Chleb na zakwasie z mąki pełnoziarnistej pszennej i żytniej


Kochani mam dla was kolejny chlebek z mąki pełnoziarnistej, czyli taki, który jest odpowiedni dla osób z cukrzycą, insulinoopornością i pcos. W sumie będzie dobry dla wszystkich, kto kocha domowe pieczywo i kocha takie chleby. Chleb jest dość ciężki a to za sprawą mąki pszennej typ 1850 i mąki żytniej pełnoziarnistej, ale jest pyszny i bardzo syty. Ja sobie zawsze piekę taki chlebuś a potem go porcjuję i mrożę, wyciągam kiedy potrzebuje i zawsze jest świeży. Taki chleb spokojnie wam wytrzyma ponad tydzień i się nie popsuje i naprawdę cały czas jest pyszny. To kto piecze chlebuś ze mną. 
Życzę wam miłego dnia i smacznego. 


Składniki:

zaczyn
- 4 łyżki zakwasu
- 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
- 100 g ciepłej wody

chleb
- zaczyn (pomniejszony o 4 łyżki)
- 1000 g mąki pszennej typ 1850
- 780 g mąki żytniej pełnoziarnistej
- 200 g ziaren - słonecznik, siemię lniane
- 4 łyżeczki soli
- 1600 g ciepłej wody


Zaczyn - do dużej miski wkładamy zakwas i dodajemy mąkę żytnią i wodę, mieszamy i przykrywamy ściereczką i odstawiamy na całą noc (10-12 godzin).

Rano z zaczynu odkładamy 4 łyżki do słoiczka na kolejny chleb i chowamy do lodówki.

Dodajemy do zaczynu mąkę pszenną i żytnią, ziarna, sól i wodę. Wszystko razem wyrabiamy za pomocą rąk. Przykrywamy ponownie ściereczką i odstawiamy na 4-5 godzin.

Blaszki - u mnie 3 keksówki - smarujemy lekko olejem i wykładamy ciasto, posypujemy z wierzchu ziarnami i przyklepujemy mokrymi rękami. Przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na 2-3 godziny.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni, pieczemy chleb przez 1 godzinę i 20 minut, następnie wyciągamy go z blaszki i studzimy na kratce. 





Kotlety z kaszy jaglanej z dodatkiem buraka, fasoli i groszku


Zapraszam was dzisiaj na pyszne kotlety ale w wersji bez mięsa. Powstały one przy okazji, że tak powiem czyszczenia lodówki i wyszły naprawdę pyszne. Są fajnym pomysłem na obiad, na posiłek w pracy, super smakują jako dodatek na kanapki czy jako dodatek do burgera. Do nich możecie sobie upiec ziemniaki, przygotować zestaw ulubionych surówek i już jest pełnowartościowy posiłek. Zachęcam was do robienia takich kotlecików, pokochają je nawet dzieci i możecie w nich przemycić mało co nieco. Poza tym warto jeść rożnego rodzaju kaszę, które są bardzo zdrowe. Mam nadzieję, że was przekonałam i zachęciłam tym przepisem do jedzenia takich kotletów. 
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia. 



Składniki:




- 1 jajko
- 100 g pieczonego buraka
- mała puszka zielonego groszku
- mała puszka czerwonej fasoli
- 5 łyżek płatków owsianych
- sól, pieprz
- łyżeczka słodkiej papryki
- łyżka suszonych drożdży nieaktywnych


Kaszę przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu.

Ugotowaną kaszę przekładamy do miski i odstawiamy, aby wystygła.

Buraka ścieramy na tarce na dużych oczkach.

Do kaszy dodajemy buraka, jajko, słodką paprykę, drożdże suszone, pieprz i odrobinę soli. Wrzucamy groszek i fasolę. Wszystko razem mieszamy.

Na blaszkę wykładamy papier do pieczenia i smarujemy go lekko olejem. Rękami lepimy kotlety i układamy je na blaszce - z podanych proporcji wyszło mi 10 kotletów.

