Ciasto francuskie z fetą, pomidorami i oliwkami hiszpańskimi


Mam dla was dzisiaj bardzo fajny pomysł na szybkie danie. Danie z ciasta francuskiego, które w mojej rodzince wszyscy bardzo lubią. Robi się go w zaledwie kilka minut a jak pysznie smakuje. Jestem pewna, że zasmakuje również wam. Ja podałam zapiekane ciasto francuskie z fetą, suszonymi pomidorami i oliwkami hiszpańskimi. Koniecznie spróbujcie takiego połączenia smaków.

Zapraszam :-)


Składniki:

- opakowanie ciasta francuskiego
- 10 czarnych oliwek hiszpańskich
- pół słoika pomidorów suszonych w oleju (słoik 340 g)
- 140 g sera feta

Wykonanie:

Ciasto francuskie rozwijamy. Do blendera wrzucamy pomidory oraz pokruszoną fetę, miksujemy chwilkę, aż składniki się połączą. Oliwki kroimy w plasterki. Pastą z fety i pomidorów smarujemy całą powierzchnię ciasta i układamy pokrojone oliwki, zawijamy jak roladę. Układamy ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 30-35 minut, grzanie góra-dół. Upieczone ciasto wyciągamy, pozwalamy mu odpocząć chwilkę i kroimy na kawałki. Możemy podać same lub z ulubionymi surówkami. 






Klopsiki z oliwkami hiszpańskimi w pomidorach


Wczoraj zrobiłam na obiad pyszne klopsiki w sosie. Za oknem pogoda się zbuntowała, pada i pada. Zrobiło się zimniej i jest szaro i buro. A co robić w taką pogodę, gdy nie można iść na spacer - oczywiście gotować. Był film, było ciacho, rogaliki i kawa. Ale był też pyszny obiad. Na szczęście po obiedzie chmury się rozeszły i przestał padać deszcz to wzięliśmy rowerki i pojechaliśmy na wycieczkę. Klopsiki zrobiłam z oliwkami w sosie pomidorowym, wyszły naprawdę bardzo aromatyczne w smaku. Możecie podać je z ziemniakami, ryżem, makaronem lub bagietką. Można je także zjeść z surówką. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 g mielonego mięsa drobiowego (ja zmieliłam filet z kurczaka)
- zielone oliwki hiszpańskie (85 g)
- 2 puszki pomidorów
- 2 łyżeczki przyprawy do kurczaka
- pół łyżeczki mielonego imbiru
- pół łyżeczki curry
- szczypta cynamonu
- łyżeczka miodu
- garść listków świeżej bazylii
- ząbek czosnku
- szczypta soli i pieprzu
- szczypta zmielonej papryki ostrej
- olej do smażenia kotlecików

Wykonanie:

Mięso drobiowe mielimy, przyprawiamy przyprawą do kurczaka, imbirem, curry, cynamonem, solą i pieprzem. Dodajemy jeszcze połowę pokrojonych w kostkę zielonych oliwek. Za pomocą zwilżonych dłoni wodą formujemy małe kotleciki i podsmażamy ja na patelni z olejem. Następnie kotleciki przekładamy do miski, patelnię czyścimy z tłuszczu.
Pomidory z puszki wlewamy do miski, dodajemy kilka listków bazylii i ząbek czosnku i miksujemy blenderem. Sos wylewamy na patelnię, przyprawiamy go jeszcze solą, pieprzem, papryką ostrą, dodajemy resztę oliwek pokrojonych w plasterki oraz miód. Zagotowujemy i dokładamy wszystkie kotleciki. Przykrywamy patelnię pokrywką i gotujemy na małym ogniu 30 minut. Gotowe klopsiki podajemy same, z ziemniakami, z ryżem, możemy podać z makaronem lub podpieczoną bagietką. 








