Domowa granola z miodem

 



Dobry wieczór. Mam dla ciebie dzisiaj mój ulubiony przepis na domową granolę. Uwielbiam ją jako dodatek do jogurtu, maślanki czy kefiru, super się sprawdza także jako dodatek do deserów. Możesz ją podać z mlekiem jak lubisz, stanowi super pyszne i pożywne śniadanie. 
Ja zawsze przygotowuje sama granolę w domu, bo mam kontrolę nad składnikami jakie się w niej znajdują i dodaje do niej to co lubię. 

Spróbuj koniecznie bo przygotowanie takiej granoli jest naprawdę proste. Ja do swojej dodałam miód z liofilizowaną pomarańczą. 

[wpis sponsorowany/reklama]

Miód kupicie w sklepie SFD - z moim kodem MANIUSIA10 macie -10% zniżki na wszystkie produkty Allnutrition i SFD Nutrition. 

Składniki:

- 600 g płatków owsianych
- 160 g różnych orzechów
- 3 łyżki miodu z liofilizowaną pomarańczą
- 2 łyżki mieszanki ziaren
- 1 łyżka oleju

Przygotowanie:

Wszystko razem mieszam i wykładam na blaszkę z papierem. Piekę w piekarniku w temperaturze 170 stopni przez 30 minut (mieszam co 10 minut).

Dodaje jeszcze ulubione bakalie - pokrojone morele suszone i suszoną żurawinę. Mieszam i przekładam do słoika.

Podaje z jogurtem, mlekiem, kefirem, można dodać jeszcze świeże owoce, czekoladę.
Smacznego wam życzę i miłego wieczorku.








Świąteczne ciasteczka z bakaliami

 


Dzień dobry. Mam dla was dzisiaj super pomysł na świąteczne ciasteczka, są bardzo łatwe do zrobienia i przepyszne. Ja dodałam do środka bakalie, ale wy możecie dać co tylko chcecie. Super smakują także z kawałkami czekolady. Możecie je zrobić razem z dziećmi, będzie fajna zabawa.
Takie ciasteczka można zrobić o każdej porze roku, nie tylko na święta i przechowywać je w słoiku lub w puszce. Są po prostu idealne do kawki czy herbatki. Spróbujcie bo naprawdę warto.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia. 

Polecam wam także inne przepisy na ciasteczka:

Składniki:

- 300 g mąki pszennej
- 100 g cukru - u mnie pół na pół kokosowy i trzcinowy
- 2 łyżeczki przyprawy piernikowej
- 200 g masła
- 1 jajko
- 50 g suszonej żurawiny
- 30 g suszonej śliwki
- 50 g płatków migdałów


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy przyprawę piernikową, cukier, jajko i pokrojone masło. Wszystko razem zagniatamy ręcznie lub za pomocą robota. 

Ciasto dzielimy na dwie części i formujemy ruloniki. Zawijamy je w folię i schładzamy przez godzinę w lodówce. 

Następnie odwijamy folię i kroimy krążki o grubości 1,5 cm. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół. 

Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy je przez 20 minut. Po upieczeniu przekładamy na kratkę, aby wystygły. 

Przechowujemy w słoiku. Spokojnie mogą leżeć kilkanaście dni.






Ciasteczka z rodzynkami i żurawiną


Kolejne ciasteczka. Oj nazbierało ich się już troszkę, ale co mam zrobić jak ja tak bardzo je lubię robić, w zasadzie piekę je chyba tak raz w tygodniu, no może co dwa. Ale ciągle bym je piekła. Poza tym są bardzo szybkie w przygotowaniu, łatwe i bardzo pyszne. Do kawki czy herbatki, do zabrania ze sobą do pracy, do szkoły dla dzieci. Ja je piekę, chowam do pojemnika i sięgamy jak mamy ochotę. Koniecznie spróbujcie takie upiec razem z dziećmi, naprawdę świetna zabawa i wspólne spędzanie czasu. Możecie także upiec takie ciasteczka już bardziej świąteczne dodając do nich cynamon czy przyprawę piernikową. Z pewnością będą pyszne, a może upieczecie takie ciastka dla Mikołaja, który już przyjdzie z prezentami w czwartek. 
Takie ciasteczka to także super pomysł na prezent dla bliskich nam osób. To co pieczecie je razem ze mną ? życzę wam smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru
- 2 małe jajka
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g rodzynek


