadrobię po urlopie. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 250 g serka mascarpone
- 150 g mąki pszennej
- 130 ml mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1-2 łyżki cukru
- szczypta soli
- 2 jajka
- 2 łyżki oleju kokosowego (lub innego) od Woj- Len
- sok z 1 limonki
- cukier puder do posypania
- dowolne owoce - u mnie maliny i borówki

Wykonanie:

Do miski wbijamy jajka i dodajemy szczyptę soli, ubijamy mikserem, dodajemy cukier, mleko i serek mascarpone, mieszamy. Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i miksujemy, aż składniki się połączą, na koniec dodajemy olej kokosowy i sok z limonki i ponownie miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię, łyżką nakładamy porcję ciasta - tak 2 łyżki wystarczą i smażymy je na małym ogniu na rumiano z dwóch stron. Placki układamy na talerzach, posypujemy cukrem pudrem
i owocami.
Smacznego.







45

środa, 27 lipca 2016

31

wtorek, 26 lipca 2016



Kochani bardzo wam dziękuje za tak liczny udział w konkursie. Przeczytałam sobie wasze zgłoszenia kilka razy, nawet czytałam je na głos mojej rodzince. Zawsze mam wielki problem
z wyborem zgłoszeń, które mają wygrać. Po burzliwych debatach wybraliśmy w końcu dwie osoby, które otrzymają książkę. 


A więc tak, książkę "Zdrowie w smaku, niezwykłe dania ze zwykłych roślin" otrzymują:

- Ewa Skórzak

- Irena Stysiał

Dziewczyny gratuluję i czekam na wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu, czekam całe 3 dni, jak się nie odezwiecie będę zmuszona wybrać inną osobę. 

Dziękuje raz jeszcze wszystkim za udział w konkursie. 
4


Właśnie skończyła robić kolejną porcję dżemu a właściwie to musu z cukinii. Ostatnio dostałam jej dużą ilość, zrobiłam już ketchup i upiekłam ciasto czekoladowe. Część zjedliśmy na bieżąco w daniach a z reszty zrobiłam właśnie dżem. Dodałam sok z cytryny i galaretki cytrynowe. Całość wyszła naprawdę pyszna, idealna na kanapki, do placków czy naleśników, do gofrów. Można także wykorzystać taki dżem do musli czy owsianki lub innych deserów, smakuje wspaniale z lodami. Koniecznie wypróbujcie ten przepis. Dżem z cukinii robimy już od lat, dodajemy tylko różne składniki, modyfikujemy co roku smaki.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 1,3 kg cukinii - waga po obraniu ze skórki i usunięciu pestek
- 2 cytryny
- 300 g cukru
- 3 galaretki cytrynowe
- 100 ml wody

Wykonanie:

Cukinię obieramy i usuwamy pestki. Kroimy ją w kostkę i wrzucamy do garnka, wlewamy wodę
i zagotowujemy, musimy mieszać, aby cukinia się nam nie przypaliła. Jak już się zagotuje to zmniejszamy gaz i gotujemy, aż będzie miękka. Ja ja zostawiłam na 40 minut, od czasu do czasu mieszałam. Następnie dodajemy cukier i gotujemy jeszcze 10 minut.

Wszystko miksujemy blenderem, dodajemy sok wyciśnięty z dwóch cytryn i galaretki cytrynowe - sam proszek. Ponownie wstawiamy na gaz i gotujemy jeszcze 20 minut, mieszamy.

Przygotowujemy sobie słoiczki i zakrętki - z porcji wyszło mi 5 takich mniejszych słoiczków jak na zdjęciu, zwiększamy gaz, aby dżem był bardzo gorący, pamiętajcie, że musicie mieszać, bo teraz dżem będzie bulgotał.

Gorący dżem przekładamy do słoików, zakręcamy i ustawiamy na kilka minut do góry dnem.
Smacznego.










40

poniedziałek, 25 lipca 2016




W ostatni weekend ponownie wybraliśmy się w Bory Tucholskie do moich rodziców, i ponownie nie mogło się obyć bez grilla. Mojemu tacie ten pomysł z wielkim grillowaniem bardzo się podoba i za każdym razem jak przyjeżdżamy to się pyta, co tym razem wkładamy na ruszt. 
A tym razem na grillu wylądowały pyszne wyroby z masarni Władysławowo Zawistowski - kaszanka biała, kaszanka toruńska, kiełbasa z czosnkiem niedźwiedzim i kiełbasa wiejska, te małe kiełbaski dołożył mój tato.



