Chleb pszenny drożdżowy z suszonymi pomidorami


Dzień dobry słoneczka. Jak się macie ? Za oknem w końcu słoneczko i zrobiło się troszku cieplej, ale powiem wam, że ten maj był naprawdę zimny, nie pamiętam kiedy było aż tak zimno. Ale mamy czerwiec i już niedługo zaczyna się lato, mam nadzieję, że pogoda dopisze. Dzisiaj zapraszam was na szybki i bardzo łatwy chlebuś pszenny na drożdżach z suszonymi pomidorami. Wyjdzie każdemu i zrobicie go bez problemu. A wychodzi przepyszny, chrupiąca skórka i środek mięciutki. Koniecznie spróbujcie, bo naprawdę warto. Cieszę się, że ze mną pieczecie domowe pieczywo i zachęcam inne osoby do wypróbowania. Jak już raz się chlebuś upiecze to będzie się go piekło cały czas, to uzależnia. No i ten smak. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia.


Składniki:

- 700 g ciepłej wody
- 1 łyżeczka miodu
- 2 paczki suszonych drożdży (14 g)
- 880 g mąki pszennej chlebowej typ 750 lub 550
- 120 g mąki razowej żytniej
- 3 łyżeczki soli
- 80 g słonecznika
- 80 g siemienia lnianego
- 10 suszonych pomidorków
- 40 g płatków owsianych + garść do posypania chleba


Do miski wlewamy wodę, dodajemy miód i suszone drożdże, mieszamy.

Dodajemy mąkę pszenną i razową, sól, siemię lniane, słonecznik, pokrojone drobno pomidory i płatki owsiane. Wszystko razem wyrabiamy za pomocą rąk, przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. 

Następnie dwie blaszki keksówki (30 cm) smarujemy olejem i wykładamy ciasto, posypujemy płatkami owsianymi i smarujemy wodą, ponownie odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. 
Możemy włożyć na 30 minut do piekarnika nagrzanego do 50 stopni. 

Chleb pieczemy w temperaturze 220 stopni przez 50-60 minut, aż się ładnie zarumieni. 

Upieczony chleb wyciągamy z blaszki i przekładamy na kratkę, aby wystygły. 





Dzień Bułki i przepis na domowe bułki śniadaniowe


Tak, tak znowu wpadam do was z bułeczkami. Ostatnio ciągle je piekę na zmianę z chlebem, już w ogóle nie kupuje pieczywa w sklepie. Takie bułeczki są naprawdę proste i szybkie do zrobienia, a jak smakują!. Takie świeże, pachnące pieczywo posmarowane masłem…  Idealne na wspólne śniadanieWłaśnie dzisiaj 1 czerwca obchodzimy Dzień Bułki i według mnie nie ma nic lepszego od świeżego, domowego pieczywa. Ja sama piekę chleb i bułki już od 8 lat i wiem, że nigdy mi się to nie znudzi. Daje mi to dużo szczęścia i radości. 

Pomyślicie - zwariowała ! Może i tak, ale ten kto chociaż raz upiekł sam pieczywo przyzna mi rację. Tego smaku nie da się zastąpić bułką ze sklepu, no i ten zapach unoszący się po całym domu, dla mnie zapach miłości i ciepła rodzinnego. Chcecie zacząć piec własne bułki ? Zajrzyjcie na Przepisy.pl.

Taka domowa, chrupiąca bułka jest dla mnie symbolem rodzinnego śniadania i bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem - bułka posmarowana masłem i domowym dżemem a do tego kubek kakao ! Rozmarzyłam się !
Spytacie czym różni się taka domowa bułka od tej kupionej w sklepie - oj jest tego sporo. Przede wszystkim składem. Niestety do bułek, które kupujemy teraz w sklepach dodaje się różne niepotrzebne składniki, poza tym - jak ja to mówię - piekąc własne bułki, wiem, co jem. Smak - szczerze powiem, że domowe bułki smakują mi znacznie bardziej niż te sklepowe. No i taka domowa bułka jest dłużej świeża i się nie popsuje a jedynie co może się z nią stać to, że zrobi się sucha, ale to nie jest problem bo taką suchą bułkę można zmielić na bułkę tartą i wykorzystać w kuchni. 