Masło wkładamy do miski i miksujemy je razem z cukrem. Jak składniki się połączą to dodajemy jajka i dalej miksujemy.
Następnie wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy łyżką. Można także wymieszać po prostu ręcznie. Na koniec wrzucamy suszoną żurawinę razem z rodzynkami i mieszamy. Z masy formujemy kuleczki - ja zrobiłam mniejsze (wychodzi ok 50 ciasteczek).
Kuleczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 15 minut. Upieczone ciasteczka wyciągamy
z piekarnika i zostawiamy je na blaszce, aby przestygły. Przekładamy je do pojemnika i przechowujemy zamknięte.
Smacznego.




Owsianka w formie placka na śniadanie


Bardzo lubię robić owsianki. Powiem wam szczerze, że bardzo często je jem na śniadanie w domu lub w pracy. Czasami robię także owsiankę pieczoną, jest pyszna w smaku. A dzisiaj mam dla was propozycję nieco inną, mianowicie placek owsiankowy czyli owsiankę pieczoną, ale w formie placka. Powiem wam, że super smakuje. Można taki placek zabrać ze sobą do pracy lub dać dzieciom do szkoły. Taka forma owsianki również mi bardzo pasuje. Dodałam do niej jeszcze sucharki, ponieważ zdecydowałam się wziąć udział w konkursie organizowanych przez firmę Mamut. Spróbuję swojego szczęścia taką właśnie propozycją śniadaniową.  Polecam wam takie pyszne i zdrowe śniadanie. Miłego poniedziałku kochani. 


Składniki:

- 160 g płatków owsianych
- 170 g płatków żytnich
- 350 ml mleka
- 2 dojrzałe banany
- 5 sucharków Mamut
- 100 g dowolnych orzechów
- 100 g suszonej żurawiny
- 50 g nasion chia
- 10 daktyli
- 2 łyżki syropu daktylowego lub miodu

Do miski wsypujemy płatki i zalewamy je mlekiem. Dodajemy rozgniecione widelcem banany i wszystko razem mieszamy. Odstawiamy na 10 minut. 

Dodajemy orzechy, żurawinę, pokrojone daktyle i nasiona chia, wlewamy syrop daktylowy lub miód, dodajemy połamane sucharki i mieszamy. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia - tylko spód i przekładamy masę. Rozprowadzamy równomiernie i dociskamy.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 40 minut, grzanie góra-dół. Po upieczeniu blaszkę wyciągamy i zostawiamy do wystudzenia. Następnie nasz placek kroimy na kawałki. Pysznie smakuje na śniadanie, możemy także zabrać ze sobą do pracy lub dać dzieciom do szkoły. 




Makowiec


Makowiec to tradycyjne ciasto, które pojawia się u nas w domu na święta. Ja go uwielbiam i powiem, wam szczerze, że piekę go tylko dwa razy do roku, właśnie na święta. Nie wiem dlaczego nie piekę go częściej, bo go uwielbiamy, ale tak jakoś stał się takim ciastem na którego czekamy przez długi czas. Lubię, gdy makowiec ma dużo dodatków, dużo pysznego maku i pyszne ciasto. I lubię wypróbowywać nowe przepisy. Ten makowiec znalazłam w książce Mateusza Gesslera i postanowiłam go upiec. Powiem wam, że przepis jest super a makowiec wyszedł po prostu obłędny w smaku. Zdecydowanie polecam wam ten przepis do wypróbowania. 
A jak wasze przygotowania do świąt ? ja w zasadzie mam już prawie wszystko dopięte na ostatni guzik. Jeszcze w sobotę ostatnie chwile w kuchni a w niedzielę smażenie ryb i można świętować. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

