Likier z cukierków

9/23/2019

Likier z cukierków


Dzień dobry kochani. Dzisiaj mam dla was coś pysznego, coś co umili wam jesienne wieczory. Bardzo lubię różnego rodzaju likiery, lubię ajerkoniak i sama go zresztą robię jak i inne trunki, np. nalewki. Lubimy tak czasami sobie wieczorem wypić mały kieliszeczek dla smaku. 
Robiłam już likier z kukułek, ale ten smakuje mi zdecydowanie bardziej. Będąc w tym roku na wakacjach w górach byliśmy w Szklarskiej Porębie w knajpce, gdzie zawsze jemy obiad "Niebo w gębie". I zawsze przed posiłkiem częstują oni swoich gości jakimś pysznym trunkiem, tym razem był to właśnie pyszny likier, który bardzo nam posmakował. Próbowaliśmy odgadnąć z czego jest zrobiony i wpadliśmy, że z cukierków Werthers Original. Spytałam się kelnera czy to z nim są te pyszności a on to potwierdził. No to spróbowałam zrobić coś podobnego. Taki likier możecie także zrobić w Termomix jak macie, wówczas cukierki mielimy za pomocą funkcji Turbo, wlewamy mleko i wodę, podgrzewamy do 65 stopni przez kilka minut, następnie wlewamy wódkę i jeszcze chwilkę podgrzewamy, coś podobnego jak ajerkoniak. 
Koniecznie spróbujcie jakie to jest pyszne, jeżeli wolicie mocniejsze trunki możecie zamiast wódki dać spirytus, ale wówczas mniejszą ilość. 
Miłego dnia wam życzę i smacznego. 


Składniki:

- 300 g cukierków Werthers Original
- 500 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego
- 500 ml wódki
- 200 ml wody

Do garnka wlewamy wodę i wrzucamy cukierki, włączamy na średni gaz i podgrzewamy, mieszamy, aby cukierki się rozpuściły. To troszeczkę potrwa. Jak już cukierki tak w połowie się rozpuszczą to wlewamy mleko i dalej podgrzewamy na średnim ogniu, aż cukierki się całkowicie rozpuszczą. Pamiętajcie tylko, aby nie gotować masy. 

Następnie czekamy kilka minut żeby masa nieco się przestudziła i dolewamy wódkę i przelewamy likier do butelki. Odstawiamy, aby wystygł. 

Jeżeli zauważycie w likierze jakieś grudki to przelejcie go przez sitko, czasami może się to zdarzyć. 
Likier przechowujemy w lodówce.
Smacznego. 





Kotlety z kaszy z dodatkiem buraka i sera

9/21/2019

Kotlety z kaszy z dodatkiem buraka i sera


Kotleciki z kaszy z dodatkiem buraków i sera to fajny pomysł na dodatek do obiadu, to super propozycja do lunchboxa, to świetny składnik domowego burgera. Ja uwielbiam róznego rodzaju kotlety, które nie zawierają w sobie mięsa, są pyszne i zdrowe i stanowią fajne urozmaicenie naszej codziennej diety. Takie kotleciki zrobicie szybko i możecie dodać do nich to co lubicie. Ja zabieram takie pyszności na wycieczkę, w podróż, daje dziecku do szkoły i zabieram jako posiłek do pracy. Smakują zarówno na ciepło jak i na zimno. Dania Babci Zosi mają teraz taką fajną akcję na jesień "NIE DAJ SOBIE W KASZĘ DMUCHAĆ" i dzielą się wiedzą z zakresu zdrowego odżywiania i proponują włączenie kasz do codziennego menu. Jest prosto i smacznie, bo z kaszy można stworzyć naprawdę oryginalne i pyszne dania - na słodko czy wytrawnie. Może to być obiad, przekąska lub deser. A wiadomo, że kaszę są bardzo dla nas cenne, nasz organizm je bardzo lubi. I jest jeszcze fajny nowy produkt Kaszotto - koniecznie spróbujcie bo jest pyszne, przygotowuje się je dosłownie w kilka chwil na patelni i już mamy gotowe danie. Oczywiście wszystkie produkty Dania Babci Zosi są bez konserwantów, chemii czy jakiś ulepszaczy - tylko naturalne składniki. Warto zajrzeć na ich stronę i wybrać coś dla siebie. Ja mam dla was niespodziankę - jeżeli zrobicie zakupy to macie kod zniżkowy kulinarnamaniusia20 na wszystko - kod jest ważny do dnia 6 października. A na moim profilu na instagramie kulinarna_maniusia czeka na was konkurs, gdzie do wygrania są produkty Dania Babci Zosi, serdecznie was zapraszam. A teraz już zapraszam was na pyszne kotleciki i życzę miłego wieczorku i miłego weekendu. 



Składniki:

- 2 jajka
- 200 g pieczonego buraka
- 50 g sera zółtego
- sól, pieprz
- łyżeczka słodkiej papryki
- łyżka suszonych drożdży nieaktywnych
- łyżka suszonego koperku i natki pietruszki


Kaszotto przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu - ja dodałam połowę mniej oleju.

