Wędliny jak dawniej


Dzień dobry kochani. Dzisiaj mam dla was post nie związany z gotowaniem, ale bardzo mu bliski. Jak pewnie zauważyliście od jakiegoś czasu współpracuje z pewną firmą, która swoje produkty wyrabia niedaleko mojego miejsca zamieszkania. To Masarnia Zawistowski z Władysławowa. Ma kilka sklepów w Bydgoszczy i okolicach i tam możecie dostać ich produkty, które są naprawdę godne polecenia. To zapraszam do lektury i życzę wam miłego dnia. 


Masarnia Zawistowski  jest to firma rodzinna powstała w 1991 roku. Bracia pierwotnego właściciela Romana, Jerzy i Zenon,  zdobyli doświadczenie w ówczesnych Bydgoskich Zakładach Mięsnych i w zasadzie ten fakt sprawił, że postanowili otworzyć ubojnię z masarnią.  Masarnia zajmowała się zarówno przetwórstwem mięsnym i handlem – również we własnej sieci sklepów firmowych. 
Zenon, był mistrzem w swoim fachu  i umiał to przełożyć na produkcję najlepszych w okolicy wyrobów wędliniarskich, dzięki czemu  ówczesne wyroby podrobowe stały się znane w całej Polsce.
Masarnia swoją pracę opiera na wieloletnim doświadczeniu i od lat produkuje wysokiej jakości naturalne wyroby podrobowe oraz wędliny wędzone metodą tradycyjną. Dlaczego te wyroby są takie wyjątkowe - już wam mówię - to wszystko
dzięki zastosowaniu wysokiego gatunku surowca pochodzącego od sprawdzonych gospodarstw i dostawców, korzystaniu z dawnych receptur i naturalnych przypraw. Produkty Masarni Zawistowski wyróżniają się wyjątkowymi walorami jakościowymi i smakowymi – są to po prostu wędliny produkowane jak dawniej...







Salcesony, pasztety i kaszanki zdobyły na przestrzeni lat wiele prestiżowych nagród i wyróżnień, m.in. „Złota Kaszanka 2000”, Hity Pomorza i Kujaw, Złote Stali, „Nasze Dobre”, nagrody i wyróżnienia na Ogólnopolskich Konkursach Wędliniarskich podczas Targów POLAGRA, a od 2004 roku produkty otrzymują wyróżnienie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - „Poznaj Dobrą Żywność”.
Aktualnie znak jakości PDŻ posiadają:

Kiełbasa chłopska
Kaszanka Wiejska Popularna
Pasztet Notecki
Kaszanka Biała
Salceson Biały Włoski

Masarnia Zawistowski jest członkiem elitarnej sieci Dziedzictwo Kulinarne Kujawy i Pomorze, aż 7 ich produktów zostało oznaczonych tym godłem.

W tym roku Masarnia Zawistowski zdobyła tytuł Mistrz Województwa Kujawsko-Pomorskiego w konkursie Agroliga 2017 w kategorii Firmy.
Dzięki temu będą reprezentować województwo kujawsko-pomorskie na szczeblu ogólnopolskim.







Obok wspomnianych kaszanek, salcesonów i pasztetów w ofercie znajdziecie również kiełbasy, szynki i wędzonki wyrabiane metodą tradycyjną.
Produkty są wytwarzane sposobem tradycyjnym, z użyciem naturalnych przypraw a  wędzenie odbywa się w tradycyjnych wędzarniach z użyciem drewna olchowego.
Zgodnie z dawnymi recepturami wytwarzają kabanosy, krakowską suchą, kiełbasę polską, parówki, wędliny kanapkowe, pieczeń rzymską, metki, a w sezonie grillowym kiszkę ziemniaczaną i kiełbaszankę, czyli kiełbasę z kaszą.
Jako jedyni w okolicy produkują Parówki bez E, czyli bez dodatków chemicznych i sztucznych konserwantów. Tak wyrabiają również Kiełbasę Białą surową oraz Smażonkę, czyli  smalczyk ze skwarkami. 

Masarnia Zawistowski jako prekursor wprowadziła na rynek wyroby z mięsa wieprzowego rasy puławskiej (już kiedyś wspominałam wam o tym mięsie). Hodowlą takiego mięsa zajmuje się gospodarstwo Pana Sławomira Homeji. 




