Ciasteczka z oreo


Uwielbiam oreo i uwielbiam ciasteczka. Mam dzisiaj dla was przepyszne ciasteczka do kawki właśnie z dodatkiem oreo, mówię wam jakie one wyszły przepyszne. Są bardzo łatwe i szybkie do przygotowania i bardzo szybko znikają. Koniecznie takie zróbcie dla rodzinki. Pozdrawiam was cieplutko. 





CIASTECZKA Z OREO


Składniki:

- 100 g miękkiego masła
- 100 g cukru
- 1 jajko
- 200 g mąki pszennej
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- 14 ciasteczek oreo

Przygotowanie:


Masło wkładamy do miski i miksujemy je razem z cukrem. Jak składniki się połączą to dodajemy jajka i dalej miksujemy.

Następnie wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy łyżką. Można także wymieszać po prostu ręcznie. Na koniec wrzucamy pokrojone ciasteczka oreo i mieszamy. Z masy formujemy kuleczki.

Kuleczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Lekko je spłaszczamy.  

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 15 minut. 

Upieczone ciasteczka wyciągamy z piekarnika i zostawiamy je na blaszce, aby przestygły. Przekładamy je do pojemnika i przechowujemy zamknięte.
Smacznego.






Deser fit oreo


Dzień dobry słoneczka. Wiem wiem oszalałam z tymi deserkami w słoiczkach, ale naprawdę tak nam posmakowały, że za każdym razem jak je robię to wymyślam coś innego i tak się nazbiera ich całkiem pokaźna ilość. Ale one są tak proste do przygotowania i tak szybkie, ze składników, które zawsze mamy pod ręką, że trzeba je robić. No i można je jeść bez wyrzutów sumienia, nie mają tak dużo kalorii co inne desery i są przygotowane z samych dobrych składników. Tutaj małe grzeszki w postaci ciasteczek oreo, ale to moja wielka słabość, ja je po prostu kocham i już i czasami sobie na nie pozwalam. Zamiast ciasteczek oreo możecie dać inne jak macie ochotę, mogą to być ciasteczka owsiane lub herbatniki, będzie pysznie.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę pięknego dnia. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 370 g jogurtu greckiego
- 5 łyżeczek erytrytolu
- 1 łyżka kakao
- 2 paczki ciastek oreo mini (12 małych ciasteczek)
- 20 g gorzkiej czekolady
- 100 g borówek amerykańskich


Do miski wkładamy twaróg, jogurt naturalny i erytrytol. Wszystko razem miksujemy blenderem na gładką masę. Z masy odkładamy część do miseczki - tak więcej niż 1/3 masy, będzie to masa jasna.

Do pozostałej masy (będzie to masa ciemna) dodajemy kakao i mieszamy trzepaczką. Czekoladę gorzką wkładamy do miseczki i wkładamy ją do większej miski z gorącą wodą i mieszamy aż się rozpuści. Do czekolady dolewamy łyżkę gorącej wody i mieszamy. Czekoladę dodajemy do masy i ponownie mieszamy. 

Ciasteczka oreo drobno kroimy - zostawiamy trzy ciasteczka w całości do dekoracji. 

Przygotowujemy trzy słoiczki. Na dno przekładamy część masy ciemnej, następnie posypujemy masę połową ciasteczek i nakładamy na nie masę jasną.

Następnie układamy na masie jasnej borówki i przykrywamy je masą ciemną.

Wierzch deseru posypujemy resztą ciasteczek i układamy całe ciasteczka. Deser schładzamy w lodówce przez godzinę. Możecie oczywiście deser zjeść od razu po przygotowaniu, ale taki schłodzony jest zdecydowanie lepszy.



Tort oreo


Dzień dobry kochani. No i mamy piątek co mnie bardzo cieszy, lubię ten czas, w weekend kiedy nie muszę się rano zrywać do pracy i mogę troszku poleniuchować. A to już jutro. Ja chodzę do pracy już normalnie, nie mamy wolnego. W sumie to taka namiastka normalności, bo trzeba wstać i wyjść. Poza tym siedzimy w domu i nigdzie nie wychodzimy, chociaż bardzo nam brakuje spacerów po lesie i jeżdżenia na rowerze. Ale trzeba to przeczekać i być cierpliwym. Ostatnio mój syn miał urodziny i nie robiliśmy mu imprezy, ale spędziliśmy je w najbliższym gronie. Oczywiście zrobiłam dla niego torcika, chciał z ciasteczkami oreo. Wyszedł przepyszny, ja zresztą bardzo lubię te małe ciasteczka i mam do nich prawdziwą słabość. Tak więc dzisiaj przepis na torcik, może się wam przyda. Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrowia, optymizmu i uśmiechu. Miłego dnia i słoneczka. 



