Makaron z sosem dyniowym


Uwielbiam makaron i już. Bardzo często pojawia się on w mojej kuchni pod różną postacią, to na słodko, to na wytrawnie w zależności od mojego humoru i smaków, na które akurat mam ochotę. Za co kocham makaron - za smak, za kształty, za możliwość tworzenia wielu ciekawych dań, za szybkość w przygotowaniu. W październiku obchodzimy Światowy Dzień Makaronu, co prawda dopiero 25 października, ale ja już dzisiaj zapraszam was na makaronowe dania, na makaronowe wariacje w kuchni. Jedno jest pewne, z makaronem można poszaleć i mi nigdy się nie znudzi. Dzisiaj mam dla was makaron z pysznym, dyniowym sosem. Jako, że teraz szaleje również z dynią to i sos z niej zrobiłam. Jejku jakie to wyszło pyszne, mówię wam naprawdę super. Koniecznie taki sobie zróbcie i jestem pewna, że będzie wam smakował.
Miłego poniedziałku wam życzę. 


Składniki:

- opakowanie makaronu mini rurki od Lubella
- 500 g dyni (waga po obraniu)
- 3 łyżki śmietany
- sól, pieprz
- łyżka oleju
- szczypta kurkumy
- pół łyżeczki imbiru
- pół łyżeczki curry
- szczypta chilli
- 2 ząbki czosnku
- kilka listków świeżej bazylii
- 100 g kabanosów

Dynię wydrążamy i kroimy na kawałki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Polewamy olejem i posypujemy solą, wstawiamy do nagrzanego piekarnika, grzanie góra-dół, temperatura 180 stopni, czas 30 minut. Następnie odstawiamy, aby wystygła i obieramy ze skórki.
Dynię miksujemy blenderem i dodajemy do niej śmietanę, przyprawiamy solą, pieprzem, imbirem, curry, kurkumą i chilli. Dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku i posiekane listki bazylii.

Kabanosy kroimy na kawałki i lekko przesmażamy na patelni, dodajemy sos i podgrzewamy.

Makaron gotujemy all dente we wrzącej, osolonej wodzie. Przekładamy go do sosu i mieszamy. Przekładamy na talerze i posypujemy posiekaną bazylią.
Smacznego. 

Przepis bierze udział w konkursie "Świętuj z Lubellą Światowy Dzień Makaronu". Trzymajcie za niego kciuki. Nam bardzo smakowało takie danie, mam nadzieję, że wam również będzie.

#ŚwiatowyDzieńMakaronu2017 #Lubella #ŚwiatowyDzieńMakaronu #lubellauwielbiam #świętujzlubellą #makaronlubella 






Murzynek


Mam dla was dzisiaj przepis na super murzynka, którego jadłam ostatnio w pracy pod postacią wuzetki. Przepis dostałam od Beatki i postanowiłam wykorzystać to ciasto na różne sposoby, bo jest fantastyczne w smaku, nie jest suche i może być bazą do stworzenia innych słodkości. Koniecznie spróbujcie takiej wersji i upieczcie pyszne ciacho dla rodzinki. Ciasto możecie przełożyć kremem lub dżemem. Możliwości jest naprawdę wiele. 
Miłej niedzieli kochani.

Składniki:

- 4 jajka
- 400 g cukru
- 680 g mąki pszennej (od Kłos-Pol)
- 500 ml mleka
- 220 ml oleju
- słoik dżemu porzeczkowego (300 g)
- 40 g kakao
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

- łyżeczka masła do wysmarowania blaszki

Do miski wbijamy jajka i dodajemy cukier. Miksujemy wszystko mikserem lub mieszamy trzepaczką. Dodajemy mleko i olej i ponownie mieszamy, wsypujemy mąkę porcjami i miksujemy. Dodajemy kakao i proszek do pieczenia i ponownie mieszamy. Na koniec wkładamy do miski dżem i mieszamy łyżką.

Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia - tylko spód, a boki smarujemy masłem. Wylewamy ciasto i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy 45 minut.

Ciasto wyciągamy z piekarnika i studzimy. Możemy ciasto wykorzystać na różne sposoby, możemy posypać je cukrem pudrem, polać polewą czekoladową, przełożyć dżemem lub kremem. 
Smacznego. 






