"Słodkie klimaty" recenzja książki


W tym tygodniu spotkała mnie super niespodzianka, dostałam tak niespodziewanie książkę pełną słodkości. Jak tylko otworzyłam kopertę to sama okładka sprawiła u mnie uśmiech. A jak zaczęłam tą książkę przeglądać to, aż mi ślinka pociekła. Takie pyszne słodkości, desery, ciasta na każdą porę roku. Wspaniała książka pełna świetnych przepisów. Taką niespodziankę sprawiło mi Wydawnictwo Burda Książki - "Słodkie klimaty" to zbiór najlepszych przepisów
z magazynu Moje Gotowanie. 


Są tam ciasta z owocami, ciasta z czekoladą oraz cudne desery - lody, sorbety, muffinki
i babeczki. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, jestem tego pewna bo wybór jest naprawdę duży. Znajdziecie tam również propozycję świątecznych wypieków - makowce, mazurki, baby czy serniki. Każdy przepis ilustrowany jest bardzo apetycznym zdjęciem, od samego patrzenia rodzi się we mnie chęć pieczenia takich pyszności. 


Zdecydowanie ta książka sprawiłam mi wielką radość i na blogu pojawią się słodkości z tej książki, mam już kilka propozycji, które chcę wypróbować w pierwszej kolejności. Bardzo dziękuje za taką świetną książkę. 
















Szybkie ciasto ze śliwkami i jabłkami


Szybkie i pyszne ciasto do kawki - proszę bardzo. Czas przygotowania błyskawiczny, trzeba tylko wymieszać składniki. Takie ciasto zawsze robiłam nam moja mama, dodawała różne owoce i zawsze pysznie smakowało. Więc ja wracając do wspomnień upiekłam do kawki takie pyszności. Za oknem buro i ponuro, zimno, więc takie ciasto będzie idealne na poprawę nastroju czy ugoszczenie pukających do drzwi gości. Przepis dodaje na naszej akcji na fb Błyskawiczne Piątki oraz do akcji Ciasto na niedzielę. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 250 g masła
- 340 g mąki pszennej
- 3 jajka
- 1 opakowanie budyniu waniliowego
- 200 g cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 300 g owoców - u mnie śliwki i jabłka
- pół łyżeczki cynamonu do posypania owoców

- cukier puder do posypania
- masło i mąka do wysmarowania formy

Wykonanie:

Masło wkładamy do garnka i rozpuszczamy, odstawiamy, aby wystygło. Do miski wbijamy jajka
i miksujemy mikserem, następnie dodajemy cukier i dalej miksujemy.
Dodajemy przestudzone masło i mieszamy wszystko razem mikserem. Na koniec dodajemy porcjami mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i budyniem, mieszamy najlepiej łyżką bo ciasto będzie gęste.

Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół. Tortownicę (26 cm) smarujemy masłem i podsypujemy mąką. Wykładamy ciasto a na wierzchu układamy pokrojone owoce. Posypujemy cynamonem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 1 godzinę.
Po upieczeniu wyciągamy i studzimy.
Smacznego.

Słodkości piekłam razem z:

- Danusią
- Bożenką
- Angeliką
- Edytką
- Asią
- Joasią
- Dagmarą
- Madzią
- Iwonką
- Małgosią
- Dorotką
- Basią




Ciasteczka z wafelkami


Wczoraj mój syn wrócił ze szkoły i woła do mnie od progu, mama robimy dzisiaj ciasteczka ? no super robimy, przecież bardzo lubię je robić. Pogoda zwariowana i cały czas leje, zimno i wieje, więc ciasteczka będą idealne. Powstało tylko pytanie jakie, i jak składnik dodajemy. Padło na wafelki, mieliśmy akurat wafelki knoppers. Więc dodaliśmy je do ciasta. Powiem wam, że to był świetny pomysł, bo ciasteczka wyszły pyszne w smaku. Po upieczeniu zajadaliśmy jeszcze ciepłe, resztę schowaliśmy i zabraliśmy na drugi dzień ze sobą - ja do pracy a syn do szkoły. Zdecydowanie wam polecam taką wersję pysznych ciasteczek.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru
- 2 małe jajka
- 400 g mąki pszennej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 wafelki - ja dodałam knoppers

Wykonanie:

Masło wkładamy do miski i miksujemy je razem z cukrem. Jak składniki się połączą to dodajemy jajka i dalej miksujemy.
Następnie wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy łyżką. Można także wymieszać po prostu ręcznie. Na koniec wrzucamy pokrojone na kawałki wafelki i mieszamy. Z masy formujemy kuleczki wielkości orzecha (z porcji wyszło około 50 ciasteczek).
Kuleczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 15 minut. Upieczone ciasteczka wyciągamy
z piekarnika i zostawiamy je na blaszce, aby przestygły. Przekładamy je do pojemnika i przechowujemy zamknięte.
Smacznego.