Składniki:

biszkopt
- 6 jajek
- szczypta soli
- 100 g drobnego cukru
- 120 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej

krem
- 250 g serka mascarpone
- 400 g śmietany 36 %
- łyżka cukru pudru
- 10 ciasteczek oreo

dodatkowo
- 300 g śmietany 36%
- łyżka cukru pudru
- 2 ciasteczka oreo
- słoik dżemu porzeczkowego

Do miski wbijamy białka i ubijamy je na sztywną pianę. Dodajemy porcjami cukier cały czas ubijając. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy stopniowo mąkę pszenną i ziemniaczaną.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni, grzanie góra-dół.

Tortownicę (26 cm) wykładamy papierem do pieczenia - tylko spód i wylewamy ciasto. Pieczemy przez 40 minut, po upieczeniu upuszczamy blaszkę na podłogę tak ze dwa razy. Odstawiamy biszkopt, aby wystygł. Biszkopt można upiec wieczorem a na drugi dzień przygotować krem i złożyć tort.

Krem - do miski wlewamy dobrze schłodzoną śmietanę, dodajemy serek mascarpone i cukier puder. Ubijamy na sztywną masę. Ciasteczka kroimy na drobne kawałki nożem, dodajemy do masy i mieszamy.

Biszkopt kroimy na pół. Nasączamy jedną część (ja zawsze rozrabiam wodę z sokiem lub herbatę z cytryną), nakładamy dżem i rozsmarowujemy. Nakładamy krem (zostawiamy 1/4 kremu na górę biszkoptu) i przykrywamy drugą częścią biszkoptu. Nasączamy.

Nakładamy na górę resztę kremu.

Śmietanę (300 g ) ubijamy na sztywną masę razem z cukrem pudrem. Ciasteczka drobno kroimy nożem. Ubitą śmietanę przekładamy do szprycy i robimy za pomocą odpowiedniej końcówki rozetki na całej powierzchni góry. Posypujemy ciasteczkami i schładzamy tort w lodówce.







Ciasto czekoladowe z oreo


Obiecałam Juniorowi, że przygotuje mu deser czekoladowy z oreo. W pierwszej chwili chciałam zrobić muffinki, ale padło w ostateczności na ciasto czekoladowe. Oreo po prostu uwielbiam i jak mam je w zasięgu ręki to długo nie poleży. Często także przygotowuje z nimi różne słodkości, to takie moje małe uzależnienie. Ale jakieś słabości trzeba mieć. 
Jak lubicie czekoladowe słodkości to zdecydowanie wam polecam to ciasto, jest po prostu pyyyyszne i mocno czekoladowe. Naprawdę ciężko poprzestać na jednym kawałku, ręce same sięgają po kolejny kawałek. To naprawdę czysta przyjemność i bogactwo smaku czekolady. 
Miłego dnia kochani i koniecznie upieczcie takie ciacho. 


Składniki:

- 2 jajka
- 130 g cukru
- 100 ml gęstego jogurtu
- 80 ml oleju słonecznikowego (Woj-Len)
- 100 g gorzkiej czekolady
- 80 ml mleka
- 170 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 12 ciastek oreo 

- 60 g gorzkiej czekolady
- łyżka jogurtu naturalnego
- 3 łyżki mleka
- 4 ciasta oreo

Do garnka wkładamy mleko i dodajemy 50 g czekolady, rozpuszczamy. Następnie do miski wbijamy jajka i wsypujemy cukier, mieszamy wszystko trzepaczką lub mikserem. Dodajemy jogurt naturalny, olej i ponownie mieszamy. Wlewamy mleko z rozpuszczoną czekoladą, mieszamy i wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Ponownie mieszamy. 

Ciasteczka oreo (12 sztuk) kroimy na kawałki, czekoladę - 50 g także kroimy na kawałki. Dodajemy do ciasta i mieszamy. Blaszkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wykładamy do niej ciasto. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół. Wstawiamy ciasto i pieczemy 40 minut. 

W garnku rozgrzewamy 60 g czekolady, dodajemy mleko i jogurt naturalny. 4 ciasta oreo kroimy na kawałki.

Po upieczeniu ciasto wyciągamy i jeszcze ciepłe smarujemy po wierzchu polewą czekoladową i posypujemy ciasteczkami.






Ciasto na zimno z wiśniami


Dzień dobry. Oj jak ja nie lubię poniedziałku. Ten weekend to mógłby trwać zdecydowanie dłużej. Ale mam jeszcze w lodówce kawałek "umilacza", ciacho, które zrobiłam wczoraj. Jest pyszne i szybkie do przygotowania. Zrobicie je dosłownie w kilka chwil. To życzę wam miłego dnia, ja zbieram się do pracy.