Przyjrzyjmy się bliżej samym bułkom. Jak w ogóle powstało takie pieczywo ? Nie wiadomo, ponieważ sam chleb wypieka się już od tysięcy lat - najpierw był chleb a potem zaczęto wypiekać właśnie bułki. Najbardziej popularne są zwykłe, pszenne bułki. Każdego dnia produkujemy ich sporą ilość, równie popularne są bułki maślane czy drożdżówki. Są grahamki i wszystkim znane kajzerki. Bułki są wypiekane z mąki pszennej, dodaje się do niej czasami mąkę razową, żytnią czy graham. Bułki są popularne nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie. We Francji popularne są bagietki czy brioszki, we Włoszech brioszki i ciabatta, w Hiszpanii bułki zwane pitufos, natomiast w Holandii bułki z rodzynkami krentenbol.  Miliony rodzin właśnie w towarzystwie bułek zaczyna swój dzień. 

Przygotowanie własnych bułek wcale nie jest trudne. Potrzebujemy zakwas lub drożdże, mąkę, odrobinę cukru i soli, wodę lub mleko czy kefir, jogurt, masło lub olej. Możemy do bułek dodać ziarna słonecznika, siemię lniane, pestki dyni, rodzynki, orzechy, zioła czy suszone pomidory. Mamy tutaj prawdziwe pole do popisu. Możemy upiec bułki na słodko, z owocami, dżemem czy kruszonką. Od czego zacząć - najlepiej od prostego przepisu na bułki drożdżowe, jak już nabierzemy wprawy możemy pokusić się o pieczenie bułek na zakwasie. Potem możemy dowolnie modyfikować i zmieniać przepisy. 

Taka bułka to śniadanie idealne, posiłek do pracy czy szkoły, zabieramy je ze sobą w podróż czy wycieczkę rowerową. Przepisów na domowe pieczywo znajdziemy tysiące - zobacz tutaj

Zachęcam was do pieczenia w zaciszu własnej kuchni, cieszmy się tym smakiem, zapachem, dzielmy się z bliskimi tą radością. Każdy kto chociaż raz tego spróbuje to jestem pewna, że będzie już piekł zawsze, to naprawdę uzależnia. Ja się śmieje, że dla mnie wyrabianie ciasta na bułki ma moc relaksującą, odpoczywam i zapominam o stresie. No i ten smak takiej świeżo upieczonej bułki,… Mniam! Idę do kuchni piec bułki, w końcu dzisiaj to one mają swoje święto.

Zostawiam wam przepis na bułki, które bardzo często goszczą na moim stole. Miłego dnia wam życzę i smacznego. 


Składniki:

- 500 g mąki pszennej
- 30 g świeżych drożdży
- 50 g oleju
- 250 g ciepłej wody
- 1 łyżeczka soli
- pół łyżeczki cukru
- 4 łyżki siemienia lnianego


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuję je cukrem, mieszam i odstawiam, aby zrobiły się płynne.
Do miski wsypuję mąkę, dodaje sól, olej, siemię lniane i wodę. Wlewam drożdże i wyrabiam ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem przez 2-3 minuty. Przykrywam ciasto ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godzin.
Ciasto przekładam na blat i dzielę je na 8 części, formuję kulki i obtaczam je w mące i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczam i nacinam na krzyż ostrym nożem. Przykrywam ponownie ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 20 minut.
Piekarnik nagrzewam do 200 stopni, piekę bułki 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Można włączyć pod koniec pieczenia funkcję termoobiegu. 
Upieczone bułki przekładam na kratce, aby wystygły. Ja zazwyczaj robię bułki z podwójnej porcji i część zamrażam na potem. Jak mi braknie pieczywa, albo mamy właśnie ochotę na bułki wyciągam i mamy pyszne pieczywo. 





Składniki:

- 500 g mąki pszennej
- 30 g świeżych drożdży
- 50 g oleju
- 250 g ciepłej wody
- 1 łyżeczka soli
- pół łyżeczki soli
- 4 łyżki siemienia lnianego


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuję je cukrem, mieszam i odstawiam, aby zrobiły się płynne.
Do miski wsypuję mąkę, dodaje sól, olej, siemię lniane i wodę. Wlewam drożdże i wyrabiam ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem przez 2-3 minuty. Przykrywam ciasto ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godzin.

