Sałatka z fetą i pomidorkami


Chodziła za mną jakaś fajna sałatka. Przejrzałam to co miałam w kuchni i wykombinowałam takie smaki. Powiem wam, że ja uwielbiam sałatki i dość często one u mnie goszczą. Mam to szczęście, że moja rodzinka także lubi warzywa, więc mam tu pole do popisu. Taką sałatkę możecie podać na śniadanie, kolację, zabrać ze sobą do pracy lub zrobić jako dodatek do obiadu. Pysznie, zdrowo i kolorowo. Polecam i życzę wam smacznego. 


Składniki:

- różne rodzaje sałat - rukola, roszponka, sałata lodowa, endywia, radicchio
- kilka oliwek
- świeża bazylia
- ser feta - 100 g
- kilka pomidorków koktajlowych
- 2 łyżki oleju rydzowego
- sól, pieprz
- pół łyżeczki musztardy
- pół łyżeczki miodu


Do miski wkładamy sałaty, użyjcie takie jakie lubicie najbardziej. Dodajemy pokrojone pomidorki i ser feta, układamy oliwki. 

Do moździerza wlewamy olej, sól, pieprz, musztardę i miód i kilka listków świeżej bazylii. Wszystko razem rozgniatamy, mieszamy. Tak powstałym sosem polewamy sałatkę. 






Kopytka z cebulką i kiełbasą


Czy wy też tak bardzo lubicie kopytka ? my je uwielbiamy i przygotowuje je na różne sposoby. Często do ciasta dodaje dodatki, aby te zwykłe kopytka stały się niezwykłe. Robiłam już różne wersje i ciągle z nimi kombinuje. Dzisiaj mam dla was takie tradycyjne kopytka, ale podane inaczej bo z podsmażoną kiełbasą i cebulką. Smakują rewelacyjnie i koniecznie zróbcie dla rodzinki taki obiad. Jestem pewna, że będą zachwyceni. Życzę wam cudownej niedzieli, dużo słoneczka i uśmiechu. 



Składniki:

- 800 g ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 150-200 g mąki pszennej typ 500
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 cebule
- 300 g dobrej kiełbasy


Ziemniaki przekładamy do miski i dodajemy jajko. Wszystko razem tłuczemy tłuczkiem, dodajemy mąkę ziemniaczaną i pszenną. Najpierw dodajcie 150 g mąki, potem w razie potrzeby jej dosypcie więcej, ilość mąki zależy od tego jakie mamy ziemniaki. Wszystko razem mieszamy za pomocą rąk. 

Gotową masę dzielimy na części, z każdej z nich robimy rulon na podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Kroimy na kawałki. 

W dużym garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli i łyżką oleju, porcjami wkładamy kopytka i gotujemy od momentu wypłynięcia 3-4 minuty. Wyławiamy łyżką cedzakową kopytka na talerze. 

Cebulkę kroimy w kostkę, tak samo kiełbasę. Podsmażamy najpierw kiełbasę, odkładamy ją do miseczki a potem dusimy cebulkę i dodajemy do kiełbasy. 

Na tej samej patelni podsmażamy kopytka, dodajemy kiełbasę z cebulą, mieszamy i  przekładamy je na talerze. Posypujemy szczypiorkiem. 





Mini placki z truskawkami i bananem


Tak mi się spodobały te malutkie placuszki, że ostatnio robię je bardzo często. To nic, że trzeba troszkę dłużej stać i je smażyć, w takiej wersji bardzo mi się podobają i bardzo mi smakują. 
Usmażyłam placki i podałam je z truskawkami, bananem, masłem orzechowym i startą gorzką czekoladą. Jak dla mnie śniadanie idealne. Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego piątku, już za kilka godzin zaczynamy weekend. 


