Naleśniki których smak pokochacie


Macie ochotę na wspaniałe w smaku naleśniki ? takie miękkie i puszyste, po prostu pyyyyyszne. Zapraszam kochani bo nasmażyłam ich sporą ilość. I powiem wam, że zjadłam od razu ze dwa i są po prostu rewelacyjne. Ja naleśniki czy inne placuchy po prostu kocham i naprawdę mogłabym je jeść codziennie i za każdym razem jak je robię staram się wymyślać inny przepis, dodawać różne mąki czy kombinować z dodatkami. Mieszanka mąk, które dodałam sprawdziła się idealnie. Muszę spróbować następnym razem zrobić naleśniki z samej mąki jaglanej - robiliście już takie ?
Życzę wam cudownego dnia i wpadajcie na naleśniory, są mega, mega pyszne. 


Składniki:

- 3 jajka
- 400 ml mleka
- 450 ml wody
- 3 łyżki oleju kokosowego
- 4 łyżki cukru kokosowego

Jajka wbijamy do miski i miksujemy z cukrem kokosowym. Wlewamy mleko, wodę, wsypujemy mąkę gryczaną, jaglaną i orkiszową. Miksujemy wszystko razem, aż składniki się połączą. Na koniec dodajemy olej kokosowy w postaci płynnej i mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię i łyżką wylewamy porcję ciasta, smażymy naleśniki na niewielkim ogniu z dwóch stron. Nie trzymajcie naleśników zbyt długo na patelni, zdejmijcie je jak się lekko zarumienią a pozostaną miękkie i puszyste. Jak je przetrzymacie to zrobią się odrobinę twardsze i mogą się łamać przy zwijaniu. 

Ja swoje naleśniki podałam z domowym dżemem truskawkowym i jogurtem naturalnym. W smaku rewelacja. Naleśniki także zamroziłam ale same bez nadzienia, świetne również po rozmrożeniu. 






Drożdżówki z malinami i mąką kasztanową


No i mamy piątunio i zaczynamy za kilka godzin weekend. A jak weekend to coś słodkiego być musi. Ja upiekłam tydzień temu drożdżówki z malinami i dodałam do ciasta mąki kasztanowej, której smak uwielbiam i dodaje ją do naleśników i placków. Drożdżówki zawiozłam do rodziców do kawki i wszystkim bardzo smakowały. Zresztą kto nie lubi domowych drożdżówek. Jeżeli nie macie mąki kasztanowej dajcie po prostu zwykłą, pszenną mąkę, wyjdą równie pyszne. To ja zostawiam wam przepis a sama lecę do pracy, życzę wami kochani cudownego dnia i smacznego.


Składniki:

ciasto
- 200 g mąki tortowej
- 100 g mąki kasztanowej (Incola)
- 200 g mąki pszennej
- 2 jajka
- 200 ml ciepłego mleka
- 60 ml oleju kokosowego
- 40 g świeżych drożdży
- 60 g cukru

kruszonka
- 60 g masła 
- 80 g mąki kasztanowej
- 80 g cukru

dodatkowo
- maliny

Do miski wlewamy ciepłe mleko i wkruszamy drożdże, odstawiamy, aby ruszyły. Następnie dodajemy rozbełtane jajka i cukier. Mieszamy. Wsypujemy mąkę tortową, pszenną i kasztanową, ponownie mieszamy ciasto - najlepiej rękami. Na koniec wlewamy rozpuszczony olej kokosowy i wyrabiamy ciasto. Przykrywamy go ściereczką i odstawiamy na około 2 godziny, aby podwoiło swoją objętość. 

Ciasto dzielimy na 9 lub 12 kulek i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, następnie je rozpłaszczamy i układamy na środku maliny - 4-5 sztuk na każdej porcji. Zostawiamy bułki do wyrośnięcia na 20-30 minut, następnie wciskamy maliny lekko do środka i smarujemy bułki rozbełtanym jajkiem.

Przygotowujemy kruszonkę - mąkę mieszamy z masłem i cukrem za pomocą palców, rozcieramy ze sobą składniki. Kruszonką posypujemy bułki. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, pieczemy drożdżówki przez 20-25 minut, grzanie góra-dół. Upieczone drożdżówki przekładamy na kratkę, aby przestygły. Przechowujemy je w zamkniętym pojemniku.
Smacznego. 





"Twój domowy ser" recenzja książki



Jak przygotować własny ser w zaciszu własnej kuchni - okazuje się, że to nic takiego trudnego. Bez problemu każdy z nas może sobie w domu przygotować różne rodzaje sera a także kefir, jogurt czy masło. A wiadomo, że takie produkty, które sami wytworzymy są zdrowsze i pyszne i my mamy wiele satysfakcji, że udało nam się małym kosztem stworzyć domowe jedzenie. 
W tym pomoże nam książka "Twój domowy ser" Alessandro Valli. 

W książce są omówione takie rematy:
- wyposażenie do produkcji sera w domu
- podstawowe składniki sera
- metoda podstawowa - wytwarzanie caciotty i ricotty
- zaawansowane metody produkcji
- pleśnie i spółka - niebieskie sery pleśniowe, gorgonzola i camembert
- jogurt, kefir i masło sporządzone w domu.

