Drożdżowe paluchy na śniadanie


Dzień dobry, zapraszam was dzisiaj na śniadanko. Upiekłam wczoraj pyszne, domowe paluchy drożdżowe. Do tego mam domowe powidła ze śliwek, które w tym roku robiłam w piekarniku. Są pyszne. Takie paluchy uwielbiają dzieci, do tego herbatka lub mleko czy kakao i już mamy pyszne śniadanko. Przepis jest dość łatwy i wyjdzie każdemu bez problemu, koniecznie spróbujcie jakie są pyszne. Domowe pieczywo jest najlepsze, takie paluchy możecie także podać do jakiejś zupy krem czy zjeść z sałatką. 
Życzę wam smacznego i pięknego dnia. 



Składniki:



- 320 g ciepłego mleka
- 500 g mąki pszennej  

- 30 g masła 
- 25 g świeżych drożdży 
- 1 łyżeczka cukru 
- 1 łyżeczka soli 
- rozbełtane jajko do posmarowania 
- sezam, siemię lniane, słonecznik do posypania


Do miski wsypujemy mąkę. Dodajemy sól. Do kubeczka wkładamy drożdże i zasypujemy je cukrem, mieszamy łyżeczką i zostawiamy na chwilkę - drożdże po chwili zrobią się płynne. Do drożdży dodajemy kilka łyżek ciepłego mleka, mieszamy i wlewamy do mąki. 

W pozostałym mleku rozpuszczamy masło i dodajemy do miski. Wyrabiamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. 

Następnie dzielimy ciasto na 9 kulek i robimy z nich wałeczki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy ziarnami. 

Przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 30 minut. 

Paluchy pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 15-20 minut, aż się ładnie zarumienią. Paluchy przekładamy na kratkę, aby przestygły i już możemy jeść. 






Kruche rogaliki maślane


Uwielbiam robić rogaliki. Jak je piekę to zlatuje się zaraz cała rodzinka i już porywają mi jeszcze takie gorące. Ten przepis na rogaliki znalazłam jakiś czas temu na instagramie u @onijka. Są rewelacyjne w smaku i powiem wam, że trudno poprzestać na jednym. Są takie kruche i maślane. Pyszności po prostu. Spróbujcie bo jestem pewna, że wam zasmakują. Bardzo fajnie się z nimi pracuje i każdemu wyjdą bez problemu. Do środka najlepiej dać marmoladę, żeby nic nie wypływało bo dżem może wylatywać z rogalików podczas pieczenia. Dajcie znać jak wam smakowały. Miłego dnia. 



Składniki:


- 300 g mąki pszennej 
- 300 g twarogu półtłustego 
- 300 g masła 

- marmolada 
- cukier puder


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy pokrojone masło i pokruszony w rękach twarożek. Wszystko razem zagniatamy ze sobą. 

Ciasto chowamy do lodówki na jakąś godzinkę - można krócej a można dłużej. Ciasto musi się schłodzić. 

Następnie ciasto dzielimy na cztery części. Każdą z nich rozwałkowujemy podsypując blat mąką. Każdą cześć dzielimy na trójkąty - u mnie 12 części. 

Nakładamy marmoladę i zawijamy. Układamy rogaliki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 30 minut. 

Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem i układamy na kratce, aby przestygły.






Chleb na zakwasie niski indeks glikemiczny


Chlebuś, chlebuś - upiekłam sobie pyszny chlebuś. Kombinowałam, próbowała i jest - chleb domowy dla osób, które muszą być na diecie z niskim indeksem glikemicznym, z insulinoopornością, cukrzycą czy pcos. Jak mam do wyboru chleb kupny to zdecydowanie wolę sama go upiec, przynajmniej wiem co w nim jest tak naprawdę. No i wyszedł mi przepyszny. 
Domowe chleby piekę już od dawna, nabrałam w nich wprawę, uwielbiam to robić i nie wyobrażam sobie, żebym je przestała piec. Piekę trzy blaszki chleba raz w tygodniu, czasami dwa razy i nie kupuje ze sklepu. Przechowuje go i mamy na cały tydzień pieczywo, czasami sobie mrożę kawałek na potem. Taki chleb bez problemu wytrzymuje tydzień, nie pleśnieje i jest pyszny. Niestety te chleby ze sklepu szybko się psują i potrafią spleśnieć. A pieczenie domowego chleba wcale nie jest takie trudne. Trzeba tylko spróbować i na samym początku nie zrażać się porażkami, mi na początku też nie zawsze wychodziły. Pieczenie chleba uzależnia. 
Jak macie ochotę zapraszam na śniadanko. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 5 łyżek zakwasu aktywnego żytniego (dokarmionego kilka godzin wcześniej)
- 300 g mąki orkiszowej typ 2000
- 300 g mąki pełnoziarnistej typ 1850
- 500 ml wody
- 150 g ziaren - słonecznik, siemię lniane, pestki dyni
- 1 łyżeczka soli


