Zapiekanka makaronowa z suszonymi pomidorami


Przepis na tą zapiekankę powstał po wszystkich świątecznych i sylwestrowych szaleństwach. Zostało mi kilka składników, które nadawały się do szybkiego zużycia, a że nie marnujemy jedzenia to i jest zapiekanka. Jest pyszna i bardzo szybka w przygotowaniu. W zasadzie możecie dodać do makaronu to co lubicie i zrobić taki sam sos. Zapiekanka jest syta i dość kaloryczna, ale zimą musimy się dobrze odżywiać. Porcja dla 6 osób. Za oknem pochmurno, szaro-buro a taka zapiekanka z pewnością poprawi nam humor. Zresztą ja makaron uwielbiam i mogłabym go jeść w rożnym wydaniu niemal codziennie. Życzę wam kochani cudownego dnia i samych uśmiechów i radości. 


Składniki:

- opakowanie makaronu - u mnie świderki (400g)
- 300 ml śmietany 18%
- 100 g sera żółtego gouda
- 100 g sera żółtego cheddar
- kilka pomidorów suszonych
- pomidory krojone z puszki
- 300 g pieczarek
- 2 czerwone papryki
- 1 por
- sól, pieprz
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju - użyłam ryżowy plus odrobina do wysmarowania formy

Pieczarki kroimy w plastry i podsmażamy je na patelni z dodatkiem oleju - łyżka wystarczy. Paprykę kroimy na kawałki, por w kostkę i dodajemy do pieczarek. Pomidory kroimy na mniejsze kawałki i również wrzucamy na patelnię, przyprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Na koniec dodajemy pomidory z puszki i dusimy 5 minut.

Ser żółty ścieramy na tarce, do śmietany dodajemy jajko, mieszamy, dodajemy połowę sera - jednego i drugiego, przyprawiamy solą i pieprzem. 

Makaron gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie, odcedzamy. 

Naczynie do zapiekana smarujemy lekko olejem, wykładamy makaron, warzywa i sos śmietanowo-serowy. Mieszamy i posypujemy resztą sera. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 25 minut.
Smacznego.


Kruche ciastka z żurawiną


Dzień dobry słoneczka. Jak się dzisiaj czujecie ? mam nadzieję, że zdrowie wam dopisuje a uśmiech nie schodzi z twarzy. Ja ostatnio jestem w bardzo dobrym nastroju. Nowy rok zaczęłam co prawda od małego zabiegu w szpitalu, ale to dla mojego zdrowia i kondycji. Stary rok pożegnałam z radością a nowy powitałam z nadzieją, że będzie znacznie lepszy. Pełna energii i radości witam każdy dzień i tego i wam życzę. A na deser do kawki mam dla was takie pyszne ciasteczka. Jest to chyba jeden z najłatwiejszych i najprostszych przepisów na kruche ciasto, proporcja 3:2:1. Robiłam je już wiele razy, z różnymi dodatkami i w różnych formach. Były kuleczki, wykrawane gwiazdeczki i serduszka a teraz są takie placki. Koniecznie takie zróbcie. Miłego dnia.


Składniki:

- 300 g mąki pszennej
- 200 g zimnego masła
- 100 g cukru trzcinowego
- 1 jajko
- 3 garście suszonej żurawiny
- 2 garście płatków migdałów


Do miski wsypujemy mąkę i cukier, dodajemy pokrojone zimne masło oraz 1 jajko. Mieszamy składniki ze sobą za pomocą rąk lub robota kuchennego. Jak już składniki się ze sobą dobrze połączą to dodajemy żurawinę i płatki migdałów i ponownie mieszamy. Formujemy z ciasta wałek o długości 50 cm i zawijamy go w folię spożywczą. Wkładamy do lodówki na godzinę. 

Następnie ciasto wyciągamy z lodówki, odwijamy z folii i ostrym nożem kroimy na 1.5 cm plastry. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 20 minut. Upieczone ciasteczka przekładamy na kratkę, aby przestygły, przechowujemy w zamkniętym pojemniku.



Racuchy z jabłkami



Zachciało mi się racuchów z jabłkami. Bardzo dawno ich nie robiłam, a że teraz jestem przez jakiś czas w domu to mogę poszaleć w kuchni z pysznymi śniadaniami. Takie racuszki można oczywiście zrobić także na obiad czy kolację, a także zabrać ze sobą do pracy czy do szkoły. Pamiętam jak mama takie nam robiła na śniadanie. Polewała miodem lub posypywała cukrem. Jejku jak one smakowały. Albo jak wracałyśmy z dworu to czekała na nas taka kolacja, mniam pyszności. Jabłka ja zazwyczaj ścieram na tarce, ale jak chcecie to możecie je pokroić w drobną kostkę. I koniecznie dodajcie cynamon. Miłego dnia kochani i smacznego. 


