Bułki angielskie muffiny


Jak zobaczyłam te bułeczki to musiałam je zrobić. Zainteresował mnie sposób ich przygotowania a także to, że można je także usmażyć na patelni - ja upiekłam w piekarniku, ale następnym razem spróbuję właśnie je usmażyć na patelni. Robi je się naprawdę szybko i są łatwe, pyszne i długo utrzymują swoją świeżość. Takie idealne bułeczki na śniadanie. Koniecznie spróbujcie bo warto. Pozdrawiam cieplutko i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 500 g mąki pszennej chlebowej typ 750 (lub zwykłej pszennej 550)
- 8 g suszonych drożdży
- 2 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 320 ml ciepłego mleka
- 50 ml oleju
- 2 łyżki kaszy manny


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy drożdże, cukier i sól. Wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i olej. Wyrabiamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. 

Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy bułki na 1,5 godziny do wyrośnięcia. 

Następnie wykładamy ciasto na blat podsypany mąką i rozwałkowujemy na placek o grubości 1 cm. 

Szklanką wykrawamy koła i obtaczamy je z dwóch stron w kaszy. 

Układamy bułeczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 30 minut. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220 stopni, grzanie góra- dół i pieczemy 15-20 minut, aż się ładnie zarumienią.

 Upieczone bułki studzimy na kratce. 





Marchewka z miodem i imbirem


Dzień dobry kochani. Mam dzisiaj dla was super przepis na marchewki. Jakiś czas temu byłam ze znajomymi w restauracji i jadłam takie marchewki podane razem z ziemniakami i polędwiczkami. Tak bardzo mi smakowały, że postanowiłam je odtworzyć w domu. Składnikiem, który robi całą robotę jest imbir i miód. Te składniki sprawiają, że marchewki mają bardzo fajny smak. 
Marchewkę możesz upiec w piekarniku lub ugotować. Ja zdecydowanie wolę pieczoną marchewkę, piekę ją około 25 minut w temperaturze 200 stopni. 

Koniecznie spróbujcie, mówię wam są przepyszne. 


Składniki:

- 500 g marchewek
- kawałek imbiru
- łyżka miodu
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz
- łyżeczka suszonej bazylii


Marchewki obieramy. Możemy je ugotować lub upiec w piekarniku. 

Ugotowane lub upieczone marchewki odkładamy. 

Rozgrzewamy patelnię. Wkładamy masło i rozpuszczamy go. Dodajemy pokrojony imbir na plasterki i chwilkę podgrzewamy na małym ogniu, uważajcie aby nie był on zbyt duży bo masło zacznie nam się przypalać. Dodajemy miód i mieszamy. 

Na patelnię przekładamy marchewki i wszystko razem mieszamy, chwilkę podgrzewamy. Przyprawiamy jeszcze solą i pieprzem i suszoną bazylią.

Jeżeli lubisz smak imbiru i chcesz, aby marchewki były bardziej wyraziste w smaku to możesz zetrzeć kawałek imbiru (łyżeczka wystarczy) i dodać razem z kawałkami do masła. 

To bardzo fajny dodatek do obiadu zamiast surówki. 





Pesto z liści rzodkiewki i bazylii


Robiliście kiedyś pesto z liści rzodkiewki i bazylii ? jeżeli nie to koniecznie zróbcie. Teraz jak mamy rzodkiewkę prosto z ziemi warto wykorzystać jej listki. Takie pesto jest przepyszne. Ja je wykorzystuję jako smarowidło do kanapek. Przygotowuje z pesto makaron, dodaje do pieczonych warzyw, do kotletów czy mięs. A nawet smaruje nim naleśniki. Jest naprawdę wiele zastosowań. Polecam bo naprawdę warto. 


