Jajka faszerowane burakiem i ćwikłą


Kolejna propozycja na faszerowane jajka, tym razem z burakiem i ćwikłą. Smakują rewelacyjnie i takie jajka zrobię na świąteczny stół. Do farszu użyłam buraków w słoiku mojej mamy - takich tartych sałatkowych do obiadu i ćwikły. To już prawie ostatni przepis świąteczny, mam nadzieję, że jeszcze zdążę się z wami podzielić przepisem na mazurka, a będę go robiła w piątek. Za oknem prawdziwa wiosna, wczoraj świeciło pięknie słoneczko i było naprawdę ciepło. Mam nadzieję, że taka ładna pogoda będzie również na świąteczne dni. Ja uciekam do pracy a wam zostawiam na śniadanie jajeczka.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 4 ugotowane jajka
- łyżeczka majonezu 
- 3 łyżeczki ćwikły z chrzanem
- 3 łyżeczki buraczków tartych (domowa wersja)
- sól, pieprz
- majonez do dekoracji
- rzeżucha

Wykonanie:

Jajka obieramy i kroimy na pół. Wydrążamy delikatnie żółtka i wkładamy je do miski. Dodajemy do nich majonez, ćwikłę i buraki oraz sól i pieprz. Wszystko gnieciemy widelcem na pastę. Faszerujemy połówki jajek i dekorujemy majonezem, posypujemy rzeżuchą. Jeżeli nie macie takich domowych buraków to możecie ugotować małego buraka i go zetrzeć na tarce na małych oczkach. Albo dodać samej ćwikły. 








Brownie


Uwierzycie, ze nigdy nie robiłam brownie. Jadłam je już kilka razy, ale jakoś tak sama nie robiłam jeszcze nigdy. A bardzo go lubię, ten intensywnie czekoladowy, rozpływający się w ustach smak. Z pomocą pospieszyły mi moje serdeczne koleżanki, i zrobiłam ciacho z przepisu od Marty. Wyszło takie jakie oczekiwałam, pyszne, mocno czekoladowe z nutą ciągnącego się miejscami kajmaku. Po prostu wspaniałe, aż trudno od niego odejść i zjeść tylko kawałek. Jeżeli jeszcze nie robiliście tego ciasta to koniecznie spróbujcie, jest łatwe i szybkie do zrobienia. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 225 g gorzkiej czekolady (użyjcie dobrej czekolady min. 70 % kakao)
- 120 g masła
- 130 g cukru
- 6 jajek
- 3 łyżki mąki pszennej

- 4 łyżki kajmaku

Wykonanie:

Czekoladę połamać na kawałki. W większym garnku zagotować wodę, do mniejszego garnka włożyć czekoladę i wstawić go do większego garnka z wodą, można także postawić miskę. Do czekolady dodać masło i rozpuścić czekoladę z masłem, od czasu do czasu mieszając. Nie podgrzewajmy czekolady zbyt mocno. Masę przestudzić.
Kajmak również podgrzać, aby był bardziej płynny.
Do miski wbić jajka i ubić je mikserem z cukrem na puszystą masę, następnie dodać mąkę i jeszcze chwilkę miksować. Na końcu dodać przestudzoną czekoladę z masłem i zamieszać delikatnie łyżką, aż składniki się ze sobą połączą. 
Blaszkę wysmarować masłem i wysypać mąką (blaszka większa 38x25 cm), wylać ciasto i piec w nagrzanym piekarniku do 240 stopni przez 10 minut. Następnie wyjąć i wystudzić. Kroić na kawałki. 





Miseczkę dostałam od Graciarnia. Świetnie się nadaje do ciasteczek, ciast, owoców czy cukierków i orzechów. Bardzo fajnie wygląda i się prezentuje na stole oraz na zdjęciach. Piękny kawałek drewna, wykonany z wielką starannością i oddaniem. Zresztą wszystkie produkty, które wychodzą spod rąk mistrza są wspaniałe, każdy ma to coś. Dziękuje bardzo.




Rozwiązanie konkursu - szynkowar



Nadszedł czas, aby ogłosić wyniki konkursu. Widzę, że szynkowar i domowe wędliny cieszą się dużym zainteresowaniem, a to bardzo dobrze, bo są pyszne i zdrowe. Bardzo wam dziękuje za tak liczny udział i wspaniałe zgłoszenia. Niestety musieliśmy wybrać tylko jedną nagrodę. A to było bardzo ciężkie zadanie, najpierw wybraliśmy trzy zgłoszenia a potem wylosowaliśmy jedno z nich, naprawdę nie mogliśmy się zdecydować. 
Nie będę już przedłużać, chcę wam jeszcze raz bardzo podziękować. 

