Follow by Email

Najnowsze posty

wtorek, 17 października 2017


Kasza manna to dla mnie smak z dzieciństwa. Bardzo często moja mama robiła taką na śniadanie lub kolację a nawet czasami na obiad. Polewała ją sokiem lub owocami. Smakowała zawsze pysznie. No i ja dzisiaj wracam smakiem do tamtych lat, gdzie jako mała dziewczynka zajadałam się takimi smakołykami. Zróbcie takie śniadanie dla swoich dzieci i męża, z pewnością będą zadowoleni. To naprawdę pyszne, szybkie i łatwe danie. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 500 ml mleka
- 3 łyżeczki cukru
- 70 g kaszy manny
- maliny we własnym soku

Do garnka wlewamy mleko i dodajemy cukier. Zagotowujemy. Następnie powoli wsypujemy kaszę mannę cały czas mieszając, ja mieszam trzepaczką, aby nie powstały grudki. Gotujemy chwilkę, aż zgęstnieje.

Przekładamy do dwóch miseczek i podajemy z malinami i sokiem.





12

poniedziałek, 16 października 2017


Dzień dobry słoneczka. No i mamy poniedziałek. Za oknem typowo jesienna pogoda, świeci piękne słoneczko i jest ciepło. A jak jesień to i typowo jesienny obiad. Przygotowałam takie danie w sumie jednogarnkowe, bo wszystko razem ze sobą się piecze w naczyniu. W zasadzie możecie do takiej zapiekanki dodać wszystko co chcecie, co lubicie i co macie akurat pod ręką. Zawsze wyjdzie pysznie i kolorowo. To życzę wam wspaniałego dnia i smacznego.


Składniki:

- 1 kg buraków
- 1 kg ziemniaków
- 1 średnia cukinia
- kilka pomidorków koktajlowych
- kilka oliwek (Ole!)
- 10 ząbków czosnku konserwowego (Ole!)
- 3 marchewki
- 5 pieczarek
- pół brokuła
- sól, pieprz
- olej

Buraki przekładamy na blaszkę i pieczemy - temperatura 180 stopni czas 60 minut. Następnie obieramy ziemniaki i kroimy je w kostkę, przekładamy do miski. Dodajemy łyżkę oleju, sól i pieprz, mieszamy i dokładamy do buraków. Pieczemy jeszcze przez 30 minut. 

Cukinię kroimy w kostkę, brokuła dzielimy na małe różyczki, pieczarki kroimy w plastry, pomidorki koktajlowe kroimy na pół, pomidory suszone i oliwki kroimy na mniejsze kawałki. Ząbki czosnku kroimy w plastry.

Upieczone buraki obieramy i kroimy je w plastry, dodajemy do nich podpieczone ziemniaki, cukinię, brokuła, pieczarki, pomidory koktajlowe i suszone, oliwki i czosnek. Dodajemy sól, pieprz i sok z brzozy. Mieszamy i przekładamy do naczynia do pieczenia z pokrywką. Dodajemy jeszcze świeże zioła - u mnie bazylia i natka pietruszki, mieszamy.

Naczynie wkładamy do piekarnika, temperatura 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 45 minut pod przykryciem oraz jeszcze 15 minut bez przykrycia.

Gotowe warzywa przekładamy na talerze, możemy je podać z sosem czosnkowym lub ziołowym. Pasuje także podpieczona bagietka lub surówka. Kto lubi może dorzucić mięso.
Smacznego. 






26

niedziela, 15 października 2017


No i znowu ciasteczka, wiem wiem nudna jestem z tymi ciasteczkami, ale musicie mi wybaczyć, tak już mam. Zazwyczaj piekę je w weekend a te zrobiłam dosłownie przed chwilką i są takie pyszne, że muszę się nimi z wami podzielić. Ciacha wyszły super w smaku, lekko słodkie z nutką solonych orzechów ziemnych, które fajnie chrupią z czekoladą. Ciasteczka pewnie dzisiaj zostaną wszystkie zjedzone, bo chętnych na nie dość sporo. To ja zostawiam was z przepisem a sama biegnę do kuchni szykować obiadek, dzisiaj w planach pizza. Miłej niedzieli kochani.


