Truskawkowe gofry


Po całym dniu wypełnionym porządkami, zakupami i gotowaniem nadszedł czas na odpoczynek. Kawka, blask świec i moje ukochane gofry. Nie mogłam się oprzeć, aby ich dzisiaj nie zrobić. Postanowiłam je nieco urozmaicić i do ciasta dodałam konfiturę truskawkową. To był strzał w dziesiątkę, gofry wyszły po prostu pyszne i można je zajadać same bez dodatków. 
Za oknem dzisiaj cały dzień pochmurno a teraz jeszcze się rozpadało i to na całego. Nie chce się nawet nosa wystawić na zewnątrz. Tak więc teraz czas na spokojny i relaksujący wieczór. Macie ochotę na goferka ? zapraszam. Kawkę też sparzę. Miłego wieczorku kochani. 



Składniki:

- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 300 ml wody
- 100 ml oleju
- 500 g mąki pszennej
- 70 g cukru trzcinowego
- 10 g proszku do pieczenia
- 150 g konfitury truskawkowej Łowicz

- konfitura truskawkowa
- mrożone truskawki

Do miski wbijamy jajka i wsypujemy cukier, mieszamy trzepaczką lub mikserem. Następnie dodajemy mleko, wodę i olej i ponownie mieszamy. Na koniec wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, dodajemy konfiturę truskawkową i dokładnie mieszamy, aby składniki się dobrze połączyły.

Rozgrzewamy gofrownicę, łyżką nakładamy porcję ciasta i pieczemy gofry na rumiano. Gofry układamy na kratce, aby przestygły i były chrupiące. Podajemy same lub z konfiturą truskawkową i truskawkami.

#lowicz #dzem #konfitura #truskawki



Fasolka z cukinią w pomidorach


Dzień dobry słoneczka. Mam dla was dzisiaj szybki przepis na pyszny obiad. Przygotujecie go dosłownie w kilka minut. Takie danie szybko was nasyci i rozgrzeje, tym bardziej, że pogoda za oknem paskudna. Powiem wam szczerze, że jak wracam do domu po pracy to prawie od razu w domu robi się ciemno a to dopiero godzina 16. Nie mam zbytnio ochoty na długie stanie przy garnkach, więc królują u mnie przez ostatnie dni szybkie dania. Potem tylko odpoczynek pod kocykiem z kubkiem ukochanej herbatki i książką. Jakoś tak mnie nie ciągnie do innych zajęć. Ale jeszcze tylko kilka dni listopada, który dla mnie zawsze jest szary, bury i taki nijaki, za to grudzień już znoszę o wiele lepiej, to czas przedświąteczny i tak mi raźniej wtedy na duszy. 
Dobra koniec marudzenia, wpadnijcie na pyszny obiadek, a potem wypijemy sobie kawkę. 
Miłego dzionka.


Składniki:

- 3 puszki białej fasoli
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 300 g kiełbasy (użyłam kiełbasy podwawelskiej Hańderek)
- 150 g szynki
- 2 małe cukinie
- 3 pomidory
- pomidory z puszki
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- sól, pieprz
- łyżka oleju
- 200 ml wody

Fasolę opłukać pod wodą i przełożyć do miski. Pomidory pokroić w kostkę. Szynkę i kiełbasę pokroić w kostkę. 

Rozgrzać patelnię z łyżką oleju, wrzucić kiełbasę z szynką i chwilkę podsmażyć. Dodać cukinię i pomidory. Następnie dodać pomidory z puszki i 250 ml wody. Przykryć patelnię pokrywką i dusić 20 minut. 

Dodać fasolę i koncentrat pomidorowy, w razie potrzeby dolać wody. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. 



"Trufla" recenzja książki


Gotowanie ma w sobie coś magicznego. Gotowanie to czas, w którym odczuwamy przyjemność i to nie tylko smaku. Gotowanie to rodzina, bliscy i uczucia. Pamiętam każdy szczegół życia kuchennego w moim rodzinnym domu, te wspomnienia są ze mną teraz, kiedy to ja gotuje dla mojej rodziny. Jedzenie to nie tylko zaspokajanie głodu, to radość, zdrowie, troskliwość, rozmowy, ważne i ważniejsze sprawy. Tak wiele się dzieje podczas posiłku przy stole. A dania wcale nie muszą być jakieś specjalne, wyszukane - ileż to problemów się rozwiązało przy jajku sadzonym z mizerią. Jedzenie ma nam dostarczyć wielu doznań, nie tylko smakowych. I taka jest książka Patrycji Doleckiej "Trufla", pełna miłości, ciepła domowego ogniska, rozmów przy wspólnym stole, wspomnień i smaku. 
I jak otworzyłam "Truflę" to zrobiło mi się bardzo miło, tak ciepło na duszy, gdy zobaczyłam dedykację od Patrycji - dziękuje za ten miły gest.






Książka od samej okładki zachwyca, jest naprawdę pięknie wydana i otwiera się poszczególne jej kartki z wielką przyjemnością. Książka jest po prostu taka domowa. 
Jak pisze sama autorka "Chcę ugotować Ci zupę, która rozgrzeje Twoją duszę - śpiewała Sade. Jak wiele w tym prawdy...".






Patrycja dzieli się z nami przepisami, które gotuje słuchając siebie samej, to przepisy na dania proste, pyszne i jakże niezwykłe w smaku. Gotuje zdrowo, z dobrych produktów, które można znaleźć tak blisko siebie. Dania mają być smaczne i pełnowartościowe, szanujące preferencję osób, które będą się nimi delektować. 






Z wielką przyjemnością kartkowałam "Trufle". Pozwoliła mi ona wrócić do lat dzieciństwa. Do szerokiej kuchni babci, do zapachów i smaków, które pewnie każdy z nas ma w swoim sercu a tak rzadko do nich wraca. A przecież są one tak wspaniałe. Do małej kuchni mamy, w której razem tworzyłyśmy tak proste dania ze składników, które wówczas były dostępne. Krupnik, kartoflanka, jarzynowa, pasta z makreli, gorąca czekolada, smalec, drożdżowe. Domowy makaron, który babcia robiła w takiej ilości, że mogłabym nakarmić całe osiedle. To piękne wspomnienia, piękne smaki i piękna książka, którą wam polecam. Takie sprawdzone, domowe przepisy zawsze nam się przydadzą i z chęcią po nie sięgamy. Takie nasze dania są o wiele lepsze i ciekawsze niż najbardziej wymyślna kuchnia świata. 






Tytuł - "Trufla"
Autor - Patrycja Dolecka
Twarda oprawa, stron 320
Cena - 69,99 zł
Wydawnictwo Buchmann

Pieczony naleśnik kakaowo-bananowy z syropem trzcinowym


Czy wy też tak kochacie naleśniki ? ja je uwielbiam i powiem wam szczerze, że mogłabym je jeść codziennie od śniadania poprzez obiad do kolacji. Przygotowuje je w różnych wersjach i dodaje różne składniki. To zależy od tego co mam akurat pod ręką lub na co mam właśnie ochotę. Wczoraj wróciłam z pracy bardzo zmęczona i tak stojąc w kuchni pomyślałam o naleśniku. Takim pysznym z dodatkiem banana i kakao. W ciągu kilka chwil naleśnik był gotowy. Jejku jaki on był pyszny, puszysty w środku a na wierzchu chrupiący. Wyszedł mi deser idealny, a jednym naleśnikiem najadły się aż 3 osoby, bo chłopaki od razu się do mnie przysiedli. No i nawet psiak dostał kawałek, bo od razu przyleciał z merdającym ogonem. Z dodatkiem syropu trzcinowego smakował po prostu rewelacyjnie. Koniecznie spróbujcie taki sobie zrobić. Miłego dnia kochani. 