Składniki:

- 2 jajka
- 20 g erytrytolu lub cukru
- 200 ml kefiru
- 100 ml napoju ryżowego lub mleka
- 200 g mąki pszennej typ 500
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka oleju
dodatki
- truskawki
- banan
- masło orzechowe
- gorzka czekolada


Do misy miksera wbijamy jajka i miksujemy je na puch z erytrytolem lub cukrem. 

Dodajemy kefir, napój ryżowy oraz olej i dalej miksujemy. 

Wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, ponownie miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię. Za pomocą łyżeczki nakładamy porcje ciasta tworząc małe placuszki, ja dawałam jedną łyżeczkę ciasta. Smażymy placki na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron.

Gotowe placki układamy na talerzach naprzemiennie z pokrojonymi truskawkami, bananem i masłem orzechowym. Posypujemy startą czekoladą. 





Domowe rogale śniadaniowe


Nie wiem jak wy, ale my uwielbiamy domowe pieczywo. Uwielbiamy także drożdżowe wypieki. Ja bardzo lubię pracować z ciastem drożdżowym, jest w tym całym ugniataniu coś magicznego, coś co mnie relaksuje. Właśnie wczoraj upiekłam takie rogaliki drożdżowe i dzisiaj mamy je na śniadanie. Są po prostu przepyszne, jeżeli lubicie takie domowe wypieki to koniecznie je zróbcie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia.

Podrzucam wam także kilka innych przepisów na domowe pieczywo:

Składniki:

- 600 g mąki pszennej typ 550
- 30 g świeżych drożdży
- 330 ml ciepłego mleka
- 1 jajko
- 80 g cukru
- 90 g roztopionego masła
- szczypta soli
dodatkowo
- jajko do posmarowania rogalików
- sezam lub mak do posypania rogalików


Do miseczki wkruszamy drożdże i zasypujemy je łyżeczką cukru, mieszamy i odstawiamy na chwilkę, aby zrobiły się płynne. 

Do miski wsypujemy mąkę, resztę cukru, wbijamy jajko, wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i roztopione masło oraz sól, mieszamy. Dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Miskę przykrywamy i zostawiamy ciasto do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Następnie ciasto wykładamy na podsypany mąką blat i dzielimy je na dwie części. Każdą z nich rozwałkowujemy na owalny placek, podsypujemy lekko mąką i dzielimy na sześć trójkątów. 

Każdy trójkąt zawijamy na rogaliki. Układamy je na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy sezamem lub makiem. Zostawiamy jeszcze na 20 minut, aby podrosły.

Rogaliki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone rogaliki studzimy na kratce. 





Deser fit oreo


Dzień dobry słoneczka. Wiem wiem oszalałam z tymi deserkami w słoiczkach, ale naprawdę tak nam posmakowały, że za każdym razem jak je robię to wymyślam coś innego i tak się nazbiera ich całkiem pokaźna ilość. Ale one są tak proste do przygotowania i tak szybkie, ze składników, które zawsze mamy pod ręką, że trzeba je robić. No i można je jeść bez wyrzutów sumienia, nie mają tak dużo kalorii co inne desery i są przygotowane z samych dobrych składników. Tutaj małe grzeszki w postaci ciasteczek oreo, ale to moja wielka słabość, ja je po prostu kocham i już i czasami sobie na nie pozwalam. Zamiast ciasteczek oreo możecie dać inne jak macie ochotę, mogą to być ciasteczka owsiane lub herbatniki, będzie pysznie.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę pięknego dnia. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 370 g jogurtu greckiego
- 5 łyżeczek erytrytolu
- 1 łyżka kakao
- 2 paczki ciastek oreo mini (12 małych ciasteczek)
- 20 g gorzkiej czekolady
- 100 g borówek amerykańskich


Do miski wkładamy twaróg, jogurt naturalny i erytrytol. Wszystko razem miksujemy blenderem na gładką masę. Z masy odkładamy część do miseczki - tak więcej niż 1/3 masy, będzie to masa jasna.