Kotlety pieczemy w piekarniku, temperatura 200 stopni, grzanie góra-dół, czas 25 minut.

Takie kotleciki świetnie pasują do domowych burgerów, można je włożyć do lunch-boxa i zabrać ze sobą do pracy czy dać dziecku do szkoły, możemy je zabrać ze sobą na wycieczkę, podać z mięsem, z warzywami czy surówkami.





Placki kefirowe z mąką pełnoziarnistą


Dzień dobry kochani. Jak wam minął długi weekend. Mi bardzo przyjemnie, odpoczęłam, nadrobiłam kilka rzeczy, poleniuchowałam z książką, spędziłam miło czas z rodzinką. Szkoda tylko, że pogoda taka sobie, ale cóż zrobić - u nas za bardzo słońca nie było widać przez te dni. 
A dzisiaj czuję się troszkę jakby to był poniedziałek, szczerze mówiąc to się rozleniwiłam, ale już zbieram się w sobie i lecę z tym dniem. Jem śniadanko i lecę do pracy. A na śniadanie dzisiaj u mnie placki z kefiru i mąki pełnoziarnistej, polecam wam takie placki bo wyszły pyszne. Możecie je także zrobić w wersji z mąką pszenną zwykłą, ja serwuję taką zdrowszą wersję.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 320 g kefiru
- 4 jajka
- 4 łyżeczki erytrytolu
- 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej typ 1850
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- olej do smażenia


Do miski wbijamy jajka i miksujemy je na puch z erytrytolem. Dodajemy kefir i ponownie miksujemy. Wsypujemy mąkę oraz proszek do pieczenia, miksujemy żeby składniki się dobrze połączyły.

Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju. Za pomocą łyżki nakładamy porcję ciasta i smażymy placki na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron.

Gotowe placki podajemy z owocami lub jogurtem. 





Rogaliki z marmoladą


Dzień dobry kochani. Oj jaki dzisiaj jest fajny poniedziałek, takie dni wolne szczególnie lubię. Taki dodatkowy bonus w tygodniu. Dzisiaj jest dla nas szczególne święto Dzień Niepodległości no i królują rogale marcińskie, ja kupiłam takie bydgoskie - z białym makiem, są pyszne i kupuje je co roku. Ale szybko je zjedliśmy, więc upiekłam jeszcze rogale z marmoladą z takiego starego przepisu. Do kawki więc jest coś słodkiego.
A jaki plan na dzisiaj - chleb już rośnie w blaszce, obiad gotowy na dwa dni, słodkości są więc teraz tylko odpoczynek. Pogoda nie za fajna, więc kocyk i książka idą w ruch. Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia i odpoczynku. 


Składniki:

- 750 g mąki pszennej
- 2 jajka
- 300 g masła
- 70 g drożdży
- łyżka dowolnej nalewki lub wódki
- 2 łyżki cukru
- 80 g mleka
- marmolada
- cukier puder


Do miski wsypujemy mąkę i dodajemy rozbełtane jajka.

Drożdże rozkruszamy do miseczki i dodajemy cukier, mieszamy i odstawiamy na chwilkę, aby się rozpuściły.

Masło roztapiamy, chwilkę studzimy, dolewamy do niego mleko. Do miski z mąkę wlewamy drożdże i mieszamy, następnie wlewamy przestudzone masło z mlekiem. Dodajemy nalewkę lub wódkę. Wyrabiamy ciasto przez chwilkę, aż składniki się dobrze połączą.

Przykrywamy miskę ściereczką i zostawiamy ciasto do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godzin.

Ciasto dzielimy na cztery części. Rozwałkowujemy każdą z nich na podsypanej mąką stolnicy lub blacie na okrągły placek. Dzielimy go na części - u mnie 12. Na każdą z nich nakładamy porcję marmolady i zawijamy rogaliki. Układamy ja na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, pieczemy rogaliki do zarumieniania - około 25 minut.