Ciasto przekładam na blat i dzielę je na 8 części, formuję kulki i obtaczam je w mące i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczam i nacinam na krzyż ostrym nożem. Przykrywam ponownie ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 20 minut.

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni, piekę bułki 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Można włączyć pod koniec pieczenia funkcję termoobiegu. 

Upieczone bułki przekładam na kratce, aby wystygły. Ja zazwyczaj robię bułki z podwójnej porcji i część zamrażam na potem. Jak mi braknie pieczywa, albo mamy właśnie ochotę na bułki wyciągam i mamy pyszne pieczywo. 



Pizza z szynką i szparagami


Dzień dobry słoneczka. Jak wam mija weekend ? U mnie dość intensywnie ale i jest czas na odpoczynek, no i oczywiście gotowanie w kuchni. Dzisiaj mam dla was przepis na domową pizzę z dodatkiem moich ukochanych szparagów. Bardzo je lubimy i korzystamy z sezonu, póki są. Zamroziłam już kilka pęczków szparagów - możecie je mrozić - wystarczy odciąć zdrewniałe końce i w włożyć szparagi do woreczka i już. Potem możemy je wykorzystać właśnie do pizzy czy jakiś tart. Domową pizzę uwielbiamy i powiem wam, że nie zamawiamy ostatnio w ogóle pizzy tylko robimy ją sami. Tutaj możecie zaszaleć i dodać to co lubicie. Życzę wam cudownej niedzieli i pozdrawiam serdecznie. 


Składniki:

- 280 g mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 170 ml ciepłej wody
- pół łyżeczki soli
- pół łyżeczki cukru
- 1 łyżka oliwy

- 2 łyżki sosu pomidorowego
- pół pęczka szparagów
- kilka plasterków szynki
- pół małej cukinii
- 100 g sera żółtego 
- łyżeczka oleju
- suszona bazylia
- suszone oregano

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól i cukier. W ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże i wlewamy je do mąki, dodajemy oliwę. Wyrabiamy ciasto tak długo, aż składniki się połączą a ciasto zrobi się elastyczne (ja wyrobiłam w mikserze z hakiem). Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na 1,5-2 godziny, przykrywamy ściereczką. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy oliwą - ja mam taką dużą z piekarnika. Przekładamy na blaszkę ciasto i rozkładamy palcami na całej długości. Smarujemy ciasto sosem pomidorowym i nakłuwamy je widelcem na całej powierzchni. Układamy pokrojoną cukinię, szparagi, szynkę i posypujemy ziołami i startym serem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy przez 20-25 minut, grzanie góra-dół. Wyciągamy pizzę i kroimy na kawałki. Możemy podać ją z ketchupem lub innym sosem np. czosnkowym. Do tej pizzy świetnie pasuje także ostry sos a także możemy ją posypać rukolą.





Fit tiramisu zdrowy deser dla każdego


Dzień dobry moje kochane słoneczka. Dzisiaj od rana zapraszam was na deser tiramisu, który możecie zjeść bez wyrzutów sumienia bo jest to deser fit. A jak smakuję, mówię wam coś pysznego. Jak tylko najdzie was ochota na coś słodkiego to polecam zróbcie takie małe co nieco, zrobicie go dosłownie w kilka minut i nawet jak chcecie zjeść od razu to nie potrzeba go chłodzić w lodówce. Ja się zakochałam w tym smaku i ostatnio lubuję się właśnie w takich fit deserkach w słoiczkach. Jeżeli nie macie napoju kokosowo-ryżowego możecie dać inny lub mleko. Będzie również pysznie. Życzę wam cudownego piątku i smacznego. 


Składniki:

- 200 g napoju kokosowo-ryżowego
- 1 budyń waniliowy bez cukru
- 150 g zaparzonej mocnej kawy
- około 100 g małych biszkoptów bez cukru
- 500 g jogurtu naturalnego gęstego greckiego
- 6 łyżeczek erytrytolu
- 2 łyżeczki kakao


Do garnka wlać 150 g napoju i zagotować, w pozostałych 50 g rozpuścić budyń i dodać go do garnka, gotować ciągle mieszając, aż zrobi się gęsty. Budyń przełożyć do miski i odczekać 5 minut, aby nieco przestygnął. 