Ugotowane kaszotto przekładamy do miski i odstawiamy, aby wystygło.

Buraka ścieramy na tarce na dużych oczkach, tak samo ser żółty.

Do kaszy dodajemy buraka, ser, jajka, słodką paprykę, drożdże suszone, koperek i natkę, pieprz i odrobinę soli. Wszystko razem mieszamy.

Na blaszkę wykładamy papier do pieczenia i smarujemy go lekko olejem. Rękami lepimy kotlety i układamy je na blaszce - z podanych proporcji wyszło mi 10 kotletów.

Kotlety pieczemy w piekarniku, temperatura 200 stopni, grzanie góra-dół, czas 30 minut.

Takie kotleciki świetnie pasują do domowych burgerów, można je włożyć do lunch-boxa i zabrać ze sobą do pracy czy dać dziecku do szkoły, możemy je zabrać ze sobą na wycieczkę, podać z mięsem, z warzywami czy surówkami.





Pieczony naleśnik dutch baby

9/20/2019

Pieczony naleśnik dutch baby


Uwielbiam naleśniki i uwielbiam tą pieczoną jego wersję. Robiłam go już tysiące razy, na śniadanie, na obiad lub na kolację. Podawałam z owocami, dżemem, czekoladą, podjadałam sam bez dodatków - zawsze jest pyszny. Do przygotowania tego naleśnika musicie mieć patelnię, którą można włożyć do piekarnika i piec w wysokiej temperaturze. Ja mam taką ciężką, żeliwną, kupiłam ją dość dawno w sklepie internetowym. I wykorzystuję ją w sumie tylko do pieczenia tego naleśnika. Taki naleśnik jest dość syty, jednym najedzą się dwie a nawet trzy osoby. Jeżeli macie możliwość to koniecznie zróbcie. Miłego dnia wam życzę i smacznego. 
Inne wersje tego naleśnika tutaj:


Składniki:

- 3 jajka
- 230 g mleka
- 150 g mąki pszennej

dodatkowo
- 1 łyżeczka masła
- owoce
- syrop z agawy, miód, syrop daktylowy


Do piekarnika wkładamy patelnię i nagrzewamy ją przez 20 minut, temperatura 220 stopni. 

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je na puch mikserem. Wlewamy mleko i wsypujemy mąkę, ponownie miksujemy. 

Wyciągamy patelnię - uwaga bo będzie bardzo gorąca. Wkładamy na patelnię masło i rozprowadzamy po całej powierzchni, wylewamy ciasto i od razu wkładamy do piekarnika.

Pieczemy przez 20-25 minut, aż nam się naleśnik ładnie zarumieni. Podczas pieczenia naleśnik bardzo wyrośnie i nabierze fajnych kształtów, po wyciągnięciu z piekarnika nieco opadnie. 

Po upieczeniu naleśnik przekładamy na talerz i dekorujemy owocami i polewamy syropem z agawy, miodem czy syropem daktylowym. 
Smacznego. 







Bigos z cukinii

9/19/2019

Bigos z cukinii


Dzień dobry słoneczka. Brrr jak się zrobiło zimno, ja już pochowałam wszystkie letnie ubrania i powyciągałam z szafy swetry i spodnie, grubsze bluzki. W domu zakładam skarpetki i chowam się wieczorem pod kocem z kubkiem herbaty z miodem i cytryną. Tak kochani jesień już puka do drzwi i za chwilę wejdzie nie pytając o zgodę. Ale wiecie co, ja lubię tą panią, lubię jak słoneczko świeci, lubię te kolorowe liście, ten wiatr we włosach, kasztany. Lubię smaki jesieni, dynie, cukinie, śliwki i jabłka z cynamonem. Lubię te gorące herbaty, które grzeją zmarznięte dłonie i parzą język. Jesień ma swoje uroki, ma swoje lepsze i gorsze strony - te gorsze to deszcze, których bardzo nie lubię. Te wieczory otulone magią świec, ten spokój i relaks, ten zapach, ciepłe skarpety do kolan, te ciepłe swetry. No i te dania, gorące i syte. Dzisiaj mam dla was bigos z cukinii, uwielbiam ją i dość często u mnie się pojawia w różnej wersji. A taki bigosik smakuję rewelacyjnie, polecam spróbuj a jestem pewna, że ci zasmakuje. Kochani życzę wam cudownego dnia i dużo dużo radości i słoneczka. Smacznego dnia. 


Składniki:

- 4 małe cukinie
- puszka pomidorów
- 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- sól, pieprz
- 6 pieczarek
- 2 duże cebule


Cebule kroimy w piórka, pieczarki kroimy na kawałki i wrzucamy do garnka z łyżką masła. Podsmażamy. Wlewamy szklankę wody. 

Dwie cukinie ścieramy na tarce na dużych oczkach, dwie kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka i gotujemy do miękkości. Na koniec dodajemy pomidory z puszki i koncentrat pomidorowy, przyprawiamy do smaku. Podajemy z chlebem, ziemniakami, makaronem, ryżem lub kaszą. Smacznego.