ciasto
- 150 g masła
- 50 g świeżych drożdży
- 2 łyżki śmietany
- łyżeczka cukru z wanilią
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 jajka
- szczypta soli

masa
- 400 g maku
- 150 g masła
- 3 łyżki miodu
- 3 duże jajka lub 4 małe
- 110 g cukru
- bakalie i orzechy, skórka pomarańczowa

- odrobina oleju do posmarowania papieru
- cukier puder do posypania (lukier lub czekolada)


Ciasto - do miski wsypujemy mąkę, dodajemy cukier z wanilią, cukier puder i sól. Drożdże mieszamy ze śmietaną i dodajemy do miski. Na koniec dodajemy jajka i pokrojone masło. Wszystko razem mieszamy ze sobą i przekładamy na stolnicę podsypaną mąką. Jeszcze chwilkę wyrabiamy.

Masa - mak zaparzamy w 500 ml wrzącej wody, odstawiamy do wystudzenia. Następnie mak odcedzamy na gęstym sitku i dwukrotnie mielimy. Masło roztapiamy w misce w tzw. kąpieli wodnej (miskę wstawiamy na garnek z gotującą się wodą). Żółtka ucieramy z cukrem a białka ubijamy na sztywną pianę. 
Do zmielonego maku dodajemy miód, roztopione masło, żółtka z cukrem oraz ubitą pianę. Wszystko razem dokładnie mieszamy i dodajemy bakalie oraz skórkę pomarańczową. 

Ciasto dzielimy na dwie części,  rozwałkowujemy i nakładamy masę makową, na każdym z brzegów należy zostawić pasek o szerokości około 3 cm, zwijamy roladę. Następnie papier do pieczenia smarujemy delikatnie olejem i zawijamy dwukrotnie, pozostawiając około 1 cm luzu pomiędzy papierem a ciastem. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni, grzanie góra-dół, ciasto pieczemy 35-40 minut. Po upieczeniu makowce wyjąć i rozciąć papier, wystudzić. Makowce można polać lukrem, czekoladą lub posypać cukrem pudrem. 





Sałatka z figą i orzechami


Uwielbiam figi, są takie pyszne i pasują do wielu dań. Bardzo lubimy je jako dodatek w sałatkach, zapiekankach czy pizzy, jako dodatek na kanapki. Szkoda, że tak krótko są dostępne, mogłyby być w sklepach przez cały rok. Tak więc korzystam póki są i jem je niemal codziennie. 
Dzisiaj zrobiłam pyszną sałatkę z figami i zabraliśmy ją na drugie śniadanie do pracy, mniam jaka wyszła pyszna. Pogoda się zmieniła, zrobiło się znacznie cieplej i nawet po południu wyszło słoneczko. Mimo tego wyciągnęłam już z szafy wszystkie moje swetry, odświeżyłam je i z radością je noszę, uwielbiam swetry.  Takie ciepłe, kolorowe, ze wzorem warkocza. Przypominają mi się od razu swetry, które robiła moja babcia na drutach, nosiłam je jako mała dziewczynka i nieco starsza nastolatka. Teraz buszując po sklepach szukam takich zbliżonych do tych, które miałam jako dziecko. Budzą we mnie ciepłe wspomnienia. 
Miłego wieczorku kochani i życzę wam smacznego.



