Follow by Email

Najnowsze posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017


Macie ochotę na słodkości bez wyrzutów sumienia, szukasz przepisów na pyszne i aromatyczne wypieki przygotowane z naturalnych składników. Jeżeli tak to zapraszam cię w głąb książki "Zdrowe desery i wypieki" Henrietty Inman. Znajdziecie tam ponad 75 przepisów na pyszne ciasta i desery, bez glutenu, bez nabiału, bez rafinowanego cukru. 
Jedzenie powinno być źródłem przyjemności i z takiego przekonania powstała ta książka. Gotowanie i dzielenie się nim z bliskimi to największa radość w życiu. Jak pisze sama autorka stosowanie pełnowartościowych składników oraz korzystanie z lokalnych i sezonowych produktów to droga do szczęścia i zdrowia. Książka powstała dla wszystkich, którzy tego potrzebują, autorka dzieliła się swoimi pomysłami na ciasta, słuchała opinii i potrzeb innych. Wiele z nas cierpi na alergię, zmaga się z różnymi dolegliwościami codziennie, szuka rozwiązań. Takie książki bardzo nam w tym pomagają, inspirują i dają możliwość nie rezygnowania z przyjemności. Zdrowe desery nie są nijakie czy bez smaku, mogą być kolorowe, pysznie wyglądają i smakują. Jedzenie nie powinno być dla nas wyrzeczeniem, trzeba zachować równowagę. 
W książce autorka opisuje zamienniki nabiału, rafinowanego cukru, produktów z glutenem, są też wskazówki szefa kuchni. Znajdziemy przepisy podstawowe na masła orzechowe, na śmietanę z orzechów, na mleka orzechowe, spody do ciasta, dżemy i mus jabłkowy. 











Kolejną częścią w książce są ciasta, torty i babeczki. Bardzo apetycznie wyglądający tort limonkowo-pistacjowy z cukinią i bazylią przekładany kremem i malinami, ciasto klementynkowe z pestkami granatu, tort kokosowo-różany z waniliowo-kokosową bitą śmietaną, rabarbarowo-pomarańczowe babeczki z polenty, czekoladowo-kasztanowe babeczki na gorąco, ciasto-risotto z kaszy jaglanej z grzybami i szałwią, Kolejny dział to muffiny, keksy i chleby. I tutaj znajdziemy mnóstwo fajnych przepisów - muffinki z amarantusa, korzenne muffinki z pasternaku, ciasto z pieczonych bananów, daktyli i orzechów pekan, ciasto figowo-morelowe czy wieloziarnisty chleb z komosą ryżową. 
Ciasta, brownie i batoniki to przepisy na małe, szybkie słodkości - lawendowe biscotti, ciasteczka z rozmarynem, delicje z masłem orzechowym, surowe krakersy ziołowe, słone batoniki z tahini.
Kolejny dział to tarty i wyborne placki - borówkowe galette, malinowo-różane tartaletki, tarta z agrestem i migdałami, tartaletki pigwowe.
Surowe desery to miętowy pudding chia z mango, mus tiramisu, krem czekoladowy czy letnia tarta owocowa. Ostatni rozdział to czekoladki, petit four i drobne przysmaki. Są przepisy na domową czekoladę, są trufle, krówki z fasoli adzuki czy popcorn w nowym wydaniu. Każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. Wszystkie desery i wypieki wyglądają bardzo apetycznie, opatrzone są pięknymi zdjęciami, które zdecydowanie zachęcają do wypróbowania przepisów. 
