Składniki:

- pęczek bazylii
- duży pęczek liści rzodkiewki 
- 1-2 łyżki oleju lub oliwy
- 1-2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- 3 łyżki płatków migdałów

Do naczynia miksującego wkładamy liście rzodkiewki i bazylii. Ja akurat miałam liście od kolegi, który ma własną rzodkiewkę w swoim ogródku, tak więc takie liście są najlepsze z domowej uprawy. 
Dodajemy olej (na początku dodaj jedną łyżkę a potem w razie potrzeby dodać drugą, ilość zależy także od tego jaką konsystencję chcesz uzyskać - rzadszą czy gęściejszą a także od ilość liści). 

Dodajemy czosnek (ilość zależy od wielkości ząbków i twoich upodobań smakowych), dodajemy sól i pieprz, płatki migdałów (możesz dać inne orzechy) i wszystko razem miksujemy - ja miksuje blenderem z pojemnikiem z nożami. 

Takie pesto wykorzystuje do smarowania kanapek, do makaronu czy ryżu a także do pieczonych warzyw czy ziemniaków.





Jagodzianki z kruszonką i lukrem


Jagodzianki, pyszne jagodzianki. W sezonie letnim pozycja obowiązkowa. My je uwielbiamy i jak je robię to od razu z dwóch porcji, aby się najeść do syta. Zawsze się znajdzie duża liczba chętnych na takie pyszności. A wy już robiliście w tym roku jagodzianki ? jeżeli nie to koniecznie zróbcie. 
Przepis na jagodzianki wykorzystuję także do robienia bułeczek na słodko, nadziewam je dżemem lub serem czy budyniem. Polecam bo ciasto jest łatwe i każdy sobie z nim poradzi bez problemu a smakują rewelacyjnie. To co - kto robi jagodzianki razem ze mną. 


Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 40 g świeżych drożdży
- 2 jajka + żółtko
- 100 g cukru
- 250 ml ciepłego mleka
- 100 g masła


nadzienie
- 350 g jagód
- 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki cukru pudru


kruszonka
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 40 g mąki pszennej


lukier
- sok z połowy cytryny
- cukier puder


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuje je łyżeczką cukru, odstawiam na chwilkę, aby się zrobiły płynne.


Do miski wsypuję mąkę, resztę cukru, rozbełtane jajka. W garnku roztapiam masło i wlewam do niego mleko, mieszam i dodaję do mąki. Wlewam drożdże. Wszystko razem wyrabiam za pomocą rąk lub mikserem z hakiem. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 1,5-2 godziny.


Przygotowuję kruszonkę - masło rozcieram z cukrem i mąką, aż składniki się dobrze połączą.
Jagody przed samym użyciem mieszam z mąką ziemniaczaną i cukrem pudrem.


Gdy ciasto już wyrośnie to dzielę go na 15-17 kulek. Każdą z nich rozpłaszczam na placek i nakładam po około 3 łyżeczki jagód, sklejam jak pierogi i formuję bułeczki. Układam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia skleceniem na blaszkę. 


Smaruje rozbełtanym białkiem i posypuje kruszonką. Zostawiam je jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, grzanie góra-dół. Bułki piekę 25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone bułki wyciągam z piekarnika i układam na kratce aby przestygły.


Sok z cytryny mieszam z cukrem pudrem i polewam jagodzianki. 






Karpatka z kremem budyniowym kawowym


Korzystając z wolnego czasu, no dobra wolnego czasu mam zawsze zbyt mało, ale jestem akurat na urlopie i powiedzmy, że te dwie-trzy godzinki więcej mogę poświęcić na coś co odkładałam w czasie od zawsze. Na porządki w laptopie ze zdjęciami i na przygotowanie do opublikowania wielu, oj naprawdę wielu przepisów, które robiłam już jakiś czas temu. Tak więc będę wam tu co jakiś czas wrzucała takie zaległe perełki, będę je wplatała pomiędzy te nowe, które cały czas tworzę. No bo przecież kiedyś trzeba w końcu zrobić z tym porządek i te przepisy muszą ujrzeć światło dzienne. Tak więc na pierwszy ogień idzie karpatka, pyszna z kremem kawowym, ach ten smak. Mówię wam cudo. Ja bardzo lubię ciasta z kremem, zresztą mój mąż też ! I to bardzo !!!
Mam nadzieję, że i wam przepis przypadnie do gustu i będzie wam smakowało.

Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 




Składniki:

- 250 ml wody
- 170 g mąki pszennej
- 5 jajek
- 125 g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 l mleka
- 2 budynie waniliowe
- 200 g masła
- 150 g cukru
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

- 100 g czekolady mlecznej
- 2 łyżki mleka
- garść płatków migdałów

Do garnka wlewamy wodę i dodajemy masło, podgrzewamy. Woda z masłem musi się zagotować, następnie wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i energicznie mieszamy, aby nie powstały grudki. Ciasto studzimy. Jak już będzie zimne, wówczas miksujemy je dodając stopniowo po 1 jajku. Blaszkę (ja użyłam tej dużej z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia i rozprowadzamy na całej powierzchni ciasto. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 25 minut, grzanie góra-dół. Po upieczeniu ciasto wyciągamy, aby wystygło.

Krem - do garnka wlewamy 750 ml mleka i cukier i podgrzewamy. Następnie dodajemy masło i kawę i gotujemy, aż składniki się rozpuszczą.
W pozostałych 250 ml mleka rozpuszczamy budynie, dodajemy jajko i mąkę pszenną i ziemniaczaną i dokładnie wszystko mieszamy, najlepiej trzepaczką. Masę przelewamy do mleka i gotujemy mieszając, aż powstanie budyń. Budyń musimy wystudzić. 

Karpatkę dzielimy na pół, ja jedną część przełożyłam do naczynia żaroodpornego. Wykładamy krem i przykrywamy drugą częścią ciasta. 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy 2 łyżki mleka i polewamy ciasto po wierzchu. Posypujemy płatkami migdałów. Karpatkę schładzamy w lodówce.

Smacznego.




Bułki twarogowe z malinami bułeczki fit z dużą ilością białka


Dzień dobry kochani. Mam dla was dzisiaj coś pysznego co możecie sobie zjeść jako deser do kawki a także na śniadanie czy inny posiłek. Bułki twarogowe w wersji fit, można je jeść bez wyrzutów sumienia. No i mają sporo białka w jednej porcji - 16 g i 180 kcal - a z podanych składników wychodzi pięć bułeczek. Koniecznie spróbujcie bo są naprawdę pyszne. A robi się je błyskawicznie, dosłownie kilka minut i już są. A smak rewelacyjny. Ja ostatnio kombinuje z przepisami i będą się pojawiać na blogu nowe, fajne pomysły. A tych w mojej głowie jest naprawdę sporo i wiele przepisów czeka w kolejce do opublikowania a ciągle robię coś nowego. 
Życzę wam cudownego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 1 jajko
- 3 łyżki erytrytolu
- 50 g mąki migdałowej
- 30 g odżywki białkowej
- 20 g budyniu waniliowego (proszek)
- 130 g malin
- 2 łyżki wiórek kokosowych

Do miski wkładamy twaróg i wbijamy jajko, dodajemy erytrytol i miksujemy blenderem na gładką masę. 

Wsypujemy mąkę migdałową, budyń i odżywkę białkową. Mieszamy łyżką. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki nakładamy ciasto tworząc pięć bułek. 

Pośrodku każdej z nich robimy małe wgłębienie i wkładamy tam maliny. Posypujemy bułki wiórkami. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, bułeczki pieczemy przez 30 minut. 

Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i odstawiamy bułki, aby wystygły.





Zapiekanka z kurczaka i warzyw


Dzień dobry kochani. Ostatnio zrobiłam na obiad taką fajną i szybką zapiekankę z mięsa drobiowego i warzyw. Powiem wam, że wyszła taka dobra, że w ten weekend robię znowu powtórkę. W zasadzie do takiej zapiekanki można dać wszystko, ja akurat miałam pieczarki, cukinię i paprykę. Ale mogą to być jakieś mrożone warzywa nawet, fasolka, kalafior czy brokuł. Można dodać marchewkę i groszek, kukurydzę czy nawet ogórki konserwowe. Koniecznie spróbujcie takiej wersji. Jestem pewna, że wam zasmakuje. Pozdrawiam i życzę miłego dnia i smacznego. 


