Kopytka z cebulką i kiełbasą


Czy wy też tak bardzo lubicie kopytka ? my je uwielbiamy i przygotowuje je na różne sposoby. Często do ciasta dodaje dodatki, aby te zwykłe kopytka stały się niezwykłe. Robiłam już różne wersje i ciągle z nimi kombinuje. Dzisiaj mam dla was takie tradycyjne kopytka, ale podane inaczej bo z podsmażoną kiełbasą i cebulką. Smakują rewelacyjnie i koniecznie zróbcie dla rodzinki taki obiad. Jestem pewna, że będą zachwyceni. Życzę wam cudownej niedzieli, dużo słoneczka i uśmiechu. 



Składniki:

- 800 g ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 150-200 g mąki pszennej typ 500
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 cebule
- 300 g dobrej kiełbasy


Ziemniaki przekładamy do miski i dodajemy jajko. Wszystko razem tłuczemy tłuczkiem, dodajemy mąkę ziemniaczaną i pszenną. Najpierw dodajcie 150 g mąki, potem w razie potrzeby jej dosypcie więcej, ilość mąki zależy od tego jakie mamy ziemniaki. Wszystko razem mieszamy za pomocą rąk. 

Gotową masę dzielimy na części, z każdej z nich robimy rulon na podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Kroimy na kawałki. 

W dużym garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli i łyżką oleju, porcjami wkładamy kopytka i gotujemy od momentu wypłynięcia 3-4 minuty. Wyławiamy łyżką cedzakową kopytka na talerze. 

Cebulkę kroimy w kostkę, tak samo kiełbasę. Podsmażamy najpierw kiełbasę, odkładamy ją do miseczki a potem dusimy cebulkę i dodajemy do kiełbasy. 

Na tej samej patelni podsmażamy kopytka, dodajemy kiełbasę z cebulą, mieszamy i  przekładamy je na talerze. Posypujemy szczypiorkiem. 





Mini placki z truskawkami i bananem


Tak mi się spodobały te malutkie placuszki, że ostatnio robię je bardzo często. To nic, że trzeba troszkę dłużej stać i je smażyć, w takiej wersji bardzo mi się podobają i bardzo mi smakują. 
Usmażyłam placki i podałam je z truskawkami, bananem, masłem orzechowym i startą gorzką czekoladą. Jak dla mnie śniadanie idealne. Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego piątku, już za kilka godzin zaczynamy weekend. 


Składniki:

- 2 jajka
- 20 g erytrytolu lub cukru
- 200 ml kefiru
- 100 ml napoju ryżowego lub mleka
- 200 g mąki pszennej typ 500
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka oleju
dodatki
- truskawki
- banan
- masło orzechowe
- gorzka czekolada


Do misy miksera wbijamy jajka i miksujemy je na puch z erytrytolem lub cukrem. 

Dodajemy kefir, napój ryżowy oraz olej i dalej miksujemy. 

Wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, ponownie miksujemy.

Rozgrzewamy patelnię. Za pomocą łyżeczki nakładamy porcje ciasta tworząc małe placuszki, ja dawałam jedną łyżeczkę ciasta. Smażymy placki na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron.

Gotowe placki układamy na talerzach naprzemiennie z pokrojonymi truskawkami, bananem i masłem orzechowym. Posypujemy startą czekoladą. 





Domowe rogale śniadaniowe


Nie wiem jak wy, ale my uwielbiamy domowe pieczywo. Uwielbiamy także drożdżowe wypieki. Ja bardzo lubię pracować z ciastem drożdżowym, jest w tym całym ugniataniu coś magicznego, coś co mnie relaksuje. Właśnie wczoraj upiekłam takie rogaliki drożdżowe i dzisiaj mamy je na śniadanie. Są po prostu przepyszne, jeżeli lubicie takie domowe wypieki to koniecznie je zróbcie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia.