Tytuł - "Zdrowe desery i wypieki"
Autor - Henrietta Inman
Twarda oprawa, ilość stron 176
Cena - 31,20 zł



10

niedziela, 23 kwietnia 2017


Przypomniały mi się ostatnio kulki owsiane, które robiła moja mama. Bardzo je lubiłyśmy a w czasach jak byłyśmy dziećmi takie kulki to był pyszny deser. Moja mama przygotowywała je ze składników wówczas dostępnych. Ja dzisiaj zamiast masła, mleka i cukru użyłam daktylów i orzechów. Takie kuleczki będą smakowały zarówno dzieciom jak i dorosłym, to taki zdrowy deser czy przekąska. Możemy takie kuleczki dać dzieciom do szkoły, zabrać ze sobą do pracy czy na wycieczkę. Ja do środka dałam jeszcze żurawinę i posiekane orzechy, można dać rodzynki czy wiórki kokosowe, nasiona chia lub jagody goji. Za oknem pochmurno i zimno, więc poprawiamy sobie humor kawką i pysznymi kuleczkami.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g płatków owsianych
- 3 łyżki płatków orkiszowych
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 garście suszonej żurawiny

- wiórki kokosowe do obtoczenia kulek
- płatki migdałów do obtoczenia kulek

Wykonanie:

Daktyle przekładamy do miski i zalewamy gorącą, przegotowaną wodą. Odstawiamy na 3 godziny lub na całą noc. Następnie wodę z daktyli odlewamy a daktyle przekładamy do kielicha miksera lub blendera. Dodajemy płatki orkiszowe, połowę posiekanych orzechów nerkowca i połowę posiekanych orzechów brazylijskich i masło orzechowe. Wszystko razem miksujemy. Składniki powinny się dobrze ze sobą połączyć, nie miksujcie ich zbyt długo. 

Zmiksowaną masę przekładamy do miski, dodajemy płatki orkiszowe, żurawinę i resztę posiekanych orzechów nerkowca i brazylijskich. Mieszamy wszystko łyżką. Formujemy za pomocą zwilżonych dłoni kulki i obtaczamy je w połamanych płatkach migdałowych (lekko je rozdrobnijcie w palcach) i w wiórkach kokosowych. Kuleczki schładzamy w lodówce.
Smacznego.

Do przygotowania kuleczek użyłam składników ze sklepu internetowego zdrowymarket24.pl. Koniecznie tam zajrzyjcie i zapoznajcie się z szeroką ofertą zdrowych produktów. 


16

sobota, 22 kwietnia 2017


Biała kiełbasa - często używamy jej tylko do żurku czy barszczu białego, no i na święta. A przecież białą kiełbasę możemy wykorzystać do rożnych dań przez cały rok. Możemy ją wrzucić na grilla, możemy upiec w piekarniku z warzywami lub ziemniakami, usmażyć na patelni z cebulką czy przygotować po prostu omlet z jej dodatkiem. Pyszny pomysł na syte śniadanie. Nam bardzo taka propozycja smakowała, dlatego spróbujcie sami jakie to jest pyszne. Życzę wam wspaniałego weekendu, pogoda co prawda nie dopisuje, u nas zimno i deszczowo, ale w domu też można miło spędzić czas z rodzinką. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 2 laski białej kiełbasy parzonej (Masarnia Zawistowski)
- 1 cebula
- 3 jajka
- sól, pieprz
- łyżka oleju

Wykonanie:

Białą kiełbasę kroimy na plasterki i podsmażamy ją na patelni, na łyżce oleju. Dodajemy pokrojoną cebulę i wszystko razem dusimy, przyprawiamy delikatnie solą i pieprzem.

Jajka wbijamy do miseczki i mieszamy je widelcem. Wlewamy na patelnię masę jajeczną i przykrywamy patelnię pokrywką. Smażymy go na małym ogniu, aby się ładnie ściął ale nie przypalił.

Omlet przekładamy na talerz i dekorujemy rukolą i rzodkiewkami.
Smacznego.