Składniki:


- 500 g filetu z kurczaka

- sól, pieprz

- słodka papryka i czosnek granulowany

- czosnek niedźwiedzi i suszona bazylia

- pół cukinii
- 400 g pieczarek
- pół papryki żółtej i czerwonej
- łyżka oleju
- suszony tymianek
- 200 g sera żółtego


Filet z kurczaka kroimy na cienkie plastry i wkładamy do miski. Dodajemy olej i przyprawy - sól, pieprz, czosnek granulowany, słodką paprykę, czosnek niedźwiedzi i bazylię. Mieszamy i układamy mięso w naczyniu żaroodpornym. 


Pieczarki kroimy na plasterki i podsmażamy na patelni.

Na wierzch mięsa układamy podsmażone pieczarki, plastry cukinii i pokrojone papryki. 

Posypujemy jeszcze suszonym tymiankiem i solą. 

Zapiekamy w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 25 minut. 

Następnie wyciągamy naczynie i odlewamy nadmiar wody z warzyw (zostawcie odrobinkę na dnie). 

Posypujemy startym żółtym serem i pieczemy jeszcze 10 minut. 

Podajemy z pieczonymi ziemniakami, samą, z ryżem czy makaronem, z surówkami. 






Spłaszczone ziemniaki pieczone w piekarniku


Czy wy też tak jak ja kochacie ziemniaki. Ja je uwielbiam, zresztą moja rodzinka także. Ostatnio wpadły mi w oko takie ziemniaczki i postanowiłam je wypróbować. Powiem wam, że są przepyszne i polecam je wam, zróbcie dla rodzinki, jestem pewna, że będą wam smakowały. Takie ziemniaki sprawdzą się na imprezce czy na grillu. Są przepyszne podane z sosem czosnkowym lub tzatzyki. Do takich ziemniaków możecie podać surówkę, kotlety, czy zapiekane warzywa, pasują dosłownie do wszystkiego. 
Pozdrawiam was i życzę miłego wieczorku i weekendu. Ma być ładna pogoda, więc trzeba korzystać.  


Składniki:

- 1,5 kg młodych niewielkich ziemniaków
- 2 łyżki oliwy
- sól, pieprz
- przyprawa do ziemniaków
- suszony tymianek


Ziemniaki myjemy i gotujemy je na parze. Możecie także je ugotować w garnku, ale trzeba uważać, aby tych ziemniaków nie rozgotować - gotujemy je prawie do miękkości i odstawiamy, aby wystygły.

Następnie dodajemy oliwę i mieszamy, aby dokładnie pokryła ziemniaki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Każdego ziemniaka lekko spłaszczamy tłuczkiem do ziemniaków i posypujemy przyprawami.  

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 20 minut, grzanie góra-dół, następnie włączamy funkcję termoobiegu i pieczemy jeszcze około 15 minut, aż się ładnie zarumienią.

Upieczone ziemniaki możemy po wyjęciu z piekarnika posypać jeszcze startym parmezanem lub serem grana padano. 

A tu macie inne fajne przepisy na ziemniaki:






Chleb 100 % żytni na zakwasie


Dzień dobry słoneczka. Tak jak wam obiecałam jest chleb żytni na zakwasie żytnim. Ja już go piekłam wiele razy, ale zawsze go robię na oko. Tym razem spisałam dokładnie składniki i dzielę się z wami przepisem. Koniecznie upieczcie bo taki chlebuś jest naprawdę pyszny. Nie zrażajcie się jeżeli na początku coś wam nie wychodzi, pamiętajcie, że chleb wymaga czasu i miłości jak ja to mówię i musicie mieć dokarmiony zakwas, aby chleb miał siłę urosnąć. Może się zdarzyć, że ciasto będzie wyrastało dłużej, to zależy od temperatury, teraz rośnie szybko bo jest ciepło, ale jesienią może wymagać dłuższego czasu. Można także wstawić chleb, aby wyrósł do piekarnika nagrzanego do 50 stopni. Zapraszam was do pieczenia i życzę smacznego. 