Rogaliki z marmoladą


Miałam nic nie robić już słodkiego w weekend bo zrobiłam jabłecznik, ale jak zobaczyłam te rogaliki we wspólnym Wypiekaniu na śniadanie, to nie mogłam im się oprzeć i upiekłam. Rogaliki lubią u mnie wszyscy, a jeszcze podane takie z marmoladą i kawką z pianką mogą być pysznym śniadaniem, bo dlaczego śniadanie nie może być na słodko. Częstujcie się rogalikiem :-) wyszły naprawdę pyszne. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 100 g masła
- 50 g świeżych drożdży
- 40 ml ciepłego mleka (max 37 stopni)
- 4 łyżeczki cukru
- 2 szklanki mąki (340 g)
- 1 jajko
- szczypta soli 
- marmolada
- cukier puder do posypania

Wykonanie:

Do ciepłego mleka wkruszyć drożdże i dokładnie wymieszać, dodać łyżeczkę cukru i ponownie wymieszać. Do miski wsypać mąkę, dodać resztę cukru, szczyptę soli, jajko i rozpuszczone masło - wystarczy chwilkę podgrzać na małym ogniu, aby było miękkie a nie płynne. Wszystko razem dokładnie mieszamy, wyrabiamy ciasto i odstawiamy na 15 minut. Następnie wyciągamy ciasto na podsypaną mąką stolnicę i wałkujemy na kształt koła. Dzielimy ciasto na 12 części - trójkątów, na każdym układamy porcję marmolady i zwijamy rogaliki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, grzanie góra-dół, pieczemy 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.






Rogaliki robiłam wspólnie z:

- Ewą



Jabłecznik na zimno


Jabłecznik to ciasto, które ja lubię najbardziej. Mogłabym go robić cały czas, na różne sposoby. Tym razem zrobiłam jabłecznik na zimno, wykorzystałam połowę biszkoptu (druga połowa poszła do innego ciasta). Spód miałam zamrożony, rozmroziłam go wczoraj i zrobiłam ciacho. Wyszło bardzo fajne, takie inne i bardzo nam smakowało, zresztą nie tylko nam. Wpadła rodzinka na kawkę a dzisiaj jeszcze zostało po kawałeczku na deser.

Zapraszam :-)


- spód z połowy biszkoptu
przepis - biszkopt
- 5 jajek
- 100 g mąki pszennej typ 500
- 40 g mąki ziemniaczanej
- 120 g cukru
- szczypta soli
Biszkopt - do miski wbijamy białka i ubijamy je na sztywną pianę ze szczyptą soli, następnie dodajemy porcjami cukier. Dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując, na koniec dodajemy porcjami mąki wymieszane ze sobą. Tortownicę 26 cm wykładamy papierem do pieczenia (tylko dno) i przelewamy masę, pieczemy w nagrzanym piekarniku do 170 stopni przez 40 minut. Następnie rzucamy blaszkę na podłogę 2-3 razy, tak biszkopt nam nie opadnie. Studzimy. Ja wykorzystałam połowę biszkoptu, który miałam zamrożony. Oczywiście jak chcecie możecie użyć biszkoptów z paczki.

- masa jabłkowa
- 1 kg musu jabłkowego (miałam domowy)
- 3 galaretki cytrynowe
- 3 garście suszonych jagód goji
Masę wkładamy do garnka i podgrzewamy, dodajemy jagody goji i wsypujemy porcjami galaretki - sam proszek. Mieszamy dokładnie.

- wierch ciasta
- 350 ml śmietany 30% dobrze schłodzonej
- 250 g serka mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 łyżka soku z limonki
- czekoladowe kuleczki
Śmietanę ubijamy mikserem, na koniec dodajemy cukier puder. Miksujemy i dodajemy porcjami serek mascarpone i na koniec sok z limonki.

- przygotowanie końcowe ciasta
Do blaszki (tortownica 26 cm) wkładamy połówkę z biszkoptu, na niego wykładamy ciepłą masę z jabłek i galaretek i wstawiamy do lodówki na godzinę. Użyjmy tortownicy z kołem zamykającym. Jak już masa stężeje ubijamy śmietanę z serkiem, wyciągamy ciasto i usuwamy koło zamykające. Połowę kremu rozsmarowujemy na masie z jabłek a resztę przekładamy do szprycy dekorującej i robimy rozetki na cieście. Układamy na rozetkach kuleczki czekoladowe, schładzamy jeszcze ciasto w lodówce.






















