Follow by Email

poniedziałek, 11 września 2017

Przyprawnik - co to takiego ?


Witajcie słoneczka. Dzisiaj przychodzę do was z produktem, który wtargnął przebojem do mojej kuchni. Jest to przyprawnik - bardzo tajemnicza nazwa, ale wskazuje na przyprawy. Ja bym się spodziewała pojemników do przypraw takich jak na sól i pieprz. Ale to coś zupełnie innego - to taki organizer do przypraw. Z pewnością u wielu z was przyprawy walają się po całej kuchni, u mnie troszku tak jest. Część przypraw mam w słoiczkach, część w torebkach zawiązanych gumką. Czasami jest tak, że jakieś przyprawy mi się wysypią, jakieś kupuje po raz kolejny, mimo, że mam otwartą paczkę w domu. Z tymi przyprawami to jest taki troszku misz-masz. 

No ale jest na to rozwiązanie. Oczywiście znajdziemy w sklepach pojemniki na przyprawy jakie tylko chcemy, ale ten produkt ujął mnie prostotą, pomysłem i idealnym dla mnie rozwiązaniem. Nie  muszę przesypywać przypraw do słoiczków czy pojemników, otwieram paczkę i po prostu wsuwam ją w grzbiet i mocuję na przyprawniku, i już. Jak dla mnie naprawdę bomba. 

Na grzbiety naklejamy naklejki z nazwami przypraw i zawsze mamy pod ręką to co chcemy, to co jest nam potrzebne, nie szukamy, nie wertujemy całej sterty przypraw. 

Cytuję Pana Darka, od którego otrzymałam tego kuchennego pomocnika:

"Parę lat temu w wyniku pewnej sprzeczki rodzinnej, której sprawcą były przyprawy, a dokładniej te w saszetkach powstał produkt nazywany przez nas PRZYPRAWNIKIEM. Nazwa pospolita natomiast samo rozwiązanie mimo, że proste to już innowacyjne. Wiadomo, że na rynku jest mnóstwo przypraw w torebkach, lecz nie było nic poza koszyczkami, klamerkami, gumkami, itp. Oczywiście można było je przesypywać do słoiczków. Tak było też u nas. Część z nich została przesypywana do słoiczków, ale jednak spora ilość była składowana w tradycyjny sposób czyli w koszyczku. Za zamknięcie niektórych odpowiadały klamerki, a niektóre były po prostu podwinięte. Po czasie i tak się robił w nich bałagan, przyprawy się rozsypywały, wietrzały. Z powodu przyprawowego bałaganu oczywiście dublowanie się przypraw było na porządku dziennym. Podczas corocznej akcji porządkowej wychodziły na światło dzienne takie fakty, że jesteśmy posiadaczami 4szt. pieprzu czarnego, z czego 3 otwartych i 2 przeterminowane, 7 tymianków, 3 majeranków itp. Jednak najgorszy był fakt, że zwykle brakowało tej przyprawy, która na daną chwilę była niezbędna;)) W czasie corocznych akcji porządkowych szybko zaczynał pojawiać się konflikt, który potrafił przerodzić się nie raz w prawdziwą bitwę ;))Powód??? -słodka papryka;))
Podczas ostatniego takiego konfliktu postanowiliśmy, że skoro już wybuchł, to żeby przyniósł coś pożytecznego. No więc jak opadł już przyprawowy kurz;) usiedliśmy i rozpoczęła się debata nad tym, jak poukładać przyprawy, żeby nie trzeba było ich przesypywać, żeby łatwo i sprawnie znaleźć i użyć tą właściwą. No i oczywiście, żeby się przestać kłócić o kolendrę;)) Próbowaliśmy szukać jakiegoś istniejącego już rozwiązania na rynku, które by załatwiało problem, niestety bez zadowalających efektów. Pomyśleliśmy więc, że skoro czegoś nie ma to "zrobimy se to sami". W wyniku tych powojennych działań powstał "przyprawnik". Już w wersji prototypowej wzbudził zainteresowanie wśród znajomych,u których w większości jak się okazało występował ten sam przyprawowy problem. Prościuteńki konstrukcyjnie twór załatwiał wszystkie nasze problemy z przyprawami w torebkach. Ze względu na to, że nigdzie na rynku nie znaleźliśmy wcześniej niczego podobnego, a że produkt spodobał się i wzbudził silne zainteresowanie wśród znajomych już na samym początku oraz samo rozwiązanie jest ideowo proste, postanowiliśmy spróbować go opatentować, co zresztą jak się później okazało było bardzo dobrym posunięciem. Przyprawnik dostał pozytywną ocenę i został mu przyznany patent nr 222825 na wynalazek:
"Organizer materiałów sypkich".