"Kuchnia dla serca. Zdrowie z roślin" - recenzja książki


Witajcie. Dzisiaj mam dla was recenzję książki "Kuchnia dla serca. Zdrowie z roślin", którą dostałam kilka dni temu od Grupy Wydawniczej Publicat S.A. Bardzo lubię takie książki, które łączą w sobie wiedzę teoretyczną z przepisami na fajne i ciekawe dania. Autorami książki są Violetta Domaradzka i Robert Zakrzewski. Jest to druga już ich książka, ja niestety tej pierwszej nie posiadam - jeszcze. 



Książka jest podzielona na trzy części. Dwie pierwsze części są częścią teoretyczną, opisują jak powinno wyglądać nasze zdrowe życie. Ważny jest higieniczny tryb życia, sen, zdrowe i racjonalne odżywianie. Poczytam także o schorzeniach, które czyhają na nas na każdym kroku i jak sobie z nimi radzić. Książka naprawdę mnie wciągnęła, czyta się ją naprawdę przyjemnie
i ze zrozumieniem. 


Autorzy książki i lekarze radzą jak właściwie zadbać o odżywianie, nasz organizm, abyśmy mogli jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem. Jest to wsparte badaniami i wiedzą, jakie składniki mają szczególne znaczenie dla układu sercowo-naczyniowego i pomagają uchronić się przed nadciśnieniem czy miażdżycą. Książka zdecydowanie jest pomocna w budowaniu zdrowych nawyków i pokonaniu tych szkodliwych. Znajdziecie tam również opis jak czytać etykiety, jaki wpływ ma wysiłek fizyczny na serce, jak bezpiecznie uprawiać sport i co nieco na temat używek, nałogów i naszych nawyków. Prawidłowe odżywianie oraz ruch to podstawa naszego zdrowia. 



Trzecia część książki to pomysły na dania. Mamy tu do wyboru naprawdę wiele przepisów od koktajli poprzez dania główne, śniadanie, zupy, sałatki czy desery. Bardzo wiele z nich znalazło moje uznanie i z chęcią je wypróbuję w mojej kuchni. Bardzo lubię warzywa i owoce, często są one obecne w moim pożywieniu, dodają zdrowia, energii i super smakują. Dania oczywiście opatrzone są apetycznymi zdjęciami, co jeszcze bardziej zachęca do wypróbowania przepisów. 


Przepisy są napisane w bardzo przystępny sposób i do ich wykonania potrzebujemy ogólnie dostępnych nam składników. Buraki, fasola czy ogórki w połączeniu z kaszami, ziołami
i innymi przyprawami tworzą smakowite propozycje. Orzechowe herbatniki czy  musy i sałatki
z owoców to słodkie propozycje na zdrowe desery. No i apetyczne zupy. Jest naprawdę w czym wybierać. 



Zdecydowanie polecam wam tą książkę, to naprawdę propozycja warta przeczytania. Pozwoli ona zwiększyć naszą świadomość, zmienić złe nawyki żywieniowe i bardziej zadbać o własne zdrowie i życie a także być może pokonać nałogi. 
Dziękuje Grupie Wydawniczej Publicat S.A. za fantastyczną książkę. 


Sałatka z kiełbasą


Zapraszam was dzisiaj na pyszną sałatkę z kiełbasą. Przygotowałam ją na spotkanie z przyjaciółmi i podałam z podpieczoną bagietką. Taką sałatkę przygotujemy w ciągu kilku minut i w zasadzie możemy do niej dodać to co mamy w lodówce. Jest bardzo pyszna i syta, nakarmicie nią całą rodzinkę czy głodnych gości. Zamiast kiełbasy możecie dać szynkę, ale polecam ją właśnie z kiełbasą, najlepiej taką dobrej jakości. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- pół główki sałaty lodowej
- 3 garście rukoli
- 100 g sera fety
- 100 g kiełbasy podsuszanej z szynki - użyłam z masarni Zawistowski
- 1 papryka czerwona - u mnie szpiczasta
- kilka oliwek zielonych
- 10 pomidorków koktajlowych
- 1/4 małego kalafiora
- jogurt naturalny
- sól, pieprz
- kilka listków świeżej bazylii

Wykonanie:

Sałatę rwiemy na kawałki, układamy na półmisku razem z rukolą. Pomidorki kroimy na pół, paprykę w paski i układamy na sałacie. Fetę kroimy w kostkę, kiełbasę w plastry i układamy na półmisku. Kalafiora dzielimy na małe różyczki, układamy na warzywach. Rozrzucamy oliwki i posypujemy posiekaną bazylią. Jogurt naturalny mieszamy z solą i pieprzem i polewamy takim sosem sałatkę. Możemy przed samym podaniem wszystko razem wymieszać. Ja podałam z podpieczoną w piekarniku bagietką.
Smacznego.




Konkurs - wygraj książkę "Foodie w wielkim mieście"


Kochani mam dla was szybki i bardzo fajny konkurs, w którym do wygrania są trzy takie książki - "Foodie w wielkim mieście" której autorką jest Jessica Tom. 

- konkurs trwa od poniedziałku 3.10. 2016 roku do niedzieli 9.10. 2016 roku

- zadanie konkursowe jest bardzo proste - w komentarzu pod tym postem napiszcie jaki deser lubicie najbardziej.

