Batony owsiano orzechowe - ulubione do zabrania ze sobą na wycieczkę rowerową


Uwielbiam te batoniki, są tak pyszne i naprawdę dodają energii i sił. Ja zazwyczaj je robię i chowam do lodówki i jak potrzebujemy to mamy gotowe małe co nieco. Często zabieramy je ze sobą jak jedziemy na wycieczki rowerowe, taki zastrzyk energii i można jechać dalej. Super się sprawdzają podczas podróży czy pieszych wycieczek. A przygotowanie ich jest naprawdę mega szybkie i mega proste. Zresztą spróbujcie sami jakie są pyszne. 


Składniki:

- 100 g odżywki białkowej
- 350 g płatków owsianych
- 100 g płatków orkiszowych
- 250 g napoju ryżowego
- 2 łyżeczki cynamonu
- 40 g mąki migdałowej
- 50 g masła orzechowego
- 50 g posiekanych orzechów (u mnie migdały i nerkowce)
- 50 g suszonej żurawiny


Do miski wkładamy płatki owsiane i orkiszowe, odżywkę białkową i cynamon, wlewamy napój ryżowy (możecie użyć zwykłego mleka). Dodajemy masło orzechowe, cynamon, mąkę migdałową (jeżeli jej nie macie możecie dać wiórki kokosowe), posiekane orzechy i żurawinę (mogą być także rodzynki). Wszystko razem mieszamy. Masa będzie dość gęsta. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy masę, równomiernie rozprowadzamy i dociskamy, można to zrobić za pomocą lekko zmoczonych dłoni. Masę schładzamy w lodówce najlepiej przez całą noc. 

Następnie kroimy masę na kawałki i już mamy gotowe batoniki. Batoniki przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku. Możemy je zabrać ze sobą na rower, super się sprawdzą w podróży, na pikniku czy po treningu. 




Naleśniki z mąki orkiszowej pełnoziarnistej


Czas na naleśniki. Pyszne, chrupiące po brzegach. Naleśniki zawsze poprawiają mi humor, sprawiają, że dzień od razu staje się lepszy. Naleśniki to dobry pomysł na każdy posiłek - śniadanie, posiłek w pracy, obiad, deser czy kolację. Można je podać na słodko lub wytrawnie, można dodać dżem, owoce, twarożek, mięso, sos pomidorowy, warzywa. Co tylko chcemy lub to na co mamy akurat ochotę. Jak dla mnie to zawsze jest dobra pora na naleśnika. A czy wy też tak jak ja je kochacie ? u mnie muszą być chociaż raz w tygodniu, ale zazwyczaj pojawiają się dwa-trzy razy na różne posiłki. 
To co - wpadacie na śniadanko ? życzę smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 4 jajka
- 300 g mleka
- 300 g wody
- 350 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 2 łyżki erytrytolu
- szczypta soli
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z erytrytolem (lub cukrem). Dolewamy mleko i wodę, szczyptę soli oraz mąkę orkiszową pełnoziarnistą. Miksujemy, aż składniki się dobrze połączą.

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją lekko olejem kokosowym. Nalewamy porcję na patelnię i smażymy na rumiano z dwóch stron, na na niewielkim ogniu. 

Naleśniki podajemy z twarogiem, owocami, jogurtem. 
Smacznego. 





Bułki angielskie muffiny


Jak zobaczyłam te bułeczki to musiałam je zrobić. Zainteresował mnie sposób ich przygotowania a także to, że można je także usmażyć na patelni - ja upiekłam w piekarniku, ale następnym razem spróbuję właśnie je usmażyć na patelni. Robi je się naprawdę szybko i są łatwe, pyszne i długo utrzymują swoją świeżość. Takie idealne bułeczki na śniadanie. Koniecznie spróbujcie bo warto. Pozdrawiam cieplutko i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 500 g mąki pszennej chlebowej typ 750 (lub zwykłej pszennej 550)
- 8 g suszonych drożdży
- 2 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 320 ml ciepłego mleka
- 50 ml oleju
- 2 łyżki kaszy manny


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy drożdże, cukier i sól. Wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i olej. Wyrabiamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. 

Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy bułki na 1,5 godziny do wyrośnięcia. 

Następnie wykładamy ciasto na blat podsypany mąką i rozwałkowujemy na placek o grubości 1 cm. 

