Placki ziemniaczane pieczone w piekarniku

3/26/2019

Placki ziemniaczane pieczone w piekarniku


Bardzo lubię jeść placki ziemniaczane, tak samo jak moja rodzinka. Dawno ich nie robiłam i tak się wczoraj zastanawiałam co zrobić na obiad, spytałam chłopaków i oni jednogłośnie krzyknęli, że placki ziemniaczane. Ale postanowiłam zrobić eksperyment. Jedną porcję ciasta usmażyłam tradycyjne na patelni z olejem a drugą porcję upiekłam w piekarniku. 
Efekt - zaskoczył mnie samą. Placki ziemniaczane pieczone w piekarniku miały chrupiącą skórkę a bardzo miękki środek, wyszły po prostu pyszne. Te z patelni są oczywiście jedyne w swoim rodzaju, ale uwierzcie mi te z piekarnika są super. To bardzo fajna opcja jak ktoś nie może jeść takich placków smażonych na oleju i źle się po nich czuje. Takie placki z piekarnika są zdrowszą i taką wersją fit placków. Koniecznie spróbujcie takie sobie zrobić, jestem bardzo ciekawa waszej opinii.  
Życzę wam smacznego i cudownego dnia. 


Składniki:

- 500 g surowych ziemniaków (waga po obraniu)
- 1 jajko
- 1 cebula
- 3 łyżki mąki pszennej
- pół łyżeczki soli
- łyżeczka oleju rzepakowego (Woj-Len)


Ziemniaki kroimy w kostkę, cebulę obieramy i kroimy w ćwiartki. Przekładamy ziemniaki i cebulę do kielicha urządzenia miksującego (ja zmiksowała w Thermomix), dodajemy jajko, mąkę i sól. Miksujemy na gładką masę.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy olejem. Łyżką nakładamy porcje ciasta i formujemy placki. 

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy 15 minut, następnie włączamy funkcję termoobiegu i pieczemy jeszcze chwilkę, aż placki się zarumienią - u mnie 5 minut. 

Ja swoje placki podałam z jogurtem i erytrytolem (możecie użyć cukier, ja ze względów zdrowotnych używam właśnie erytrytol). Smacznego. 



Bułki pieczone z jajkiem i kabanosami

3/24/2019

Bułki pieczone z jajkiem i kabanosami



Dzień dobry kochani. Jak tam wam mija weekend ? Ja już w piątek posprzątałam mieszkanko, wysprzątałam balkon i mam już posadzone bratki, niezapominajki i stokrotki. Za oknem wczoraj świeciło piękne słoneczko i było bardzo ciepło. Wybraliśmy się na długi spacer i już naprawdę jest fajnie. Wczoraj zrobiłam na obiad takie pieczone bułki z kabanosem, warzywami, serem i jajkiem. Powiem wam, że wyszły rewelacyjne w smaku zapiekanki, po prostu bomba. Robiłam kiedyś podobne, ale w formach na muffinki i z użyciem chleba tostowego. A teraz użyłam bułek. Robiliście już kiedyś coś takiego ? jak nie to bardzo wam polecam, spróbujcie jakie to jest pyszne. A do środka możecie dać w zasadzie wszystko to co macie pod ręką. Życzę wam cudownej niedzieli, pełnej słoneczka, radości i rodzinnej atmosfery.



Składniki:

- 8 bułek kajzerek
- 8 jajek
- 80 g kabanosów Henryk Kania
- 3 pieczarki
- 1 mała cukinia
- 1 papryka czerwona
- sól, pieprz
- łyżeczka słodkiej papryki
- łyżeczka suszonej bazylii
- ząbek czosnku
- kulka mozzarelli
- szczypiorek


Pieczarki i cukinię kroimy w drobną kostkę, tak samo czerwoną paprykę. Warzywa przekładamy na patelnię i podlewamy 4 łyżkami wody, dusimy chwilkę, aż lekko zmiękną i odparuje woda. Dodajemy sól, pieprz, wyciskamy ząbek czosnku, słodką paprykę i bazylię. Mieszamy. Warzywa przekładamy do miski. 

Na tej samej patelni chwilkę przesmażamy pokrojone kabanosy. Dodajemy je do warzyw.

Ser mozzarella drobno kroimy i dorzucamy do miski. Mieszamy. 

Z bułek ścinamy tylko wierzch i wydrążamy środek. Bułki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Napełniamy bułki farszem. Pośrodku robimy lekkie wgłębienie w farszu i wbijamy delikatnie na wierzch jajko. Małym widelcem staramy się lekko wmieszać białko w farsz, tak aby jajko nam nie wypłynęło z bułki. Posypujemy jajko solą i pieprzem. 

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, bułki pieczemy przez 15-20 minut. Przed podaniem posypujemy szczypiorkiem. 