Do pozostałej masy (będzie to masa ciemna) dodajemy kakao i mieszamy trzepaczką. Czekoladę gorzką wkładamy do miseczki i wkładamy ją do większej miski z gorącą wodą i mieszamy aż się rozpuści. Do czekolady dolewamy łyżkę gorącej wody i mieszamy. Czekoladę dodajemy do masy i ponownie mieszamy. 

Ciasteczka oreo drobno kroimy - zostawiamy trzy ciasteczka w całości do dekoracji. 

Przygotowujemy trzy słoiczki. Na dno przekładamy część masy ciemnej, następnie posypujemy masę połową ciasteczek i nakładamy na nie masę jasną.

Następnie układamy na masie jasnej borówki i przykrywamy je masą ciemną.

Wierzch deseru posypujemy resztą ciasteczek i układamy całe ciasteczka. Deser schładzamy w lodówce przez godzinę. Możecie oczywiście deser zjeść od razu po przygotowaniu, ale taki schłodzony jest zdecydowanie lepszy.



Kotlety szu szu kotlety w cieście


Dzień dobry kochani. Jak tam wasz weekend mija ? bo mój super. Dzisiaj na obiad zrobiłam takie kotleciki o fajnej nazwie szu szu. Pewnie już o nich słyszeliście bo są dość popularne. To po prostu kotlety w cieście i są naprawdę pyszne. Można je podać same z surówkami, zrobić do nich ziemniaczki pieczone lub ryż. Można je także wykorzystać jako dodatek na kanapki. Koniecznie spróbujcie bo naprawdę warto. Pozdrawiam was cieplutko i życzę super niedzieli i słoneczka. 


Składniki:

- 400 g filetu z kurczaka
- 3 żółtka
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- łyżeczka czosnku granulowanego
- pieprz
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- pół łyżeczki soli
- łyżeczka suszonej bazylii
- olej do smażenia


Filety z kurczaka kroimy na cienkie plastry. 

Przygotowujemy marynatę - żółtka mieszamy rózgą z jogurtem, olejem i przyprawami. Do marynaty wkładamy mięso i odstawiamy je na godzinę. 

Rozgrzewamy patelnię i wlewamy odrobinę oleju. Smażymy kotlety na małym ogniu na rumiano z dwóch stron. Odsączamy je na ręczniku papierowym i podajemy z ulubionymi dodatkami i surówkami. Takie kotleciki możemy także wykorzystać na kanapki czy do burgera. 




Kotlety z kalafiora


Cześć słoneczka. Dzisiaj zapraszam was na pyszny obiadek - w roli głównej kalafior. Ja bardzo lubię to warzywa, tak samo jak brokuła i dość często pojawia się on u mnie w różnych odsłonach. Podaje go nie tylko z bułką tartą i masłem, ale również piekę, robię sosy czy właśnie kotlety. Mówię wam jakie to jest pyszne i bardzo łatwe i szybkie do zrobienia. To co próbujecie ? dajcie znać czy wam smakuje taka wersja kotletów. 

A tu macie inne przepisy z kalafiorem, równie pyszne. 


Składniki:

- 500 g surowego kalafiora
- 2 jajka
- 70 g mąki pszennej
- 100 g sera żółtego
- 1 łyżeczka soli
- szczypta lub dwie pieprzu
- natka pietruszki
- olej do smażenia kotletów
- bułka tarta do obtoczenia kotletów


Kalafior dzielimy na różyczki i miksujemy w malakserze lub ścieramy na tarce. Przekładamy do miski. Ser  żółty ścieramy na tarce na dużych oczkach i dodajemy do kalafiora.

Dodajemy jajka, mąkę, sól i pieprz oraz posiekaną natkę pietruszki. Mieszamy.

Formujemy kotleciki i obtaczamy je w bułce tartej.

Smażymy na rozgrzanej patelni z olejem, na rumiano z dwóch stron. 

Uwagi - jakby masa była zbyt rzadka to można dodać łyżkę mąki lub bułki tartej.