Jabłecznik robiłam razem z:

- Asią
- Dorotką
- Edytą
- Asią
- Lidią
- Asią
- Madzią
- Asią
- Iwonką
- Beatką
- Anią
- Dorotką
- Ewą



Słodka księżniczka


Zrobiłam wspaniałe ciacho, po prostu wyszło tak pyszne, że nawet nie wiem kiedy zniknęło. Poczęstowałam wczoraj nim gości, jedli, zachwalali i sobie dokładali. I nie ma nawet kawałka, dobrze, że wcześniej zdążyłam zrobić zdjęcia. Bardzo lubimy ciasta z kremem i zauważyłam, że to właśnie one cieszą się największą popularnością. W tym cieście smaki się nawzajem wyłamują, słodki i kwaśny, nuta kokosu z nutą cytryny i porzeczki. Całość smakuje wprost idealnie. Ciacho jest naprawdę szybkie do zrobienia i łatwe, trzeba tylko poczekać, żeby się schłodziło w lodówce. Za oknem słoneczko i zapowiada się wspaniały weekend, ja zostawiam was z ciastem i biegnę dalej, kilka spraw czeka do załatwienia. Miłego dnia :-)

Zapraszam :-)

- 1 l śmietany kremówki 30%
- 1 opakowanie (250 g) serka mascarpone
- 4 wafelki kokosowe princessa
- słoik dżemu z czarnej porzeczki
- puszka kajmaku
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 galaretka cytrynowa
- 1 opakowanie krakersów
- 2 duże opakowania herbatników (400 g)
- łyżka masła do wysmarowania blaszki (38x25)

Wykonanie:

Blaszkę smarujemy masłem i układamy pierwszą warstwę herbatników. Następnie rozsmarowujemy dżem porzeczkowy i układamy kolejną warstwę herbatników. Kolejnym składnikiem jest kajmak, rozsmarowujemy go na herbatnikach. Do misy miksera wlewamy 500 ml dobrze schłodzonej śmietany i miksujemy, pod koniec miksowania dodajemy serek mascarpone i jeszcze chwilkę miksujemy, aby składniki się połączyły. Do tej masy wrzucamy pokrojone w kostkę 3 wafelki kokosowe. Mieszamy i wykładamy masę na rozsmarowany kajmak. Na to wykładamy krakersy. 
Galaretkę rozpuszczamy w 50 ml gorącej, przegotowanej wody. Chwilkę studzimy, ale naprawdę chwilkę, bo szybko się ścina (w tym czasie miksujemy pozostałą śmietanę, tak jak pisze niżej).
Do tej samej misy miksera wlewamy kolejną porcję śmietany (500 ml) i ubijamy na sztywno z łyżką cukru pudru. Połowę śmietany rozsmarowujemy na krakersach a do reszty dodajemy przestudzoną (chwilkę dosłownie) galaretkę i miksujemy jeszcze chwilkę mikserem. Następnie wykładamy śmietanę z galaretką. Dekorujemy wierzch ciasta kawałkami wafelka kokosowego, co nam został. Schładzamy w lodówce, najlepiej całą noc. 







Kopytka z burakiem


Naszło mnie ostatnio na kopytka, narobiłam ich całą wielką michę, jedliśmy je przez dwa dni a resztę zamroziłam na potem, będą na jakiś szybki obiad w tygodniu. Kopytka zrobiłam zwykłe a połowę z nich z burakiem, dodałam buraki ze słoika - taką domową jarzynkę. Ale możecie dodać ugotowane i starte na tarce buraki, jakie macie. W smaku wyszły super, z delikatną nutką buraka i fajnym kolorem. Podałam je z sałatką z buraka

Zapraszam :-)


Składniki:

- 450 g ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 100 g buraków - ja dałam jarzynkę ze słoika domową
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 150-180 g mąki pszennej

Wykonanie:

Ugotowane ziemniaki studzimy i tłuczemy je tłuczkiem do ziemniaków, dodajemy buraki - ja dałam domową jarzynkę ze słoika ale można dać także ugotowane i starte na tarce buraki. Wsypujemy mąkę ziemniaczaną i jajko oraz mąkę pszenną - na początku mniej i w razie potrzeby jeszcze ją dodajemy. Mieszamy wszystko razem, najlepiej za pomocą własnych rąk. Z ciasta odrywamy kawałek, formujemy wałeczek i rolujemy go na dłuższy pasek na stolnicy podsypanej mąką, spłaszczamy lekko i robimy wzorek nożem, kroimy na małe kawałki, tak samo postępujemy z pozostałą częścią ciasta. W garnku zagotowujemy wodę z łyżeczką soli i łyżką oleju, wrzucamy porcjami kopytka i gotujemy je około 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię, wyławiamy je łyżką cedzakową i układamy na talerze.