Upieczone rogaliki przekładamy na kratkę, aby przestygły, posypujemy cukrem pudrem.
Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.







Chleb z kaszy gryczanej niski indeks glikemiczny


Robiłam ten chlebek już wiele razy i byłam pewna, że wam go już pokazywałam na blogu, jednak jak zaczęłam przeglądać stwierdziłam, że nie. Więc wam go pokazuje i polecam bo jest naprawdę pyszny. Przepis znalazłam kiedyś na instagramie u Aurelii @zajrzyj_mi_w_talerz. Jego największą zaletą jest to, że mogą go jeść osoby z insulinoopornością, pcos czy cukrzycą. I niech was nie zniechęca to, że jest zrobiony z kaszy gryczanej, zaufajcie mi, wychodzi naprawdę pyszny i warto sobie go upiec. Ja piekę domowe chleby już od dawna i to różne. Inne dla siebie i inne dla mojej rodzinki, nie oznacza to, że raz na jakiś czas nie skuszę się na kawałek chleba z mąki pszennej zwykłej, bo zjem i nie robię z tego problemu. Ale staram się zawsze mieć swój chleb i to ten dozwolony. Piekę trzy blaszki za jednym razem, dzielę go na porcję i mrożę na potem, to jest dla nas naprawdę super rozwiązanie. Naprawdę polecam wa ten chlebek, spróbujcie konieczne.  

Składniki:

- 500 g kaszy gryczanej niepalonej
- łyżka soku z ogórków kiszonych lub octu jabłkowego
- 4 łyżki siemienia lnianego
- 4 łyżki słonecznika
- 2 łyżeczki soli himalajskiej
- łyżka sezamu do posypania chleba

Kaszę gryczaną zalewamy wodą, tak aby ją przykryła i dodajemy sok z ogórków lub ocet. Odstawiamy kaszę na 24 godziny. W między czasie musimy wodę dolać, bo kasza będzie pęczniała i ją wchłonie. Po upływie 24 godzin nadmiar wody odlewamy - zostawiamy tak pół cm wody nad kaszą i miksujemy wszystko blenderem. 

Dodajemy sól, słonecznik i siemię lniane, mieszamy łyżką.

Keksówkę (40 cm) wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 8-12 godzin. 

Po upływie czasu wstawiamy blaszkę do piekarnika, włączamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy chleb przez godzinę, grzanie góra-dół. Po godzinie wyciągamy chleb z piekarnika i wyciągamy go z blaszki i delikatnie zdejmujemy papier. Wstawiamy jeszcze chleb na 20 minut, ja na koniec włączyłam na 5 minut funkcję termoobiegu. 

Chleb studzimy na kratce. Chleb jest naprawdę bardzo pyszny. 



Kopytka bez jajka


Jakiś czas temu Angelika @mamagerka pokazywała, że robi kopytka bez jajek i robi takie od dawna. Ja zawsze dodawałam do kopytek jajka, tak robiła moja babcia i mama. Ale ja lubię próbować nowe rzeczy i próbować nowe przepisy, czasami przysyłacie mi nawet przepisy do wypróbowania - co mnie bardzo cieszy. No to sobie spróbowałam i powiem wam, że wyszły pyszne, takie mięciutkie i fajnie się z nimi pracowało, bez problemów. No to co robimy kopytka tylko z trzech składników, próbujcie, ja naprawdę polecam. 
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- 750 g ugotowanych ziemniaków 
- 70 g mąki pszennej 
- 70 g mąki ziemniaczanej


Ziemniaki po ugotowaniu od razu tłuczemy tłuczkiem i studzimy. Dodajemy mąkę pszenną i ziemniaczaną i wyrabiamy chwilkę ciasto. 

Przekładamy na blat lub stolnicę podsypaną mąką. Dzielimy na kilka części i formujemy wałeczki, które lekko spłaszczamy. Kroimy na kawałki. 