Do miski wkładamy dokarmiony zakwas, dodajemy mąkę orkiszową i pełnoziarnistą, wlewamy ciepłą wodę, wsypujemy ziarna i sól. Wszystko razem mieszamy za pomocą rąk lub miksera z hakiem. Ciasto na chleb wyrabiamy dosłownie chwilkę. Przykrywamy miskę ściereczką i zostawiamy na kilka godzin - czas od 4-8 godzin. Następnie ciasto przekładamy do foremki keksówki (foremkę smarujemy olejem, aby chleb się nam nie przykleił i łatwo się dał wyjąć po upieczeniu) i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godzin. 

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, grzanie góra-dół, i wstawiamy chleb. Pieczemy 1 godzinę i 20 minut. Po upieczeniu chleb wyciągamy z blaszki i przekładamy do wystudzenia na kratkę. 




Ciasto orzechowe na zimno


Dzień dobry. Jest weekend jest i ciasto. Do zrobienia w dosłownie kilka minut, łatwe i szybkie a jakie pyszne. Smakuję naprawdę obłędnie. To ciacho zrobiłam już jakiś czas temu na swoje urodziny i powiem wam, że zniknęło w mgnieniu oka i bardzo wszystkim smakowało. Naprawdę warto je zrobić. Jest co prawda nieco kaloryczne, ale czasami trzeba sobie pozwolić na przyjemności i coś słodkiego. Najlepiej jest go zrobić wieczorem i niech spędzi całą noc w lodówce a na kolejny dzień będziecie mieli coś pysznego do kawki. 
Miłego dnia słoneczka i smacznego. 




Składniki:

- duże opakowanie herbatników - 450 g 
- 500 g serka mascarpone 
- 500 ml śmietany kremówki 36% 
- 4 batony z orzechami - ja kupiłam takie podobne do snickersa 
- 30 g mlecznej czekolady 
- słoik dżemu porzeczkowego 
- 4 łyżki masła orzechowego


Blaszkę (35x23) smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. 

Układamy warstwę herbatników. Dżem porzeczkowy mieszamy z masłem orzechowym i rozsmarowujemy masę na herbatnikach. Przykrywamy warstwą kolejnych herbatników. 

Serek mascarpone przekładamy do miski i dodajemy 250 ml schłodzonej śmietany, miksujemy chwilkę aż składniki się połączą i powstanie gęsty krem. 

Batony siekamy nożem na małe kawałeczki i dodajemy do kremu, mieszamy. Przekładamy krem na herbatniki i przykrywamy go kolejną warstwą herbatników. 

Pozostałe 250 ml śmietany ubijamy mikserem na sztywno i rozsmarowujemy na cieście. 

Czekoladę ścieramy na tarce na dużych oczkach i posypujemy ciasto. Schładzamy go w lodowce. 






Kalafior smażony w mące z ciecierzycy


Dobry wieczór słoneczka. Jestem, w końcu uporałam się ze wszystkim i usiadłam i pisze dla was post. Ostatnio mam dość dużo obowiązków i wiele spraw do załatwienia, ciągle w biegu, ale dzisiaj już luzik, koniec. Mam dla was dzisiaj pyszny pomysł na kalafiora - mówię wam jest obłędny w smaku. Ja do panierki użyłam mąki z ciecierzycy, ale jak macie panier z ciecierzycy to też będzie super. Osoby które nie mają problemów z insulinoopornością, cukrzycą czy pcos mogą użyć zwykłej bułki tartej. Dostaje od was dużo pytań o dietę w insulinooporności czy w ogóle na temat samej insulinooporności. Kochani obiecuje, że napisze na ten temat post, bo tak będzie mi łatwiej i dla was także wygodniej - niż pisanie odpowiedzi na zapytania, bo to wymaga ode mnie czasu i nie zawsze mogę wam w danej chwili odpowiedzieć. Ale siądę i go stworzę - w najbliższym czasie. A wracając do kalafiora to koniecznie musicie go zrobić. Ja zaparzyłam sobie właśnie duży kubek herbaty i odpalam kolejne odcinki serialu "Dom z papieru" i oglądam, bardzo mnie wciągnął. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego wieczorku. 


Składniki:

- kalafior 
- 2 jajka 
- 4 łyżki mleka 
- mąka z ciecierzycy 
- szczypta soli 
- olej


Kalafiora dzielimy na różyczki i gotujemy all dente - ja mój zrobiłam na parze - tak najbardziej lubię bo zachowuje smak i witaminy. 

