Pasta z awokado


Awokado - od jakiegoś czasu moja wielka miłość. Wcześniej go po prostu nie lubiłam, ale że smaki się zmieniają z wiekiem, teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia. Co najmniej dwa razy w tygodniu jem je na kanapki, dodaje także do dań obiadowych. Robię również quacamole.  Awokado jest bardzo zdrowe, obniża poziom cholesterolu, a zawarty w nim potas reguluję ciśnienie krwi. Jest bogatym źródłem jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (omega-9). Wpływa także dobrze na układ nerwowy. Zawiera witaminę C, E i A, witaminy B oraz kwas foliowy. Reguluje poziom cukru we krwi i ma w sobie dużo luteiny - związku tak potrzebnego naszym oczom. Awokado ma co prawda troszku kalorii, ale są to dobre kalorie i warto włączyć awokado do codziennej diety. Jest także rewelacyjne, aby zapobiegać cukrzycy typu 2, więc osoby z problemem insulinooporności i pcos a także z cukrzycą mogą je jeść. Moim zdaniem jemy go zbyt mało, a można takie awokado wykorzystać codziennie do smarowania pieczywa zamiast masła, to zdecydowanie lepsze rozwiązanie dla naszego zdrowia. A wy lubicie awokado ??? napiszcie w komentarzach, do czego dodajecie ?


Składniki:

- dojrzałe awokado
- sól, pieprz
- łyżka soku z cytryny
- łyżeczka suszonej cebuli 


Kupując awokado wybierajcie te miękkie, aby można było go od razu użyć. Jak dostaniecie twarde to zostawcie go niech dojrzeje. Awokado kroimy na pół i wyciskamy lub wydrążamy miąższ łyżeczką. Rozgniatamy widelcem. Dodajemy sok z cytryny, sól, pieprz i suszoną cebulę. Wszystko razem mieszamy. I już mamy gotową pastę. Do kanapek z jajkiem, pomidorem rewelacja, do tacos, tortilli lub jako dip. No i awokado jest bardzo, ale to bardzo zdrowe. 




Pieczona owsianka z twarogiem i owocami


Dzień dobry kochani. Mam dzisiaj dla was przepis na super owsiankę pieczoną. Do jej przygotowania zainspirowała mnie Aurelia z zajrzyj_mi_w_talerz. Bardzo lubię owsianki i taka owsianka świetnie się wpisuje w moją dietę pcos, dietę z niskim indeksem glikemicznym. Jest bardzo łatwa w przygotowaniu i pyszna, ja upiekłam całą blaszkę i miałam posiłek na trzy dni. Koniecznie spróbujcie takiej wersji. W  zasadzie możecie ją dowolnie modyfikować, dodać zamiast erytrytolu zwykły cukier lub miód, dodać inne owoce, zwykłe mleko. Zapewniam, że będzie pysznie i zdrowo. Życzę wam smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 150 g płatków owsianych
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 jajka
- 1 łyżka erytrytolu (można dać zwykły cukier lub miód)
- 2 jabłka
- 1 gruszka
- 1 łyżeczka cynamonu
- 150 ml napoju kokosowego
- garść płatków migdałów

Do miski wbijamy jajka, napój kokosowy i dodajemy twaróg. Miksujemy blenderem na gładką masę. Następnie dodajemy płatki owsiane, erytrytol, cynamon i płatki migdałów. Mieszamy wszystko łyżką i odstawiamy na chwilkę, aby płatki napęczniały. 

Jabłka i gruszkę obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do masy i mieszamy.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy masę i wyrównujemy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni, grzanie góra-dół przez 40 minut. 
Gotową owsiankę kroimy na kawałki. Przechowujemy w lodówce. 