Podrzucam wam także kilka innych przepisów na domowe pieczywo:

Składniki:

- 600 g mąki pszennej typ 550
- 30 g świeżych drożdży
- 330 ml ciepłego mleka
- 1 jajko
- 80 g cukru
- 90 g roztopionego masła
- szczypta soli
dodatkowo
- jajko do posmarowania rogalików
- sezam lub mak do posypania rogalików


Do miseczki wkruszamy drożdże i zasypujemy je łyżeczką cukru, mieszamy i odstawiamy na chwilkę, aby zrobiły się płynne. 

Do miski wsypujemy mąkę, resztę cukru, wbijamy jajko, wlewamy ciepłe mleko (max 37 stopni) i roztopione masło oraz sól, mieszamy. Dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Miskę przykrywamy i zostawiamy ciasto do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Następnie ciasto wykładamy na podsypany mąką blat i dzielimy je na dwie części. Każdą z nich rozwałkowujemy na owalny placek, podsypujemy lekko mąką i dzielimy na sześć trójkątów. 

Każdy trójkąt zawijamy na rogaliki. Układamy je na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy sezamem lub makiem. Zostawiamy jeszcze na 20 minut, aby podrosły.

Rogaliki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone rogaliki studzimy na kratce. 





Deser fit oreo


Dzień dobry słoneczka. Wiem wiem oszalałam z tymi deserkami w słoiczkach, ale naprawdę tak nam posmakowały, że za każdym razem jak je robię to wymyślam coś innego i tak się nazbiera ich całkiem pokaźna ilość. Ale one są tak proste do przygotowania i tak szybkie, ze składników, które zawsze mamy pod ręką, że trzeba je robić. No i można je jeść bez wyrzutów sumienia, nie mają tak dużo kalorii co inne desery i są przygotowane z samych dobrych składników. Tutaj małe grzeszki w postaci ciasteczek oreo, ale to moja wielka słabość, ja je po prostu kocham i już i czasami sobie na nie pozwalam. Zamiast ciasteczek oreo możecie dać inne jak macie ochotę, mogą to być ciasteczka owsiane lub herbatniki, będzie pysznie.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę pięknego dnia. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 370 g jogurtu greckiego
- 5 łyżeczek erytrytolu
- 1 łyżka kakao
- 2 paczki ciastek oreo mini (12 małych ciasteczek)
- 20 g gorzkiej czekolady
- 100 g borówek amerykańskich


Do miski wkładamy twaróg, jogurt naturalny i erytrytol. Wszystko razem miksujemy blenderem na gładką masę. Z masy odkładamy część do miseczki - tak więcej niż 1/3 masy, będzie to masa jasna.

Do pozostałej masy (będzie to masa ciemna) dodajemy kakao i mieszamy trzepaczką. Czekoladę gorzką wkładamy do miseczki i wkładamy ją do większej miski z gorącą wodą i mieszamy aż się rozpuści. Do czekolady dolewamy łyżkę gorącej wody i mieszamy. Czekoladę dodajemy do masy i ponownie mieszamy. 

Ciasteczka oreo drobno kroimy - zostawiamy trzy ciasteczka w całości do dekoracji. 

Przygotowujemy trzy słoiczki. Na dno przekładamy część masy ciemnej, następnie posypujemy masę połową ciasteczek i nakładamy na nie masę jasną.

Następnie układamy na masie jasnej borówki i przykrywamy je masą ciemną.

Wierzch deseru posypujemy resztą ciasteczek i układamy całe ciasteczka. Deser schładzamy w lodówce przez godzinę. Możecie oczywiście deser zjeść od razu po przygotowaniu, ale taki schłodzony jest zdecydowanie lepszy.



Kotlety szu szu kotlety w cieście


Dzień dobry kochani. Jak tam wasz weekend mija ? bo mój super. Dzisiaj na obiad zrobiłam takie kotleciki o fajnej nazwie szu szu. Pewnie już o nich słyszeliście bo są dość popularne. To po prostu kotlety w cieście i są naprawdę pyszne. Można je podać same z surówkami, zrobić do nich ziemniaczki pieczone lub ryż. Można je także wykorzystać jako dodatek na kanapki. Koniecznie spróbujcie bo naprawdę warto. Pozdrawiam was cieplutko i życzę super niedzieli i słoneczka. 