Kalafiora przelewamy zimną wodą i odsączamy. 

Jajka roztrzepujemy z mlekiem i solą, różyczki kalafiora moczymy w jajku i obtaczamy w mące.

 Smażymy na patelni z dodatkiem oleju na rumiano, uwaga - nie przypalamy bo kalafior będzie miał gorzki posmak. 

Możecie podać sam lub z różnymi dodatkami, ziemniaki, ryż, mięso czy jeszcze jakaś surówka.



Krem z cukinii z groszkiem ptysiowym


Bardzo lubimy wszelkiego rodzaju zupy i pojawiają się one u nas bardzo często. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym bardzo często je gotuje. Super sycą i rozgrzewają no i są pyszne.
Jako dziecko nie lubiłam zup w postaci kremów co zmieniło mi się kilka lat temu, teraz je uwielbiam i jem nawet kilka razy w tygodniu w takiej wersji i to nie tylko na obiad, zdarza mi się taką zupę zjeść na kolację lub zabrać ze sobą do pracy. Zupy to bogactwo smaków, witamin i składników odżywczych, mój organizm bardzo dobrze je toleruje i dobrze się po nich czuje.
Tak więc polecam wam je i polecam taką zupę krem z cukinii, jest pyszna. 
Zapraszam i życzę miłego dnia.



Składniki:

- 600 g cukinii
- 500 g bulionu warzywnego lub mięsnego
- 2 ziemniaki
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- ząbek czosnku
- 1 czerwona cebula
- kawałek pora
- sól, pieprz
- szczypta chili
- natki pietruszki

- groszek ptysiowy Brześć
- śmietana lub jogurt



Do garnka wlewamy bulion. Dodajemy cukinię pokrojoną w kostkę, pokrojoną cebulę, czosnek obieramy z łupiny i wrzucamy do warzyw. Por kroimy na kawałki, tak samo marchewkę, pietruszkę i ziemniaki.

Wszystko zagotowujemy i dusimy pod przykryciem około 30 minut. 

Następnie pozwalamy zupie nieco wystygnąć i miksujemy blenderem. Ma powstać gładki krem. Doprawiamy pieprzem, chilli oraz solą.

Przelewamy zupę do miseczek, posypujemy natką pietruszki, dekorujemy kleksem śmietany lub jogurtu i dodajemy groszek ptysiowy. 
Smacznego.





Szybki i łatwy chleb pszenny na drożdżach


Dzień dobry słoneczka. Mam dzisiaj dla was przepis na pyszny i szybki chleb na drożdżach. Jest bardzo łatwy do przygotowania i każdy z sobie z nim poradzi, nawet osoby, które jeszcze nigdy nie piekły domowego pieczywa. Podstawą jest mąka pszenna typ 500 natomiast mąkę typ 1850 możecie dowolnie zamieniać w zależności od tego jaką mąkę akurat macie pod ręką. Może być razowa, graham, orkiszowa czy żytnia. Chlebuś jest pyszny i smakuje nawet po kilku dniach. Koniecznie spróbujcie bo nic tak nie smakuje jak domowy chlebuś, nic tak pięknie nie pachnie w domu jak zapach pieczonego pieczywa.
Miłego dnia i smacznego. 




Składniki:

- 700 g mąki pszennej typ 500
- 300 g mąki pszennej typ 1850
- 2 łyżeczki soli
- 700 g ciepłej wody
- 20 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru

- garść mieszanki siemienia lnianego, sezamu i słonecznika


Do miski wsypujmy obie mąki, dodajemy sól i wodę. W kubeczku mieszamy drożdże z cukrem - zostawiamy je na 10 minut zrobią się wówczas płynne, mieszamy je i dodajemy do mąki. Wyrabiamy ciasto przez jakieś 5 minut. Przykrywamy je ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na jakieś 1,5 godziny.

Blaszki keksówki smarujemy olejem i przekładamy ciasto - ja użyłam dwóch blaszek - długość 30 cm. Chleb posypujemy ziarnami i dociskamy je za pomocą zmoczonych wodą dłoni i zostawiamy do wyrośnięcia na jakieś kolejne 1,5 godziny - ciasto ma podwoić swoją objętość ale nie wyjść z blaszki.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni, pieczemy chleb przez 1 godzinę, grzanie góra-dół. Po upieczeniu chleb wyciągamy z blaszki i przekładamy na kratkę, aby całkowicie wystygł.

Zamiast mąki pszennej typ 1850 możecie dać orkiszową lub żytnią.
Smacznego.