Książka jest prawdziwą skarbnicą wiedzy i wszystko jest dokładnie, krok po kroku opisane. Myślę, że każdy kto tylko będzie chciał przygotować swój własny ser w domu poradzi sobie bez żadnego problemu. I tak naprawdę przygotowanie domowego sera nie trwa nie wiadomo ile czasu - a wszystko zaczyna się od mleka i jego ogrzania, dodaniu podpuszczki, odstawieniu mleka na godzinę w ciepłe miejsce i otrzymaniu skrzepu, następnie krojeniu i wyjmowaniu skrzepu, usuwaniu serwatki, formowaniu sera, soleniu i dojrzewaniu - tak w małym streszczeniu wygląda metoda podstawowa. Oprócz przygotowania sera nauczymy się robić własny jogurt, kefir a nawet masło, jest także ser sojowy dla wegan. Jest camembert i sery pleśniowe. W książce znajdują się bardzo pomocne zdjęcia oraz rysunki, pokazujące i ułatwiające nam pracę. 
Tak więc jak macie ochotę na produkcję sera w domu to odsyłam was do tej książki. 

Z serii "Twój domowy..." na stronie www.cedewu.pl znajdziecie także jeszcze dwie pozycje "Twój domowy włoski chleb" i "Twoje domowe piwo". 

Zamówienia na książkę "Twój domowy ser" możecie złożyć mailowo, wysyłając maila na zamawiam@cedewu.pl z dopiskiem "Kulinarna Maniusia" z rabatem 20 % od ceny okładkowej. 












Tytuł - "Twój domowy ser"
Autor - Alessandro Valli
Wydawnictwo CeDeWu
Cena - 49 zł
Oprawa miękka, stron 198


Kotlety drobiowe z kabanosami i serem


Dzień dobry słoneczka. Jak się macie ? No i mamy lipiec, lato, tylko pogoda na chwilkę o nas zapomniała. Chociaż dzisiaj jest już całkiem lepiej. Jeszcze tylko cztery tygodnie i mam urlop, już nie mogę się go doczekać. A wy jak tam - po urlopie, przed czy w trakcie ?
Ostatnio szalałam odrobinkę w kuchni, mieliśmy kilka imprez rodzinnych i nazbierało się całkiem sporo przepisów. Dzisiaj mam dla was pomysł na fajne kotlety drobiowe z dodatkiem kabanosów, sera i cukinii. Wyszły pyszne i wszystkim bardzo smakowały. Możecie w zasadzie dodać do nich pieczarki, startą marchewkę, dużą ilość cebuli. Co tylko lubicie lub macie pod ręką. To ja wam zostawiam kotleciki na obiadek a sama lecę do pracy. Miłego dnia słoneczka. 


Składniki:

- 400 g filetu z kurczaka
- 100 g kabanosów (użyłam Henryk Kania linia Maestro)
- 100 g sera żółtego
- 2 jajka
- 250 g cukinii
- 4 czubate łyżki mąki orkiszowej 1850 lub innej
- garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz
- ostra papryka
- olej do smażenia

Filet z kurczaka kroimy w bardzo drobną kostkę i przekładamy do miski. Kabanosy kroimy na plasterki, cukinię i ser ścieramy na tarce na dużych oczkach - cukinię przekładamy do osobnej miski i dodajemy szczyptę soli, zostawiamy na 15 minut, aby puściła sok. 

Do pokrojonego fileta z kurczaka dodajemy kabanosy, ser żółty, odciśniętą cukinię, jajka, szczypiorek, sól, pieprz, paprykę oraz mąkę. Wszystko razem mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju, łyżką nakładamy porcję masy i formujemy kotlety. Smażymy na średnim ogniu na rumiano z dwóch stron.
Podajemy z surówkami, ziemniakami, ryżem czy kaszą. Możemy je także wykorzystać jako dodatek na kanapki. 




Konkurs z Sonko na najlepszą pastę kanapkową



Kochani chciałabym was serdecznie zaprosić razem z Sonko na bardzo fajny konkurs. Do wygrania naprawdę świetne nagrody w postaci produktów Sonko oraz Risana, super zabawa i radość z gotowania. Bo kochani zadaniem konkursowym będzie stworzenie przepisu. Bardzo was zachęcam do udziału w konkursie i już podaje szczegóły.