- jedna osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie

- organizatorem konkursu jestem ja Kulinarna Maniusia a sponsorem nagród jest Wydawnictwo HarperCollins.

- spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę trzy osoby i każda z nich otrzyma jedną książkę "Foodie w wielkim mieście". Ogłoszę wyniki w osobnym poście w ciągu 5 dni od daty zakończenia konkursu.

- wysyłka nastąpi tylko na terenie Polski, po ogłoszeniu wyników będę czekała 5 dni na dane adresowe wraz z numerem telefonu od zwycięzców, jeżeli dana osoba się nie zgłosi wówczas wybiorę następną.

- adres należy wysłać na mojego maila szkodzinska.marzena@gmail.com

- książki zostaną wysłane przez Wydawnictwo HarperCollins.

Zapraszam serdecznie i czekam na wasze zgłoszenia. 

Książka "Foodie w wielkim mieście" nie jest książką typowo kulinarną zawierającą przepisy, ale jej tematyka kręci się wokół jedzenia. Tia Monroe - bohaterka książki bardzo chce się dostać na staż u pewnej sławnej autorki książek kulinarnych, jednakże jej się to nie udaje. Dostaje za to pewną propozycję, której się podejmuje - ma pisać recenzję pewnego krytyka kulinarnego, ma być jego podniebieniem. Tia pojawia się w najlepszych restauracjach, próbuje najlepszych dań, poznaje wielu utalentowanych kucharzy i znanych ludzi. Zaczyna prowadzić bardzo ciekawe i bardzo bogate życie. Jest tylko jedno "ale". Ta cała praca to tak naprawdę sukces krytyka kulinarnego, który spija całą śmietankę. I najgorsze jest to, że nie może o tym nikomu powiedzieć. I coraz częściej zadaje sobie pytanie czy to wszystko co robi jest coś warte, czy długo tak jeszcze wytrzyma, czy nie popełniła błędu zgadzając się na taką pracę. 
Książka jest bardzo fajnie napisana, bardzo przyjemnie się ją czyta. Zdecydowanie wam ją polecam. Będzie super lekturą na jesienne wieczory z kocykiem i kubkiem ulubionej herbaty.


Tort kawowy


Tydzień temu miałam urodzinki i odwiedziła mnie cała rodzinka. Z tej okazji upiekłam pyszny torcik kawowy. Zrobiłam biszkopt biały i ciemny, przełożyłam go kremem
i udekorowałam malinami i czekoladą. Wyszedł naprawdę wspaniały w smaku, nie tak bardzo słodki i dosłownie rozpływający się w ustach. Zdecydowanie jeden z najlepszych tortów jakie miałam okazję robić. Wykorzystałam w zasadzie 3 blaty, jeden zamroziłam na potem. Imprezka rodzinna bardzo się udała, miło spędziłam czas. 


A was zapraszam na kawałek torcika :-)


Składniki:

biszkopty:
jasny
- 5 jajek
- 100 g mąki pszennej
- 40 g mąki ziemniaczanej
- 120 g cukru
- szczypta soli

- do ciemnego dodatkowo 20 g kakao naturalnego

krem

- 750 ml śmietany 30 %
- 500 g serka mascarpone
- 5 łyżeczek kawy inki
- 3 łyżki cukru pudru
- łyżeczka cukru z wanilią

- dodatkowo maliny, ozdoby czekoladowe
- pół słoika dżemu z czarnej porzeczki
- sok jagodowy rozrobiony z wodą do nasączenia biszkoptów

Wykonanie:

Do miski wbijamy białka, żółtka odkładamy do osobnej miski. Ubijamy białka na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie dodajemy cukier i miksujemy, dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując na średniej mocy miksera. Na koniec dodajemy mąkę wymieszaną z mąką ziemniaczaną. Tortownicę (średnica 26 cm) wykładamy papierem do pieczenia - tylko spód - i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni i pieczemy 40 minut. Po upieczeniu wyciągamy biszkopt
i zrzucamy go z wysokości kilka razy na podłogę - podłóżcie ścierkę.
Tak samo postępujemy z przygotowaniem biszkoptu ciemnego, tylko do mąki pszennej
i ziemniaczanej dodajemy kakao. Upieczone biszkopty studzimy, najlepiej upiec je wieczorem a resztę tortu przygotować na drugi dzień.

Krem - do miski miksera wlewamy schłodzoną śmietanę, dodajemy mascarpone, cukier z wanilią, kawę inkę i cukier puder. Miksujemy wszystko razem, aż masa zgęstnieje.

Biszkopty kroimy na dwa blaty. Sok jagodowy (lub inny jaki macie) rozrabiamy z wodą i nasączamy nim blat kakaowy, smarujemy go dżemem i częścią kremu, przykrywamy go jasnym blatem. Następnie ponownie nasączamy i smarujemy samym kremem, przykrywamy blatem kakaowym, który nasączamy i smarujemy kremem, smarujemy kremem również boki tortu.
Tory udekorowałam świeżymi malinami i czekoladowymi ozdobami. Schładzamy w lodówce.
Drugi blat jasny zamroziłam do wykorzystania na potem.
Smacznego.