Tak jak poprzednim razem wielkim zainteresowaniem cieszyła się kiełbasa z czosnkiem niedźwiedzim, którą tym razem przygotowałam nieco inaczej. Kiełbasę wiejską po prostu nacięłam z dwóch stron i pozwoliłam jej się wolno wytapiać nad ogniem i ładnie rumienić. 



Kaszankę białą i czarną umieściłam na ruszcie i pozwoliłam jej się zagrzać. Jak już była gotowa - widać, że jest lekko zrumieniona to przełożyłam ją do miski. Wcześniej podsmażyłam na jednej patelni kilka cebul z jabłkiem a na drugiej patelni cebulkę z cukinią, oczywiście cebulkę należy lekko posolić i dodać pieprzu.
Będziemy potrzebować także folię aluminiową i banana, oraz ocet balsamiczny. Moja serdeczna koleżanka Wioleta postawiła przede mną wyzwanie - przygotowania kaszanki z bananem, brzmi bardzo egzotycznie prawda, a że ja lubię wyzwania to się go podjęłam. 
Wykorzystałam do przygotowania tej propozycji kaszankę białą, tak jak pisałam wcześniej położyłam ją na ruszcie, aby się zagrzała i zarumieniła, następnie przełożyłam ją na kawałek folii aluminiowej, dodałam łyżkę cebulki z jabłkiem, położyłam trzy plasterki banana i dodałam pół łyżeczki octu balsamicznego. Wszystko zawinęłam w zgrabny pakunek i położyłam jeszcze na 20 minut na grilla. Powiem wam, że całość mi bardzo smakowała, ale nie wszystkim, mój tato nawet nie spróbował - ale on nie lubi banana. Każdy ma swoje smaki i upodobania, ale myślę, że warto przygotować chociaż jedną sztukę z ciekawości i spróbować.
Część kaszanki zawinęłam tak samo, ale dodałam cebulkę z cukinią. Kaszankę toruńską zawinęłam z dodatkiem cebuli podsmażonej wcześniej z pieczarkami.





A tu hit imprezy - kiełbasa z czosnkiem niedźwiedzim nadziana cebulką z cukinią. Kiełbasę należy naciąć wzdłuż i położyć na ruszcie najpierw nacięciem w dół, aby się wytopiła i zarumieniła - zresztą powiem wam, że z tej kiełbasy za bardzo nie cieknie tłuszcz, ma bardzo wysoką zawartość mięsa. Jak już kiełbasa się ładnie przyrumieniła to nałożyłam do środka cebulę z pokrojoną cukinią, którą wcześniej podsmażyłam na patelni z dodatkiem soli i pieprzu. Położyłam ją ponownie na ruszt, ale już nie przekładałam jej nacięciem w dół, podpiekała się druga strona a cebula z cukinią fajnie zmiękła. 







Oczywiście nie mogło zabraknąć pieczonego chlebka na grillu. Kawałki chleba podpiekamy na ruszcie, możemy posmarować z jednej strony masłem z przyprawami, ziołami i czosnkiem. Naprawdę super smakuje.




A tak wygląda gotowa kaszanka biała z cebulą, jabłkiem, bananem i octem balsamicznym. 


A tutaj pysznie zarumieniona kiełbasa wiejska, świetnie smakuje z podpieczonym chlebem, jako dodatek musztarda lub ketchup.





Zapraszam do pysznego grillowania, dziękuje masarni Władysławowo Zawistowski za pyszne produkty na grilla.
26

niedziela, 24 lipca 2016



Jestem osobą, która mogłaby żyć na samych owocach i warzywach. Bardzo żałuję, że bogactwo, które mamy dostępne latem nie trwa cały rok. Dlatego gdy tylko pojawiają się te wspaniałe dary natury, staram się zatrzymać ich na cały rok, aż do następnego lata. 
Oczywiście tak samo jak moja babcia i mama przygotowuje przetwory, kompoty, soki, dżemy, przeciery i inne słoikowe smakołyki. To taka nasza rodzinna tradycja, która bardzo mi się podoba i której się trzymam. 

Innym sposobem jest oczywiście suszenie, ale tu głównie suszę grzyby i różnego rodzaju zioła, czasami suszę jabłka, gruszki i śliwki.