- organizatorem konkursu jest Sonko Sp. z o.o z siedzibą w Bielanach Wrocławskich przy ul. Ryżowej 1 (55-040 Kobierzyce)

- konkurs jest przeprowadzany na moim blogu www.kulinarnamaniusia.pl

- konkurs trwa od dnia 30 czerwca 2018 roku do dnia 08 lipca 2018 roku

- tematem konkursu jest podanie w komentarzu pod postem konkursowym własnego przepisu na najlepszą pastę kanapkową, która będzie się smakowicie komponowała z pieczywem Vega Lekkim od Sonko

- udział w konkursie może wziąć każdy - zgłoszenia anonimowe muszą zawierać imię, można podać także swój adres mailowy, ilość zgłoszeń dowolna

- nagrodą w konkursie są boxy z produktami Sonko i Risana wraz ze wszystkimi smakami pieczywa Vega Lekkie - wybierzemy 3 osoby, które otrzymają taką nagrodę, nagrody zostaną wysłane tylko na terenie Polski

- ogłoszenie wyników nastąpi do dnia 15 lipca 2018 roku, na moim blogu w osobnym poście

- po ogłoszeniu wyników będę czekała 3 dni na kontakt od osób, które wygrały, jeżeli dane osoby się nie zgłoszą wówczas wybierzemy kolejne

- udział w konkursie jest równoznaczny ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do otrzymania nagród w konkursie

- serdecznie zapraszamy, życzymy miłego gotowania i dobrej zabawy a także powodzenia




Ptasie mleczko z owocami i galaretką


Dzień dobry moje słoneczka. Od samego rana będę was kusiła mega pysznym ciastem na zimno, zrobiłam go ostatnio na urodziny męża i powiem wam, że wyszło pyszne i to bardzo. Takie ptasie mleczko w domowym wydaniu. Lekkie, puszyste, pyszne, pełne owoców. Czy potrzeba jeszcze coś więcej mówić, aby was zachęcić do zrobienia takiego ciacha. No może jeszcze tylko dodam, że jest łatwe i szybkie, trzeba tylko poczekać aż się schłodzi w lodówce, więc najlepiej zrobić go wieczorem a już na drugi dzień zajadać do kawki. Ja właśnie dzisiaj robię go ponownie, zaniosę kawałek dla rodzinki. Życzę wam wspaniałego dnia i smacznego, pochwalcie się jak zrobicie ciacho. 


Składniki:

- 200 g suszonych daktyli
- 250 g twarogu półtłustego
- 250 g jogurtu naturalnego
- 500 g mleka
- 4 łyżki kakao
- 35 g żelatyny + 100 ml wody
- 180 g malin
- 400 g czereśni
- 1 galaretka wiśniowa

Daktyle przekładamy do miski i zalewamy je wrzątkiem, odstawiamy na 20 minut, aby zmiękły. Jeżeli nie macie suszonych daktyli to dodajcie cukier. 

Do miski wkładamy twaróg i jogurt i miksujemy blenderem na gładką masę, dodajemy mleko i ponownie miksujemy. Następnie dodajemy odsączone z wody daktyle i kakao, ponownie wszystko miksujemy. 

Żelatynę zalewamy woda i mieszamy, odstawiamy aby napęczniała. Następnie do miski wlewamy gorącą, przegotowaną wodę i wstawiamy miseczkę z żelatyną, mieszamy chwilkę, aby się rozpuściła i miała płynną postać. Dolewamy do niej 3-4 łyżki masy i mieszamy, następnie przelewamy ją do masy i miksujemy. 

Dodajemy maliny i mieszamy łyżką. Tortownicę (średnia 26 cm) smarujemy olejem kokosowym (ja robię tak - nabieram odrobinę oleju kokosowego na ręcznik papierowy i smaruję blaszkę) i wylewamy masę. Wstawiamy do lodówki na 2 godziny, aby masa stężała. 

Galaretkę rozpuszczamy w 400 ml gorącej, przegotowanej wodzie i studzimy. Czereśnie kroimy na pół i usuwamy pestki. Układamy na stężonej masie i zalewamy galaretką, ponownie schładzamy w lodówce. 




Ziemniaki pieczone z ziołami i cebulą


Uwielbiam pieczone ziemniaki, a teraz gdy mamy młode warto przygotować takie pieczone ze skórką. W towarzystwie cebuli i ziół smakują wspaniale. W środku miękkie a na wierzchu chrupiące. No i czego chcieć więcej, do tego jakieś warzywka no i maślaneczka. Mówię wam, pełnia szczęścia na talerzu. Takie ziemniaczki to hit. Zawsze smakują i zawsze znikają w mgnieniu oka. Super się sprawdzą na imprezie czy na grillu. A wy lubicie takie ziemniorki ??? Miłego dnia słoneczka. 

Składniki:

- 1,5 kg młodych ziemniaków
- 3 młode cebule
- 4 gałązki tymianku
- 2 gałązki oregano
- 2 łyżki oleju rzepakowego (Woj-Len)
- sól
- pieprz

Ziemniaki myjemy pod bieżącą wodą. Kroimy na 4 części i przekładamy do miski. Dodajemy olej, sól i pieprz oraz świeże zioła. Mieszamy wszystko razem i przekładamy do naczynia do zapiekania. Przykrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika na 40 minut - temperatura 220 stopni, grzanie góra-dół. 

Następnie po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pieczemy jeszcze 10-15 minut na termoobiegu, aby ziemniaki się ładnie przyrumieniły lub używamy funkcji grilla. 

Ziemniaki podajemy z ulubionymi surówkami, możemy zrobić sos czosnkowy lub podać z kotletem. 
Smacznego.