Zapraszam :-)


Składniki:

- herbatniki kakaowe (około 400 g)
- 500 g serka mascarpone
- 500 ml śmietany 30%
- 3 łyżki cukru pudru
- 12 ciasteczek oreo
- 250 g wiśni - miałam domowe bez pestek we własnym soku
- 1 łyżka mleka w proszku
- łyżka masła do wysmarowania blaszki (38x25)

Wykonanie:

Blaszkę smarujemy masłem i wykładamy porcję herbatników. Serek mascarpone przekładamy do misy miksera i dodajemy 250 ml schłodzonej śmietany, dosypujemy 2 łyżki cukru pudru, wszystko razem miksujemy, wystarczy chwilka, aby składniki się połączyły. Dodajemy 3/4 porcji wiśni i pokrojone ciasteczka oreo - 8 sztuk, mieszamy łyżką i wykładamy masę na herbatniki.

Na masę wykładamy kolejną warstwę herbatników .

Pozostałe 250 ml śmietany ubijamy, na koniec dodajemy 1 łyżkę cukru pudru i łyżkę mleka w proszku. Wykładamy masę na herbatniki. Pozostałe wiśnie kroimy na pół i układamy na wyłożonej śmietanie, posypujemy pokrojonymi ciasteczkami oreo - 4 sztuki co nam zostały.
Ciasto wkładamy do lodówki i schładzamy co najmniej dwie godziny lub zostawiamy na noc.
Smacznego.






Kruche ciasteczka z oreo


Kolejne ciasteczka, wiem wiem dużo ich, ale jakoś nie mogę przestać ich piec. Jak mnie najdzie ochota to koniec, zmykam do kuchni i tworzę. Te ciasteczka piekłam z dziećmi mojej siostry ponownie, tak im się spodobało wspólne kucharzenie. Ciasteczka są pyszne i pozostają długo chrupiące, mi w smaku przypominają troszkę biszkopty. No i do środka dałam ciasteczka oreo, chłopaki sami wybrali dodatki. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru pudru
- 1 jajko
- 1 białko
- 1 łyżka gęstej śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 400 g mąki pszennej typ 500 
- 8 ciasteczek oreo

Wykonanie:

Do miski wkładamy miękkie masło i miksujemy z cukrem na puch, dodajemy jajko i żółtko i miksujemy. Dodajemy proszek do pieczenia i mąkę i mieszamy łyżką, na koniec wkładamy pokrojone ciasteczka. Wszystko razem mieszamy łyżką lub rękami.
Z ciasta lepimy kulki, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczamy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku - 200 stopni przez 15 minut. Blaszkę wyciągamy z piekarnika i zostawiamy chwilkę ciasteczka, aby odpoczęły. Przekładamy je na kratkę, aby wystygły. Przechowujemy w puszce lub zamkniętym pudełku. Takie ciasteczka możemy polukrować lub polać czekoladą i ozdobić posypkami.
Smacznego.





Ciasteczka maślane z oreo


Ciasteczka - jestem uzależniona od ich robienia, ciągle bym je piekła, niemal codziennie. Szukam ciągle nowych smaków i nowych dodatków. Tym razem padło na ciasteczka oreo, moje ulubione zresztą. I to był super pomysł, ciasteczka wyszły obłędne w smaku. Zniknęły bardzo szybko z talerza, nawet nie wiem kiedy. Koniecznie spróbujcie takie upiec, naprawdę warto. Przepis dodaje do naszej akcji Błyskawiczne Piątki na fb, zapraszamy do dodawania i korzystania z przepisów.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru
- 2  jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 400 g mąki pszennej typ 500
- 8 ciasteczek oreo

Wykonanie:

Masło wkładamy do miski i miksujemy je razem z cukrem. Jak składniki się połączą to dodajemy jajka i dalej miksujemy.
Następnie wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy łyżką. Można także wymieszać po prostu ręcznie. Na koniec wrzucamy pokrojone ciasteczka i mieszamy. Z masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego (wychodzi ok 50 ciasteczek)
Kuleczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 15 minut. Upieczone ciasteczka wyciągamy
z piekarnika i zostawiamy je na blaszce, aby przestygły. Przekładamy je do pojemnika i przechowujemy zamknięte.
Smacznego.






Jogurtowiec z ciasteczkami oreo



Mam taki mały nałóg, uwielbiam ciasteczka oreo. W sumie to nie wiem dlaczego je tak lubię i co one takiego w sobie mają. Ale jak otworzę paczuszkę to zjadam wszystkie cztery sztuki od razu. I pewnie bym zjadła jeszcze więcej, ale się powstrzymuje. Lubię także ciasta na zimno, takie lekkie i pyszne pianki. Więc postanowiłam to wszystko połączyć w jedno, fajne ciacho. 

Muffinki z oreo


Mamy weekend to i pieczenie wspólne. Po raz kolejny Ciasto na niedzielę u Bożenki. Tym razem pieczemy muffinki. Ja zrobiłam je z budyniem i oreo. Tak jakoś mi się te ciasteczka błąkały po szafce, więc trafiły do muffinek. Do kawki czy herbatki pyszne. Ja was zostawiam z muffinkami a sama uciekam, wybieramy się do kina i na zakupy. Miłej soboty i słoneczka.