Zagotowujemy w dużym garnku wodę, dodajemy łyżeczkę soli i łyżkę oleju. Wrzucamy porcjami kopytka i gotujemy około 5 minut od wypłynięcia na średnim gazie. 

Podajemy z czym lubimy. U mnie gulasz z burakami. 



Placki owsiane z bananem


Dzień dobry w poniedziałek. Mam nadzieję, że długi weekend spędziliście miło i spokojnie, w rodzinnym gronie, no i odpoczęliście. Ja naładowałam bateryjki na cały tydzień a przed nami znowu długi weekend, więc bardzo się cieszę. Zapraszam was dzisiaj na pyszne i zdrowe placki. Możecie je podać na śniadanie lub na obiad, zabrać do pracy na drugie śniadanie lub dać dzieciom do szkoły. Są naprawdę rewelacyjne w smaku i jestem pewna, że jak je raz przygotujecie to będziecie je często powtarzać. Oczywiście możecie dać inną mąkę niż pszenna, może być orkiszowa, może być pełnoziarnista. Spróbujcie koniecznie takiej wersji placków na pyszne i zdrowe śniadanie. Zapraszam i życzę fajnego poniedziałku. 



Składniki:

- 2 jajka
- 2 banany
- 200 ml mleka
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g mąki pszennej
- 100 g płatków owsianych
- 3 łyżki nasion chia


Do miski wbijamy jajka i mieszamy trzepaczką lub mikserem. Banany rozdrabniamy widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków i dodajemy je do jajek. Następnie dolewamy mleko, wsypujemy proszek do pieczenia, mąkę, płatki owsiane i ponownie mieszamy. Następnie dodajemy nasiona chia. Mieszamy i odstawiamy ciasto na 20 minut. 

Rozgrzewamy patelnię. Dodajemy odrobinę oleju kokosowego i łyżką nakładamy porcję ciasta, formujemy na kształt placków. Smażymy na małym ogniu, na rumiano z dwóch stron.

Placki podajemy z jogurtem, owocami, miodem, dodajcie co lubicie. Takie placki możecie sobie zabrać do pracy na drugie śniadanie lub dać dzieciom do szkoły.
Smacznego. 

W przypadku osób z insulinoopornością, PCOS czy cukrzycą używamy mąki pszennej typ 1850. 



Ciasto czekoladowe


Jesień, za oknem szaro-buro i zimno a na dodatek leje deszcz.  I w takie dni mam straszną chęć na coś pysznego, słodkiego i czekoladowego. Coś takiego jak brownie. Przejrzałam szafki co mam i powstało takie ciacho, pełne czekolady i obłędne w smaku. Ja dodałam erytrytol bo walczę z insulinoopornością, ale wy możecie dać zwykły cukier. Ciasto upieczone - siadam z kawką i odpoczywam. Już po jednym kęsie pojawia się uśmiech na twarzy i wiem, że tego było mi trzeba, to ciasto to mój umilacz na dzisiejszy dzień. Zapraszam na kawałek. 


Składniki:

- 170 ml napoju ryżowego lub mleka
- 50 ml oleju 
- 2 jajka
- 220 g mąki orkiszowej jasnej
- 50 g kakao
- łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 150 g erytrytolu lub zwykłego cukru
- 100 g czekolady mlecznej lub gorzkiej plus 20 g czekolady gorzkiej na wierzch 


Do miski wbijamy jajka i ubijamy je z erytrytolem na puszystą masę. Wlewamy napój ryżowy lub mleko i ponownie miksujemy. Wlewamy olej, wsypujemy mąkę, proszek, szczyptę soli i kakao. Miksujemy wszystko, aby składniki się dobrze ze sobą połączyły. 

Czekoladę siekamy na mniejsze kawałki. 100 g wrzucamy do ciasta i mieszamy łyżką. Masę wylewamy do wysmarowanej olejem i posypanej mąką blaszki i posypujemy po wierzchu czekoladą (pozostałe 20 g). 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, ciasto pieczemy przez 50 minut.