Naleśniki orkiszowe


Kolejne naleśniczki dzisiaj u mnie. Tak wiem, ciągle je smażę, kombinuje i tak powstają nowe przepisy. Ale ja już tak mam, że naleśniki uwielbiam i mogłabym je jeść bez przerwy, na zmianę z plackami czy goframi. A dzisiaj mam dla was naleśniki z mąki orkiszowej, którą ostatnio sobie kupiłam w dużej ilości i zamierzam ją dodawać do różnych dań. Wyobraźcie sobie, że robiłam ostatnio testy alergiczne pokarmowe i wziewne. Alergię mam na trawy i różne drzewa, ale to już od dawna. Za to dowiedziałam się, że mam alergię na mąkę żytnią. Powiem wam szczerze, że się lekko zszokowałam. Będę musiała jej po prostu unikać i już. 
Naleśniki podałam na ceramice, którą ostatnio dostałam od Magdy i Honoraty, które tworzą takie cudne naczynia, że aż dech zapiera. Prawdziwe dzieła sztuki. Prace dziewczyn możecie znaleźć tutaj - MICHI. Piękne talerze, misy, kubeczki - jest naprawdę w czym wybierać i po prostu wszystkie są piękne. Polecam wam ich ceramikę. Można się naprawdę zakochać. 
Zostawiam wam przepis na naleśniczki a sama lecę do pracy. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 2 jajka
- 400 ml maślanki
- 4 łyżeczki erytrolu (lub innego cukru)
- 460 ml wody
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wbijamy jajka i miksujemy ze z erytrolem na puszystą masę. Dolewamy maślankę i wodę i ponownie miksujemy. Wsypujemy mąkę i mieszamy, mikserem lub jak wolicie to trzepaczką.

Rozgrzewamy patelnię i dodajemy odrobinę oleju kokosowego. Łyżką nalewamy porcję ciasta i smażymy naleśniki na rumiano z dwóch stron. 

Podajemy z czym lubimy, u mnie twarożek z jogurtem oraz domowy dżem.
Smacznego.