Pierogi z kaszą gryczaną, ziemniakami i twarogiem


Pierogi, pierogi - kto ich nie lubi. My je uwielbiamy. Staram się przygotowywać je na różny sposób, wymyślać różne farsze, tak aby powstawały nowe smaki. Ciasto na pierogi ciągle takie same - jestem jemu wierna, szybko się robi i bardzo łatwo się wałkuje a pierogi wychodzą miękkie i pyszne. No i ciasto nie wychodzi takie grube, ja wole cieńszy pieróg a dużo farszu. Przygotowując te pierogi wykorzystałam kaszę gryczaną z grzybami, cebulką i tymiankiem od Dania Babci Zosi. Już wam nie raz polecałam te dania, które nie dość, że są pyszne to jeszcze zdrowe i w opakowaniu mamy tylko naturalne składniki, bez zbędnych dodatków. Wiele z was już wypróbowało te dania i wiem, że wam smakują. A kto jeszcze się waha i nie próbował, to niech nie czeka i spróbuje. 
Zostawiam wam przepis i życzę miłego dnia. A wy jakie pierogi najbardziej lubicie ? lub z czym je przygotowujecie ? podajcie swoje propozycję - może i ja takie zrobię. 


Składniki:

ciasto na pierogi
- 500 g ugotowanych ziemniaków
- 2 jajka
- 2 szklanki mąki pszennej + mąka do podsypywania ciasta podczas wałkowania

farsz
- 300 g ugotowanych ziemniaków 
- 200 g twarożku półtłustego
- opakowanie kaszy gryczanej z grzybami, cebulką i tymiankiem Dania Babci Zosi
- sól, pieprz
- łyżeczka majeranku
- ząbek czosnku


Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy i jeszcze ciepłe tłuczemy tłuczkiem, studzimy. Następnie do ziemniaków dodajemy rozbełtane jajka i mąkę, wyrabiamy ciasto najlepiej rękami, tak długo, aż składniki się dobrze połączą. Na stolnicy podsypanej mąką rozwałkowujemy porcjami ciasto i wykrawamy szklanką koła, robimy tak, aż całe ciasto nam się skończy.

Farsz - ugotowane ziemniaki tłuczemy tłuczkiem, dodajemy twaróg i ponownie tłuczemy,  doprawiamy solą i pieprzem. Kaszę gryczaną z grzybami, cebulką i tymiankiem gotujemy według instrukcji na opakowaniu i dodajemy do ziemniaków. Na koniec dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku i majeranek. Mieszamy. 

Na każdy krążek nakładamy łyżeczką porcję ciasta, smarujemy jeden bok ciasta delikatnie wodą i zlepiamy pierogi. Jak już mamy wszystkie krążki zlepione zagotowujemy w dużym garnku wodę z łyżką soli i łyżką oleju. 

Gotujemy porcjami pierogi, od wypłynięcia około 5 minut. Wyławiamy pierożki na talerze. Pierogi podajemy same, z surówką lub podsmażamy.
Smacznego.



Tacos z kapustą, quacamole, pomidorkami i serem halloumi


Wczoraj wpadli znajomi w odwiedzinki. Postanowiłam przygotować coś pysznego - zrobiłam pizzę i miałam jeszcze w szafce paczkę tacos. No to szybko zrobiłam dodatki i podałam je razem z upieczoną pizzą. To tego winko i przekąski - oliwki i deska serów z winogronami. To był bardzo udany wieczór i bardzo smaczny. Gościom wszystko smakowało i nie zostało ani jednego okruszka na talerzu. Takie tacos czasami robimy na obiad - dodatki jakie chcecie. Można podsmażyć kawałki mięsa, zrobić sos pomidorowy z mielonym, kukurydzą i czerwoną fasolą. Pomysłów jest wiele i nic nas nie ogranicza. Możecie wykorzystać to co macie pod ręką. 
To ja życzę wam cudownego dnia i smacznego. 


Składniki:

- opakowanie tacos (12 sztuk)
- kilka pomidorków koktajlowych
- ser halloumi (u mnie z bazylią)
- pół kapusty pekińskiej
- 2 garście rukoli


Pomidorki koktajlowe kroimy na pół. Kapustę pekińską siekamy. Ser halloumi kroimy w plastry i podsmażamy na suchej patelni, na rumiano z dwóch stron, następnie kroimy go jeszcze na mniejsze kawałki. 

