Naleśniki bezglutenowe z twarogiem i czereśniami


Dzisiaj piątek a więc szybki pomysł na obiad. Dla mnie takim szybkim daniem są naleśniki. Nie są trudne do zrobienia i zawsze składniki mamy pod ręką, oczywiście to zależy jaki rodzaj naleśników robimy, bo ja przygotowuje je na różne sposoby. Dzisiaj proponuję wam naleśniki w wersji bez glutenu z mąki ryżowej i kukurydzianej. Wyszły bardzo fajne w smaku. Przepis dodaje do naszej wspólnej akcji na fb Błyskawiczne Piątki. Zachęcam was do dodawania przepisów i korzystania, znajdziecie tam naprawdę fajne propozycję. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 2 jajka
- 200 ml mleka
- 180 ml wody
- łyżeczka cukru
- szczypta soli
- 100 g mąki kukurydzianej
- 170 g mąki ryżowej
- łyżeczka oleju kokosowego do ciasta
- olej kokosowy do smażenia

- 300 g twarogu śmietankowego
- czubata łyżka jogurtu naturalnego
- cukier do smaku
- skórka starta z połowy limonki
- łyżka soku z limonki
- 300 g czereśni

Wykonanie:

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z cukrem. Dodajemy mleko i wodę i ponownie miksujemy. Wsypujemy mąkę ryżową i kukurydzianą oraz szczyptę soli, miksujemy aż składniki się dobrze ze sobą połączą. Na koniec dodajemy olej i mieszamy. Odstawiamy ciasto na 10 minut.

Rozgrzewamy patelnię i dodajemy olej kokosowy, teraz jest ciepło więc jest płynny. Mieszamy łyżką ciasto, jest to konieczne za każdym razem, gdy nabieramy ciasto, ponieważ ciasto będzie gęstsze na spodzie. Wylewamy porcję ciasta na patelnię, rozprowadzamy i smażymy na niewielkim ogniu z obu stron. Nie smażcie naleśników zbyt długo bo mogą potem pękać. I nie smażcie naleśników grubych, raczej cienkie.

Farsz - twaróg mieszamy z jogurtem, cukrem, sokiem i skórką startą z limonki. Czereśnie musimy wydrylować i pokroić na mniejsze kawałki, dodajemy do twarożku i mieszamy.

Jak już usmażymy wszystkie naleśniki możemy je smarować farszem, zawijamy.
Smacznego.







Ryż z warzywami


Upolowałam jeszcze szparagi, ale to już chyba koniec. Szkoda bo bardzo je lubię a one tak szybko się kończą. A nie miałam pomysłu na obiad to powstał taki ryż z warzywami. Dodałam to co miałam akurat pod ręką i już. Pogoda nie dopisałam wczoraj to popołudnie spędziłam w kuchni, nie dość, że lało to jeszcze wiało i zrobiło się bardzo zimno. Część ryżu zjedliśmy na kolację a resztę schowałam na dzisiaj, na obiad. Mam nadzieję tylko, że pogoda się poprawi. Miłego dnia.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g ryżu  u mnie arborio
- pęczek szparagów zielonych
- 200 g pieczarek
- 1 papryka czerwona (duża)
- cebula szalotka
- domowa vegeta
- łyżka masła
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- olej smakowy z papryką ostrą, pomidorami i bazylią

Wykonanie:

Na patelnię wylewamy łyżkę oleju, wrzucamy ryż i podsmażamy chwilkę. Wodę mieszamy z domową vegetą (możemy użyć bulionu domowego) i wlewamy do ryżu porcjami, nie cały płyn od razu, taki ryż wymaga od nas uwagi, musimy je mieszać i stopniowo dolewać płyn (ogólnie na 200 g ryżu potrzebujemy 600-800 g wody lub bulionu). Na drugiej patelni podsmażamy pieczarki, paprykę i cebulę. Odkładamy do miski. Następnie podsmażamy na oleju szparagi (usuwamy zdrewniałe końce i dzielimy na pół), czosnek drobno siekamy i pod koniec dodajemy do szparagów. Wszystkie warzywa dodajemy na koniec do naszego ryżu, przyprawiamy do smaku. Jeszcze łyżka masła dla smaku i gotowe. Przekładamy do miseczek. 