Do budyniu dodać jogurt naturalny i wymieszać z budyniem najlepiej trzepaczką, dodać erytrytol i ponownie wymieszać. Spróbujcie czy masa jest dla was wystarczająco słodka, może dać więcej erytrytolu. 

Przygotować trzy słoiczki lub miseczki. Na dno ułożyć warstwę namoczonych w kawie biszkoptów - u mnie po cztery sztuki w każdym słoiczku. Następnie nakładamy masę i posypujemy kakao. 
Układamy kolejną warstwę namoczonych w kawie biszkoptów i masę. Ponownie posypujemy kakao i dekorujemy namoczonym biszkoptem. 

Deser schładzamy godzinkę w lodówce. 





Sałatka z tortellini


Dzisiaj serwuje wam od rana pyszną sałatkę z tortellini. Robiłam wczoraj sprzątanie lodówki i dodałam do sałatki wszystko to co znalazłam pod ręką. Podstawą jest makaron tortellini a dodatki to już jakie chcecie i jakie macie w lodówce, pasuje tu wszystko. Może być szynka i ananas, może być jajko i awokado, może być fasola i papryka, możliwości jest naprawdę dużo. My uwielbiamy takie sałatki, są naprawdę pyszne. A wy z czego najczęściej przygotowujecie sałatki ? dajcie znać. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 



Składniki:

- opakowanie tortellini z serem
- zielony długi ogórek 
- pęczek rzodkiewek 
- pół papryki czerwonej i żółtej 
- sałata rzymska 
- pół puszki kukurydzy
- kawałek pora 
- jogurt naturalny 
- sól i pieprz 
- 2 łyżki tartego parmezanu lub innego sera


Tortellini gotujemy we wrzącej i osolonej wodzie, następnie przepłukujemy na sitku zimną wodą i przekładamy do miski. 

Dodajemy pokrojonego ogórka, rzodkiewki, sałatę rzymską, pokrojone w kostkę papryki. Por kroimy i sparzamy na sitku wrzątkiem, dodajemy do sałatki. 

Wrzucamy kukurydzę. Jogurt dodajemy do sałatki, przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy ser i mieszamy. 




Chleb na zakwasie z kaszą gryczaną


Dzień dobry moje kochane słoneczka. Jak wam minął weekend. Nam super, byliśmy w odwiedzinach u rodziców, w końcu się z nimi zobaczyłam bo już tak bardzo się stęskniłam. Pogoda taka sobie, padało i nie udało nam się pospacerować i pojechać na przejażdżkę rowerową, ale był trening w domu. Ogólnie odpoczęłam i naładowałam bateryjki na cały tydzień. No i upiekłam pyszny chleb na zakwasie z dodatkiem kaszy gryczanej, mówię wam jaki on pyszny wyszedł. Będę taki robiła częściej bo naprawdę nam smakował, zabrałam także rodzicom bochenek. Spróbujcie koniecznie. Ja zostawiam wam przepis i zbieram się już do pracy, życzę wam cudownego poniedziałku.

Składniki:

zaczyn
- 4 łyżki zakwasu 
- 100 g mąki żytniej typ 720
- 100 g mąki razowej żytniej
- 200 g ciepłej wody

ciasto
- cały zakwas (odjąć 4 łyżki zakwasu na kolejny chleb)
- 1000 g mąki pszennej chlebowej typ 750
- 300 g mąki razowej żytniej
- 3 łyżeczki soli
- 120 g słonecznika
- 120 g siemienia lnianego
- 900 g ciepłej wody

Przygotowujemy zaczyn wieczorem - do dużej miski wkładamy zakwas i dodajemy mąki i ciepłą wodę, mieszamy i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy na całą noc - 10-12 godzin. 
Następnie rano odkładamy 4 łyżki zakwasu do słoiczka na kolejny chleb.

Kaszę gotujemy według instrukcji na opakowaniu i studzimy, możemy ją sobie ugotować wieczorem.

Do zaczynu dodajemy mąkę pszenną chlebową, razową, sól, słonecznik, siemię lniane, kaszę gryczaną i wodę. Wszystko razem mieszamy i chwilkę wyrabiamy za pomocą rąk. 