No i mrożenie, jeżeli tylko macie miejsce w zamrażalce polecam wam ten sposób przechowywania warzyw i owoców. I na tym się dzisiaj skupię i opisze, co ja mrożę i w jaki sposób.

Pietruszka i koper - zioła zbieram i drobno siekam, wkładam do woreczka lub do kubka plastikowego, który chowam do woreczka. Wkładam po prostu do zamrażalnika i już a zimą wyciągam i dodaje do dań tyle ile potrzebuje.

Natka młodej marchewki - jak marchewka jest jeszcze młoda zrywam z ogródka natkę lub przerywam po prostu marchewkę, kroję drobno nać i wkładam do woreczków, mrożę. Zimą dodaje do sosów, sałatek, zup czy bigosu. Wykorzystuję w zasadzie jak pietruszkę i koperek.

Liście selera i lubczyk - zbieram całe gałązki i wkładam do woreczka, mrożę. Dodaje w całości do zup czy sosów.

Botwinka - co roku moja mama sadzi buraczki i gdy przychodzi czas na ich przerwanie, wówczas zbieram i kroję, wkładam do woreczka i do zamrażalnika. Zimą dodaje do barszczu ukraińskiego, do ryżu, do sałatek czy innych zup.





Fasolka szparagowa i kalafior - kalafiora dzielę na małe różyczki, z fasolki odcinam końce. Wkładam osobno do garnków lub dużych misek i zalewam wrzątkiem, wystarczą 2-3 minuty
i odcedzam. Przelewam zimną wodą i układam na ściereczce, aby się wysuszyły. Następnie przekładam do woreczków i wkładam do zamrażalnika, wykorzystuje zimą do sosów, zup lub jako dodatek do obiadu.

Cukinia - jak cukinia jest młoda i ma miękką skórkę to po prostu ją wydrążam z pestek, kroję w kostkę i wkładam do woreczków i mrożę, zimą dodaje do zup czy sosów, ryżu czy makaronu z warzywami. 

Dynia - uwielbiam dynię i także ją mrożę. Obieram ją ze skórki i po prostu kroję w kawałki i wkładam do woreczków i do zamrażalnika. Dodaje do sosów czy innych dań z warzywami, lub przygotowuje zupę krem z dyni także zimą. 

Owoce - tu sprawa jest prosta, owoce myjemy, suszymy i wkładamy do woreczków i mrozimy. Ja truskawki kroję na kawałki, aby więcej się zmieściło w szufladach, śliwki kroję na pół i usuwam pestki, wiśnie mrożę zarówno w całości z pestkami na kompot jak i drylowane do ciast i deserów. Porzeczki zrywam z szypułek i wkładam do woreczków, mrożę także maliny i borówki amerykańskie. Oczywiście nie mogę tu zapomnieć o aronii, żurawinie czy jagodach - owoce myjemy, suszymy i wkładamy do woreczków. 

Jak jeszcze znajdę miejsce w zamrażalce to zdarza mi się mrozić paprykę, czasami dostaje cały jej zapas i aby się nie zmarnowała to kroję ją na kawałki i do woreczków.
Mrożę także listki mięty, super smakuje taka herbata miętowa zaparzona zimą. Mięte najlepiej włożyć do pojemnika plastikowego, wtedy listki nam się nie połamią. 

A wy mrozicie owoce i warzywa ? macie jakieś swoje ulubione, napiszcie w komentarzu jakie skarby natury mrozicie.



39

sobota, 23 lipca 2016


Już kilka razy się przymierzałam do tego ciasta, ale zawsze coś. Justynka kolejny raz mi o nim przypomniała i tym razem jest. Pyszne ciasto czekoladowe z cukinią. Wspaniale wyszło i bardzo nam smakowało. To taki murzynek w innym wydaniu. Ciasto zrobiłam, bo pojechaliśmy do rodziców w odwiedzinki, i przy okazji zabraliśmy do domu Juniora, który dwa tygodnie już szaleje u babci i dziadka. Fajnie tak, jak dziecko ma gdzie pojechać do rodziny
w wakacje i nie musi siedzieć w domu. Pogoda dopisała, więc przy okazji zrobiliśmy jeszcze grilla i cały dzień w zasadzie spędziliśmy na świeżym powietrzu. A to pyszne ciacho umilało nam czas przy kawce.


Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g cukinii
- 3 jajka
- 150 g miękkiego masła
- 150 g cukru
- 100 g gorzkiej czekolady
- 200 g mąki pszennej
- garść posiekanych drobno migdałów - ja dałam mąkę migdałową (50 g)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli

Wykonanie:

Cukinię musimy zetrzeć na tarce na dużych oczkach, dodajemy do niej szczyptę soli i odstawiamy, aby puściła sok. W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i odstawiamy, aby przestygła.

Do miski wkładamy miękkie masło i miksujemy je z cukrem, aż składniki się dobrze ze sobą połączą. Dodajemy jajka i dalej miksujemy. Następnie dodajemy rozpuszczoną czekoladę, mąkę pszenną, migdały lub mąkę migdałową, proszek do pieczenia i odciśniętą z soku cukinię, delikatnie mieszamy najpierw łyżką a potem mikserem na najmniejszych obrotach.

Blaszkę - tortownica o śr. 26 cm, smarujemy masłem i wysypujemy mąką - ja użyłam mąki migdałowej, wykładamy ciasto.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 45-55 minut. Wyciągamy i studzimy.

Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem, możemy także przygotować polewę czekoladową.
Smacznego.









50

piątek, 22 lipca 2016


Uwielbiam owsiankę i chyba to już nigdy się nie zmieni. Pamiętam, że jako dziecko jej nie znosiłam a jak mama nam ją robiła to uciekałam z krzykiem, nie wspomnę już o przedszkolnych śniadaniach. Teraz mogłabym jeść takie pyszności codziennie. Owsianka
w sumie jest bardzo łatwym i prostym danem i daje nam wiele różnych możliwości. Możemy ją przygotować jak tylko chcemy, upiec w piekarniku lub po prostu ugotować w garnku, czy przyszykować jej szybką wersję rano. Wystarczy naprawdę tylko kilka minut. Nie ma nic pyszniejszego jak takie śniadanie, dające nam radość smaku i dodające mnóstwa energii, no
i sycące na długo. Ja jak zjem owsiankę to od razu czuję się lepiej, siedząc 8 godzin w biurze przy komputerze naprawdę potrzebuję energii. Czasami zabieram porcję owsianki do pracy na drugie śniadanie, powiem wam szczerze, że mój organizm dobrze znosi takie posiłki. A wy lubicie owsianki ? Przepis dodaje do akcji na fb Błyskawiczne Piątki


Zapraszam :-)


Składniki:

- 60 g płatków owsianych
- 40 g płatków ryżowych
- 100 g maślanki
- 200 g wody
- 1 łyżeczka miodu
- 1 banan
- 100 g borówki amerykańskiej
- 1 nektarynka
- 1 łyżeczka nasion chia

Wykonanie:

Do garnka wlewamy maślankę i wodę oraz wsypujemy płatki owsiane i ryżowe. Dodajemy łyżeczkę miodu i mieszamy, zagotowujemy. Po 2-3 minutach od gotowania dodajemy połowę owoców. Gotujemy jeszcze z 3 minuty na małym ogniu, mieszamy.

Gotową owsiankę przekładamy do dwóch miseczek, dekorujemy owocami i posypujemy nasionami chia.
Smacznego.










28

środa, 20 lipca 2016


Lato, lato kolorowe lato. Uwielbiam bogactwo warzyw i owoców, którymi darzy nas ta pora roku. Dla mnie mogłaby trwać cały rok, dosłownie. Wszystko jest łatwiejsze i pyszniejsze, pełne smaku i kolorów. Dlatego codziennie wykorzystuję ten czas. Na deser zrobiłam kisiel z czereśni, pyszny i aromatyczny. Taki kisiel można zrobić z każdych owoców, jest zdrowy i lekki. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 g czereśni
- 2 łyżeczki cukru
- 400 ml wody + 150 ml do mąki
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Wykonanie:

Czereśnie drylujemy i kroimy na ćwiartki. Wrzucamy je do garnka i zalewamy wodą - 400 ml. Wsypujemy cukier i gotujemy 20 minut. Do kubka wlewamy 150 ml wody i dodajemy mąkę, mieszamy i wlewamy do czereśni, mieszamy. Gotowy kisiel przelewamy do szklaneczek - porcja dla 3 osób.
Smacznego.






29

:-)

:-)

:-)

Archiwum

:-)

sprawykuchenne.pl

Jestem tutaj

Durszlak.pl

:-)

rondel
Top blogi

Tutaj też mnie znajdziesz

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów