Placki czekoladowe z czekoladą i malinami


Leniwe poranne dzień dobry. Jeszcze pod oczami chowa się sen, jeszcze się przeciągam pod kołdrą i nie za bardzo mam ochotę z niej wychodzić. Jeszcze promienie słońca próbują tańczyć swój taniec na mojej twarzy. Pies gdzieś obok chrapie. Wstaję - zrobię wam pyszne śniadanie. Wstawiam ekspres na kawę, chłonę jej świeżo zmielony zapach, spieniam mleko. W misce mieszam składniki śpiewając cicho pod nosem, ale cicho, bo jeszcze ktoś usłyszy moje zawodzenie. 
Smażę placki, ozdabiam je kolorowymi malinami i kawałkami czekolady, oblizuje palce i niosę tacę do łóżka. Pobudka, czas wstawać i powitać ten cudowny dzień. Takie małe przyjemności. 
Was także zapraszam, placków wystarczy dla każdego, dla ciebie również.
Cudownego dnia.


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 3 jajka
- 4 łyżki erytrytolu (lub cukru jaki macie)
- 2 opakowania budyniu czekoladowego (90 g)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 czubate łyżki mąki migdałowej
- 50 g czekolady gorzkiej 
- maliny
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wkładamy twaróg, dodajemy jajka, erytrytol, budynie, proszek do pieczenia, mąkę migdałową - wszystko razem miksujemy blenderem, aż masa się dobrze połączy ze sobą. 
Czekoladę siekamy na małe kawałki i dodajemy do ciasta, mieszamy łyżką. 

Rozgrzewamy patelnię - i tu od razu uwaga - nie rozgrzewajcie patelni bardzo mocno, placki smażymy na małym ogniu pod przykryciem, są dość delikatne. Dodajemy odrobinę oleju kokosowego i łyżką nakładamy porcję ciasta, smażymy na małym ogniu pod przykryciem, musicie dać plackom czas, aby na małym ogniu się ładnie usmażyły. 

Placki podajemy z malinami i posypujemy czekoladą. 



Placki kakaowe z nutą kawową


Dzień dobry kochani. Zapraszam was dzisiaj na pyszne śniadanko. Zrobiłam placki kakaowe z nutą kawową - przepis pochodzi z książki "Placki niebanalnie". Placuchy wyszły obłędne w smaku, po takim śniadaniu od razu dzień jest piękniejszy i można ruszać z obowiązkami. Za oknem piękna pogoda, więc i chęci są większe. Nie wiem jak wy, ale ja kocham jesień, ale lubię ją kolorową i ciepłą. Najbardziej nie lubię deszczu, jeszcze jak pada dzień lub dwa to do przeżycia, ale jak pada cały tydzień to koszmar. Jestem meteopatką i jestem wrażliwa na różne skoki ciśnienia i zmiany pogodowe. Chodzę wtedy śpiąca i czasami boli mnie głowa. Dlatego niech taka ładna pogoda utrzymuje się jak najdłużej. Dzisiaj wiatr się nieco już uspokoił i wyszło słoneczko a weekend zapowiadają naprawdę cudny. Mam nadzieje, że taki właśnie będzie. 
To ja lecę kochani a wam życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 1 szklanka kefiru
- 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
- 3 łyżki kakao
- 2 łyżki naparu z kawy
- 1 jajko
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli

Do miski wlewamy kefir i wbijamy jajko. Wszystko razem miksujemy mikserem lub trzepaczką. Dodajemy mąkę pszenną, sodę, kakao, napar z kawy, cukier oraz szczyptę soli. Ponownie wszystko razem miksujemy. Ciasto odstawiamy na 5 minut. 

Rozgrzewamy patelnię. Łyżką nakładamy porcję ciasta i smażymy placki na małym ogniu na rumiano z dwóch stron. Podajemy z owocami, dżemem, jogurtem, możemy je polać rozpuszczoną czekoladą lub masłem orzechowym.