Składniki:

- 160 ml mleka
- 2 jajka
- 100 g mąki pszennej
- 2 czubate łyżeczki kakao
- 1 dojrzały banan
- szczypta proszku do pieczenia
- łyżka syropu trzcinowego Diamant plus odrobina (lub więcej) do polania
- dowolne owoce (u mnie mrożone maliny i żurawina)
- płaska łyżeczka oleju kokosowego

Żeliwną patelnię wkładamy do piekarnika, 200 stopni, grzanie góra-dół, nagrzewamy ją przez 20 minut.

Do miski wkładamy banana i rozgniatamy go widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków. Dodajemy jajka i mieszamy wszystko trzepaczką lub mikserem. Dolewamy mleko, dodajemy mąkę, kakao i proszek oraz syrop trzcinowy. Wszystko razem dokładnie mieszamy trzepaczką lub mikserem. 

Wyciągamy za pomocą rękawic patelnię (ostrożnie bo będzie gorąca) i dodajemy olej kokosowy, rozprowadzamy go po całej patelni. Wylewamy masę i ponownie wstawiamy patelnię do piekarnika. Naleśnik pieczemy w temperaturze 200 stopni, grzanie góra-dół przez 20 minut.

Upieczony naleśnik przekładamy na talerz, dekorujemy owocami i polewamy syropem trzcinowym.
Smacznego.

#cukiertrzcinowy #diamant #syroptrzcinowy 


Wyniki konkursu - wygraj patelnię granitową od Ballarini



Kochani nadszedł czas, aby ogłosić wyniki konkursu. Chciałabym wam wszystkim bardzo podziękować za wspaniałe, pysznie się zapowiadające śniadania dla waszych bliskich. Przesłaliście naprawdę fajne propozycje. Bardzo ciężko było nam wybrać tylko jedną osobę, która dostanie patelnię granitową od Ballarini. Wybraliśmy 5 zgłoszeń i spośród nich wylosowaliśmy jedną osobę. 

Patelnię granitową otrzymuje 

Fit placuszki kukurydziano-kokosowe z serkiem wiejskim. 
✔️150g serka wiejskiego bez laktozy 
✔️50g mąki kukurydzianej 
✔️1 łyżka mąki kokosowej 
✔️1 jajko 
✔️1 łyżka chia 
✔️1 łyżeczka ksylitolu 
✔️1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
Wszystkie składniki mieszamy łyżką .
Wilgotnymi dłońmi formujemy kulki i lekko spłaszczyć na kształt placka . 
Smażyć z obu stron na oleju kokosowym .
Podawać ze świeżym owocami.
Smacznego !!!!

kakusiowa_fit_mama 

Czekam 5 dni na dane adresowe osoby, która wygrała. Proszę je przesłać na mojego maila szkodzinska.marzena@gmail.com.
Serdecznie gratulujemy. 

Zapiekanka z kabanosami


Jesień to czas, w którym królują u mnie zapiekanki. Przygotowuje się je w miarę szybko, potem wszystko ląduje w piekarniku a ja mam czas na inne sprawy. A najbardziej lubię te z dodatkiem buraków i ziemniaków. Tym razem jeszcze w naczyniu do zapiekania wylądowały kabanosy. Zapiekanka wyszła po prostu pyszna, wszystkie smaki wzajemnie się przeniknęły tworząc cudowne smaki. W zasadzie to możecie zapakować wszystko co lubicie. Tutaj naprawdę nie ma ograniczeń. Za oknem jakaś taka wieczna szarość, mgły to przynajmniej w mojej kuchni i na talerzu niech będzie kolorowo. I na waszych talerzach również. 
Miłego dnia słoneczka.