Komosa ryżowa z warzywami


Ostatnio zajadam się komosą ryżową, mam na nią jakąś fazę. Jem ją z warzywami lub w wersji na słodko, nawet jak mi jej troszkę zostaje to zjadłam z samym jogurtem. Komosa ryżowa to takie fajne, chrupiące kuleczki, taka kasza. Super się komponuje z różnymi dodatkami, z mięsem, z sosami, na obiad czy na śniadanie. Mi bardzo smakuje z warzywami w formie takiej sałatki. Czasami robię jej więcej i na drugi dzień zabieram ją ze sobą do pracy na drugie śniadanie. Mi bardzo smakuję, a wam ?

Zapraszam :-)


Składniki:

- 300 g wody
- 1/5 łyżeczki soli 
- pół pęczka szparagów
- 1 mała cukinia
- 1 papryka czerwona szpiczasta
- 1 ząbek czosnku (opcjonalnie)
- 2 szczypty chili (opcjonalnie)
- sól, pieprz
- kilka listków posiekanej bazylii
- garść orzechów włoskich
- garść pestek dyni
- 1 łyżka oleju rzepakowego

Wykonanie:


Komosę ryżową płuczemy na sitku pod bieżącą wodą. Do garnka wlewamy wodę i dodajemy sól. Do wody wrzucamy komosę, mieszamy, zagotowujemy, następnie zmniejszamy gaz i gotujemy pod przykryciem około 15 minut. Na suchej patelni prażymy pestki dyni i orzechy włoskie, przekładamy do miseczki. Następnie na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię, paprykę i pokrojone na kawałki szparagi (oczywiście najpierw odłamujemy zdrewniałe końce). Wszystko wrzucamy na patelnię, dosłownie chwilę podsmażamy, ząbek czosnku drobno siekamy i dodajemy na sam koniec smażenia. Próbujemy komosę, w razie potrzeby dolewamy jeszcze odrobinę wody i zostawiamy pod przykryciem w garnku niech dojdzie, już przy wyłączonym gazie. Ogólnie komosa ma zostać nie rozgotowana i chrupka w smaku. Ugotowaną komosę przekładamy do miski. Dodajemy pestki dyni, orzechy i podsmażone warzywa. Mieszamy i przyprawiamy jeszcze pieprzem, chili i w razie potrzeby solą. Na sam koniec wrzucamy posiekaną bazylię. 








Burak i pomidor w towarzystwie balsamico


Kolejne moje wariactwa z burakami. Jakoś tak do mnie przylgnęły, że nie mogę się od nich odpędzić. Ale dobrze mi z nimi. Przygotowałam talerz pełen pyszności na kolację, buraki, pomidory, mozzarella i balsamico, który uwielbiam. Całość stworzyła pyszne, lekkie danie o bardzo aromatycznej nucie. Możecie podać taką wariację na śniadanie lub spotkanie z przyjaciółką. Smakuje naprawdę rewelacyjnie. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 1 duży upieczony lub ugotowany burak
- 1 duży pomidor
- 4 małe kulki mozzarelli
- kilka listków świeżej bazylii
- łyżeczka gomasio
- 1-2 łyżeczki balsamico

Wykonanie:

Buraka i pomidora kroimy na grubsze plastry. Mozzarellę kroimy na pół lub w plastry. Na talerzu układamy plastry buraka naprzemiennie z plastrami pomidora, na buraku układamy mozzarellę a na pomidorach kładziemy bazylię. Posypujemy wszystko gomasio i robimy kropki z basamico. Możemy podać takie danie z podpieczoną bagietką. 






Błyskawiczne piątki - podsumowanie 01.07.2016 r.



Kochani zapraszam was na kolejne podsumowanie akcji na fb Błyskawiczne piątki
01.07.2016 r. Poniżej znajdziecie przepisy dodane do akcji. A ja serdecznie was zapraszam do wstawiania swoich propozycji i oczywiście do korzystania z przepisów. Takie szybkie i pyszne dania bardzo się przydają. 


















































Dziękujemy za wszystkie przepisy i zapraszamy do nas w każdy piątek. 