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru
- 2 jajka
- 400 g mąki pszennej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 150 g solonych orzechów ziemnych
- 60 g gorzkiej czekolady


Masło wkładamy do miski i miksujemy je razem z cukrem. Jak składniki się połączą to dodajemy jajka i dalej miksujemy.
Następnie wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, orzechy i posiekaną czekoladę i wszystko mieszamy łyżką a potem ręką. Z masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego.
Kuleczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 15 minut. Upieczone ciasteczka wyciągamy
z piekarnika i zostawiamy je na blaszce, aby przestygły. Przekładamy je do pojemnika i przechowujemy zamknięte. Z podanej porcji wyszło mi 48 ciasteczek.
Smacznego.



24

sobota, 14 października 2017


Uwielbiam robić kopytka, jak tylko najdzie mnie ochota na kluski lub rodzinka chce coś pysznego na obiad, to w ciągu paru chwil są gotowe. Teraz mamy sezon na dynię, więc do kopytek dodałam dynię i twaróg, powstała taka odmiana leniwych. Do tego masło z cukrem
i cynamonem, nie ma nic pyszniejszego. Ja was zostawiam z przepisem a sama uciekam pojeździć na rowerze. Co prawda nie ma słoneczka, ale nie pada, więc trzeba wykorzystać pogodę. Miłej soboty kochani. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 300 g ziemniaków
- 200 g dyni (ja miałam piżmową)
- 170 g twarogu półtłustego
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 jajko
- 130-150 g mąki pszennej (Kłos-Pol)
- szczypta soli
- łyżka cukru

- łyżka masła
- łyżka cukru
- pół łyżeczki cynamonu

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na kawałki. Wrzucamy do garnka z wodą, dodajemy łyżeczkę soli. Dynię obieramy, usuwamy pestki i kroimy na kawałki, dodajemy do ziemniaków i gotujemy. Następnie odcedzamy i studzimy.

Wystudzone ziemniaki z dynią tłuczemy tłuczkiem, dodajemy twaróg i ponownie tłuczemy, dodajemy jajko, cukier, sól, mąkę ziemniaczaną i mąkę pszenną. Wszystko razem mieszamy najlepiej rękami.

Na stolnicę lub blat podsypany mąką wykładamy porcjami ciasto, zarabiamy raz jeszcze i rolujemy wałeczki, kroimy na kawałki.

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy łyżeczkę soli i łyżkę oleju, jak woda się zagotuje wówczas wkładamy porcjami kopytka i gotujemy na średnim ogniu, po wypłynięciu na powierzchnię około 3-4 minut. Kopytka wychodzą pyszne i bardzo delikatne. 

Po ugotowaniu układamy na talerze. Na patelni rozgrzewamy masło i wykładamy porcję kopytek, lekko je podsmażamy, dodajemy cukier i cynamon, mieszamy.
Smacznego. 






30

piątek, 13 października 2017


Dzień dobry kochani. Jak się dzisiaj macie ? mam nadzieję, że zdróweczko i dobry humor dopisuje. Zapraszam was dzisiaj na moje ulubione śniadanie, pyszne naleśniki z różnymi nadzieniami. W nocy strasznie wiało, co chwilę się budziłam a rano ciężko było mi wstać. Ale teraz pogoda się poprawiła, co prawda jeszcze wieje, ale wyszło słoneczko a na weekend zapowiadają również słońce. Będzie można wyjść na spacer lub wybrać się na przejażdżkę rowerem. Miłego dnia wam życzę. I wpadajcie na naleśniczki.