Przykrywamy ściereczką i zostawiamy ciasto na 4 godziny do wyrośnięcia. 

Po tym czasie dwie keksówki (40x11) smarujemy olejem i wykładamy ciasto. Wyrównujemy je i posypujemy po wierzchu słonecznikiem, następnie smarujemy je wodą - ja zwilżam dłonie i smaruje chleb wodą. 

Keksówki przykrywamy ponownie ściereczką i zostawiamy jeszcze do wyrośnięcia na 1-2 godzin. 

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 1 godzinę i 20 minut, grzanie góra-dół. Po upieczeniu wyciągamy chleb z blaszek i układamy je na kratkę, aby wystygły.





Rogaliki twarogowe fit


Witam się z wami słoneczka, jak się macie ? Mamy dzisiaj już piąteczek a ja mam dzień wolny, więc cieszę się podwójnie. Rano już zrobiłam trening, zarobiłam ciasto na chleb - robię taki na zakwasie z kaszą gryczaną a teraz usiadłam z kawką i pisze dla was przepis na rogaliki twarogowe w wersji fit. Są przepyszne i wiem od kilku osób, że bardzo im smakowały i czekają na przepis. Tak więc już jest. Róbcie słoneczka bo są pyszne no i można zjeść takiego rogalika bez wyrzutów sumienia. Ja dałam jako nadzienie frużelinę bez cukru wiśniową i jabłkową. To ja was zostawiam z rogalikami a sama uciekam do sprzątania i robienia obiadku, miłego dnia kochani i smacznego. 


Składniki:

- 400 g twarogu półtłustego
- 200 g miękkiego masła
- 350 g mąki orkiszowej jasnej lub pszennej
- łyżeczka proszku do pieczenia

- marmolada, frużelina, owoce


Do miski wkładamy twaróg i masło i rozdrabniamy wszystko tłuczkiem do ziemniaków lub blenderem. Można to także zrobić widelcem. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia i wyrabiamy wszystko ręcznie, aż składniki się ze sobą połączą i powstanie kulka. 

Ciasto chowamy na 30 minut do lodówki.

Na blacie lub stolnicy podsypanej mąkę wykładamy ciasto i dzielimy je na cztery części. Każdą z nich rozwałkowujemy na okrągły placek i dzielimy na 8 trójkątów. 

Na każdy trójkąt nakładamy frużelinę lub marmoladę (ważne aby było coś gęstego, aby podczas pieczenia nie wypłynęło, można także ułożyć plasterki owoców - z jabłkami i cynamonem będą rewelacyjne). Zawijamy rogaliki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia - potrzebne będą dwie takie blaszki.

Rogaliki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni, grzanie góra-dół przez 25-30 minut, aż się nam ładnie zarumienią. 

Upieczone rogaliki przekładamy na kratkę, aby wystygły. Można je posypać cukrem pudrem lub zrobić jakiś lukier czy polewę - jak ktoś chcę, ale nie jest to konieczne. Rogaliki są pyszne same w sobie, u mnie posypane zmielonym erytrytolem. 





Domowe bułki pszenno-żytnie ze słonecznikiem


No tak znowu bułeczki. Wiem zwariowałam z tym pieczeniem, ale musicie mi wybaczyć. Nie kupuje w ogóle pieczywa w sklepach już od dawna i bardzo lubię co chwilę tworzyć nowe bułki czy chleby, a to odejmę troszkę mąki pszennej, dodam razową czy żytnią, a to orkiszową, a to doleje wody, a to mleka czy kefiru. Można zaszaleć. Czasami jak się rozpędzę to piekę aż trzy blachy bułek, część daje rodzince czy znajomym a część zamrażam na potem. Jak zbraknie nagle pieczywa to wyciągam z zamrażalnika i już, mamy świeże bułki. Kochani zachęcam was do pieczenia swojego pieczywa i pozdrawiam cieplutko. 



Składniki:

- 400 g mąki pszennej 
- 100 g mąki żytniej typ 720 
- 300 g cieplej wody 
- 20 g świeżych drożdży lub 6 g suchych 
- łyżeczka cukru i soli 
- 40 g oleju 
- 40 g słonecznika


Drożdże wyruszamy do miseczki i zasypujemy je cukrem, mieszamy i odstawiamy na chwilkę, aby zrobiły się płynne.