Składniki:

- 400 g filetu z kurczaka
- 3 żółtka
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- łyżeczka czosnku granulowanego
- pieprz
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- pół łyżeczki soli
- łyżeczka suszonej bazylii
- olej do smażenia


Filety z kurczaka kroimy na cienkie plastry. 

Przygotowujemy marynatę - żółtka mieszamy rózgą z jogurtem, olejem i przyprawami. Do marynaty wkładamy mięso i odstawiamy je na godzinę. 

Rozgrzewamy patelnię i wlewamy odrobinę oleju. Smażymy kotlety na małym ogniu na rumiano z dwóch stron. Odsączamy je na ręczniku papierowym i podajemy z ulubionymi dodatkami i surówkami. Takie kotleciki możemy także wykorzystać na kanapki czy do burgera. 




Kotlety z kalafiora


Cześć słoneczka. Dzisiaj zapraszam was na pyszny obiadek - w roli głównej kalafior. Ja bardzo lubię to warzywa, tak samo jak brokuła i dość często pojawia się on u mnie w różnych odsłonach. Podaje go nie tylko z bułką tartą i masłem, ale również piekę, robię sosy czy właśnie kotlety. Mówię wam jakie to jest pyszne i bardzo łatwe i szybkie do zrobienia. To co próbujecie ? dajcie znać czy wam smakuje taka wersja kotletów. 

A tu macie inne przepisy z kalafiorem, równie pyszne. 


Składniki:

- 500 g surowego kalafiora
- 2 jajka
- 70 g mąki pszennej
- 100 g sera żółtego
- 1 łyżeczka soli
- szczypta lub dwie pieprzu
- natka pietruszki
- olej do smażenia kotletów
- bułka tarta do obtoczenia kotletów


Kalafior dzielimy na różyczki i miksujemy w malakserze lub ścieramy na tarce. Przekładamy do miski. Ser  żółty ścieramy na tarce na dużych oczkach i dodajemy do kalafiora.

Dodajemy jajka, mąkę, sól i pieprz oraz posiekaną natkę pietruszki. Mieszamy.

Formujemy kotleciki i obtaczamy je w bułce tartej.

Smażymy na rozgrzanej patelni z olejem, na rumiano z dwóch stron. 

Uwagi - jakby masa była zbyt rzadka to można dodać łyżkę mąki lub bułki tartej.






Domowy serek do smarowania pieczywa


Pewnie wszyscy znają ten serek z jogurtów greckich, ale może są tu osoby, które jeszcze nigdy go nie robiły. I jak nie robiły to niech koniecznie spróbują. Ten serek smakuje o wiele lepiej niż te wszystkie, które można kupić w sklepach, jest zdrowszy i tańszy. No i możecie dodać do niego różne dodatki, przygotować go w wersji naturalnej i dodać potem startą rzodkiewkę, ogórka, koperek czy nawet przygotować taki serek na słodko do placków czy naleśników. Mówię wam smakuje obłędnie. No i jest idealny na kanapki. 
A tutaj macie kilka przepisów na domowe dodatki na kanapki:


Składniki:

- 800 g jogurtu greckiego 
- łyżeczka soli 
- dwie szczypty pieprzu 
- łyżeczka czosnku granulowanego 
- łyżeczka suszonej bazylii 
- metrowa gaza


Jogurt naturalny mieszam z przyprawami. Gazę umieszczam na sitku i przekładam jogurt. Zawiązuje gumką lub sznurkiem,zbierając końce gazy. Wieszam ją na kranie i zostawiam na trzy godziny, aby sobie obciekała. 

Następnie gazę przekładam na sitko, które kładę na misce i chowam do lodówki na 24 godziny. 

Po tym czasie jeszcze naciskam gazę, aby nadmiar płynów wyleciał i otwieram. Przekładam serek do pojemnika i przechowuje w lodówce. 

Do takiego serka możecie dać przyprawy jakie lubicie, suszone pomidory, paprykę, czosnek niedźwiedzi, chrzan, rzodkiewkę, koperek. Jest naprawdę pyszny i łatwy do przygotowania. Gazę po wyjęciu serka myję i suszę, używam po raz kolejny do następnego serka.