"Zdrowe przekąski" recenzja książki

3/23/2019

"Zdrowe przekąski" recenzja książki



Trafiła ostatnio w moje ręce bardzo fajna książka z przepisami na domowe jedzonko, takie przekąski, słodkości, dania obiadowe czy śniadania. "Zdrowe przekąski" Moniki Mrozowskiej to zbiór ponad 70 różnych przepisów, które przygotujecie bez problemu w zaciszu własnej kuchni. 
Bo przecież przygotowanie prostych posiłków w domu wcale nie zajmuje tak dużo czasu. Owszem czasami można się posiłkować daniami na mieście czy cateringiem, jednakże powiem wam szczerze, że ja wolę własną, domową kuchnię. Wiem co jem jak sama to przygotuje, czasami robię sobie wolne i odwiedzamy różne knajpki na mieście (mamy kilka swoich ulubionych) ale zdecydowanie wolimy domową kuchnię. 





Domowe jedzenie ma wiele zalet, po pierwsze mamy wpływ na jego smak i zawartość, dodajemy te produkty, które chcemy i lubimy, jest to także bardziej ekonomiczne, bo przecież na domowe posiłki wydajemy znacznie mniej pieniędzy niż na dania w restauracji. Poza tym jak ktoś lubi gotować to jeszcze dochodzi radość i przyjemność. Wybór jest prosty. 






W książce Moniki Mrozowskiej znajdziemy mnóstwo fajnych propozycji na dania łatwe, szybkie i smakowite - o czym świadczą zdjęcia a i sam opis i składniki. Babeczki czekoladowe z awokado, bajgle z jajkiem, frittata warzywna z tofu czy z ziemniakami, gołąbki z kalafiorem, kanapki z tofucznicą, kulki z kaszy w sosie, omlet z ryżem, pączki orkiszowe z malinami, pasta z bobu, pasta z nerkowców, pesto z rukoli i jarmużu, pizza z dodatkami, sałatka z komosą i omletem, tarta z malinami i migdałami, tatar z kiszonego buraka czy warzywa z makaronem sojowym i curry to tylko przykładowe przepisy z książki. To taki poradnik zdrowych, szybkich, domowych przekąsek dla każdego. Ja już zaznaczyłam sobie kilka przepisów do wypróbowania i obiecuję, że podzielę się jakimś na blogu. Zdecydowanie polecam. 




Tytuł - "Zdrowe przekąski"
Autor - Monika Mrozowska
Miękka oprawa, stron 224
Cena - 23,94 zł
TaniaKsiążka

Owsianka pieczona w piekarniku niski indeks glikemiczny

3/22/2019

Owsianka pieczona w piekarniku niski indeks glikemiczny


Dzień dobry słoneczka. Witam się z wami od samego rana z uśmiechem i radością. Za oknem piękna pogoda i wiosnę już coraz bardziej czuć w powietrzu. Bardzo się cieszę, bo powiem szczerze, że mam już dość zimy - która tak naprawdę prawdziwą zimą u nas nie była. Już chcę te wszystkie drzewa zielone, te trawy i kwiaty. Słoneczko, śpiew ptaków. Bardzo lubię wiosnę. Jeszcze kilka dni i będzie ją widać w każdym zakamarku. A ja dzisiaj tak ją przywołując zrobiłam na śniadanie pieczoną owsiankę z malinami i herbatą. Wyszła po prostu pyszna i ma niski indeks glikemiczny, tak więc polecam ją wszystkim. Jest także prosta do zrobienia i bardzo syta. Ja uwielbiam owsianki na śniadanie i już. Zapraszam i życzę wam cudownego dnia. No i mamy piątek i weekend za pasem. Buziaki. 



Składniki:

- 300 g płatków owsianych
- 400 g przegotowanej, gorącej wody
- 4 torebki herbaty Passion Teekanne
- słoik malin we własnym soku
- 3 garście jagód goji
- 1 jajko



Herbatę zalewamy gorącą, przegotowaną wodą i odstawiamy, aby się zaparzyła. Płatki owsiane wsypujemy do miski, dodajemy jagody goji.

Zalewamy płatki herbatą i mieszamy, odstawiamy na 20 minut. Następnie dodajemy jajko i mieszamy. Masę przekładamy do naczynia żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia, może być blaszka.Wyrównujemy i na wierzchu rozkładamy maliny (ja maliny mam domowej roboty, przed wyłożeniem odsączyłam ja na sitku z nadmiaru soku). Jeżeli nie macie malin we własnym soku możecie dać mrożone lub ułożyć inne owoce. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół, owsiankę pieczemy przez 40 minut. Wyciągamy i studzimy. Kroimy na kawałki. Owsiankę przechowujemy w lodówce.