Składniki:

zaczyn
- 4 łyżki zakwasu
- 200 g mąki żytniej typ 720
- 200 ml ciepłej wody

ciasto
- 400 g mąki żytniej typ 720
- 140 g mąki żytniej pełnoziarnistej
- 450 ml ciepłej wody
- 1,5 łyżeczki soli
- 30 g słonecznika + garść do posypania chleba
- 40 g siemienia lnianego


Do miski wkładamy zakwas i dodajemy mąkę i ciepłą wodę. Mieszamy. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 12-14 godzin, ja zostawiam na noc. 

Na drugi dzień dodajemy mąkę żytnią typ 720 oraz pełnoziarnistą, wodę, sól, słonecznik i siemię lniane. Wyrabiamy ciasto za pomocą rąk lub miksera z hakiem. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 4-6 godzin. 

Blaszkę keksówkę (30 cm) smarujemy olejem i wykładamy ciasto, wyrównujemy i posypujemy słonecznikiem. Uklepujemy delikatnie za pomocą zmoczonych w wodzie dłoni i zostawiamy ponownie do wyrośnięcia, przykrywamy ściereczką. Chleb wyrasta około 2 godzin. 

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, pieczemy chleb przez 1 godzinę i 20 minut.

Upieczony chleb wyciągamy z blaszki i układamy na kratce. Zostawiamy go do wystudzenia. 





Sałatka z fetą i pomidorkami


Chodziła za mną jakaś fajna sałatka. Przejrzałam to co miałam w kuchni i wykombinowałam takie smaki. Powiem wam, że ja uwielbiam sałatki i dość często one u mnie goszczą. Mam to szczęście, że moja rodzinka także lubi warzywa, więc mam tu pole do popisu. Taką sałatkę możecie podać na śniadanie, kolację, zabrać ze sobą do pracy lub zrobić jako dodatek do obiadu. Pysznie, zdrowo i kolorowo. Polecam i życzę wam smacznego. 


Składniki:

- różne rodzaje sałat - rukola, roszponka, sałata lodowa, endywia, radicchio
- kilka oliwek
- świeża bazylia
- ser feta - 100 g
- kilka pomidorków koktajlowych
- 2 łyżki oleju rydzowego
- sól, pieprz
- pół łyżeczki musztardy
- pół łyżeczki miodu


Do miski wkładamy sałaty, użyjcie takie jakie lubicie najbardziej. Dodajemy pokrojone pomidorki i ser feta, układamy oliwki. 

Do moździerza wlewamy olej, sól, pieprz, musztardę i miód i kilka listków świeżej bazylii. Wszystko razem rozgniatamy, mieszamy. Tak powstałym sosem polewamy sałatkę. 






Kopytka z cebulką i kiełbasą


Czy wy też tak bardzo lubicie kopytka ? my je uwielbiamy i przygotowuje je na różne sposoby. Często do ciasta dodaje dodatki, aby te zwykłe kopytka stały się niezwykłe. Robiłam już różne wersje i ciągle z nimi kombinuje. Dzisiaj mam dla was takie tradycyjne kopytka, ale podane inaczej bo z podsmażoną kiełbasą i cebulką. Smakują rewelacyjnie i koniecznie zróbcie dla rodzinki taki obiad. Jestem pewna, że będą zachwyceni. Życzę wam cudownej niedzieli, dużo słoneczka i uśmiechu. 



Składniki:

- 800 g ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 150-200 g mąki pszennej typ 500
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 cebule
- 300 g dobrej kiełbasy


Ziemniaki przekładamy do miski i dodajemy jajko. Wszystko razem tłuczemy tłuczkiem, dodajemy mąkę ziemniaczaną i pszenną. Najpierw dodajcie 150 g mąki, potem w razie potrzeby jej dosypcie więcej, ilość mąki zależy od tego jakie mamy ziemniaki. Wszystko razem mieszamy za pomocą rąk. 

