Naleśniki budyniowe


Dobry wieczór moje słoneczka. Jak się dzisiaj macie ? mam nadzieję, że dobrze. Ja wróciłam już po chorobie na siłownię, nie było mnie raptem tam dwa tygodnie i po ostatniej wizycie mam takie zakwasy, że szok. Ale cieszę się, że mogłam już tam pójść, bo brakowało mi tych moich treningów. Dzisiaj częstuję was naleśnikami budyniowymi, są przepyszne. Zresztą ja uwielbiam naleśniki i mogłabym je jeść codziennie. A wy ?
Życzę wam miłego wieczorku i smacznego i niech już przyjdzie ta wiosna i to słoneczko. 


Składniki:

- 4 jajka
- 170 ml mleka
- 170 ml wody
- 80 g proszku budyniowego (u mnie waniliowy - 2 opakowania)
- łyżka cukru trzcinowego
- 200 g mąki pszennej
- olej kokosowy do smażenia

- dżem truskawkowy jako nadzienie

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z cukrem. Dolewamy wodę i mleko, wsypujemy mąkę i proszek budyniowy, ponownie wszystko razem miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju kokosowego, nalewamy łyżką porcję ciasta i smażymy naleśniki na rumiano z dwóch stron. 

Ja podałam je z domowym dżemem truskawkowym, ale możecie je podać z czym lubicie. Super smakują z twarożkiem, owocami, same bez niczego czy polane syropem klonowym.



Pasta z ciecierzycy z czerwoną cebulą


Dzień dobry kochani. No i mamy znowu poniedziałek. Te weekendy tak szybko mijają, zresztą ten czas w tygodniu też szybko leci, ani się obejrzymy a będzie znowu weekend. Czy u was też jest taka zwariowana pogoda, znowu wiało i jeszcze na dodatek lał deszcz, powiem wam, że tęsknię już bardzo za wiosną i słoneczkiem, za spacerami i taką dobrą energią, ta pogoda niezbyt dobrze na mnie wpływa, odczuwam te zmiany ciśnienia i źle na mnie działa taki silny wiatr. Ale jakoś to trzeba przeżyć, jeszcze troszkę. 
Spędziłam troszkę czasu w kuchni na gotowaniu, narobiłam kilka obiadów i zamroziłam, a także zrobiłam pyszną pastę z ciecierzycy, bardzo lubimy takie pasty na kanapki. Ja akurat miałam ugotowaną ciecierzycę, ale możecie wykorzystać tą ze słoika lub z puszki. Kilka minut i już macie pyszny dodatek na kanapki. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- 250 g ugotowanej ciecierzycy
- 2 czerwone cebule
- sól, pieprz
- łyżka płatków drożdżowych nieaktywnych (opcjonalnie)
- łyżka oleju


Cebulę kroimy w kostkę, rozgrzewamy patelnię i dodajemy olej i cebulę. Dusimy ją do miękkości. 

Ciecierzycę wkładamy do miski, dodajemy cebulę, sól, pieprz i płatki drożdżowe. Wszystko razem miksujemy blenderem na gładką pastę.

Wykorzystujemy ją na kanapki, do naleśników, do tortilli. Możemy także ją podać z warzywami.
Pastę przechowujemy w lodówce. 



Szybki sernik na zimno z serków grani


Dzień dobry moje słoneczka. Jejku jak te dni szybko lecą. Dopiero co był poniedziałek a już jest piątek i zaraz weekend, co mnie oczywiście cieszy, bo najbardziej z całego tygodnia lubię weekendy. Po wczorajszym pączkowym dniu pewnie macie dość słodyczy, ale to ciasto można potraktować jako posiłek i nie mieć wyrzutów sumienia. Ma solidną porcję białka. 
Polecam wam to ciacho, jest szybkie i pyszne no i fit. Jeżeli nie macie odżywki białkowej to nie musicie jej dodawać. 
Zapraszam was na kawkę i kawałek ciasta i życzę cudownego dnia. 



Składniki:

- 400 g serków grani - ja użyłam tych wysokobiałkowych
- 400 g jogurtu naturalnego
- 3-4 łyżki erytrytolu
- 4 galaretki agrestowe
- 2 miarki odżywki białkowej (opcjonalnie)
- łyżeczka masła


Tortownicę (24 cm) smarujemy masłem. Trzy galaretki rozpuszczamy w 400 ml gorącej, przegotowanej wody. Odstawiamy, aby przestygła.