Klopsiki z bakłażanem


Dzień dobry kochani. Ale dzisiaj pospałam, obudziłam się wcześniej, ale za oknem było bardzo pochmurno, więc jeszcze schowałam się pod kołderkę. Jak się obudziłam dwie godziny później to pogoda uległa zmianie i przedziera się słoneczko. Niech świeci cały dzień. 
Wczoraj nasmażyłam klopsików, więc dzisiaj mogę zająć się czymś innym niż gotowanie, chociaż jak siebie znam to coś wymyślę. Takie klopsy można wykorzystać na wiele sposobów, dodajcie ryż, ziemniaki, surówkę, sos pomidorowy i makaron, wykorzystajcie na kanapki lub zamroźcie na potem. Można przygotować ich znacznie więcej, potem szybko można przygotować pyszny obiad.
Miłej soboty kochani i dużo uśmiechu i słoneczka. Aaaa i jeszcze wszystkiego naj dla wszystkich chłopaków, dziś jest wasz dzień.


Składniki:

- 500 g mięsa mielonego z łopatki
- 1 bułka pszenna
- 100 ml mleka
- pół słoiczka kawioru z bakłażana Proeco
- pół łyżeczki chilli Proeco
- pół łyżeczki czosnku Proeco
- sól, pieprz do smaku
- olej do smażenia

Mięso przekładamy do miski. Bułkę łamiemy na kawałki i zalewamy mlekiem, odstawiamy na 10 minut i dodajemy do mięsa. Dodajemy kawior z bakłażana, chili i czosnek, odrobinę soli i pieprzu. Mieszamy wszystko razem i formujemy małe kotleciki. 

Rozgrzewamy na patelni olej, smażymy kotleciki na rumiano ze wszystkich stron. Podajemy z ziemniakami, ryżem, ulubioną surówką lub sosem. Takie kotleciki super będą się prezentowały również jako dodatek na kanapki. 
Smacznego. 

Chciałabym was zachęcić do spróbowania produktów Proeco. Mają naprawdę świetne koncentraty warzywne, musztardy, chrzan, ćwikłę, kawior z bakłażana czy żurawinę oraz konfiturę z czerwonej cebuli. Wystarczy dodać naprawdę niewielką ilość do dania, aby wzbogacić jego smak. Są produkowane z naturalnych składników i nie zawierają sztucznych dodatków, wypełniaczy czy ulepszaczy. Ja te produkty używam od dawna i szczerze je wam polecam. 
Ja dodaje je do zup, do sosów, do marynat mięsnych, do mięs, pasztetów czy past na kanapki. 



Jesienne leczo z kabanosami


Dzień dobry słoneczka. Dzisiaj chciałabym was zaprosić na pyszne, syte, rozgrzewające i bardzo jesienne danie. Moja rodzinka uwielbia takie dania i jesienią dość często takie robię na obiad. Gotuje duży garnek pełen pyszności, który wystarczy co najmniej na dwa dni. Czasami wszystko zostaje zjedzone, gdy na leczo wpadną jeszcze jacyś niezapowiedziani goście. Pogoda za oknem zdecydowanie się poprawiła, ja co prawda jeszcze przeziębiona, ale jest już lepiej. Kuruję się domowymi sposobami, domowe malinki, sok z kwiatu bzu, miodek i czosnek. Nie dam się zarazkom, szkoda czasu na chorowanie. 
Miłego dnia kochani i dużo uśmiechu.

Składniki:

- 4 papryki czerwone
- 4 papryki żółte
- 200 g dyni
- 400 g cukinii
- 3 ząbki czosnku
- puszka czerwonej fasoli
- 400 g kiełbasy
- opakowanie kabanosów Maestro Henryk Kania - u mnie smak pikantny Piri Piri
- 5 pomidorów
- puszka pomidorów
- pęczek natki pietruszki
- sól, pieprz
- szczypta chilli

Papryki kroimy na kawałki. Dynię obieramy i kroimy w kostkę, cukinię kroimy w kostkę - ja miałam małą cukinię i jej nie obierałam. Pomidory kroimy na kawałki, czosnek na plasterki. Wszystko przekładamy do garnka i zalewamy 2 szklankami wody oraz wlewamy pomidory z puszki. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem.