Gotową masę dzielimy na części, z każdej z nich robimy rulon na podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Kroimy na kawałki. 

W dużym garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli i łyżką oleju, porcjami wkładamy kopytka i gotujemy od momentu wypłynięcia 3-4 minuty. Wyławiamy łyżką cedzakową kopytka na talerze. 

Cebulkę kroimy w kostkę, tak samo kiełbasę. Podsmażamy najpierw kiełbasę, odkładamy ją do miseczki a potem dusimy cebulkę i dodajemy do kiełbasy. 

Na tej samej patelni podsmażamy kopytka, dodajemy kiełbasę z cebulą, mieszamy i  przekładamy je na talerze. Posypujemy szczypiorkiem. 





Mini placki z truskawkami i bananem


Tak mi się spodobały te malutkie placuszki, że ostatnio robię je bardzo często. To nic, że trzeba troszkę dłużej stać i je smażyć, w takiej wersji bardzo mi się podobają i bardzo mi smakują. 
Usmażyłam placki i podałam je z truskawkami, bananem, masłem orzechowym i startą gorzką czekoladą. Jak dla mnie śniadanie idealne. Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego piątku, już za kilka godzin zaczynamy weekend. 


Składniki:

- 2 jajka
- 20 g erytrytolu lub cukru
- 200 ml kefiru
- 100 ml napoju ryżowego lub mleka
- 200 g mąki pszennej typ 500
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka oleju
dodatki
- truskawki
- banan
- masło orzechowe
- gorzka czekolada


Do misy miksera wbijamy jajka i miksujemy je na puch z erytrytolem lub cukrem. 

Dodajemy kefir, napój ryżowy oraz olej i dalej miksujemy. 

Wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, ponownie miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię. Za pomocą łyżeczki nakładamy porcje ciasta tworząc małe placuszki, ja dawałam jedną łyżeczkę ciasta. Smażymy placki na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron.

Gotowe placki układamy na talerzach naprzemiennie z pokrojonymi truskawkami, bananem i masłem orzechowym. Posypujemy startą czekoladą. 





Domowe rogale śniadaniowe


Nie wiem jak wy, ale my uwielbiamy domowe pieczywo. Uwielbiamy także drożdżowe wypieki. Ja bardzo lubię pracować z ciastem drożdżowym, jest w tym całym ugniataniu coś magicznego, coś co mnie relaksuje. Właśnie wczoraj upiekłam takie rogaliki drożdżowe i dzisiaj mamy je na śniadanie. Są po prostu przepyszne, jeżeli lubicie takie domowe wypieki to koniecznie je zróbcie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia.

Podrzucam wam także kilka innych przepisów na domowe pieczywo:

Składniki:

- 600 g mąki pszennej typ 550
- 30 g świeżych drożdży
- 330 ml ciepłego mleka
- 1 jajko
- 80 g cukru
- 90 g roztopionego masła
- szczypta soli
dodatkowo
- jajko do posmarowania rogalików
- sezam lub mak do posypania rogalików


Do miseczki wkruszamy drożdże i zasypujemy je łyżeczką cukru, mieszamy i odstawiamy na chwilkę, aby zrobiły się płynne. 

Do miski wsypujemy mąkę, resztę cukru, wbijamy jajko, wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i roztopione masło oraz sól, mieszamy. Dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Miskę przykrywamy i zostawiamy ciasto do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Następnie ciasto wykładamy na podsypany mąką blat i dzielimy je na dwie części. Każdą z nich rozwałkowujemy na owalny placek, podsypujemy lekko mąką i dzielimy na sześć trójkątów. 

Każdy trójkąt zawijamy na rogaliki. Układamy je na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy sezamem lub makiem. Zostawiamy jeszcze na 20 minut, aby podrosły.

Rogaliki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone rogaliki studzimy na kratce.