21


Jakiś czas temu pisałam wam, że dostałam zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie fotograficznym organizowanym przez Panasonic i z miłą chęcią wzięłam w nim udział. Moim zadaniem było przygotowanie przystawki, dania głównego i deseru i zrobienie zdjęć aparatem Lumix Panasonic. Efekty mogliście zobaczyć na blogu. I udało mi się wygrać warsztaty kulinarne i fotograficzne, które miały się odbyć w Olsztynie, zorganizowane przez Klub Panasonic.  I tak pewnej soboty przyjechałam w deszczu do Hotelu Przystań, gdzie po pysznym obiedzie i zapoznaniu się ze wszystkimi uczestnikami zaczęliśmy warsztaty, które prowadziła Samar Khanafer. Sam hotel wspaniały, malownicze miejsce nad jeziorem. 













No to zaczynamy. Najpierw podzieliliśmy się na grupy i każda grupa przygotowywała coś innego. Ja gotowałam razem z Olą z bloga Ola In The Kitchen. Miałyśmy przygotować spaghetti z cukinii z kolendrowym pesto oraz czekoladowo-bananowy budyń z tahini. Te dania bardzo nam przypadły do gustu i wyszły pyszne, będę musiała je powtórzyć i podzielić się nimi z wami na blogu. Samar wszystkim nam pomagała, tłumaczyła jak coś było niezrozumiałe, chodziła, próbowała. Ogólnie przygotowaliśmy jeszcze sałatkę z pieczonego buraka z marchewką, zielonym groszkiem i czerwoną kapustą, bruschettę z cytrynowym pate z białej fasoli oraz z buraczanym hummusem i zatarem, kolorowe caprese z serem labneh i sumakiem, zimną zupę miętową z migdałami, czerwony ryż i sałatkę z jarmużu z pistacjami, suszonymi morelami i migdałami, sałatkę kuskus z suszonymi wiśniami, brązową soczewicą, ogórkiem i świeżymi ziołami oraz różane trufle daktylowe i pistacjowe. Pracowaliśmy na sprzętach Panasonic, które zostały wprowadzone na rynek - blendery, wyciskarki i roboty kuchenne. Bardzo fajnie się z nimi pracowało. 
































Po wspólnym gotowaniu nadszedł czas na warsztaty fotograficzne. Każdy z nas słuchał jakie tajniki fotografii zdradzi nam prowadzący. 
I na koniec wszyscy razem usiedliśmy do wspólnej kolacji, składającej się z dań jakie przygotowaliśmy na warsztatach. Było wesoło, dość długo siedzieliśmy i rozmawialiśmy ze sobą, próbując dań i zachwycając się ich smakiem. Wszystko wyszło naprawdę pysznie. Potem każdy z nas udał się do swoich pokoi na odpoczynek, rano czekało nas jeszcze śniadanie i rozjechaliśmy się w różne strony. Ja bardzo miło spędziłam czas. 








14

piątek, 21 kwietnia 2017


Zapiekanki to sposób na szybki obiad lub danie na imprezy czy spotkania z przyjaciółmi i rodziną. Przygotowujemy składniki, wkładamy do naczynia do zapiekania i do pieca. Składniki pysznie się ze sobą łączą tworząc wspaniałe danie pełne aromatów. Taką zapiekankę zrobiłam ostatnio na prośbę męża, chciał taką warzywną bez mięsa. No to taka powstała, dodałam mrożone warzywa, ziemniaki i sos beszamel. Zamiast mrożonych warzyw możecie dać oczywiście świeże, ale o tej porze roku ja wolę mrożonki. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 1,5 kg ziemniaków
- opakowanie mrożonych warzyw - bukiet - marchewka, kalafior, brokuł (450 g)
- 200 g sera żółtego
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki mąki
- 500 ml mleka
- papryka czerowna
- pół papryki zielonej
- kawałek pora
- sól, pieprz
- szczypta chili
- gałka muszkatołowa

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy i gotujemy. Studzimy je i kroimy w grubsze plastry. Mieszankę warzyw wykładamy na patelnię i podlewamy odrobiną wody, dodajemy pokrojone w kostkę papryki i pokrojony por. Wszystko razem dusimy 10 minut. Przyprawiamy solą i pieprzem.