Składniki:

- kilka listków sałaty lodowej
- 3 garście rukoli
- 2 figi
- kilka pomidorków koktajlowych
- 5 rzodkiewek
- 50 g sera fety
- mały jogurt naturalny
- 5 listków świeżej bazylii
- sól, pieprz
- 6 orzechów nerkowca
- 6 orzechów pekan
- mała garść suszonej żurawiny
- mała papryka szpiczasta czerwona


Sałatę lodową rwiemy na kawałki, razem z rukolą układamy ją na półmisku. Następnie kroimy pomidorki na pół, paprykę na kawałki, rzodkiewkę w plastry. Układamy to wszystko na sałacie. Figi kroimy na kawałki, układamy na warzywach, fetę kroimy w kostkę i także układamy na półmisku. Dodajemy orzechy i żurawinę.
W kubku mieszamy jogurt naturalny z posiekaną bazylią, solą i pieprzem. Polewamy nim sałatkę.
Smacznego.



Ciasteczka z płatkami kukurydzianymi i orzechami


Dawno nie było na blogu ciasteczek a przecież piekę je cały czas. Raz w tygodniu muszą być upieczone jakieś maleństwa. Ciągle dodaje różne składniki, mieszam, próbuję. Jestem chyba już uzależniona od tego pieczenia. Pogoda za oknem nieciekawa, padało wczoraj i dzisiaj też zachmurzone. Chyba tego deszczu tego lata to już mamy nadmiar. Mam nadzieję, że weekend będzie ładny. Zobaczcie, minęła już połowa sierpnia, kiedy to lato tak zleciało. Jeszcze chwila i będzie wrzesień, szkoła się ponownie zacznie i inne szaleństwa. Ale póki co o tym nie myślę, parzę kawkę, biorę ciacho i siadam z książką na kanapie.
Miłego dnia kochani.

Składniki:

- 120 g miękkiego masła
- 180 g cukru
- szczypta soli
- 1 jajko
- 300 g mąki pszennej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka dowolnego likieru - ja dałam kawowy
- 150 g dowolnych orzechów - u mnie migdały i orzeszki pini
- 2 łyżeczki kakao
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 3 garście płatków kukurydzianych
- 4 łyżki kuleczek czekoladowych (można dać posiekaną drobno czekoladę)

Wykonanie:

Do miski wkładamy miękkie masło i ucieramy go mikserem z cukrem i szczyptą soli. Następnie wbijamy jajko i dalej miksujemy, aż składniki się połączą. Wlewamy likier, dodajemy proszek do pieczenia i mąkę, kakao i cynamon, miksujemy mikserem na wolnych obrotach.

Następnie wkładamy płatki kukurydziane i kuleczki czekoladowe, orzechy. Wszystko razem mieszamy łyżką.

Z ciasta lepimy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wszystkie delikatnie spłaszczamy. Z podanych proporcji mi wyszło 36 ciasteczek.

Ciasteczka pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 12 minut. Wyciągamy i zostawiamy je na 10 minut na blaszce, następnie przekładamy je na kratkę, aby wystygły. Jak zdążą wystygnąć a nie zostaną zjedzone w tym czasie, przekładamy je do pojemnika i zamykamy.





Zdrowe batoniki ze słonecznika i sezamu


Tak jak obiecałam mam dla was jeden z przepisów z książki "My New Roots"Sarah Britton. Są to łamańce słonecznikowo-sezamowe. Takie małe, pyszne batoniki. Przekąska dla każdego, dla dzieci i dorosłych. Fajnie się je chrupie na podwieczorek lub, gdy najdzie nas ochota na coś słodkiego a zdrowego. Zdecydowanie polecam takie słodkości, do zrobienia w kilka chwil. Przepis dodaje do naszej akcji na fb Błyskawiczne Piątki.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 175 g słonecznika
- 45 g wiórek kokosowych
- 35 g nasion sezamu
- 75 g suszonej żurawiny lub rodzynek - ja dałam pół na pół
- 1 płaska, mała łyżeczka soli
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 2 łyżki oleju kokosowego (Woj-Len)
- 125 ml syropu z brązowego ryżu lub słodu jęczmiennego - ja dałam miód gryczany

Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni, grzanie góra-dół.