Szklanką wykrawamy koła i obtaczamy je z dwóch stron w kaszy. 

Układamy bułeczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 30 minut. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220 stopni, grzanie góra- dół i pieczemy 15-20 minut, aż się ładnie zarumienią.

 Upieczone bułki studzimy na kratce. 





Marchewka z miodem i imbirem


Dzień dobry kochani. Mam dzisiaj dla was super przepis na marchewki. Jakiś czas temu byłam ze znajomymi w restauracji i jadłam takie marchewki podane razem z ziemniakami i polędwiczkami. Tak bardzo mi smakowały, że postanowiłam je odtworzyć w domu. Składnikiem, który robi całą robotę jest imbir i miód. Te składniki sprawiają, że marchewki mają bardzo fajny smak. 
Marchewkę możesz upiec w piekarniku lub ugotować. Ja zdecydowanie wolę pieczoną marchewkę, piekę ją około 25 minut w temperaturze 200 stopni. 

Koniecznie spróbujcie, mówię wam są przepyszne. 


Składniki:

- 500 g marchewek
- kawałek imbiru
- łyżka miodu
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz
- łyżeczka suszonej bazylii


Marchewki obieramy. Możemy je ugotować lub upiec w piekarniku. 

Ugotowane lub upieczone marchewki odkładamy. 

Rozgrzewamy patelnię. Wkładamy masło i rozpuszczamy go. Dodajemy pokrojony imbir na plasterki i chwilkę podgrzewamy na małym ogniu, uważajcie aby nie był on zbyt duży bo masło zacznie nam się przypalać. Dodajemy miód i mieszamy. 

Na patelnię przekładamy marchewki i wszystko razem mieszamy, chwilkę podgrzewamy. Przyprawiamy jeszcze solą i pieprzem i suszoną bazylią.

Jeżeli lubisz smak imbiru i chcesz, aby marchewki były bardziej wyraziste w smaku to możesz zetrzeć kawałek imbiru (łyżeczka wystarczy) i dodać razem z kawałkami do masła. 

To bardzo fajny dodatek do obiadu zamiast surówki. 





Pesto z liści rzodkiewki i bazylii


Robiliście kiedyś pesto z liści rzodkiewki i bazylii ? jeżeli nie to koniecznie zróbcie. Teraz jak mamy rzodkiewkę prosto z ziemi warto wykorzystać jej listki. Takie pesto jest przepyszne. Ja je wykorzystuję jako smarowidło do kanapek. Przygotowuje z pesto makaron, dodaje do pieczonych warzyw, do kotletów czy mięs. A nawet smaruje nim naleśniki. Jest naprawdę wiele zastosowań. Polecam bo naprawdę warto. 


Składniki:

- pęczek bazylii
- duży pęczek liści rzodkiewki 
- 1-2 łyżki oleju lub oliwy
- 1-2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- 3 łyżki płatków migdałów

Do naczynia miksującego wkładamy liście rzodkiewki i bazylii. Ja akurat miałam liście od kolegi, który ma własną rzodkiewkę w swoim ogródku, tak więc takie liście są najlepsze z domowej uprawy. 
Dodajemy olej (na początku dodaj jedną łyżkę a potem w razie potrzeby dodać drugą, ilość zależy także od tego jaką konsystencję chcesz uzyskać - rzadszą czy gęściejszą a także od ilość liści). 

Dodajemy czosnek (ilość zależy od wielkości ząbków i twoich upodobań smakowych), dodajemy sól i pieprz, płatki migdałów (możesz dać inne orzechy) i wszystko razem miksujemy - ja miksuje blenderem z pojemnikiem z nożami. 

Takie pesto wykorzystuje do smarowania kanapek, do makaronu czy ryżu a także do pieczonych warzyw czy ziemniaków.





Jagodzianki z kruszonką i lukrem


Jagodzianki, pyszne jagodzianki. W sezonie letnim pozycja obowiązkowa. My je uwielbiamy i jak je robię to od razu z dwóch porcji, aby się najeść do syta. Zawsze się znajdzie duża liczba chętnych na takie pyszności. A wy już robiliście w tym roku jagodzianki ? jeżeli nie to koniecznie zróbcie. 
Przepis na jagodzianki wykorzystuję także do robienia bułeczek na słodko, nadziewam je dżemem lub serem czy budyniem. Polecam bo ciasto jest łatwe i każdy sobie z nim poradzi bez problemu a smakują rewelacyjnie. To co - kto robi jagodzianki razem ze mną. 


Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 40 g świeżych drożdży
- 2 jajka + żółtko
- 100 g cukru
- 250 ml ciepłego mleka
- 100 g masła


nadzienie
- 350 g jagód
- 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki cukru pudru


kruszonka
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 40 g mąki pszennej


lukier
- sok z połowy cytryny
- cukier puder


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuje je łyżeczką cukru, odstawiam na chwilkę, aby się zrobiły płynne.


Do miski wsypuję mąkę, resztę cukru, rozbełtane jajka. W garnku roztapiam masło i wlewam do niego mleko, mieszam i dodaję do mąki. Wlewam drożdże. Wszystko razem wyrabiam za pomocą rąk lub mikserem z hakiem. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 1,5-2 godziny.


Przygotowuję kruszonkę - masło rozcieram z cukrem i mąką, aż składniki się dobrze połączą.
Jagody przed samym użyciem mieszam z mąką ziemniaczaną i cukrem pudrem.


Gdy ciasto już wyrośnie to dzielę go na 15-17 kulek. Każdą z nich rozpłaszczam na placek i nakładam po około 3 łyżeczki jagód, sklejam jak pierogi i formuję bułeczki. Układam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia skleceniem na blaszkę. 


Smaruje rozbełtanym białkiem i posypuje kruszonką. Zostawiam je jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, grzanie góra-dół. Bułki piekę 25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone bułki wyciągam z piekarnika i układam na kratce aby przestygły.


Sok z cytryny mieszam z cukrem pudrem i polewam jagodzianki. 






Karpatka z kremem budyniowym kawowym


Korzystając z wolnego czasu, no dobra wolnego czasu mam zawsze zbyt mało, ale jestem akurat na urlopie i powiedzmy, że te dwie-trzy godzinki więcej mogę poświęcić na coś co odkładałam w czasie od zawsze. Na porządki w laptopie ze zdjęciami i na przygotowanie do opublikowania wielu, oj naprawdę wielu przepisów, które robiłam już jakiś czas temu. Tak więc będę wam tu co jakiś czas wrzucała takie zaległe perełki, będę je wplatała pomiędzy te nowe, które cały czas tworzę. No bo przecież kiedyś trzeba w końcu zrobić z tym porządek i te przepisy muszą ujrzeć światło dzienne. Tak więc na pierwszy ogień idzie karpatka, pyszna z kremem kawowym, ach ten smak. Mówię wam cudo. Ja bardzo lubię ciasta z kremem, zresztą mój mąż też ! I to bardzo !!!
Mam nadzieję, że i wam przepis przypadnie do gustu i będzie wam smakowało.

Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 




Składniki:

- 250 ml wody
- 170 g mąki pszennej
- 5 jajek
- 125 g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 l mleka
- 2 budynie waniliowe
- 200 g masła
- 150 g cukru
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

- 100 g czekolady mlecznej
- 2 łyżki mleka
- garść płatków migdałów

Do garnka wlewamy wodę i dodajemy masło, podgrzewamy. Woda z masłem musi się zagotować, następnie wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i energicznie mieszamy, aby nie powstały grudki. Ciasto studzimy. Jak już będzie zimne, wówczas miksujemy je dodając stopniowo po 1 jajku. Blaszkę (ja użyłam tej dużej z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia i rozprowadzamy na całej powierzchni ciasto. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 25 minut, grzanie góra-dół. Po upieczeniu ciasto wyciągamy, aby wystygło.

Krem - do garnka wlewamy 750 ml mleka i cukier i podgrzewamy. Następnie dodajemy masło i kawę i gotujemy, aż składniki się rozpuszczą.
W pozostałych 250 ml mleka rozpuszczamy budynie, dodajemy jajko i mąkę pszenną i ziemniaczaną i dokładnie wszystko mieszamy, najlepiej trzepaczką. Masę przelewamy do mleka i gotujemy mieszając, aż powstanie budyń. Budyń musimy wystudzić. 

Karpatkę dzielimy na pół, ja jedną część przełożyłam do naczynia żaroodpornego. Wykładamy krem i przykrywamy drugą częścią ciasta. 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy 2 łyżki mleka i polewamy ciasto po wierzchu. Posypujemy płatkami migdałów. Karpatkę schładzamy w lodówce.

Smacznego.