Do muszli tacos wkładamy kapustę pekińską, pomidorki koktajlowe, ser halloumi, dodajemy quacamole i polewamy sosem orzechowym. 

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Ja tacos ułożyłam na patelni (mogę ją wkładać do piekarnika) i zapiekłam 7 minut. Na koniec posypałam rukolą.

Możemy także dodać podsmażone kawałki mięsa, ogórka, czerwoną fasolę, kukurydzę, cebulę. Możemy dodać sos czosnkowy lub ketchup, wybierzcie dodatki jakie lubicie. 



Porozmawiamy - zespół policystycznych jajników część siódma - ruch i ćwiczenia


Kochani wracam z moim cyklem o zespole policystycznych jajników. Została nam do poruszenia ostatnia kwestia czyli trening, codzienny ruch, ćwiczenia. Dużo na ten temat czytałam opracować, pochłonęłam wiele książek i pytałam rożnych osób. I wiem jedno - nie ma jednego uniwersalnego sposobu dla wszystkich. Każdy z nas musi sobie znaleźć taki trening, który będzie mu sprawiał po prostu przyjemność. 

Polecane są formy treningów, które nie są bardzo ciężkie czy obciążające nasz organizm, ponieważ nie będą one nam pomagały zgubić kilogramy a wręcz przeciwnie, mogą spowodować, że nasza waga się zatrzyma a nawet pójdzie w górę. To takie błędne koło - z jednej strony katujemy się dietami i codziennie ciężko ćwiczymy a nie chudniemy. U mnie winowajcą za taki stan był podwyższony poziom kortyzolu i tak jest u wielu osób. 

Wybierzmy taką formę treningów, które są lekkie - basen, jazda na rowerze, joga, spacery a także aerobik czy zumba, pilates, marszobiegi, nordic walking, orbitrek. Nie poleca się ciężkich ćwiczeń siłowych, takich które mogą powodować urazy, maratony czy inne - ponieważ powodują one nadmierne wytwarzanie kortyzolu i adrenaliny oraz mogą zaburzyć gospodarkę hormonalną organizmu. 

Spytacie jak często trenować ? ogólnie aktywnym należy być codziennie - i tu polecam spacery. Fajnie jest codziennie osiągnąć pulę 10 tysięcy kroków, zmierzymy to za pomocą specjalnego zegarka czy opaski. Musimy sobie także dać czas na regenerację naszego organizmu, tak więc częstotliwość dopasowujemy do nas i naszego trybu życia. Dwa, trzy razy w tygodniu czy co drugi dzień to już nasza indywidualna sprawa. Ważna jest codzienna normalna aktywność - wystarczy wysiąść wcześniej z autobusu i piechotą wrócić do domu czy iść na spacer z psem. 

Trenować powinnyśmy wieczorem lub w ciągu dnia, jak mamy czas to także rano, ale po posiłku - nigdy na czczo. Przeczytałam, że trening optymalny dla nas to minimum 30 minut aktywności na poziomie 50-805 tętna maksymalnego. Możemy to sprawdzić metodą ćwicz i mów - jak ćwiczymy i możemy rozmawiać to jest dobrze.

Ja zaczęłam spacerować, ćwiczę jogę a także jeżdżę na rowerze stacjonarnym. Do pracy nie mam daleko, więc chodzę pieszo. Jogę staram się ćwiczyć codziennie, rowerek dwa-trzy razy w tygodniu. Trzymam dietę z niskim indeksem glikemiczny, i jest duża poprawa. Czuję się lepiej a waga w końcu drgnęła i idzie w dół. Ale najważniejsze jest samopoczucie i zdrowie, dobierzcie sobie taką formę jaka wam pasuje i trzymajcie się tego. 

A ty jaką formę treningów uprawiasz, co ćwiczysz ? a może dopiero zaczynasz. Daj znać w komentarzu. 