Do miski wsypujemy słonecznik, wiórki kokosowe, sezam, żurawinę i słonecznik, sól oraz cynamon, mieszamy wszystko razem.

W garnku rozgrzewamy olej kokosowy i dodajemy miód, mieszamy aż wszystko się rozpuści, wszystko róbcie na małym ogniu.

Następnie rozpuszczony olej z miodem wlewamy do miski ze słonecznikiem i resztą składników, mieszamy, aż wszystko się ze sobą połączy.

Na blaszkę z piekarnika wykładamy papier do pieczenia, wykładamy naszą masę i wyrównujemy jej grubość natłuszczoną szpatułką lub łyżką, ja uformowałam owalne koło. 

Wstawiamy blaszkę do piekarnika i pieczemy 15-20 minut. Wyciągamy i zostawiamy do całkowitego wystudzenia masy. I teraz możemy masę połamać na kawałki lub tak jak ja pokroić nożem. Tak powstały pyszne i zdrowe batoniki.
Smacznego.



Chlebek bananowy z bakaliami


Bardzo lubię piec chlebki bananowe. Jest to taki rodzaj ciasta, który zawsze się udaje i można go przygotować na wiele sposobów, dodając ulubione składniki. Smakuje wspaniale, nie jest zbyt słodki i można go zabrać ze sobą wszędzie. Podać na spotkaniu z przyjaciółmi, dać dziecku do szkoły, zabrać ze sobą do pracy czy na przejażdżkę rowerem. Ja najczęściej podaje go na deser z kawą, lub zabieram go ze sobą w plener. Chlebek bananowy jest bardzo popularny w Ameryce, przygotowują go tam naprawdę ze wszystkim. Najważniejszym składnikiem chlebka jest  rozgnieciony, dojrzały banan. Nadaje on wilgotności i wpływa na smak. Jeżeli do tej pory go jeszcze nie robiliście, to koniecznie spróbujcie.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 250 g mąki pszennej
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 jajko
- szczypta soli
- 30 g oleju kokosowego 
- 100 g cukru trzcinowego
- 1/2 szklanki mleka
- 2 dojrzałe banany
- 1,5 łyżki nasion chia
- garść migdałów blanszowanych
- garść orzechów laskowych
- garść rodzynek

polewa
- zaparzona kawa - 3 łyżeczki
- cukier puder

Wykonanie:

Do miski wbijamy jajko i miksujemy go z cukrem trzcinowym i mlekiem. Następnie dodajemy olej kokosowy (powinien być w postaci płynnej - jeżeli nie to należy go lekko podgrzać - ja nie podgrzewałam bo jest ciepło w domu i mój ma postać płynną). Dodajemy rozgniecione banany (ja rozgniotłam tłuczkiem do ziemniaków, ale można też widelcem), ważne aby banany były dojrzałe. Miksujemy wszystko razem i dodajemy proszek do pieczenia, szczyptę soli oraz porcjami mąkę. Mieszamy mikserem lub łyżką. Na koniec dodajemy nasiona chia, migdały, orzechy, rodzynki. Ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem kokosowym blaszki (u mnie keksówka 30 cm) i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni, przez godzinę lub do suchego patyczka. Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika i zostawiamy chwilkę w blaszce, następnie wyciągamy z blaszki i studzimy na kratce. Zaparzamy mocniejszą kawę - ja wsypałam 2 łyżeczki kawy zmielonej i zalałam 100 ml wrzątku, następnie wzięłam 3 łyżeczki naparu i dodawałam mieszając cukier puder, aż kawa zgęstniała i powstał lukier. Przestudzony chlebek bananowy polałam kawowy lukrem.