Naczynie do zapiekania smarujemy masłem lub olejem, układamy pokrojone ziemniaki i warzywa, mieszamy.

Przygotowujemy sos beszamel - do garnka wkładamy masło i rozpuszczamy, dodajemy mąkę i mieszamy za pomocą trzepaczki, następnie dolewamy mleko i gotujemy mieszając trzepaczką, aż sos zgęstnieje. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, chili i odrobiną gałki.

Połowę sera żółtego dodajemy do warzyw i delikatnie mieszamy, polewamy sosem i ponownie delikatnie wszystko razem mieszamy. Posypujemy resztą sera żółtego i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy 40 minut.

Gotową zapiekankę przekładamy na talerze, możemy podać także surówkę.
Smacznego.



31

czwartek, 20 kwietnia 2017


Co to właściwie jest HYGGE, bo tak naprawdę to słowo w ostatnim czasie dość często się pojawia. Hygge to duńskie słowo, oznacza styl bycia, który wprowadza ciepło i człowieczeństwo do naszych domów, szkół i miejsc pracy. To prosta i codzienna praktyka, która pomaga nam się zaangażować, dostroić do otoczenia i poczuć prawdziwą empatię i zachwyt. Hygge odzwierciedla koncepcję, według której prawdziwe bogactwo leży w tym, czym możemy się dzielić, pokazuje jakie szczęśliwe może być nasze życie, jak możemy się cieszyć z małych, codziennych spraw i wydarzeń.
To uczucie ciepła i komfortu połączone ze świadomością, że jesteśmy bezpieczni i chronieni. Skupia się na byciu a nie na posiadaniu.





Hygge to tak naprawdę uczucie, które każdy z nas zna, ale nie zawsze potrafi do końca go zdefiniować. Wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań - gdzie czujesz się najlepiej, przy kim czujesz się swobodnie, co najbardziej cię cieszy i poprawia samopoczucie, co robisz aby się zrelaksować, jakie czynności sprawiają ci przyjemność. Spędzając czas w miejscach, w których czujemy się swobodnie, z osobami, które kochamy, czytając bajki dzieciom i parząc w kuchni herbatę. Wszędzie i w każdym momencie naszego życia możemy czuć się HYGGE.

Tak jak pisze sama autorka - większość z nas goni za przyjemnością w takim pośpiechu, że przebiega obok niej...
Hygge pojawia sięwtedy, gdy oddajemy się przyjemności chwili w całej jej prostocie. Jest obecne w czynnościach, które nadają wartość i sens naszemu codziennemu życiu, sprawiając, że czujemy się swobodnie i na miejscu.





Jednym z aspektów hygge jest to, że możemy swobodnie wyrazić siebie, oprzeć się na zaufaniu i wzajemności, nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. W towarzystwie jesteśmy mile widziani i spędzamy czas ze sobą w harmonii, pokonujemy bariery i łatwo komunikujemy się z otoczeniem. Nasz dom powinien być odzwierciedleniem nas samych, powinien być pełen przedmiotów, które kochamy i z którymi wiążą się miłe wspomnienia.


Z wielką ciekawością przeczytałam zatem książkę "Księga Hygge" Louisy Thomsen Brits. I powiem wam, że się nie zawiodłam. Byłam bardzo ciekawa, czy to jest kolejna książka z serii "poradników" jak cudownie żyć, czy jednak znajdę w niej coś ciekawego dla siebie. Książka jest napisana w taki sposób, że sięga się po nią z przyjemnością. I można do niej wracać kilka razy. Ja po przeczytaniu stwierdziłam, że moje życie jest podobne do duńskiej sztuki szczęścia, otaczam się ludźmi, których kocham i darzę szacunkiem, jestem w miejscu, w którym czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Umiem znaleźć radość w najmniejszych drobiazgach, zachwycić się mijającym po drodze krzewem czy ćwierkającym wróbelkiem. I czuję się z tym dobrze. Nie możemy tylko biec i biec bez tchu, musimy się zatrzymać i spojrzeć na to co się dzieje wokół nas. Ta książka może nam pokazać, jak szukać małych radości, jak być szczęśliwym.