Chlebek bananowy z bakaliami


Bardzo lubię piec chlebki bananowe. Jest to taki rodzaj ciasta, który zawsze się udaje i można go przygotować na wiele sposobów, dodając ulubione składniki. Smakuje wspaniale, nie jest zbyt słodki i można go zabrać ze sobą wszędzie. Podać na spotkaniu z przyjaciółmi, dać dziecku do szkoły, zabrać ze sobą do pracy czy na przejażdżkę rowerem. Ja najczęściej podaje go na deser z kawą, lub zabieram go ze sobą w plener. Chlebek bananowy jest bardzo popularny w Ameryce, przygotowują go tam naprawdę ze wszystkim. Najważniejszym składnikiem chlebka jest  rozgnieciony, dojrzały banan. Nadaje on wilgotności i wpływa na smak. Jeżeli do tej pory go jeszcze nie robiliście, to koniecznie spróbujcie.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 250 g mąki pszennej
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 jajko
- szczypta soli
- 30 g oleju kokosowego 
- 100 g cukru trzcinowego
- 1/2 szklanki mleka
- 2 dojrzałe banany
- 1,5 łyżki nasion chia
- garść migdałów blanszowanych
- garść orzechów laskowych
- garść rodzynek

polewa
- zaparzona kawa - 3 łyżeczki
- cukier puder

Wykonanie:

Do miski wbijamy jajko i miksujemy go z cukrem trzcinowym i mlekiem. Następnie dodajemy olej kokosowy (powinien być w postaci płynnej - jeżeli nie to należy go lekko podgrzać - ja nie podgrzewałam bo jest ciepło w domu i mój ma postać płynną). Dodajemy rozgniecione banany (ja rozgniotłam tłuczkiem do ziemniaków, ale można też widelcem), ważne aby banany były dojrzałe. Miksujemy wszystko razem i dodajemy proszek do pieczenia, szczyptę soli oraz porcjami mąkę. Mieszamy mikserem lub łyżką. Na koniec dodajemy nasiona chia, migdały, orzechy, rodzynki. Ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem kokosowym blaszki (u mnie keksówka 30 cm) i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni, przez godzinę lub do suchego patyczka. Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika i zostawiamy chwilkę w blaszce, następnie wyciągamy z blaszki i studzimy na kratce. Zaparzamy mocniejszą kawę - ja wsypałam 2 łyżeczki kawy zmielonej i zalałam 100 ml wrzątku, następnie wzięłam 3 łyżeczki naparu i dodawałam mieszając cukier puder, aż kawa zgęstniała i powstał lukier. Przestudzony chlebek bananowy polałam kawowy lukrem.








Szybki deser z malinami


Zapraszam was na błyskawiczny deser. Wspaniały w smaku i wyglądający bardzo apetycznie. Zawiera wszystko co uwielbiam, jogurt, maliny i ciasteczka amaretti. Robi się go dosłownie w ciągu 5 minut, to fajne rozwiązanie jak odwiedzą nas niezapowiedziani goście lub mamy nagle chęć na coś pysznego i słodkiego. Jeżeli nie macie ciasteczek amaretti możecie dać obojętnie jakie, herbatniki czy ciasteczka owsiane super się nadadzą, zamiast malin możemy dać dowolne owoce. Mamy tutaj pole do popisu i możemy deser dowolnie modyfikować. 
Przepis dodaje do akcji na fb Błyskawiczne piątki i zachęcam was do odwiedzania i brania udziału razem z nami. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- małe pudełeczko malin
- kilka ciasteczek amaretti - 50 g (lub innych)
- jogurt naturalny gęsty lub serek homogenizowany (250 g)

Wykonanie:

Na dno szklaneczek wrzucamy część malin, przykrywamy połową jogurtu. Następnie połowę ciasteczek kruszymy i sypiemy na jogurt.

Kolejną warstwą są ponownie maliny, potem jogurt i na wierzch resztę pokruszonych ciasteczek. Dekorujemy malinami.
Smacznego.