1/15/2018 28

Rogale drożdżowe mojego dziadka



Dzień dobry kochani. No i mamy znowu poniedziałek, ja jeszcze w domu, rehabilituje moje nogi. Nie powiem, dobrze mi tak w domku. Mam czas na wszystko, nic mnie nie goni, nie muszę się rano zrywać do pracy. Mogłabym tak cały czas, w końcu pracuje również w domu, co nie. No dobrze, ale dosyć tych marzeń, przejdźmy do konkretów. Nie wiem czemu jeszcze nie dzieliłam się z wami tym przepisem, bo jest on w naszej rodzinie od wielu lat. To przepis mojego dziadka na rogale. Ja wczoraj upiekłam porcję a dzisiaj już prawie nic nie ma. Dobrze, że zdjęcia zdążyłam chociaż zrobić. Z tego przepisu możecie zrobić takie śniadaniowe rogale, możecie zrobić rogaliki z marmoladą lub innymi dodatkami. I zapewniam was, że warto go wypróbować bo rogaliki są pyszne, chrupiące z wierzchu a w środku cudownie mięciutkie. Można się w nich naprawdę zakochać. Zresztą takie stare, rodzinne przepisy są najlepsze i zawsze warto do nich wracać. Tym bardziej, że u mnie wywołują piękne wspomnienia. To życzę wam kochani miłego tego poniedziałku, mimo paskudnej pogody za oknem i niech wam szybko zleci czas w pracy. I uśmiechajcie się, a co. No to smacznego. 

Składniki:

- 100 g masła
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru
- 50 g świeżych drożdży
- 125 ml śmietany 18%
- pół łyżeczki soli

- jajko do posmarowania rogali
- sezam lub mak do posypania


Do miski wsypujemy mąkę oraz sól. Drożdże rozrabiamy łyżką z łyżką cukru, drugą łyżkę cukru dodajemy do mąki. Masło rozpuszczamy w garnku, chwilkę studzimy i dodajemy do mąki, wlewamy również śmietanę i rozbełtane jajka. Mieszamy. Na koniec dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto kilka minut. Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny.

Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą z nich rozwałkowujemy na placek, dzielimy na 6 części i zwijamy każdy trójkąt w rogalika. Rogaliki układamy na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i zostawiamy jeszcze na 30 minut. Smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy sezamem lub makiem. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół, rogale pieczemy 25-30 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone rogale układamy na kratce, aby przestygły, przechowujemy w chlebaku  lub pojemniku. Rogale wspaniale smakują z masłem, dżemem lub miodem, możne je także chrupać same z ulubionym jogurtem lub serkiem.
Smacznego.




28 komentarzy:

  1. Nie lenisz się w tym domu, bo nadal pieczesz same pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rogaliki :) życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie domowe rogale:) Ja zazwyczaj piekę kruche z nadzieniem z Nutelli albo z marmoladą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiadają się smakowicie <3 takie tradycyjne stare przepisy są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za drożdżowym pieczywem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają idealnie, zjadłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę dużo, dużo zdrowia - szybko wracaj do pełni sił :)

    Takie przepisy są bardzo cenne... są to przepisy z tradycją, sercem i miłością... wiekowe i dzięki temu potrawy, wypieki itp. według nich przygotowane zawsze smakują lepiej - maja magiczny składnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana. Tak, takie stare przepisy mają cudowną moc :-)

      Usuń
  8. Wyglądają cudnie, zjadłabym takiego na śniadanie ;)
    A Tobie życzę dużo zdrowia i przyjemnej regeneracji w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam rogale :) Do tego kubek kakao... i nic mi więcej nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba, że wracasz do takich trochę zapomnianych przepisów. Rogaliki wyglądają przeuroczo i chętnie porwałabym jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. do tego kakao i dżemik domowej roboty i powstaje śniadanie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszne rogale :D Wyglądają naprawdę smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno pyszne, bo babcine czy dziadkowe przepisy to skarby. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  14. O mniam! Prezentują się REWELACYJNIE! Zjadłabym z wielką ochotą takiego rogala :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne i bardzo apetycznie wyglądają :) Zapisuję do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają bosko i pewnie równie bosko smakują :) Idzie weekend, więc chyba to będzie najlepszy czas, aby trochę poeksperymentować w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie nie ma niestety tradycji pieczenia i gotowania przez facetów, tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.