Składniki:

- 2 jajka
- 200 ml mleka
- 200 ml wody
- 100 g mąki jasnej gryczanej
- 150 g mąki pszennej
- szczypta proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 2 łyżeczki cukru
- olej kokosowy do smażenia

Do miski wbijamy jajka i mieszamy je trzepaczką lub mikserem z cukrem i szczyptą soli. Dolewamy mleko i wodę i ponownie mieszamy trzepaczką. Wsypujemy mąkę pszenną i gryczaną oraz szczyptę proszku i mieszamy, aby składniki się dobrze połączyły.

Ciasto odstawiamy na 15 minut.

Rozgrzewamy patelnię i smarujemy ją olejem kokosowym (ja biorę kawałek ręcznika papierowego, olej i rozsmarowuje po patelni, mam wtedy pewność, że patelnie będzie lekko pokryta olejem i nie użyje go zbyt dużo). Łyżką wylewam porcję ciasta i smażę naleśniki na rumiano z dwóch stron. 

Po usmażeniu wszystkich naleśników stawiam je na stole, podaje dżem, miód, twarożek, jogurt, owoce i każdy z domowników szykuje sobie nadzienie jakie chce. 
Smacznego.




15

środa, 11 października 2017


Kochani tak jak obiecałam, mam dla was jeszcze dzisiaj konkurs, w którym do wygrania jest książka Pawła Ochmana "Pyszności z roślin" od Wydawnictwa Znak. Książka jest naprawdę bardzo ciekawa i pełna pysznych przepisów na słodkości. 

Konkurs zaczyna się dzisiaj czyli 11.10.2017 r. a kończy 15.11.2017 r.

Nagrodą jest książka Pawła Ochmana "Pyszności z roślin", mamy dla was aż 3 egzemplarze.

Zadanie konkursowe jest bardzo proste - w komentarzu pod tym postem napisz jakie ciasto najczęściej przygotowujesz dla swoich bliskich. Jedna osoba może udzielić jednej odpowiedzi.

Nagrody zostaną wysłane tylko na terenie Polski.

Sponsorem nagród jest Wydawnictwo Znak. 

Zgłoszenia anonimowe powinny zawierać Imię - możesz podać także swojego maila. 

Wyniki konkursu zostaną podane w osobnym poście w ciągu 5 dni od daty zakończenia konkursu.

Po ogłoszeniu wyników będę czekała 5 dni na wasze dane adresowe wraz z numerem telefonu, jeżeli ktoś się nie zgłosi to wybierzemy kolejną osobę. Dane należy wysyłać na mojego maila szkodzinska.marzena@gmail.com

Zapraszam serdecznie wszystkich do udziału i życzę powodzenia. 

A tutaj możecie bliżej zapoznać się z książką, na blogu pojawiła się już recenzja. 

24


Dobry wieczór kochani. Dzisiaj swoją premierę ma fantastyczna książka Pawła Ochmana, autora bloga Weganon "Pyszności z roślin". I chociaż ja sama nie jestem wegankom, to ta książka bardzo mnie urzekła i bardzo mi się spodobała. Polecam ją wszystkim, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Książka jest naprawdę pięknie wydana, słodkości prezentują się na zdjęciach bardzo apetycznie, oglądając przepisy i patrząc na fotografię ma się chęć od razu biec do kuchni i tworzyć takie pyszności. A ja bardzo lubię słodkości a te są warte uwagi. Proste wypieki, desery i śniadania, bez jajek i nabiału, na każdą okazję i dla każdego. Ja sama nie znałam do tej pory bloga Pawła, on sam jest weganinem od wielu lat i to co prezentuję jest ciekawe i z pewnością będzie inspiracją dla wielu osób. Przejrzałam sobie książkę strona po stronie i muszę wam powiedzieć, że przepisy w niej zawarte są łatwe do wykonania, produkty potrzebne do wykonania słodkości dostaniecie w sklepach bez problemu, nic tylko brać się za pieczenie. 