Do miski wkładamy serki grani, dodajemy jogurt, erytrytol - lub inne słodzidło, odżywkę białkową (jeżeli jej nie macie nie musicie jej dodawać). Wszystko razem miksujemy za pomocą blendera na gładką masę.

Do masy serowej dodajemy galaretkę i mieszamy dokładanie, wylewamy masą na tortownicę i schładzamy w lodówce.

Czwartą galaretkę agrestową rozpuszczamy w 400 ml gorącej, przegotowanej wody i odstawiamy, aby wystygła. Następnie wylewamy na stężoną masę serową i ponownie schładzamy w lodówce.
Możemy także na spód blaszki wyłożyć biszkopty a na wierzch jeszcze ułożyć owoce.





Makaron z warzywami w stylu azjatyckim


Dzisiaj takie danie, które powstało z resztek. Sprzątałam moją spiżarnię - czyli wielką szafę ze skarbami i sprzątałam lodówkę. Po prostu powrzucałam kilka produktów i zmieszałam ze sobą, powstało naprawdę przepyszne danie. No i uwielbiam makaron pod każdą postacią a ten co miałam był naprawdę pyszny, muszę sobie jeszcze go kupić na zapas. Za oknem pogoda byle jaka, więc poprawiam sobie humor dobrym jedzeniem no i chodzę na siłownię, która dodaje mi naprawdę dużo energii i takiego kopa. A ty jakie masz sposoby na poprawienie sobie humoru ? Miłego dnia. 


Składniki:

- 150 g makaronu udon
- 150 g makaronu soba
- 1 duża czerwona cebula
- 100 g groszku cukrowego
- 300 g pieczarek
- 50 g grzybów shitake
- czerwona i żółta papryka
- 2 ząbki czosnku
- 1 marchewka
- kapusta pak-choi
- 2 łyżki sosu sojowego
- 4-5 łyżek sosu słodko-pikantnego
- łyżka oleju
- sól, pieprz
- kiełki brokuła i rzodkiewki
- rukola

Pieczarki kroimy w kostkę, tak samo paprykę i cebulę. Marchewkę kroimy w bardzo małe słupki, kapustę pak-choi kroimy na kawałki. Czosnek drobno siekamy.

Rozgrzewamy patelnię, wrzucamy pieczarki i cebulę, smażymy, aż pieczarki odparują a cebulką się ładnie zarumieni. Następnie dodajemy grzyby shitake oraz paprykę, marchewkę, czosnek i groszek cukrowy. Dodajemy pół szklanki wody i dusimy 10 minut. Dodajemy kapustę. Wlewamy sos sojowy i dusimy kolejne 5 minut. 

Gotujemy makaron, odcedzamy go i przelewamy zimną wodą. Dodajemy do warzyw i mieszamy. Przyprawiamy sosem słodko-pikantnym, w razie potrzeby jeszcze solą i pieprzem. 

Makaron wykładamy na talerze, dekorujemy kiełkami i rukolą.

Wpis powstał przy współpracy z firmą Agros



Placki twarogowe na śniadanie


Witam się z wami moje słoneczka. Oj jak mi się ostatnio ciężko wstaje rano, jakoś tak nie mogę się obudzić, to chyba ta pogoda i te zmiany ciśnienia tak na mnie działają. Sama już nie wiem, chciałabym aby była już wiosna. W nocy nie mogłam spać bo wiatr hulał po balkonie a rano budzik bezlitośnie zerwał mnie z łóżka. Niestety trzeba wstać i iść do pracy. 
Wczoraj wieczorem zrobiłam pyszne placki i zjedliśmy je dzisiaj na śniadanie, odgrzałam je rano przez chwilkę w piekarniku. Uwielbiam placki z twarogu, są pyszne no i bardzo syte, po takim śniadaniu jestem długo najedzona. No i bardzo szybko się je robi i są bardzo proste, a jak je lubią dzieci. Polecam wam kochani. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego 
- 2 jajka 
- 1 budyń waniliowy 
- 1 czubata łyżka mąki migdałowego 
- 1 łyżka erytrytolu 
- olej do smażenia


Do miski wbijamy jajka, dodajemy twaróg, erytrytol, mąkę migdałową i budyń. Wszystko razem miksujemy blenderem. Rozgrzewamy patelnie i smarujemy odrobiną oleju. 

