Pomidorowa z kaszą orkiszową

9/20/2018

Pomidorowa z kaszą orkiszową


Kocham zupę pomidorową. Nie wiem jak wy, ale ja dosłownie bym mogła ją jeść niemal codziennie i to pod różną postacią. Nie dość, że pyszna to jeszcze zdrowa i szybka do zrobienia. Jak przychodzę zmęczona po całym dniu pracy do domu a mam taką zupę na obiad od razu mi się poprawia humor. Zresztą ja uwielbiam zupy i naprawdę często jem je na obiad. Na szczęście moja rodzinka też je uwielbia. Za oknem piękna pogoda, normalnie lato - chociaż poranki są już chłodne, ale jeszcze nie schowałam letnich sukienek w głąb szafy. Swetry cierpliwie czekają na swoją kolej. Ale przyjdzie ich czas. 
To ja zapraszam was na miseczkę pysznej zupki i życzę cudownego dnia. 

A tutaj inne przepisy na pomidorówki !!!



Składniki:

- puszka pomidorów krojonych
- koncentrat pomidorowy
- 2 l wywaru warzywnego
- łyżka suszonych ziół - oregano i bazylia
- 100 g kaszy orkiszowej Risana
- sól, pieprz
- liść laurowy
- łyżeczka miodu
- 2 marchewki 
- 1 pietruszka
- 1 seler
- świeża bazylia
- 4 łyżki jogurtu naturalnego

Do garnka wlewamy wywar warzywny. Dodajemy pokrojoną marchewkę, pietruszkę i seler. Wrzucamy liść laurowy oraz suszone zioła. Zagotowujemy. Jak warzywa zmiękną to dodajemy pomidory z puszki oraz koncentrat pomidorowy. Mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy miód. Jogurt mieszamy z 3 łyżkami zupy i wlewamy. 

Kaszę orkiszową gotujemy i dodajemy na sam koniec do zupy. Podajemy i dekorujemy świeżą bazylią. 



Pizza z suszonymi pomidorami

9/19/2018

Pizza z suszonymi pomidorami


Pizza - uwielbiamy jej smak. Ale powiem wam, że najbardziej smakuje mi taka domowa, jak sama ją zrobię i dodam składniki, które lubię i na które mam akurat ochotę. A zrobienie takiej pizzy to naprawdę łatwizna i wyjdzie bez problemu każdemu. A wy kupujecie pizzę czy robicie ją sami ? A tak w ogóle to ja kocham gotować i sprawia mi to naprawdę dużą frajdę, czasami słyszę takie słowa - a po co robisz, nie można kupić, przecież tak jest łatwiej i wygodniej, nie nie dla mnie. Taka jestem wariatka. To ja zostawiam was z pizzą, tylko ostrzegam - jest mega pyszna i lecę do pracy. Pogoda za oknem cudna i planuje po pracy wybrać się z psiakiem na spacer do parku, korzystajmy z pogody ile się da, spędzajmy jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 280 g mąki pszennej
- 15 g świeżych drożdży
- 150 ml ciepłej wody
- pół łyżeczki soli
- pół łyżeczki cukru
- 1 łyżka oliwy
- 2 łyżki sosu pomidorowego
- pół słoiczka suszonych pomidorów w oleju
- pół małej cukinii
- 2 pieczarki
- kilka oliwek
- 150 g sera mozzarella (użyłam już startego)
- suszona bazylia i oregano
- świeża bazylia


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól i cukier. W ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże i wlewamy je do mąki, dodajemy oliwę. Wyrabiamy ciasto tak długo, aż składniki się połączą a ciasto zrobi się elastyczne (ja wyrobiłam w mikserze z hakiem). Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na 1,5-2 godziny, przykrywamy ściereczką. 
Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki, cukinię na plasterki. Pieczarki ścieramy na tarce na dużych oczkach.
Blaszkę smarujemy oliwą - ja użyłam taką dużą z piekarnika. Przekładamy na blaszkę ciasto i rozkładamy palcami na całej długości razem z bokami. Smarujemy ciasto sosem pomidorowym i nakłuwamy je widelcem na całej powierzchni.  Rozsypujemy połowę sera mozzarella. Układamy starte pieczarki, plasterki cukinii oraz pomidorki i oliwki. Posypujemy suszoną bazylią i oregano - po pół łyżeczki wystarczy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy przez 20 minut, grzanie góra-dół. Następnie posypujemy resztą serem mozzarella i pieczemy jeszcze 10 minut. Wyciągamy pizzę i kroimy na kawałki. Posypujemy posiekaną świeżą bazylią.