Omlet z mąki migdałowej z twarogiem


Dzień dobry. Zapraszam was na pyszne śniadanko. Za oknem pogoda szaleje - wczoraj silny wiatr, padał deszcz i nie chciało się z domu wychodzić. A dzisiaj wstaje rano a za oknem śnieg i piękne słoneczko. Ja dzisiaj ostatni dzień urlopu i w piątek wracam do pracy. Szczerze to mi się wcale nie chce wracać - dobrze mi w domu. Ale trzeba, nie ma marudzenia. To tylko piątek i znowu weekend. 
A na śniadanko pyszny i zdrowy omlet, dodałam do jajek napój migdałowy i mąkę migdałową, a wy możecie dać to co macie pod ręką. Nie dodawałam także cukru, staram się go unikać jak mogę i odzwyczaić się od słodkiego smaku. Taki omlet jest posiłkiem odpowiednim dla diety z niskim indeksem glikemicznym, tak więc dla insulinoopornych, cukrzyków i osób borykających się z pcos. Takich przepisów będzie w tym roku znacznie więcej. 
Życzę wam cudownego dnia i życzę smacznego. 


Składniki:

- 2 jajka
- 50 g napoju migdałowego

- twaróg
- jogurt naturalny

Do miski wbijamy jajka, dodajemy napój migdałowy i mąkę. Miksujemy wszystko razem. 

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją odrobiną oleju i wylewamy masę. Smażymy omlet pod przykryciem na rumiano z dwóch stron na małym ogniu.

W tym czasie jak omlet się smaży do miseczki wkładamy twaróg i mieszamy go z jogurtem i cynamonem.

Usmażony omlet przekładamy na talerz, nakładamy twaróg i składamy go na pół. Posypujemy jeszcze po wierzchu cynamonem.






Szybka pizza "na winie" (czyszczenie lodówki)


No i mamy nowy rok. Powiem wam, że ten stary bardzo szybko mi zleciał. Jaki był - powiem tak - tych złych chwil wolę nie wspominać, pamiętać tylko te dobre i miłe. No bo po co. Teraz czas na nowe wyzwania, nowe cele i postanowienia. No i czas na czyszczenie lodówki, więc powstała pizza. Wykorzystałam wszystko co wykorzystać musiałam, to co pozostało w sumie po świętach i po sylwestrze. Podaje przepis na ciasto a dodatki dobierzcie sobie sami. Zobaczcie co macie pod ręką i działajcie. Pizza to świetny pomysł na wykorzystanie resztek, bo przecież nic się nie może zmarnować, nic nie wolno wyrzucać. Ja jeszcze na urlopie, idę do pracy dopiero w piątek. Powiem wam, że się rozleniwiłam odrobinkę, ale już powoli wracam do rzeczywistości. Życzę wam cudownego dnia i wszystkiego dobrego. 


Składniki:

- 250 g mąki pszennej
- łyżeczka suszonych drożdży
- 170 ml ciepłej wody
- 1/4 łyżeczki soli
- łyżka oleju

Wszystkie składniki przekładamy do miski. Wyrabiamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około jedną godzinę.

W tym czasie przygotowujemy ulubione dodatki. 

U mnie:
- podsmażone pieczarki
- podsmażona cebula
- podsmażona szynka (pokrojona w kostkę)
- kawałek żółtej papryki
- 2 łyżki kukurydzy
- łyżka ciecierzycy
- 2 garście mozzarelli pokrojonej w drobną kostkę
- 2 łyżki sosu pomidorowego domowego
- rukola

Ciasto przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (duża blacha z piekarnika). Rozciągamy na całej powierzchni i nakłuwamy widelcem. Smarujemy sosem pomidorowym. Układamy pieczarki, cebulę, szynkę, paprykę, kukurydzę i ciecierzycę. 

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 230 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy przez 10 minut. Następnie posypujemy pizzę mozzarellą i pieczemy jeszcze 10 minut. 
Podajemy z rukolą.