Można bez problemu przygotować wypieki czy desery bez jajek czy nabiału. Na samym początku książki mamy do dyspozycji wstęp oraz warsztat cukiernika, gdzie znajdziemy wiele cennych informacji - czym zastąpić jajka oraz nabiał w słodkościach, jakich tłuszczów, warzyw czy owoców używać, jakiej mąki czy sprzętu nie może zabraknąć w kuchni. Książka jest podzielona na kilka części - mamy tarty, świąteczne słodkości, drobne słodkości, na poprawę humoru, słodkie śniadania, lody, tłusty czwartek, wspomnienie dzieciństwa, słodkości z dodatkiem warzyw czy z różnych stron świata. 







Co mnie urzekło w tej książce ? przede wszystkim uniwersalne przepisy, bowiem znajdziecie w niej tradycyjne wypieki takie jak mazurek, babka, blok czekoladowy,  jak i zupełnie nowe połączenia smaków jak np. lody dyniowo-piernikowe czy muffinki dyniowe z pomidorami. Czyż jaglany budyń z suszoną śliwką nie brzmi apetycznie, a kokosowe gofry zjadłabym teraz, od razu. Wiele przepisów już zaznaczyłam karteczką do wypróbowania. Znajdziecie tam również przepisy bezglutenowe co ucieszy osoby, które borykają się z tym problemem. 









Chciałabym wam polecić tą książkę, oczywiście w pierwszej kolejności weganom. I chciałabym pogratulować Pawłowi przepisów i pasji, bo czuć ją w tej książce na każdej kartce. Jest to pozycja, którą naprawdę każdy może mieć w swoich zbiorach i każdy może z niej korzystać i inspirować się do woli. A wiadomo, że słodkości wywołują na naszych twarzach uśmiech i każdy z nas może się poczuć szczęśliwy, dzięki zdrowym i pysznym deserom. 









Autor - Paweł Ochman
Wydawnictwo Znak
Twarda oprawa, stron 288
Cena - 54,90 zł

Kochani będę miała dla was aż 3 egzemplarze tej książki do wygrania w konkursie, który pojawi się na blogu jeszcze dzisiaj, zapraszam. 
9

wtorek, 10 października 2017


Kocham to żółto-pomarańczowe warzywko. Uwielbiam jak jesienią stragany uginają się pod ciężarem różnego rodzaju dyń, a jest ich całkiem sporo. Teraz mam "fazę" na dynię i buraki, jem je niemal codziennie. Robiąc puree z dyni od razu piekłam całą blachę buraków. No i piekąc dynię oczywiście odłożyłam jej zapas w całości do wykorzystania na potem, do sałatek czy po prostu do podjadania. Smak pieczonej dyni jest rewelacyjny i bardzo go lubię. A takie puree przekładam do małych pojemniczków i mrożę. A wy lubicie dynię ???


Składniki:

- dynia hokkaido (waga około 2 kg)

Dynię kroimy na części i wydrążamy środek z pestkami. Układamy ją na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego piekarnika - grzanie góra-dół, temperatura 180 stopni, czas 30 minut.

Następnie dynię wyciągamy, zostawiamy aby wystygła, obieramy i miksujemy blenderem lub rozdrabniamy widelcem. Przekładamy do pojemniczków i mrozimy lub chowamy do lodówki, jeżeli puree wykorzystamy w ciągu kilku dni. Takie puree możemy dodać do ciasta, do chleba, do placków. 
Smacznego.







31

poniedziałek, 9 października 2017


Dzień dobry słoneczka. Mam dla was dzisiaj przepis na pyszną sałatkę, którą przygotujecie dosłownie w ciągu kilka minut. Sałatka jest szybka i bardzo pyszna. Taką sałatkę zrobiłam ostatnio na spotkanie z koleżankami. Do tego podałam podpieczone bagietki i winko. Spędziliśmy wspólnie bardzo miły czas. Taką sałatkę możecie sobie przygotować na drugie śniadanie do pracy. Jestem pewna, że będzie wam smakowała. Życzę wam smacznego i cudownego poniedziałku. 