Komosa ryżowa z żurawiną, jagodami goji, orzechami i pestkami dyni


Dzień dobry kochani. Dzisiaj pospałam sobie dłużej, zjadłam pyszne śniadanie i spakowałam upieczone wcześniej ciasto, dzisiaj dzień matki, tak więc jadę odwiedzić swoją rodzinkę. Za oknem niestety pochmurno, ale nie jest tak bardzo gorąco. Od mojego kochanego synusia dostałam piękny bukiet kwiatów, cieszy mnie to, że pamięta. Za to ja przygotowałam bardzo zdrowe śniadanie, komosę ryżową z bakaliami. Wyszła bardzo fajna w smaku, powstała taka sałatka, którą można zabrać ze sobą do pracy czy na wycieczkę. Da nam uczucie sytości na bardzo długo i pozytywnie wpłynie na nasz organizm. Do przygotowania tej sałatki użyłam produktów ze sklepu Ekodis. Życzę wszystkim mamą wspaniałego dnia.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 300 ml wody
- 2 garście jagód goji
- 2 garście suszonej żurawiny
- 2 garście pestek dyni
- 1/5 łyżeczki soli

Wykonanie:

Komosę ryżową płuczemy na sitku pod bieżącą wodą. Do garnka wlewamy wodę i dodajemy sól. Do wody wrzucamy komosę, mieszamy, zagotowujemy, następnie zmniejszamy gaz i gotujemy pod przykryciem około 15 minut. Na suchej patelni prażymy pestki dyni i orzechy włoskie, przekładamy do miseczki. Do drugie wrzucamy żurawinę i jagody goji i zalewamy na kilka minut wrzątkiem. Próbujemy komosę, w razie potrzeby dolewamy jeszcze odrobinę wody i zostawiamy pod przykryciem w garnku niech dojdzie, już przy wyłączonym gazie. Ogólnie komosa ma zostać nie rozgotowana i chrupka w smaku. Ugotowaną komosę przekładamy do miski. Dodajemy pestki dyni, orzechy i odsączone jagody goji i żurawinę, mieszamy. Jemy na zdrowie.

Wszystkie potrzebne składniki do przygotowania dania znajdziecie tutaj






Domowa czekolada - kuleczki w kokosie


Kolejny weekend i kolejna akcja na fb organizowana przez Bożenkę i Małgosię - Ciasto na niedzielę.  Wybrałam czekoladę, poszperałam w zeszycie z przepisami od mojej mamy i babci i znalazłam przepis na czekoladę. W trakcie robienia wpadłam na pomysł, że będzie to czekolada w formie kuleczek, takie pralinki. Możecie oczywiście masę wylać do pojemnika i zrobić czekoladę lub tak jak ja ulepić kulki. Wyszedł naprawdę pyszny deser, takie wspomnienie z lat dzieciństwa jak moja mama robiła nam taką czekoladę z pokruszonymi herbatnikami. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 1 szklanka mleka (250 ml)
- 100 g masła
- 1/3 szklanki cukru
- 3 łyżki kakao
- 300 g mleka w proszku
- 50 g płatków kukurydzianych
- garść suszonych jagód goji
- garść suszonej żurawiny
- garść posiekanych orzechów - u mnie migdały
- garść kruszonych ziaren kakaowca
- 50 g gorzkiej czekolady
- wiórki kokosowe do obtoczenia kulek

Wykonanie:

Do garnka wlewamy mleko i podgrzewamy, dodajemy cukier i masło, mieszamy, aż składniki się rozpuszczą. Następnie dodajemy połamaną gorzką czekoladę i mieszamy, aż się również rozpuści. Następnie wsypujemy kakao i mieszamy, ja mieszałam trzepaczką, aby nie było grudek i na koniec dodajemy porcjami mleko w proszku, również mieszałam trzepaczką. Masę odstawiłam z ognia i wsypałam bakalie, orzechy, ziarna kakaowca i płatki kukurydziane, wszystko zamieszałam. Teraz musimy poczekać, aż masa troszeczkę przestygnie i możemy lepić kulki. Jeżeli chcecie zrobić czekoladę to prostokątny pojemnik wyłóżcie folią aluminiową i wylejcie ciepłą masę i schowajcie do lodówki, aby się stężała. Potem należy ją wyciągnąć z folii i pokroić na kawałki. Ja ulepiłam kulki, obtoczyłam je w wiórkach i schłodziłam w lodówce. 