Do miski wsypujemy mąkę pszenną i mąkę żytnią, sól, słonecznik, wodę i olej. Dodajemy drożdże. Ciasto wyrabiamy ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny. 

Z ciasta formujemy 9 kulek dłońmi obsypanymi mąką i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Nacinamy pośrodku ostrym nożem. Ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 20 minut. 

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, grzanie góra-dół. Bułki pieczemy przez 20-25 minut aż się ładnie zarumienią. Upieczone bułki przekładamy na kratkę, aby wystygły. 

Do takich bułeczek zamiast słonecznika możemy dać siemię lniane , pestki dyni czy sezam. Zamiast mąki żytniej możemy dać pszenną, pełnoziarnistą, orkiszową czy razową.

Moja szybka owsianka


Dzień dobry kochani. Dzisiaj zapraszam was na pyszne śniadanko, które zrobicie w ciągu dosłownie pięciu minut. Ja wiem, że rano nie mamy zbyt dużo czasu, aby zjeść na spokojnie śniadanie i szukamy takich szybkich rozwiązań. Ale pamiętajcie o jednym - śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia i naprawdę warto poświęcić mu chwilkę uwagi. Nie musicie stać w kuchni godzinę i przygotowywać sobie jakieś wymyślne śniadania. Taka owsianka doda wam energii i zasyci was na długo. Często taką owsiankę przygotowuje sobie w słoiku i zabieram ze sobą do pracy, to łatwe i wygodne rozwiązanie, nie trzeba nic przekładać czy odgrzewać. Musimy jeść śniadanie, to ono nas napędza i powoduje, że nasz organizm budzi się do życia, lepiej zrezygnować z kolacji a śniadanie być musi. Ja się już do tego tak przyzwyczaiłam, wręcz uzależniłam, że nie wyjdę z domu bez śniadania. A ty jesz śniadanie - mam nadzieję, że tak. Co najbardziej lubisz jeść rano ? 
Pozdrawiam cię cieplutko i życzę miłego dnia i smacznego śniadania.  


Składniki:

- 4 łyżki płatków owsianych
- kefir lub jogurt naturalny
- cynamon
- owoce - u mnie maliny, truskawki i winogrona
- migdały


Płatki owsiane zalewam wrzątkiem i odstawiam na 10 minut. Następnie dodaję jogurt naturalny lub kefir. Dodaje owoce i migdały, posypuje wszystko cynamonem i już. Szybko i pysznie - zawsze jest rano czas, aby przygotować sobie śniadanie. 





Sałatka z jajkiem i awokado


Dzień dobry kochani, jak tam wasze zdrówko ? U nas wszystko dobrze. Zapraszam was dzisiaj na pyszną sałatkę, która powstała tak spontanicznie bo w lodówce miałam jeszcze połówkę awokado. Dodałam jajko, sałatę i tak powstała taka pyszna i lekka sałatka. Powiem wam, że ja takie sałatki mogłabym jeść codziennie, bardzo je lubimy zwłaszcza teraz wiosną. Już nie mogę się doczekać sezonu na wszystkie warzywa i będę wtedy szaleć. 
A wy lubicie sałatki ? Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 2 główki sałaty rzymskiej
- 4 jajka
- pół awokado
- kilka pomidorków koktajlowych
- garść tartego sera grana padano
- 200 g jogurtu naturalnego
- łyżeczka musztardy
- ząbek czosnku
- garść szczypiorku
- sól, pieprz


Jajka gotujemy i obieramy, kroimy na cztery części każde. 

Sałatę rzymską kroimy i układamy na talerzach. 

Jogurt naturalny mieszamy z musztardą, wyciśniętym ząbkiem czosnku, solą i pieprzem i polewamy sałatę. 

Układamy pokrojone w kostkę awokado, pomidorki przekrojone na pół, jajka. Całość posypujemy serem i szczypiorkiem. 