Te wyroby są produkowane z mięsa wieprzowego wysokiej jakości, pochodzącego ze sprawdzonych hodowli w rejonie Puław. Świnie rodzimej rasy puławskiej są karmione paszami bez GMO, bez dodatków genetycznie przetworzonych, czyli tak jak karmiono zwierzęta dawniej. Na ten temat możecie sobie poczytać tutaj 
Ja sama miałam okazję wielokrotnie próbować wyroby Masarni Zawistowski z mięsa wieprzowego rasy puławskiej i z czystym sumieniem mogę je wam polecić. Są naprawdę świetne i naprawdę mi smakują, jak i mojej rodzinie i bliskim. Próbowałam także same mięso - jest ono faktycznie inne. Zawiera więcej tłuszczu, ale jest to tłuszcz międzymięśniowy, który jest nośnikiem smaku a także według badań profesora Kapelańskiego z bydgowskiego UTP obniża poziom złego cholesterolu. Samo mięso jest po prostu smaczniejsze, nie wymaga używania zbyt wielu przypraw (wręcz mam wrażenie, że dodawanie wielu przypraw psuje smak mięsa), wystarczy sól, pieprz i zioła. Jest bardziej soczyste i kruche. 







Zajrzyjcie jeszcze tutaj i tutaj, poczytajcie. Mam nadzieje, że hodowla świń rasy puławskiej rozszerzy się na większą skalę i będzie bardziej dostępna w formie wędlin i samego mięsa. 
W sklepach masarni znajdziecie już kilka wyrobów z tego mięsa - Jałowcową, Karkówkę Suszoną, Kiełbasę Pieprzową, Schab Suszony, Kindziuka z Władysławowa oraz Chorizo.

Wędliny te nie są w ciągłej sprzedaży, ponieważ  produkowane są na bieżąco, w zależności od dostarczonego surowca, a niestety aktualnie zbyt mało gospodarstw decyduje się na tradycyjny sposób żywienia swoich hodowli.




Wyroby są do kupienia w Galeriach Wędlin Zawistowski w Bydgoszczy i okolicy oraz na stoiskach patronackich.

Adresy sklepów znajdziecie tutaj - http://www.masarniazawistowski.pl/sklepy/



O wyroby możecie również pytać w Waszych sklepach z wędlinami lub zadzwonić bezpośrednio do masarni, ponieważ istnieje możliwość dostarczenia wyrobów drogą wysyłkową. Wyślijcie zapytanie na adres: handel@podroby.pl


Gulasz mięsny z burakiem i ogórkiem kiszonym


Chyba jednym z ulubionych dań, które lubię przygotowywać z mięsa jest gulasz. Pyszny, aromatyczny, super rozgrzewa w chłodne dni. Do podania sam, z ryżem, pieczywem czy ziemniakami, jadłam nawet z makaronem. Zawsze smakuje i świetnie się sprawdza na różnego rodzaju imprezach rodzinnych i spotkaniach ze znajomymi. Macie ochotę na taki obiad ?


Do przygotowania tego dania użyłam mięsa, które pochodzi z hodowli Pana Sławomira Homeji. Jest to hodowla świń rasy puławskiej, które są karmione paszą bez GMO, bez dodatków genetycznie przetworzonych. Więcej informacji znajdziecie tutaj i tutaj, zachęcam poczytajcie, warto zainteresować się tym tematem. 

Projekt jest w fazie wprowadzania na rynek, gotowe wyroby przygotowywane z mięsa bez GMO cieszą się zainteresowaniem, ale wszystkim zależy, aby były one w ciągłej sprzedaży. Trzeba zainteresować hodowców, aby oni również zdecydowali się na takie rozwiązanie. Takie mięso wyróżnia się jakością, nie traci swojego aromatu i ma charakterystyczny marmurkowaty wygląd. Jest kruche i bardzo soczyste, bardzo dobrze się sprawuje w obróbkach termicznych. Ja zdecydowanie wybieram taki rodzaj mięsa, wiem co jem i stawiam na jakość. Jeżeli znacie osoby, które mogłyby uczestniczyć w takim projekcie, to będę bardzo wdzięczna za przekazanie tematu dalej. Tutaj znajdziecie fachowe informację - http://www.wieprzowinapulawska.pl/
Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 g mięsa gulaszowego wieprzowego
- 300 g buraków (upieczonych lub ugotowanych)
- 200 g ogórków kiszonych
- sól, pieprz
- łyżeczka ziół prowansalskich 
- łyżka oleju
- łyżka sosu sojowego
- 2 ząbki czosnku
- 1 cebula
- 2 kromki chleba (najlepiej lekko czerstwego)
- dodatek - ryż

Wykonanie:

Mięso dostałam już pokrojone, przygotowane tzw. gulaszowe. Przełożyłam je do miski i zalałam marynatą - do kubka wlewamy olej, sos sojowy, dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku, pokrojoną cebulę, pół łyżeczki soli oraz 1/4 łyżeczki pieprzu, mieszamy. Przelewamy wszystko do mięsa i mieszamy, chowamy na noc do lodówki. 

