Sernik bez sera - z jogurtów
Witam się z wami słoneczka. No i mamy weekend. Oczywiście w planach troszku pracy - zakupy, sprzątanie, obiadek, troszkę pracy związanej z blogiem. Ale nie muszę się rano zrywać z łóżka i biec do pracy, mogę ciut dłużej sobie poleżeć, zjeść na spokojnie śniadanie w łóżku i wypić kawkę. Mogę sobie poczytać książkę i nigdzie się nie spieszyć. Lubię tak.. I chciałabym was zaprosić na pyszne ciacho. Taki sernik bez sera - za to z jogurtów. Wyszedł obłędny w smaku, nie spodziewałam się, że będzie taki pyszny. No i mogę zjeść kawałek bez wyrzutów sumienia no bo przecież to taki zdrowy deser i mogę go potraktować jako posiłek. Ja użyłam erytrytol a wy oczywiście jak chcecie użyjcie cukier jaki chcecie. To jest deser na który mogą sobie pozwolić wszyscy - nawet my insulinooporni, kobitki z pcos lub cukrzycy. Ale oczywiście zjedzmy kawałek a nie pół ciasta. Podzielmy się z innymi.
Ja się dzielę z wami. Życzę wam cudownego dnia i przesyłam uśmiechy.
Składniki:
- 800 g jogurtów typu greckiego (gęstych)
- 5 jajek
- 2 budynie śmietankowe (bez cukru)
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- 100 g roztopionego masła
- szklanka cukru - ja użyłam 200 g erytrytolu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 gorzka czekolada
- owoce
- 2 garście płatków migdałowych
Do miski wbijamy żółtka (białka wkładamy do osobnej miski) i miksujemy je z połową cukru (erytrytolu). Dodajemy jogurty, mąkę ziemniaczaną, budynie, proszek do pieczenie, mieszamy mikserem. Na koniec dodajemy roztopione i przestudzone masło i ponownie mieszamy.
Białka ubijamy na sztywną pianę i pod koniec ubijania dodajemy resztę cukru (erytrytolu). Jeszcze chwilkę miksujemy. Do masy jogurtowej dodajemy po łyżce piany i delikatnie mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół.
Tortownicę (średnica 26 cm) wykładam papierem do pieczenia - tylko spód i smarujemy masłem razem z bokami blaszki. Wykładamy ciasto.
Sernik bez sera pieczemy przez 60 minut, po upieczeniu zostawiamy jeszcze na 20 minut w zamkniętym ale wyłączonym piekarniku. Po tym czasie uchylamy piekarnik, ale ciasto zostawiamy jeszcze w środku na 30 minut.
Wyciągamy. Roztapiamy czekoladę (zostawiamy dwie kostki). Polewamy ciasto. Dekorujemy owocami i płatkami migdałowymi. Ścieramy dwie kostki czekolady co nam została i posypujemy wierzch. Ciasto schładzamy w lodówce, najlepiej przez całą noc.