Gulasz ze schabu


Dzień dobry słoneczka. Mam dzisiaj dla was pyszny pomysł na gulasz ze schabu. My uwielbiamy takie mięsne sosy, lubimy także bitki ze schabu. Mięso przygotowane w taki sposób jest miękkie, dosłownie rozpływa się w ustach. Spróbujcie koniecznie a jestem pewna, że zakochacie się w tym smaku i będziecie do niego wracać. Gulasz nie jest trudny czy skomplikowany, potrzebuje tylko czasu, bo mięso musi się dusić około dwóch godzin, ale nie musicie stać przy garach w kuchni, w tym czasie można się zająć czymś innym. Dodatki to już jakie chcecie, ja lubię dodawać cebulkę, pieczarki lub grzyby i suszone pomidory. Możecie także zrobić bez dodatków. Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownej niedzieli. 


Składniki:

- 500 g schabu
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- 200 g pieczarek
- 6 suszonych pomidorków
- 4 ziarenka pieprzu
- 2 liście laurowe
- 2 ziela angielskie
- sól, pieprz
- natka pietruszki


Schab kroimy w kostkę, przyprawiamy go solą i pieprzem.

Rozgrzewamy patelnię z olejem, wrzucamy porcjami mięso i mocno go smażymy chwilkę, aby się zarumieniło. Przekładamy na talerz i ponownie przysmażamy kolejną porcję. Tak robimy, aż przysmażymy całe mięso. 

Mięso przekładamy na patelnię i zalewamy je wrzątkiem. Dodajemy ziarenka pieprzu, ziele angielskie, liście laurowe, przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu około dwóch godzin. 

W między czasie podsmażamy pieczarki - kroimy ja na plasterki, dodajemy pokrojoną cebulę i czosnek oraz pomidory suszone, chwilkę podsmażamy i dodajemy do mięsa, dalej dusimy wszystko razem. 

Na koniec dodajemy pokrojoną natkę pietruszki i przyprawiamy sos jeszcze do smaku solą i pierzem. Możemy zagęścić sos mąką lub śmietaną. Sos ma brązowy kolor, bo mięso jest na początku przysmażone, jak go dobrze nie przysmażycie sos nie będzie miał takiego ładnego koloru i koniecznie zalejcie mięso przegotowaną, gorącą wodą - po czasie gotowania będzie cudownie miękkie. 

Gulasz podajemy z ryżem, kaszą czy ziemniakami. Smakuję równie pyszne podany z chlebem. Spróbujcie go podać z kopytkami czy kluskami, ogórkiem kiszonym i buraczkami. 





Drożdżówka z rabarbarem i kruszonką


Dzień dobry słoneczka. No i mamy piątek i weekend. Bardzo się cieszę, że już za chwilkę luzik. Ten tydzień bardzo szybko mi zleciał. Błyskawicznie dosłownie. A co tam u was słychać. Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Mam dla was przepis na pyszną drożdżówkę z rabarbarem i kruszonką. Uwielbiam ciasta z rabarbarem, więc drożdżowe też musi być. To ciasto drożdżowe robię już od lat, wykorzystuje do drożdżówek i chałki. Jest przepyszne. Kochani zapraszam was na kawałek ciasta i życzę wam cudownego dnia.

Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 40 g świeżych drożdży
- 2 jajka + 1 żółtko
- 100 g cukru
- 250 g ciepłego mleka
- 100 g masła
- 700 g rabarbaru (waga przed obraniem)

kruszonka
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 40 g mąki pszennej

Do kubka wkruszam drożdże i zasypuje je łyżeczką cukru, odstawiam na chwilkę, aby się zrobiły płynne.

Do miski wsypuję mąkę, resztę cukru, rozbełtane jajka. W garnku roztapiam masło i wlewam do niego mleko, mieszam i dodaję do mąki. Wlewam drożdże. Wszystko razem wyrabiam za pomocą rąk lub mikserem z hakiem. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 1,5-2 godziny.

Przygotowuję kruszonkę - masło rozcieram z cukrem i mąką, aż składniki się dobrze połączą.
Gdy ciasto już wyrośnie to przekładam je na blaszkę (39x24) wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Rabarbar obieram i kroje na kawałki, rozkładam na cieście i posypuje kruszonką. Zostawiamy je jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, grzanie góra-dół. Piekę 55-60 minut, aż się ładnie zarumieni. Upieczone ciasto zostawiam, aby przestygło.