Słodkości robiłam razem z:

- Asią
- Asą
- Małgosią
- Ewą
- Iwonką
- Beatką
- Iwonką
- Dorotką
- Bożenką

Ciasteczka czekoladowe z morelą i orzechami


Tak mi zasmakowały te ciasteczka, że postanowiłam je zrobić ponownie. Dodałam nieco inne składniki i powstały pyszne, mocno czekoladowe z lekką nutą pomarańczową. Te ciasteczka naprawdę uzależniają, nie można się im oprzeć i zjeść tylko jedno ciastko, trzeba zjeść kilka. Dzisiaj było sprzątanie, pieczenie ciasteczek, chleba i przygotowanie obiadu na jutro. A jutro zamierzam leniuchować, jechać na wycieczkę rowerową. Zapowiadają piękną pogodę. Miłego weekendu kochani.

Zapraszam :-)

Składniki:

- 170 g mąki pszennej tortowej
- 140 g miękkiego masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 30 g kakao
- 1 jajko
- 150 g cukru 
- 100 g czekolady o smaku pomarańczowym ( w kroplach do rozpuszczania)

Wykonanie:

Masło ucieramy mikserem z cukrem. Następnie dodajemy mąkę, proszek, kakao oraz jajko. Mieszamy dokładnie wszystko łyżką, aż składniki się połączą. Dodajemy posiekane orzechy, wsypujemy czekoladę - kropelki pomarańczowe i pokrojoną morelę. Mieszamy.
Na blaszkę wykładamy papier do pieczenia, za pomocą łyżki lub dłoni układamy porcjami ciasto zachowując odstępy. Możemy zrobić kuleczki i potem lekko je spłaszczyć. Mi wyszły 24 sztuki ciasteczek. Ciastka delikatnie spłaszczamy.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 190 stopni - grzanie góra-dół (z termoobiegiem 180 stopni) przez 15-18 minut, po 15 minutach ciastka będą miały wilgotny środek a chrupiące brzegi a po 18 minutach całe będą chrupały. Studzimy ciastka i przekładamy je do naczynia z pokrywą.









Ciasteczka czekoladowe z orzechami i żurawiną


Ciasteczka, ach mogłabym je piec codziennie. To zajęcie mnie relaksuje i pozwala uspokoić myśli. Takie małe i pyszne przyjemności. Te ciacha upiekłam dla Juniora na jego urodzinki, które miał już jakiś czas temu a dopiero teraz opisałam. Jejku ja ten czas leci, mój syn właśnie ma 15 lat. Ciasteczka wyszły smakowite, czekoladowe i chrupiące. Przepis na nie znalazłam w książce ze słodkościami Pawła Małeckiego, ciut go zmodyfikowałam. Jest tam wiele fajnych przepisów, które czekają na spróbowanie. Pogoda za oknem w kratkę, ale na szczęście nie pada i świeci słoneczko, można wyjść pobiegać lub poszaleć na rowerze.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 170 g mąki pszennej tortowej
- 140 g miękkiego masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 30 g kakao
- 1 jajko
- 150 g cukru trzcinowego
- 50 g migdałów bez skórki
- 50 g białej czekolady
- 50 g gorzkiej czekolady
- 100 g suszonej żurawiny

Wykonanie:

Masło ucieramy mikserem z cukrem. Następnie dodajemy mąkę, proszek, kakao oraz jajko. Mieszamy dokładnie wszystko łyżką, aż składniki się połączą. Dodajemy posiekane orzechy, posiekaną białą i gorzką czekoladę oraz żurawinę. Mieszamy.
Na blaszkę wykładamy papier do pieczenia, za pomocą łyżki układamy porcjami ciasto zachowując odstępy. Mi wyszły 24 sztuki ciasteczek. Ciastka delikatnie spłaszczamy.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 190 stopni - grzanie góra-dół (z termoobiegiem 180 stopni) przez 15-18 minut, po 15 minutach ciastka będą miały wilgotny środek a chrupiące brzegi a po 18 minutach całe będą chrupały. Studzimy ciastka i przekładamy je do naczynia z pokrywą.