Tytuł - "Księga Hygge"
Wydawnictwo Helion
Autor - Louisa Thomsen Brits
Twarda oprawa, stron 192
Cena - 34,90 zł

16


Dzień dobry. Czy u was też jest tak zimno ? normalnie musiałam przeprosić moją grubszą kurtkę, bo każde wyjście z domu kończyło się marznięciem. Dobrze, że jeszcze od czasu do czasu świeci słońce, ale wiatr wieje lodowaty. Gdzie się schowała ta wiosna, bo widziałam, że w niektórych rejonach spadł śnieg i to dość sporo. Dzisiaj mam dla was przepis na pyszne kotleciki. Super smakują z zestawem surówek. W takie zimne dni mam ochotę na konkretne obiady. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 g filetu z kurczaka
- 3 czubate łyżki jogurtu naturalnego
- 3 łyżki mleka
- łyżeczka słodkiej papryki mielonej
- sól, pieprz
- bułka tarta
- olej rzepakowy do smażenia (od Woj-Len)

Wykonanie:

Filet z kurczaka kroimy na cienkie plastry i lekko je rozbijamy tłuczkiem. Do miski wkładamy jogurt, mleko, paprykę, sól, pieprz i mieszamy, Zanurzamy w takiej marynacie mięso i chowamy na noc do lodówki, lub na co najmniej 2 godziny. 

Kotlety panierujemy w bułce tartej, rozgrzewamy patelnię z olejem i smazymy kotlety na rumiano z dwóch stron. Podajemy z ryżem, ziemniakami, surówką. Tak przygotowane kotlety są bardzo soczyste.
Smacznego. 



30

wtorek, 18 kwietnia 2017


Dzień dobry. No i święta się skończyły. Mam nadzieję, że miło i rodzinnie je spędziliście. Po świątecznych smakołykach proponuje naleśniki, które po prostu je uwielbiam. Mogłabym je jeść niemal codziennie i nigdy ich nie mam dosyć. Lubię je przygotowywać na różne sposoby i z rożnymi farszami. I bardzo lubię herbaty o różnych smakach, więc postanowiłam to połączyć w jednym daniu. Naleśniki z herbatą, o bardzo fajnym smaku. Sami spróbujcie jakie są pyszne.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 250 ml mleka
- 250 ml wody (do zaparzenia herbaty)
- 4 torebki herbaty o smaku jabłkowym od Teekanne
- 2 jajka
- 350 g mąki pszennej
- łyżeczka cukru
- szczypta soli

- olej kokosowy do smażenia

- twaróg
- serek homogenizowany z wanilią lub jogurt naturalny

Wykonanie:

Zagotowujemy wodę i zalewamy herbaty, studzimy.

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z cukrem. Dodajemy mleko i wystudzoną herbatę, szczyptę soli oraz mąkę. Wszystko razem mieszamy mikserem lub trzepaczką.

Rozgrzewamy patelnię i dodajemy odrobinę oleju kokosowego. Smażymy naleśniki na rumiano z dwóch stron na średnim ogniu.

Przygotowujemy farsz - twaróg mieszamy z serkiem homogenizowanym lub jogurtem, jak jest taka potrzeba dosładzamy do smaku.

Farszem smarujemy naleśniki i składamy. Możemy dołożyć ulubione owoce.
Smacznego.



34
Zdjęcia i przepisy są moją własnością.
Nie zgadzam się na ich kopiowanie i publikowanie bez mojej zgody. Jeżeli chcesz je wykorzystać napisz do mnie szkodzinska.marzena@gmail.com

Translate

Wydrukuj przepis

:-)

:-)

Archiwum

:-)

sprawykuchenne.pl

:-)

rondel

Jestem tutaj

Durszlak.pl

Tutaj też mnie znajdziesz

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top blogi