Składniki:

- 150 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 jajka
- 300 g jogurtu naturalnego
- 2 łyżeczki cukru
- 2 łyżki oleju rzepakowego (Woj-Len)
- 8 łyżek mleka
- 2 jabłka

- cukier puder do posypania racuchów

Do miski wbijamy jajka i ubijamy je trzepaczką razem z cukrem. Dodajemy jogurt, mleko i olej i ponownie mieszamy. Wsypujemy mąkę i cynamon, mieszamy dokładnie, aż składniki się ze sobą połączą.

Jabłka obieramy ze skórki i ścieramy je na tarce na dużych oczkach. Dodajemy do ciasta i mieszamy łyżką. 

Rozgrzewamy patelnię i nakładamy łyżką porcję ciasta, smażymy racuchy na niewielkim ogniu, na rumiano z dwóch stron. Gotowe racuchy posypujemy cukrem pudrem. 



Kotlety mielone z sosem miodowo-musztardowym



Dzień dobry kochani. No i mamy weekend, mam nadzieję, że pogoda dopisze i będzie można wyjść na jakiś spacer bo ostatnio tylko deszcz. Mam dla was propozycję na sobotni lub niedzielny obiad. Pyszne kotleciki mielone. Tak mi się przypomniały, bo kiedyś je robiłam na warsztatach kulinarnych i bardzo mi smakowały. Tak więc narobiłam je sporo, wystarczy na cały weekend. Możecie je także zamrozić na potem i zrobić podwójną ilość. 
Życzę wam wspaniałej soboty i niedzieli, odpocznijcie, spędźcie czas z rodzinką. 



Składniki:

- 300 g mielonego mięsa wieprzowego
- 1 cebula
- łyżka musztardy Dijon
- 2 ząbki czosnku
- kromka chleba namoczona w mleku
- sól, pieprz
- pęczek natki pietruszki
- olej do smażenia

sos
- 2 łyżki musztardy Dijon
- 1 łyżka jogurtu
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżka miodu
- sól, pieprz
- garść posiekanego szczypiorku

Mięso mielone wkładamy do miski, przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy namoczony w mleku chleb, posiekaną natkę pietruszki, drobno posiekaną cebulę, wyciśnięte ząbki czosnku, musztardę. Wszystko razem mieszamy, najlepiej za pomocą rąk.

Z mięsa formujemy kotleciki, spłaszczamy je i smażymy na rozgrzanej patelni, na oleju. Smażymy, aż zrobią się apetycznie rumiane.

Przygotowujemy sos - w miseczce mieszamy musztardę, jogurt, olej, miód, sól, pieprz i szczypiorek. 

Kotleciki układamy na talerzu. Podajemy z sosem. Fajnie będą smakowały z bagietką.
Smacznego.




Paluchy drożdżowe



Skusiłam się na te paluchy. Na instagramie ostatnio wszyscy je pieką a to za sprawą onijki. Edytka piecze wspaniałe chleby i bułki, sami zobaczcie jakie ma tam pyszności. Człowiek od razu się robi głodny. I tak jak pisałam, ciągle tylko wszędzie te paluchy i paluchy. No to i ja je upiekłam i przepadłam. One są po prostu pyyyyszne, nie można obok nich przejść obojętnie a na jednym paluchu się nie kończy. Wcina się je same lub z masełkiem, można dodać miodek lub dżemik. Ale zapewniam was, że sięgnięcie po nie i przepadniecie tak jak ja. Koniecznie je zróbcie, są szybkie, łatwe i banalnie proste. No i obłędnie pyszne. Dajcie znać jak wam smakowały. Miłego dzionka kochani.


Składniki:

- 250 ml ciepłego mleka (max 37 stopni)
- 25 g świeżych drożdży
- 60 g cukru
- 1 jajko
- 4 łyżki oleju
- 1/2 łyżeczki soli

- sezam lub mak do posypania
- 1 jajko do posmarowania paluchów

Do miseczki wkładamy drożdże i rozdrabniamy je z łyżeczką cukru, zalewamy ciepłym mlekiem.

Do miski wsypujemy resztę cukru, mąkę, sól. Wlewamy olej i dodajemy rozbełtane jajko. Następnie wlewamy rozczyn z drożdży i mieszamy. Wyrabiamy chwilkę ciasto najlepiej za pomocą rąk. Miskę przykrywamy ściereczką i ciasto odstawiamy na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Następnie ciasto dzielimy na 14 części i każdą z nich rolujemy na wałeczek. Układamy na dwie duże blaszki wyłożone papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczkami i zostawiamy jeszcze na 20 minut. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół. 