Kiełbasę kroimy w kostkę i podsmażamy ją na patelni, na koniec wrzucamy pokrojone kabanosy i mieszamy. Dodajemy wędlinę do warzyw.

Na koniec gotowania dorzucamy odsączoną fasolę i pokrojoną natkę pietruszki. Przyprawiamy solą, pieprzem i opcjonalnie chilli. Podajemy z bagietką lub chlebem.
Smacznego.



Porozmawiajmy - jesienne dekoracje


Pytałam się was ostatnio jakie tematy kulinarne i ogólnie domowe chcecie poruszyć, porozmawiać. Ula podsunęła pomysł jesiennych dekoracji. Pomyślałam sobie, że to świetny pomysł. Jesień zawitała do nas na dobre a my możemy sprawić, że nasze mieszkanie nabierze przytulności i ciepła. I wcale nie musicie wydawać dużo pieniędzy, aby stworzyć piękne, jesienne dekoracje. W sklepach można teraz znaleźć różne fajne gadżety.  

Ale przejdźmy do dekoracji. Najprostszym pomysłem na odrobinę jesieni w mieszkaniu są wrzosy. Ja je uwielbiam i wykorzystuję teraz do zdjęć i jako dekorację. W sklepach macie do wyboru różne kolory i rodzaje. Wystarczy włożyć wrzos w jakąś fajną doniczkę, puszkę lub inną ozdobę. Na zdjęciu widzicie wrzos w drucianym serduszku z dodatkiem kasztanów i kolorowych liści. Takie serce może być podstawą do stworzenia wielu dekoracji. Możecie do niego włożyć słoiczek z tealight-em, świeczkę, kasztany i również liście, możecie włożyć do niego ozdobne małe dynie. 






Fajnym pomysłem jest wykorzystanie łańcucha świetlnego z lampkami led. Taki łańcuch możemy włożyć do słoika lub butelki, ułożyć na parapecie wśród świeczników, ułożyć w drucianym sercu z kasztanami i żołędziami. Pomysłów jest naprawdę wiele i możecie wykorzystać to co macie pod ręką. Ja jesienią uwielbiam zapalać świece, mam kilka świeczników małych i dużych i wplatam je tu i tam. Światło świec daje takie ciepło. 






Można także wykorzystać jakiś ciekawy talerz, ułożyć na nim świece, łańcuch świetlny, kasztany czy nawet wrzos. Weźcie słoik lub mały wazon szklany, na dno wyłóżcie ryż lub groch, następnie ułóżcie kasztany lub żołędzie i na wetknijcie kolorowe liście lub suszone kwiaty. Możemy również wykorzystać jarzębinę. 
Na talerzu możemy ułożyć dynię, szyszki, orzechy, suszone plasterki pomarańczy, laski cynamonu. 




Macie w domu jakiś koszyk. Możecie także go wykorzystać i zrobić z jego pomocą jesienną dekorację. Włóżcie do niego szyszek i łańcuch świetlny i już. 

Oczywiście można kupić gotowe ozdoby w sklepach, ale ja wolę takie sama tworzyć, zdecydowanie są bardziej przytulne i ocieplają mieszkanie. 




A tutaj pomysł jak ozdobić półkę z książkami. Wykorzystałam tutaj łańcuch świetlny z serduszkami i światełkami led. Dodałam kilka kasztanów, liści i ozdobną dynię. Bardzo fajnie to wygląda wieczorem. Spróbujcie sami dodać odrobinę ciepła i wykorzystać jesienne dary, aby ozdobić własne mieszkanie.








A wy jakie macie pomysły na jesienne dekorację ??? piszcie w komentarzach. Porozmawiajmy.

Makaron z sosem i klopsami


Jesień w końcu dała nam odrobinę słońca. Wczoraj mój powrót z pracy nieco się wydłużył, bo przeszłam przez pobliski park i nazbierałam kolorowych liści i kasztanów. Leżały sobie takie piękne, kolorowe, żółte, czerwone i brązowe kasztany. Nie mogłam przejść obojętnie. 
A na obiad postanowiłam przygotować makaron z sosem pełnym warzyw i jesiennego smaku. Danie wymaga nieco pracy, ale tak naprawdę robi się go szybko a smak wynagradza naszą pracę. Ja dodałam do sosu jeszcze mielone klopsiki, ale możecie przygotować sam sos bez mięsa. Miłego dnia kochani i życzę wam smacznego.