Łyżką nakładamy porcje ciasta i smażymy placki na małym ogniu. Ja podałam je z jogurtem, posypałam cynamonem i płatkami migdałowymi. 



Pączki pieczone w piekarniku



Kochani zbliża się Tłusty Czwartek a ja mam dla was propozycję na nieco inne pączki, takie w wersji fit, pieczone w piekarniku. Powiem wam, że wyszły pyszne i zdecydowanie je wam polecam. Oczywiście nic nie zastąpi takiego tradycyjnego pączka, którego w Tłusty Czwartek po prostu trzeba zjeść, ale te pieczone smakują naprawdę super. Możecie zrobić tak jak ja - z połowy porcji zrobić pączki tradycyjne smażone a z połowy zrobić te pieczone. Jestem pewna, że będą wam smakować. Pozdrawiam was cieplutko i życzę już kolorowych snów i miłego dnia jutro. Smacznego. 


Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 250 ml ciepłego mleka
- 50 g świeżych drożdży
- 5 żółtek
- 100 g cukru 
- 100 g roztopionego masła

- konfitura
- lukier do polania i skórka pomarańczowa
- cukier puder do posypania

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru i rozpuścić w ciepłym mleku, odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.

Żółtka zmiksować z cukrem na puszystą masę. 

Do misy wsypać mąkę, wlać żółtka oraz rozpuszczone, przestudzone masło. Dodać zaczyn. Ciasto wyrobić przez kilka minut ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Przykryć je ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na godzinę. 


Formujemy kulki z ciasta, lekko je spłaszczamy, nadziewamy konfiturą i zamykamy formując kulki. U mnie każda kulka ma około 50 g wagi. Układamy je na blacie podsypanym mąką i zostawiamy jeszcze na 30 minut, aby podrosły. 

Pączki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 25-30 minut, pączki mają się ładnie zarumienić.

Upieczone pączki przekładamy na kratkę, aby przestygły. Posypujemy je cukrem pudrem lub polewamy lukrem i posypujemy skórką pomarańczową. 






Ciasteczka maślane z galaretką


Witam się z wami słoneczka. Mam dzisiaj dla was coś pysznego na walentynki. Nie wiem czy obchodzicie w ogóle ten dzień, ja wam powiem szczerze, że nie celebruje go jakoś tak specjalnie, ale mam zawsze jakąś małą niespodziankę dla moich chłopaków, bo miłości nigdy za wiele. 
Zrobiłam takie fajne ciasteczka maślane w kształcie serca z galaretką w środku, są po prostu przepyszne no i super wyglądają. Nie są trudne do zrobienia, każdemu wyjdą bez problemu, dlatego zachęcam was do ich zrobienia. 
Możecie zamiast foremek serduszek użyć jakieś inne, mogą być koła lub koła i serce. Spróbujcie bo naprawdę warto.
Życzę wam cudownego wieczorku no i wspaniałego dnia jutro, wspaniałych walentynek. 


Składniki:

- 200 g zimnego masła
- 2 jajka
- 160 g cukru pudru
- 380 g mąki pszennej
- 1 galaretka malinowa
- 1 biała czekolada

Do miski wbijamy jajka i dodajemy pokrojone masło. Wsypujemy mąkę i cukier puder. Wszystko wyrabiamy za pomocą rąk, składniki muszą się ze sobą dobrze połączyć. Możecie to także zrobić za pomocą miksera. 

Ciasto chowamy na godzinę do lodówki. 

Następnie rozwałkowujemy na blacie podsypanym mąką na placek grubości 2 mm i wykrawamy foremkami ciasteczka w kształcie serca (lub innym). Musimy mieć dwie wielkości foremek - większą i mniejszą. W połowie ciasteczek wytnijcie mniejsze serduszka. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia a piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. 

Ciasteczka pieczemy 12 minut i studzimy je na kratce. 

Galaretkę rozpuszczamy w 300 ml gorącej, przegotowanej wody i studzimy.

Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej (na garnek z gotującą się wodą nakładamy miskę z czekoladą i mieszamy, aż czekolada się rozpuści).

Każde pełne serce smarujemy czekoladą, najważniejsze są krawędzie i przykrywamy sercem z dziurką i lekko dociskamy. Ciasteczka schładzamy w lodówce.

Następnie tężejącą galaretkę nalewamy do ciasteczek i ponownie schładzamy i gotowe. 
Smacznego.