Paluchy smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy sezamem lub makiem. Pieczemy przez 15-20 minut, aż nam się ładnie zarumienią.
Upieczone paluchy przekładamy na kratkę, aby chwilkę przestygły. Ja je próbowałam jeszcze ciepłe, nie mogłam wytrzymać.
Smacznego. 





Chleb pszenno-żytni z pestkami dyni


Oj dawno nie było na blogu domowego chleba. Ale przecież piekę go cały czas, tylko tak jakoś nie robiłam zdjęć i nie spisywałam przepisów, wszystko było na oko. No to już się poprawiam, bo pytaliście mnie ostatnio o jakieś nowe przepisy, więc obiecuję, że będą się pojawiać na blogu regularnie. Ten rodzaj chleba piekę dość często i często zmieniam składniki, dodaje różne mąki i dodatki. Podobny chleb znajdziecie tutaj. Chleb jest łatwy i naprawdę każdy sobie z nim poradzi, trzeba tylko czekać, aż wyrośnie, ale to dotyczy akurat każdego pieczywa. To jak - pieczecie go razem ze mną ? zapraszam.


Składniki:

- 500 g mąki pszennej typ 750
- 100 g mąki żytniej typ 1400
- 100 g pestek z dyni
- 50 g siemienia lnianego złocistego
- jedna łyżeczka soli
- 420 ml ciepłej wody
- 10 g świeżych drożdży

Do miseczki wlewamy wodę i wkruszamy do niej drożdże. Mieszamy i dodajemy 100 g mąki pszennej typ 750 i ponownie mieszamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. Miskę przykrywamy ściereczką. 

Następnie dodajemy resztę składników i wszystko razem mieszamy, zagniatamy ciasto ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 3 godziny.

Keksówkę smarujemy olejem (średnica 40 cm). Ciasto na chleb zagniatamy i formujemy wałek, przekładamy go do blaszki i ponownie przykrywamy ściereczką. Zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny. 

Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni, grzanie góra-dół, chleb spryskujemy lekko wodą, piekarnik także. Nacinamy ostrym nożem po wierzchu. Chleb pieczemy przez 40-45 minut. Po upieczeniu wyciągamy go z piekarnika i studzimy na kratce. 



Sałatka z brukselką


Kochani mam dla was ostatni przepis w tym roku. Będzie to sałatka z brukselką, którą ostatnio się zajadam i to dosłownie. Śmieje się, że jako dziecko nie lubiłam brukselki, była to dosłownie moja zmora, potem też za nią nie przepadałam a teraz się w niej zakochałam. I bardzo często zaczęła się ona pojawiać w mojej kuchni. zarówno w wersji surowej jak i gotowanej czy pieczonej. Jak to się smaki zmieniają w życiu.
Taką sałatkę możecie przygotować na śniadanie, obiad i kolację, super się sprawdzi na sylwestrowej imprezce. Jest naprawdę szybka i pyszna.
Kończy się rok 2017. Jaki był ? mam nadzieję, że dla was był wspaniały i dobry. Dla mnie nie był taki zły, jeżeli chodzi o bloga to było bardzo dobrze, mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz lepiej. Gorsze chwile to chwile zdrowotne, ale i z tego wyjdę z czasem, najważniejsze to znaleźć przyczynę i ją wyleczyć. 
Bardzo, ale to bardzo wam dziękuje za ten rok, za wasze wszystkie komentarze, odwiedziny, za to, że jesteście ze mną, wspieracie mnie, korzystacie z przepisów. Za to wszystko dziękuje i życzę sobie skrycie, abyście jeszcze częściej i gwarniej byli tutaj. 
Życzę wam, aby Nowy Rok 2018 był pełen miłości, radości, szczęścia. Abyście spełniali swoje mniejsze i większe marzenia, realizowali cele i plany. I do zobaczenia już w nowym roku kochani, bawcie się szampańsko. 


Składniki:

- 5 brukselek
- 3 ogórki kiszone
- kilka pomidorków koktajlowych
- 1/3 kapusty pekińskiej fioletowej
- 1/3 sałaty lodowej
- 2 łyżki czarnego sezamu
- 1 żółta papryka
- 2 łyżki oliwy
- łyżeczka miodu
- łyżka balsamico
- sól, pieprz

Kapustę i sałatę kroimy i przekładamy do miski lub układamy na talerzu. Dodajemy przekrojone na pół pomidorki i ogórki pokrojone w plasterki. Brukselkę obieramy z liści i dodajemy do sałatki, możemy także ją na koniec pokroić. Paprykę kroimy w kostkę i również dodajemy do sałatki. 

Przygotowujemy sos - oliwę mieszamy z miodem, octem balsamico oraz solą i pieprzem. Polewamy nim sałatkę przed podaniem i posypujemy czarnym sezamem. Podajemy z pieczywem.