Kochani niestety Pani Kamila się nie zgłosiła a nie zostawiła do siebie maila, nie mam jak się z nią skontaktować i jesteśmy zmuszeni wybrać kolejną osobę, która otrzyma nagrodę. Jest mi przykro z tego powodu, ale już dłużej czekać nie możemy. Tak więc szynkowar, wraz z termometrem, woreczkami, nożem i przyprawami otrzymuje 

Zuzanna Kokoszka

Bardzo serdecznie gratulujemy, a ja czekam 5 dni na adres wraz z numerem telefonu dla kuriera. Adres proszę przesłać na mojego maila szkodzinska.marzena@gmail.com. Jeżeli nie otrzymam adresu będę zmuszona wybrać kolejną osobę. 


Barszcz z pieczonych warzyw


Będąc ostatnio u rodziców przywiozłam całą reklamówkę pysznych warzyw. Przechowali je na strychu a dostali od sąsiada, który je latem hodował na polu. Postanowiłam ugotować z nich zupę. Ale tym razem warzywa nie były gotowane a pieczone w piekarniku. W smaku wyszły bardzo aromatyczne. U mnie w rodzinie bardzo lubią zupy i w sumie to bardzo często je gotuje. W tygodniu kiedy pracujemy nie ma czasu na długie stanie w kuchni i gotowanie. Dlatego świetnym pomysłem są zupy, są zdrowe, pyszne i treściwe a zarazem lekkie. 
Koniecznie spróbujcie zrobić zupę z pieczonych buraków, są zdecydowanie lepsze niż gotowane. Pozostaje w nich cały aromat i smak. Ja od pieczonych buraków jestem już wprost uzależniona. 

Rozwiązanie konkursu z PapilArt



Jestem, a już myślałam, że nie zdążę. Tyle się ostatnio dzieje. Ale czas ogłosić wyniki konkursu zorganizowanego z PapilArt. Przysłaliście wiele zgłoszeń i naprawdę ciężko nam było się zdecydować na trzy. Wybrałyśmy najpierw sześć zgłoszeń a potem z nich trzy. Nie było lekko, ale decyzja musiała zostać podjęta. Bardzo wam dziękuje za tak liczny udział w konkursie, dziękuje za wasze wszystkie zgłoszenia. 
A teraz już nie będę przedłużać bo jest już późno, a z pewnością czekacie na wyniki od rana.

Nagrody - paczki niespodzianki od PapilArt otrzymują:

Natalia K

Monika Broniec

Agnieszka Demska

Dziewczyny czekam na wasze adresy wraz z numerem telefonu dla kuriera na adres mailowy szkodzinska.marzena@gmail.com. Macie na to całe 5 dni, jak nie otrzymam adresu w tym czasie, to będę musiała wybrać inną osobę. 
No i gratuluję wam serdecznie.

Mazurek i deser o smaku paschy - słodkości z warsztatów


Tak jak wam obiecałam, dzielę się wspaniałymi przepisami, które robiłam wczoraj podczas warsztatów z Pawłem Małeckim i Aleksandrą Sową-Trzebińską. Wypieki wyszły tak pyszne, że mam nadzieję, że przepisy się przydadzą i je spróbujecie zrobić na świąteczny stół. Mazurek to najlepszy mazurek jaki do tej pory jadłam czy piekłam.  No i deser pascha, do zrobienia nie tylko na święta. Zachęcam do spróbowania, naprawdę polecam te wypróbowane i bardzo dobre przepisy na świąteczne słodkości.

Zapraszam :-)


Mazurek migdałowo - pomarańczowy

ciasto kruche
- 200 g mąki pszennej, tortowej
- 50 g cukru pudru
- 50 g mąki migdałowej (lub zmielone na mączkę migdały)
- 1 żółtko jajka
- 80 g masła pokrojonego w kostkę
- 2-3 łyżki zimnej wody (jak będzie taka potrzeba)
- szczypta soli

masa marcepanowa na rozetkę
- 200 g masy marcepanowej
- 1 białko jajka
- 10 ml rumu (opcjonalnie)

konfitura pomarańczowa 
- 5 średnich pomarańczy (sparzonych i wyszorowanych)
- 300 g cukru

Ciasto - mąkę, mąkę migdałową i cukier puder przesiewamy na blat lub do miski. W środku robimy zagłębienie i dodajemy żółtko, masło, sól i siekamy składniki dużym nożem. Delikatnie zagniatamy ciasto (jeżeli masa nie będzie chciała się połączyć to dodajemy zimnej wody). Następnie zawijamy ciasto w folię i schładzamy godzinę w lodówce. Ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm i wycinamy z niego prostokąt o wymiarach 20x15 cm. Przekładamy ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 10-12 minut. Ciasto po upieczeniu powinno być blade, studzimy. 
Masa marcepanowa - wszystkie składniki dokładnie mieszamy, najlepiej mikserem. Następnie masę przekładamy do rękawa cukierniczego z dekoracyjną końcówką i robimy rozetki na obwodzie upieczonego wcześniej ciasta. Rozetki powinny być nieco wyższe, bo potem wypełnimy środek konfiturą. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 190-200 stopni, grzanie góra-dół przez 12-14 minut, aż ciasto się zarumieni. Studzimy.
Konfitura pomarańczowa - ścieramy z pomarańczy skórkę, białą warstwę odcinamy i wyrzucamy. Pomarańcze filetujemy - musimy uzyskać z obierania tylko same owoce bez białych błonek. Owoce kroimy w kawałki, miksujemy i wkładamy do garnka. Dodajemy cukier i skórkę z pomarańczy. Gotujemy tak 30-40 minut na średnim ogniu, aż nadmiar soku wyparuje a konfitura zgęstnieje. Gorącą konfiturę rozsmarowujemy na kruchym cieście, nie przykrywając rozetek. Gdy konfitura przestygnie dekorujemy mazurek bakaliami, kandyzowanymi owocami i orzechami. 