Tak więc taki organizer stoi dumnie u mnie w szafce i ja jestem z niego bardzo zadowolona. Już za sam pomysł Pan Darek ma u mnie 6 z plusem i to wielką. To naprawdę ułatwia życie i powoduje, że panuję wokół ład i porządek. Spójrzcie na swoje przyprawy w kuchni, czy u was też jest podobna sytuacja, jak to opisuje Pan Darek ? Jestem przekonana, że w wielu kuchniach tak jest. 

Jeżeli jesteście zainteresowani takim przyprawnikiem zajrzyjcie na stronę www.przyprawnik.com.pl i zapoznajcie się z ofertą. Jest dostępnych kilka fajnych rozwiązań dotyczących przechowywania przypraw. Ja zdecydowanie polecam ten produkt i bije brawo dla pomysłu jego stworzenia. 







25 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, przyprawnik bardzo przypadł mi do gustu, na pewno taki sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym ten przyprawnik mieć.
    Wygoda i super ułatwienie.
    Naprawdę fajna sprawa.
    Pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry pomysł :) te przyprawy zawsze się mieszają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wygląda ten przyprawnik :) Chętnie zajrzę i sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda naprawdę na mega praktyczny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny, przeglądałam ostatnio, ale w trochę innej formie!
    Planuje siostrze na prezent i właśnie uwolniłaś mnie od trudnego decydowania się który wsiąść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny gadżet, przydałby mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo praktyczna rzecz w kuchni super sprawa

      Usuń
  8. Zgadzam się - świetne rozwiązanie, zwłaszcza, jeśli przypraw ma się naprawdę dużo :) No i rzecz jasna - korzysta się z nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z całą pewnością fajne. U mnie niestety nie ma na takie rzeczy miejsca. Kuchnia za mała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda intrygująco ;) ciekawe czy by się sprawdził w mojej szafce ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo miejsca zajmie w mojej kuchni. Wolę koszyczek w szufladzie.
    Maruda

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydany pomocnik w kuchni, który z pewnością wprowadzi uporządkowane posegregowanie przypraw. Ja już sobie poradziłam o ogarnęłam ten kłopot. Wszystko zamknęłam w małych słoiczkach. Na wierzchu nakrętek przykleiłam paski z nazwą przyprawy i wszystko stoi w ogromnej szufladzie. Kiedy ją otwieram, to patrząc z góry mam widok na cały zapas.
    A kiedy kończy się jakaś przyprawa, zapisuję na liście zakupów i uzupełniam te braki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jak Krysia mam wszystko w słoiczkach, ale patent świetny :)
    Pomysłodawcom gratuluję, a Ciebie Marzenko cieplutko pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest świetne rozwiązanie dla przypraw :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.

Zdjęcia i przepisy są moją własnością.
Nie zgadzam się na ich kopiowanie i publikowanie bez mojej zgody. Jeżeli chcesz je wykorzystać napisz do mnie szkodzinska.marzena@gmail.com

Translate

Wydrukuj przepis

:-)

:-)

Archiwum

:-)

sprawykuchenne.pl

:-)

rondel

Jestem tutaj

Durszlak.pl

Tutaj też mnie znajdziesz

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top blogi