Bakłażan zapiekany z pomidorami i serem i książka "Takie życie tylko w Neapolu"



Byliście kiedyś we Włoszech, ja niestety jeszcze nigdy. A bardzo bym chciała tam pojechać, w jakie miejsce konkretnie - sama nie wiem. Chciałabym zobaczyć wiele miejsc, posmakować dań, napić się wina i wystawić buźkę do słońca. Lubię kuchnię włoską już od dawna, sosy pomidorowe, warzywne zapiekanki, risotto pełne smaku. Jest wiele dla mnie jeszcze smaków nie odkrytych. Wybierzecie się ze mną na małą podróż w piękne zakątki słonecznego Neapolu. 




Książkę Katherine Wilson "Takie życie tylko w Neapolu" przeczytałam jednym tchem i dziękuje bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za taką możliwość. Książka opowiada o przygodach amerykanki Katherine, która przyjeżdża do Neapolu na trzymiesięczny pobyt i zostaje na zawsze. Znajdziecie tutaj miłość, wiele barwnych opowieści o tradycji i kulturze włoskiej, wspaniałe przepisy na pyszne dania. Bohaterka jest bardzo zaskoczona jak bardzo jej rodzima kultura różni się od włoskiej, uczy się kuchni, uczy się radości.
Pokazuje nam jak każde, nawet najprostsze danie staje się magicznych wydarzeniem, pełnym śmiechu i szczęścia, bo tylko szczęśliwa osoba potrafi przygotować szczęśliwe jedzenie. Ta książka to taki pamiętnik, książka kulinarna i historia w jednym. Czyta się ją naprawdę fajnie i są momenty, że nie można się od niej oderwać. 
Książka ma swoją premierę właśnie dzisiaj 13 kwietnia a ja zachęcam was do jej przeczytania.



A teraz podam przepis na Parmeggiana di Melanzane. Danie jest wspaniałe w smaku, po prostu mnie urzekło, przygotowuje się je tak naprawdę bardzo szybko. Zapraszam :-)

Potrzebujemy - 1,2 kg bakłażana (3 sztuki), 3/4 szklanki tartego parmezanu, 3/4 szklanki sera (we Włoszech to fior di latte czyli miękki ser podobny do mozzarelli) - ja użyłam mozzarelli, 8 listków bazylii, puszka pomidorów, mały ząbek czosnku, olej arachidowy, sól do smaku. 

No to zaczynamy - z bakłażanów odcinamy ogonki i za pomocą obieraczki do warzyw odcinamy dwa paski skóry wzdłuż, z dwóch przeciwległych stron warzywa. Kroimy bakłażany wzdłuż na plastry grubości pół centymetra. Bakłażany układamy na blaszce, aby przeschły. Niech bakłażany troszkę poleżą na tej blaszce, aby mogły się pocić. Do garnka wrzucamy pomidory, 4 listki bazylii, ja zmiksowałam wszystko blenderem, dodałam wyciśnięty ząbek czosnku i sól do smaku. Gotowałam na małym ogniu przez 20 minut. W książce jest podany sposób na smażenie bakłażanów - rozgrzać olej arachidowy i wrzucić plastry do gorącej kąpieli, odsączyć na papierowym ręczniku. Ja natomiast rozgrzałam patelnię i wlałam na nią ciut oleju i podsmażałam chwilkę plastry na rumiano z dwóch stron. Odsączyłam na ręczniku papierowym i odcięłam skórkę. 
Potrzebujemy prostokątne naczynie do zapiekania. Ser mozzarella kupiłam już tarty, parmezan starłam na tarce. Na dnie naczynia rozsmarowujemy 1/3 sosu pomidorowego i układamy warstwę plastrów bakłażana w poprzek naczynia. Następnie ponownie smarujemy sosem pomidorowym i posypujemy 1/3 parmezanu, posypujemy porwanymi listkami bazylii oraz 1/2 mozzarelli, na to ponownie plastry bakłażana, ale tym razem prostopadle do poprzednich, aby łatwiej było kroić zapiekankę. Na to sos pomidorowy, 1/3 parmezanu, listki bazylii i ponownie 1/2 mozzarelli i na wierzch 1/3 parmezanu. Całość wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika i zapiekamy przez 25 minut. Wyciągamy i pozwalamy zapiekance chwilkę ostygnąć. Ja postawiłam naczynie na deskę i zaniosłam do pokoju, usiedliśmy wszyscy przy stole, podałam jeszcze kawałki bagietki podpieczonej na suchej patelni. Każdy sobie nakładał łyżką porcję zapiekanki i chrupał bagietkę. To był bardzo udany obiad i bardzo smaczny.