Deser o smaku paschy (na 10 porcji)

- 1 kg twarogu sernikowego mielonego (takiego z wiaderka)
- 120 g cukru pudru
- 150 g miękkiego masła
- ekstrakt z wanilii ( pół łyżeczki )
- 70 g moreli suszonych
- 70 g żurawiny suszonej
- 70 g karmelizowanych migdałów (lub zwykłych bez skórki)
- 70 g orzechów nerkowca prażonych na suchej patelni
- 2-4 łyżki jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
- dekoracje

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem i wanilią, następnie stopniowo dodajemy twaróg i miksujemy. Na koniec dodajemy jogurt lub śmietanę (jeżeli będzie taka potrzeba - masa ma mieć konsystencję serka homogenizowanego). Dodajemy posiekane orzechy i bakalie. W zasadzie możemy dodać co lubimy, lub co mamy akurat w domu. Schładzamy deser w lodówce, powinien się chłodzić około 2 godzin lub zostawiamy go na noc. Dekorujemy świątecznymi ozdobami. 






Wielkanocne wypieki - warsztaty kulinarne z Pawłem Małeckim i Aleksandrą Sową-Trzebińską


Wczoraj miałam przyjemność uczestniczenia w warsztatach kulinarnych zorganizowanych przez Pawła Małeckiego i Alessandrę Sowę-Trzebińską w Bydgoszczy w Piekarni przy ul. Jatki 1. Tematem warsztatów były wielkanocne wypieki. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w kolejnych warsztatach z Pawłem, to kolejne doświadczenie i możliwość poznania nowych, ciekawych ludzi. 


W Piekarni byłam pierwszy raz, ale nie ostatni. Bardzo fajne miejsce, gdzie można kupić świeże pieczywo, wypić kawę, zjeść coś słodkiego czy napić się pysznych i zdrowych soków. Z pewnością jeszcze odwiedzę to miejsce. 


Na warsztatach podzieliliśmy się na dwie grupy, grupę składającą się z części żeńskiej pod skrzydłami Oli, a drugą grupą - panów zaopiekował się Paweł. Powiem szczerze, że panowie całkiem dobrze sobie radzili z wypiekami, dali radę doskonale. 


Na początku zabraliśmy się za robienie baby drożdżowej, wiadomo ciasto drożdżowe musi być dobrze wyrobione i mieć czas, aby wyrosnąć. Trzeba w to włożyć troszku siły i dużo serca. Nam babeczki wyszły wspaniałe, a jak smakowały. 








Potem przyszedł czas na przygotowanie mazurków. Ja osobiście bardzo mazurki lubię i jadłam ich w życiu naprawdę wiele, ale tak dobrego mazurka nie jadłam jeszcze nigdy. Będę go robiła na święta, bo jest wspaniały. Naprawdę gratuluję przepisu. Mazurek ma kruche, migdałowe ciasto, rozetki z masy marcepanowej i pomarańczową konfiturkę. Sama konfitura jest rewelacyjna w smaku.




A tu spody do mazurka już upieczone. Teraz są tworzone rozetki z ciasta migdałowego. Bardzo się cieszę, że nauczyłam się jak się robi takie rozetki i takiego mazurka. 




Tak wyglądają przygotowane przez nas mazurki, prawda, że są śliczne i zapewniam was, że pyszne. 








A na sam koniec robiliśmy deser o smaku paschy. Pyszny serek z całą masą bakalii i orzechów. Deser wyszedł naprawdę smaczny, do przygotowania nie tylko na świąteczny stół. 






No i drożdżowa baba już upieczona, nasze były ciut mniejsze, ale równie piękne i pyszne. Bardzo dziękuje za tak wspaniałą dla mnie lekcję pieczenia słodkości, dużo się nauczyłam i będę to wykorzystywać w kuchni. Dziękuje Pawłowi i Oli za wszystko. No i pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników, bo atmosfera podczas warsztatów była świetna, taka rodzinna. A dla was moi czytelnicy mam niespodziankę, przygotuję dzisiaj lub jutro (zobaczę jak zdążę) post z wszystkimi trzema przepisami. Podzielę się nimi z wami, bo są naprawdę warte zrobienia, a że do świąt pozostało już tylko kilka dni, to może ktoś z tych przepisów skorzysta i zrobi pyszne słodkości na świąteczny wielkanocny stół.