 Składniki:

- 500 g upieczonych buraków
- 1 kg upieczonych ziemniaków
- 1 mała cukinia
- 400 g dyni
- 400 g pieczarek
- 3 czerwone cebule
- 2 marchewki
- 120 g kabanosów (użyłam kabanosów Henryk Kania z linii Maestro)
- sól, pieprz
- suszone zioła (bazylia, oregano)
- 3 łyżki oleju
- 150 g startego żółtego sera

Do przygotowania zapiekanki użyłam buraków i ziemniaków, które miałam wcześniej upieczone. Buraki i ziemniaki dokładnie umyłam i zawinęłam każdą sztukę osobno w folię aluminiową. Buraki ułożyłam na blaszce i wstawiłam do piekarnika na 30 minut, temperatura 200 stopni. Następnie dodałam ziemniaki i piekłam jeszcze 30 minut. Warzywa wystudziłam i obrałam ze skórki. Pokroiłam je w plastry.

Pieczarki pokroiłam na plastry i podsmażyłam je na patelni z łyżką oleju. Cukinię i dynię pokroiłam w plasterki, cebulę również. Kabanosy pokroiłam na kawałki. Marchewki pokroiłam w cienkie plasterki.

Naczynie do zapiekania wysmarowałam olejem. Ułożyłam warstwowo połowę buraków, pieczarek, cukinii, dyni, cebuli, marchewki, kabanosów i ziemniaków. Polałam wszystko łyżką oleju i posypałam solą, pieprzem oraz ziołami. Następnie ułożyłam kolejną warstwę z pozostałych składników, polałam olejem i posypałam przyprawami.

Włożyłam do piekarnika - 200 stopni i piekłam pod przykrywką 50 minut. Następnie posypałam serem żółtym i piekłam jeszcze 15 minut ale już bez pokrywki.
Smacznego.





Jesienna zupa z kalafiorek i brokułem


Jesień otula nas ostatnio szaro-burą aurą. Brakuje słońca a chmury i deszcze powodują u nas zupełny spadek energii i zmianę nastroju. Jesienią kocham kolorowe i sycące zupy, które szybko mnie nakarmią i rozgrzeją, gdy wracam zmęczona i zmarznięta po pracy. Nie wymagają długiego stania w kuchni, wystarczy nagotować duży gar pysznej zupy i jeść nawet przez 2-3 dni. Ja tak lubię, warzywa, witaminy i zadowolony brzuszek. Uwielbiam zupy jarzynowe, pełne warzyw i kolorów, można je dość szybko przygotować i w prostu sposób dostarczyć organizmowi cennych składników. To zdrowy sposób na jesienny obiad. Ja dzisiaj częstuje was pyszną zupą kalafiorową z dodatkiem brokuła. Mówię wam, jest pysznie.



Składniki:

- 2 l wywaru mięsnego
- 4 marchewki
- pół brokuła
- pół kalafiora
- seler
- pietruszka
- kilka ziemniaków
- łyżka koncentratu pomidorowego
- 100 ml mleka lub śmietany 18%
- sól, pieprz
- koperek - świeży lub suszony
- szczypta chilli

Marchewkę, pietruszkę i seler obieram. Kroję na kawałki i wrzucam do garnka. Dodaję łyżeczkę masła i podsmażam. Następnie zalewamy wywarem mięsnym (możecie dodać drobiowy lub warzywny). Zagotowuje i dodaje liść laurowy. Gdy warzywa zmiękną dodaje różyczki kalafiora oraz obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Pod koniec gotowania dodaje różyczki brokuła.

Przyprawiam solą i pieprzem, można dać domową mieszankę przypraw do zup (sproszkowane suszone warzywa), dodaje mleko lub śmietanę i koncentrat pomidorowy. Dodaje również sproszkowane chilli dla zaostrzenia smaku. Mieszam i przelewam do miseczek. Posypuje koperkiem.

#myAmbition


Zdrowa jesień na talerzu


Kochani !!!
Dla wszystkich czytelników bloga 10% zniżka na produkty Ambition - hasło
ZDROWA-JESIEŃ w sklepie Dajar (rabat obowiązuje do 31.12.2017 roku).