Składniki:

- 300 g mięsa mielonego
- 100 ml mleka
- 2 łyżki bułki tartej
- 2 ząbki czosnku
- 4 papryki czerwone
- 300 g dyni
- 1 słodki ziemniak - batat
- sos ciemny uniwersalny Łowicz
- sól, pieprz
- olej rzepakowy
- świeża bazylia
- makaron spaghetti

Mięso mielone przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy mleko i 2 łyżki bułki tartej oraz wyciskamy czosnek. Mieszamy i formujemy małe kotleciki. Podsmażamy je na rumiano na patelni, odkładamy.

Paprykę kroimy na ćwiartki (oczywiście usuwamy pestki), dynię i batata kroimy w kostkę. Wszystko razem mieszamy w misce z olejem, ważne aby paprykę dokładnie wysmarować olejem. Warzywa przekładamy na blaszkę (taką dużą z piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia - paprykę układamy miąższem do dołu. Posypujemy wszystko solą i pieczemy w piekarniku - temperatura 180 stopni, grzanie góra-dół, czas 30 minut.
Po upieczeniu paprykę przekładamy do foliowego woreczka - ja przekładam do strunowego i zamykam. Odkładamy na 20 minut. Pozostałe warzywa przekładamy do miski.
Następnie z papryki zdejmujemy skórkę i dodajemy do pozostałych warzyw i miksujemy blenderem.

Do wysokiej patelni lub szerokiego garnka przelewamy zmiksowane warzywa i dodajemy sos ciemny uniwersalny Łowicz. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem, wkładamy klopsiki. Zagotowujemy.

Gotujemy makaron i dodajemy go do sosu, wszystko razem mieszamy. Przekładamy na talerze i posypujemy posiekaną, świeżą bazylią.
Smacznego.

#lowicz

Przepis bierze udział w konkursie Łowicz "Jeden sos, wiele dań". Do przepisu wykorzystałam sos ciemny uniwersalny. Trzymajcie kciuki. 








Sałatka z figą i orzechami


Uwielbiam figi, są takie pyszne i pasują do wielu dań. Bardzo lubimy je jako dodatek w sałatkach, zapiekankach czy pizzy, jako dodatek na kanapki. Szkoda, że tak krótko są dostępne, mogłyby być w sklepach przez cały rok. Tak więc korzystam póki są i jem je niemal codziennie. 
Dzisiaj zrobiłam pyszną sałatkę z figami i zabraliśmy ją na drugie śniadanie do pracy, mniam jaka wyszła pyszna. Pogoda się zmieniła, zrobiło się znacznie cieplej i nawet po południu wyszło słoneczko. Mimo tego wyciągnęłam już z szafy wszystkie moje swetry, odświeżyłam je i z radością je noszę, uwielbiam swetry.  Takie ciepłe, kolorowe, ze wzorem warkocza. Przypominają mi się od razu swetry, które robiła moja babcia na drutach, nosiłam je jako mała dziewczynka i nieco starsza nastolatka. Teraz buszując po sklepach szukam takich zbliżonych do tych, które miałam jako dziecko. Budzą we mnie ciepłe wspomnienia. 
Miłego wieczorku kochani i życzę wam smacznego.



Składniki:

- kilka listków sałaty lodowej
- 3 garście rukoli
- 2 figi
- kilka pomidorków koktajlowych
- 5 rzodkiewek
- 50 g sera fety
- mały jogurt naturalny
- 5 listków świeżej bazylii
- sól, pieprz
- 6 orzechów nerkowca
- 6 orzechów pekan
- mała garść suszonej żurawiny
- mała papryka szpiczasta czerwona


Sałatę lodową rwiemy na kawałki, razem z rukolą układamy ją na półmisku. Następnie kroimy pomidorki na pół, paprykę na kawałki, rzodkiewkę w plastry. Układamy to wszystko na sałacie. Figi kroimy na kawałki, układamy na warzywach, fetę kroimy w kostkę i także układamy na półmisku. Dodajemy orzechy i żurawinę.
W kubku mieszamy jogurt naturalny z posiekaną bazylią, solą i pieprzem. Polewamy nim sałatkę.
Smacznego.