Mięso przesmażamy na patelni, mięso z rasy puławskiej bardzo fajnie się obrabia, nie wymaga użycia zbyt wielu przypraw i tłuszczu do smażenia. 
Jak już obsmażymy mięso to dodajemy do niego pokrojony w kostkę chleb, zioła prowansalskie, zalewamy wszystko wodą - tak aby całe mięso było przykryte i dusimy pod przykryciem do miękkości. 

Następnie dodajemy pokrojone w kostkę buraki (ja miałam ugotowane - w skórce, obrałam je i pokroiłam) oraz pokrojone w kostkę ogórki kiszone. Doprawiamy jeszcze do smaku solą i pieprzem. 
Dodatek chleba sprawi, że powstanie gęsty i aromatyczny sos. Podajemy z ryżem, ziemniakami, sam z chlebem lub makaronem.
Smacznego.



Kotlety schabowe z musztardą i majonezem


Ostatnio na obiad przygotowałam kotlety schabowe, moje chłopaki się śmieją, że jak jest na obiad schabowy to w domu święto. Fakt, nie przygotowuje ich zbyt często, ponieważ ciągle coś nowego gotuje. Ale i tym razem troszku nakombinowałam, bo posmarowałam kotlety musztardą i majonezem, przez co wyszły bardzo aromatyczne w smaku i soczyste. Kotlety podałam z surówką i ziemniakami a część wykorzystałam na kanapki. Ja już w pracy kawkę popijam. U nas strasznie wieje i zapowiadają śnieg i duży mróz. Jak na razie jest 2 stopnie na plusie a w nocy padał deszcz. W sumie ta pogoda jest zwariowana. Dbajcie o siebie bo panuje grypsko, dużo zdrówka i miłego dnia dla wszystkich.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 g schabu bez kości
- sól, pieprz
- bułka tarta
- 1 jajko + 3 łyżki mleka
- musztarda - u mnie Dijon
- 3 łyżki majonezu

- olej kokosowy do smażenia - od Woj-Len

Wykonanie:

Schab kroimy na plastry i rozbijamy tłuczkiem. Ja miałam dość duże plastry i jeszcze je przekroiłam na pół. Kotlety przyprawiamy solą i pieprzem, smarujemy z jednej strony musztardą a z drugiej majonezem. Zostawiamy na dwie godziny, chowamy do lodówki. 

W głębokim talerzu mieszamy widelcem jajko z mlekiem. Do drugiego talerza wsypujemy bułkę tartą. Kotlety moczymy w jajku i obtaczamy w bułce tartej. 
Smażymy na rozgrzanej patelni, ja używam oleju kokosowego, ale możecie dać jaki macie, smażymy na rumiano z dwóch stron. Podajemy z ulubioną surówką, ziemniakami czy ryżem, ja wykorzystałam kotlety także jako dodatek na kanapki.
Smacznego.


Kotlety mielone z dodatkiem śmietany


Zapraszam was dzisiaj na pyszne, małe kotleciki. Ostatnio dodawałyśmy śmietanę do mielonego na warsztatach, i ja teraz dodałam. Uwielbiam je przygotowywać a potem wykorzystywać do różnych dań. Super pasują do sosów, jako dodatek do zup, na kanapki lub po prostu jako danie obiadowe z dodatkiem surówki lub ziemniaków. Świetnie się sprawdzają również na imprezach lub spotkaniach z przyjaciółmi. Ja zawsze przygotowuje większą ilość i część mrożę na potem. 

Do przygotowania tego dania użyłam mięs, które pochodzą z hodowli Pana Sławomira Homeji. Jest to hodowla świń rasy puławskiej, które są karmione paszą bez GMO, bez dodatków genetycznie przetworzonych. Więcej informacji znajdziecie tutaj i tutaj, zachęcam poczytajcie, warto zainteresować się tym tematem. 

Projekt jest w fazie wprowadzania na rynek, gotowe wyroby przygotowywane z mięsa bez GMO cieszą się zainteresowaniem, ale wszystkim zależy, aby były one w ciągłej sprzedaży. Trzeba zainteresować hodowców, aby oni również zdecydowali się na takie rozwiązanie. Takie mięso wyróżnia się jakością, nie traci swojego aromatu i ma charakterystyczny marmurkowaty wygląd. Jest kruche i bardzo soczyste, bardzo dobrze się sprawuje w obróbkach termicznych. Ja zdecydowanie wybieram taki rodzaj mięsa, wiem co jem i stawiam na jakość. Kotlety mielone wyszły po prostu pyszne. Jeżeli znacie osoby, które mogłyby uczestniczyć w takim projekcie, to będę bardzo wdzięczna za przekazanie tematu dalej. Tutaj znajdziecie fachowe informację - http://www.wieprzowinapulawska.pl/



Składniki:

- 300 g łopatki wieprzowej
- 200 g karkówki
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki gęstej śmietany 18%
- sól, pieprz
- łyżka majeranku

Wykonanie:

Mięso mielimy i wkładamy do miski, dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku, sól, pieprz oraz majeranek. Dodajemy śmietanę i mieszamy wszystko. Następnie wyrabiamy mięso dłońmi około 5 minut, musimy je dobrze wymieszać. Im dłużej będziemy je wyrabiać tym kotlety będą smaczniejsze, tak więc poświęćmy im nieco czasu.