Składniki:

- opakowanie mieszanki sałat
- 2 gruszki
- 2 pomidory Lima
- 4 łyżki słonecznika
- oliwa
- sól, pieprz
- łyżka miodu
- łyżeczka masła
- 100 g sera Camembert

Na talerzu rozkładamy sałaty. Pomidory kroimy w ósemki i układamy na sałacie. Ser Camembert kroimy na kawałki i także układamy na sałacie.

Na patelnię wsypujemy nasiona słonecznika i prażymy go chwilkę, aż się zarumieni. Posypujemy słonecznikiem sałatkę. Gruszki kroimy na kawałki, na patelni rozpuszczamy masło i przekładamy pokrojone gruszki, podsmażamy chwilkę, następnie dodajemy do gruszek miód i jeszcze chwilkę podsmażamy, mieszamy. aby gruszka nam się nie przypaliła a ładnie karmelizowała.

Gruszki wykładamy na sałatkę, całość posypujemy solą i pieprzem oraz polewamy oliwą. Możemy do sałatki podać podpieczoną bagietkę. 





32

piątek, 6 października 2017


Obiecałam Juniorowi, że przygotuje mu deser czekoladowy z oreo. W pierwszej chwili chciałam zrobić muffinki, ale padło w ostateczności na ciasto czekoladowe. Oreo po prostu uwielbiam i jak mam je w zasięgu ręki to długo nie poleży. Często także przygotowuje z nimi różne słodkości, to takie moje małe uzależnienie. Ale jakieś słabości trzeba mieć. 
Jak lubicie czekoladowe słodkości to zdecydowanie wam polecam to ciasto, jest po prostu pyyyyszne i mocno czekoladowe. Naprawdę ciężko poprzestać na jednym kawałku, ręce same sięgają po kolejny kawałek. To naprawdę czysta przyjemność i bogactwo smaku czekolady. 
Miłego dnia kochani i koniecznie upieczcie takie ciacho. 


Składniki:

- 2 jajka
- 130 g cukru
- 100 ml gęstego jogurtu
- 80 ml oleju słonecznikowego (Woj-Len)
- 100 g gorzkiej czekolady
- 80 ml mleka
- 170 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 12 ciastek oreo 

- 60 g gorzkiej czekolady
- łyżka jogurtu naturalnego
- 3 łyżki mleka
- 4 ciasta oreo

Do garnka wkładamy mleko i dodajemy 50 g czekolady, rozpuszczamy. Następnie do miski wbijamy jajka i wsypujemy cukier, mieszamy wszystko trzepaczką lub mikserem. Dodajemy jogurt naturalny, olej i ponownie mieszamy. Wlewamy mleko z rozpuszczoną czekoladą, mieszamy i wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Ponownie mieszamy. 

Ciasteczka oreo (12 sztuk) kroimy na kawałki, czekoladę - 50 g także kroimy na kawałki. Dodajemy do ciasta i mieszamy. Blaszkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wykładamy do niej ciasto. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół. Wstawiamy ciasto i pieczemy 40 minut. 

W garnku rozgrzewamy 60 g czekolady, dodajemy mleko i jogurt naturalny. 4 ciasta oreo kroimy na kawałki.

Po upieczeniu ciasto wyciągamy i jeszcze ciepłe smarujemy po wierzchu polewą czekoladową i posypujemy ciasteczkami.






49
Zdjęcia i przepisy są moją własnością.
Nie zgadzam się na ich kopiowanie i publikowanie bez mojej zgody. Jeżeli chcesz je wykorzystać napisz do mnie szkodzinska.marzena@gmail.com

Translate

Wydrukuj przepis

:-)

:-)

:-)

sprawykuchenne.pl

:-)

rondel

Jestem tutaj

Durszlak.pl

Tutaj też mnie znajdziesz

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top blogi