1/20/2019 13

Placki ziemniaczane


Tak za mną chodziły placki ziemniaczane, chodziły i chodziły, wręcz mnie wołały. No to zrobiłam, bo przecież trzeba spełniać swoje zachcianki co nie. Ziemniaki tym razem nie tarłam na tarce, ale zmiksowałam w Thermomix. Jak nie macie takiego pomocnika to zmiksujcie w blenderze kielichowym. W kilka minut możemy siadać i zajadać się pysznymi plackami. Ja podałam je z jogurtem, bo takie najbardziej lubię. A pamiętacie takie zimne już placki, pokrojone na kawałki i podsmażone na patelni ? dla mnie to wspomnienie z lat dzieciństwa. Zawsze jak zostawały nam placki to mama kroiła je właśnie na kawałki i podsmażała. Mniam jakie one są wtedy pyszne. 
Wiecie co, takie dania z lat dzieciństwa mają magiczną moc. Smacznego i cudownego dnia kochani. 


Składniki:

- 750 g ziemniaków (waga po obraniu)
- 1 jajko
- 100 g mąki orkiszowej jasnej (lub zwykłej pszennej)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 czerwona cebula
- sól, pieprz
- olej rzepakowy do smażenia (Woj-Len)

Ziemniaki kroimy na małe kawałki i przekładamy do naczynia miksującego, dodajemy jajko, mąkę orkiszową i ziemniaczaną, pokrojoną na kawałki cebulę, sól (1/4 łyżeczki wystarczy) i szczyptę lub dwie pieprzu. Wszystko razem miksujemy - ja miksuje w moim thermomix. 

Rozgrzewamy patelnię i wlewamy olej, łyżką nakładamy porcję ciasta i smażymy placki na rumiano z dwóch stron. Podajemy z czym lubimy, u mnie z jogurtem naturalnym. 



13 komentarzy:

  1. Marzenko próbowałam z termomixa i jakoś dla mnie są za gładkie, ale smakowo są ok no i m=nie trzeba się narobić przy nich, a to duży plus gdy czasu nam na wszystko brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko ja czasami idę na łatwiznę i robię te z termomisia :-)

      Usuń
  2. Wygląda apetycznie! :-)

    Zapraszam na mojego bloga:
    www.truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. placki zawsze i wszędzie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czujemy, że teraz nas będą takie placki wołać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez już takie robiłam, w blenderze i jak brak czasu to super rozwiązanie, a tak to najlepiej smakują niestety, te wymęczone, na tarce ;) :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie złociste *.* Bardzo dawno nie jadłam, a te wyglądają taak kusząco :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.