Zwilżonymi wodą dłońmi formujemy małe kotleciki i smażymy je na rozgrzanej patelni ze wszystkich stron. Takie kotlety możemy wykorzystać do zupy, do sosu, podać z ziemniakami i surówką czy buraczkami. 
Smacznego.




Bitki ze schabu z pieczarkami


Zastanawiałam się wczoraj co zrobić na obiad, przejrzałam lodówkę i znalazłam pieczarki, które już musiały być po prostu zużyte. Pomyślałam, ze zrobię takie bitki ze schabu, takie jak robiłam zawsze moja babcia i podawała z kaszą gryczaną i buraczkami. Mniam jakie to było pyszne danie, bardzo aromatyczne i syte. Pewnie każdy z was ma takie swoje ulubione dania z lat dzieciństwa, takie jakie robiłam mama, babcia czy ciocia. Z gęstym sosem, rozgrzewające i powodujące uśmiech na twarzy. Więc ja zrobiłam takie pyszne bitki i podałam je właśnie z kaszą i buraczkami. Nie muszę wam chyba mówić jaki uśmiech miałam na twarzy po zjedzeniu takiego obiadku.

Do przygotowania tego dania użyłam mięsa, które pochodzi z hodowli Pana Sławomira Homeji. Jest to hodowla świń rasy puławskiej, które są karmione paszą bez GMO, bez dodatków genetycznie przetworzonych. Więcej informacji znajdziecie tutaj i tutaj, zachęcam poczytajcie, warto zainteresować się tym tematem. 

Projekt jest w fazie wprowadzania na rynek, gotowe wyroby przygotowywane z mięsa bez GMO cieszą się zainteresowaniem, ale wszystkim zależy, aby były one w ciągłej sprzedaży. Trzeba zainteresować hodowców, aby oni również zdecydowali się na takie rozwiązanie. Takie mięso wyróżnia się jakością, nie traci swojego aromatu i ma charakterystyczny marmurkowaty wygląd. Jest kruche i bardzo soczyste, bardzo dobrze się sprawuje w obróbkach termicznych. Ja zdecydowanie wybieram taki rodzaj mięsa, wiem co jem i stawiam na jakość. Bitki ze schabu wyszły po prostu pyszne. Jeżeli znacie osoby, które mogłyby uczestniczyć w takim projekcie, to będę bardzo wdzięczna za przekazanie tematu dalej. Tutaj znajdziecie fachowe informację - http://www.wieprzowinapulawska.pl/




Zapraszam :-)


Składniki:

- 6 kotletów ze schabu (około 500 g)
- 300 g pieczarek
- 1 duży por
- sól, pieprz
- 2 łyżki mąki
- liść laurowy
- kilka ziaren kolorowego pieprzu
- olej koksowy do smażenia (lub inny jaki macie)
- 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
- 2 gałązki świeżego rozmarynu

Wykonanie:

Kotlety przyprawiamy solą i pieprzem, podsmażamy je chwilkę na patelni na oleju kokosowym. Przekładamy ja na talerz. Na tej samej patelni podsmażamy pieczarki i dodajemy pokrojony w kostkę por, wrzucamy liść laurowy, ziarenka pieprzu i podsmażone mięso. Zalewamy wszystko wodą, tak aby wszystko było nią pokryte.Dodajemy jeszcze gałązki rozmarynu. Przykrywamy pokrywką i dusimy 30 minut. Następnie dodajemy sos sojowy i przyprawiamy jeszcze w razie potrzeby pieprzem i solą. 

Do kubeczka wlewamy odrobinę zimnej wody i dodajemy 2 łyżki mąki pszennej, mieszamy. Dodajemy kilka łyżek gorącego sosu z patelni i mieszamy, wlewamy do sosu i mieszamy chwilkę, aż zgęstnieje. Jak jest taka potrzeba dolewamy wodę - przygotowujemy tak gęsty sos jaki lubimy. 

Bitki podajemy z kaszą gryczaną i surówką z buraków.
Smacznego.