4/24/2018 6

"Zdrowe strączki" recenzja książki


Kochani trafiła ostatnio do mnie książka Mari Banach "Zdrowe Strączki". Powiem wam, że jeszcze kiedyś strączki nie były stałym bywalcem w mojej kuchni, za to teraz zawsze je znajdziecie. Czy to fasolę, soję, groszek czy w sezonie bób. Przygotowuje z ich udziałem dania wytrawne jak i słodkie. Bo przecież fasolowe brownie jest najpyszniejsze na świecie a pasta z fasoli z daktylami to niebo w gębie, a pieczona cieciorka z przyprawami smakuje lepiej niż orzeszki czy chipsy. Warto wprowadzić strączki do swojej diety, są naprawdę zdrowymi produktami i smacznymi. 
Powiem wam jeszcze, że często jak mam do wyboru mięso czy warzywa to wybiorę warzywa bo je po prostu uwielbiam i uważam, że są prawdziwą skarbnicą dla naszego zdrowia. 





Książka zaczyna się od krótkiego wstępu na temat samych strączków. Dlaczego warto je jeść, w jakiej formie je można kupić (od susznych po mrożone czy w puszkach), kilka słów na temat jak je gotować i przechowywać. Autorka obala także mit, że strączki są ciężkostrawne i zawsze powodują problemy gastryczne. Otóż nie zawsze i należy je odpowiednio przygotować, aby nie sprawiały "problemu". 




Przepisy w książce są podzielone na sześć części i każda z nich dotyczy jednego strączka. Każda część zaczyna się wstępem na temat konkretnego warzywa. Jest kilka słów na temat rodzajów czy wartości odżywczych a także na temat samego gotowania, są podane także odmiany warzyw i ich właściwości. Znajdziemy w niej przepisy z soczewicą, groszkiem, ciecierzycą, fasolą, bobem i soją. A więc wszystko co lubię. Bo przecież z fasoli można przygotować znacznie więcej dań smaczniejszych i ciekawszych niż fasolka po bretońsku. 






Czyż nie brzmią apetycznie pierogi z zieloną soczewicą, boczkiem i kurkami, tort z ciasta waniliowo-groszkowego przekładany cytrynowym kremem maślanym, hummus z mango i kokosem, zielona fasolka w ananasowym sosie chili, tarta z fasoli adzuki, batatów i dyni, sajgonki z bobem i sosem tajskim czy bagietka z klopsami sojowymi. Ta książka nie dość, że jest pięknie wydana, opatrzona smakowitymi zdjęciami potraw to jeszcze jest dużą inspiracją dla tworzenia dań we własnej kuchni, jest po prostu poradnikiem, z której dowiecie się wiele cennych informacji na temat strączków. Bo strączki wcale nie muszą być nudne. Zresztą przekonajcie się sami, ja książkę wam polecam i sama z niej będę korzystać.






Tytuł - "Zdrowe strączki"
Autor - Maria Banach
Miękka oprawa, stron 215
Cena - 31,12 zł
TaniaKsiążka

6 komentarzy:

  1. Widzę, ze to ta sama książka co "Strączki" tej samej autorki tylko wydana kilka lat wcześniej w twardej oprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa propozycja. Fajnie wydana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że warto zapoznać się z tą książką. Wiedzy i przepisów nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też zawsze sie znajdą, choć niektórych nie powinna jeść Mała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne i obowiązkowa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.