5/22/2019 22

Botwinka


Już jest. Botwinka. Bardzo ją lubimy - a ty ? Jak tylko ją zobaczyłam na rynku od razu kupiłam kilka pęczków. Zrobiłam cały garnek zupy, zrobiłam ryż z botwinką i jeden pęczek pokroiłam i zamroziłam na potem. Bardzo fajnie się przechowuje i nawet zimą możemy się cieszyć smakiem pysznej zupy. 

Ja zazwyczaj botwinkę gotuje razem z ziemniakami, bo tak jest najszybciej, ale można ją ugotować bez ziemniaków a ziemniaki ugotować osobno, potłuc tłuczkiem i podać z podsmażoną cebulką, szynką czy boczkiem. Możecie także po nalaniu zupy na talerz położyć ugotowane, pokrojone jajko. Taka zupka super smakuje nawet na zimno.

Życzę wam cudownego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 2 pęczki botwinki
- 3 marchewki
- 2 l wywaru warzywnego lub mięsnego
- 1 cebula
- kilka ziemniaków
- 100 ml śmietany 18%
- sól, pieprz
- łyżka masła
- koperek i natka pietruszki


Marchewkę i cebulę kroimy w kostkę, przekładamy do garnka. Dodajemy masło i podsmażamy chwilkę. Wlewamy wywar mięsny lub warzywny i gotujemy 10 minut. 

Botwinkę razem z buraczkami kroimy. Dodajemy do zupy razem z pokrojonymi ziemniakami. Gotujemy do miękkości. Do kubka wlewamy śmietanę i dolewamy kilka łyżek zupy, mieszamy i przelewamy do garnka. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz dodajemy posiekany koperek i natkę pietruszki. 

Botwinkę możemy podać z ugotowanymi jajkami. 






22 komentarze:

  1. Śliczny kolorek i z pewnością świetny smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja rodzina ją uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smaczna i delikatna zupa wiosenna.

    OdpowiedzUsuń
  4. też muszę zrobić, już najwyższy czas na botwinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie jest młoda botwinka i można jeść do woli.
    Pyszna Marzenko w Twoim wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pychotka. Bardzo lubię takie zupy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wieki nie jadłam... a tak kocham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w sezonie obowiązkowo kilka razy. A i nawet w zimie bo mrożę botwinkę i wykorzystuje jak potrzebuje :-)

      Usuń
  8. uwielbiam botwinkę, muszę zrobić, nie jadłam jeszcze w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.