Wieczór z winem Restauracja Sowa

9/17/2018

Wieczór z winem Restauracja Sowa



Kochani mam dla was zaproszenie na Wieczór z Winem. Będzie to kolacja komentowana połączona z degustacją win z winnicy Antinori.

Gościem specjalnym będzie Export Manager Marchese Antinori - p. Federico Harrasser.

Kolacja - menu pozostaje niespodzianką. Koszt wynosi 109 zł, wieczór z winem odbędzie się 
2 października 2018 r. o godzinie 19.00 w Restauracji Sowa, Bydgoszcz, ul. Mostowa 4.

Jeżeli macie ochotę spędzić cudowny, ciekawy i pyszny wieczór zapraszamy. 

Zapisy pod numerem telefonu 52 339 08 00


Ja już miałam przyjemność uczestniczyć w takim wieczorze i bardzo miło go wspominam, naprawdę było super, wino pyszne tak samo jak jedzenie. 
Teraz także się wybieram, po całej imprezie zamieszczę tutaj relację z wieczoru. 
Zapraszam, może się spotkamy. 


Omlet z mąki jaglanej

9/17/2018

Omlet z mąki jaglanej


Dzień dobry poniedziałku, dzień dobry kochani. Oj jak mi się dzisiaj ciężko wstawało, weekend zleciał tak szybko. Co prawda odpoczęłam, wyspałam się, poleniuchowałam, więc pewnie dlatego jestem taka śpiąca, za dużo relaksu. Nie ma co marudzić tylko wstawać. Ogólnie czuję się naprawdę lepiej, jednak to prawda, że jak człowiek jest chory to musi tą chorobę wyleżeć. Kaszel i katar zelżał, ból głowy całkowicie odpuścił. Ale dalej się wzmacniam i miód, cytryna i imbir to moi przyjaciele. Pogoda bywa zdradliwa, więc nie ma co szaleć, tym bardziej, że w tym tygodniu zapowiadają ciepło i słoneczko. A co na śniadanko dzisiaj - ja serwuje omlet z mąki jaglanej, pyszny i puchaty. Idealny dla osób będących na diecie bezglutenowej. Idealny dla każdego bo możecie dać mąkę jaką lubicie. Udekorujcie go owocami i polejcie melasą czy miodem. Pyyyyycha i już. 
Życzę wam cudownego dnia i życzę smacznego. A co u was dobrego na śniadanko ?


Składniki:

- 3 jajka
- 50 g mąki jaglanej
- 1 łyżka melasy winogronowej
- szczypta soli

Do miski wbijamy białka i miksujemy je na puch ze szczyptą soli. Następnie dodajemy żółtka i ponownie miksujemy, ale już na mniejszych obrotach, wsypujemy mąkę i wlewamy melasę (zamiast melasy możecie dać miód, syrop z agawy lub cukier). Miksujemy, aż składniki się dobrze połączą.

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją odrobiną oleju. Wylewamy masę i przykrywamy pokrywką, smażymy omlet na małym ogniu, aż się zetnie z jednej strony i przewracamy go na drugą, aż się ładnie zarumieni. Dajmy mu czas, nie róbcie za dużego ognia bo się za szybko przyrumieni i będziecie mieć problem z odwróceniem go na drugą stronę. Ja smażyłam na patelni o średnicy 24 cm. Omlet wyszedł bardzo puszysty, pyszny.

Omlet podajemy z owocami, polewamy melasą, miodem, syropem z agawy.