Ciasteczka podałam w miseczce drewnianej zrobionej przez pewnego sympatycznego Pana
z Graciarni. W tej miseczce często leżą bakalie, owoce lub cukiereczki. Miseczka jest naprawdę urocza, zresztą jak wszystkie produkty, które tworzy Pan Grzegorz. Polecam zajrzyjcie na stronkę i zobaczcie te cudowności. 







Owsianka pieczona z jogurtem


Kolejna owsianka na blogu i znowu pieczona. Ostatnio w pracy miałam wiele zapytań dotyczących owsianki, wiele osób jej nie lubi. A jak spytałam dlaczego to nie umieli odpowiedzieć, owsianka kojarzyła im się źle z lat dzieciństwa, jak rodzice gotowali takie papki na mleku. Ja jej też nie lubiłam a teraz nie wyobrażam sobie bez niej życia.

Chleb drożdżowy z figą i morelą


Ciągle piekę chleby, jak nie chleby to bułki i tak ciągle. Mój mąż się śmieje, że to już prawdziwe uzależnienie. Pewnie tak, ale to jest takie przyjemne. Uwielbiam jak unosi się po całym domu zapach świeżego pieczywa, a jak smakuje takie przestudzone i posmarowane masłem, bajka.

Granola migdałowa z suszonymi owocami


Jestem uzależniona, ale stwierdzam, że to pozytywne uzależnienie od granoli i owsianki. Muszę codziennie na śniadanie zjeść porcję tych pyszności. Z mlekiem, z kefirem, jogurtem smakuje wspaniale, a jakie to zdrowe i na długo syci. Jak zjem to rano o 6 to dopiero koło 12 jestem głodna i jem drugie śniadanie w pracy. Warto sobie taką granolę przygotować, schować do słoika i szybko rano zjeść coś pożywnego. Możecie także zabrać sobie jogurt i granolę do pracy. 

Ciasteczka z kardamonem i nerkowcami



Mam dla was dzisiaj pyszne ciasteczka do kawy lub herbaty, na drugie śniadanie do szkoły lub pracy, na zdrowy deser. Ciasteczka, które znalazłam w książce Beaty Pawlikowskiej z serii Szczęśliwe Garnki - kulinarna książka z przepisami na Ciastka, od Wydawnictwa Edipresse Książki. Jest to jedna z kilku książek z tej serii z przepisami kulinarnymi. Bardzo fajna propozycja na zdrowe słodkości. Mnie bardzo zainteresowały te ciastka i planuje spróbować zrobić jeszcze kilka.

Świąteczny chlebek bananowy


Zachciało mi się chlebka bananowego, ale takiego typowo świątecznego. Takiego pysznie nadzianego o piernikowej nucie. No to sobie takiego upiekłam, a właściwie nie sobie a dla rodzinki i znajomych.

Chleb żytni z figą i orzechami



Jakiś czas temu miałam okazję być na warsztatach Boscha, gdzie tematem było pieczenie chleba. Bardzo mi zasmakował chleb żytni razowy z figami i orzechami. Ciężki, smakowity, prawdziwy bochen. Pomyślałam sobie, że podzielę się z wami tym przepisem bo naprawdę warto taki chlebek zrobić. Można go jeść dosłownie samego lub z jakąś fajną pastą, zresztą jedną pastę też wam przedstawię bo takiej jeszcze nie jedliście. 

Kuleczki czekoladowe


Ale dzisiaj pogoda w kratkę, wczoraj zresztą też raz słońce raz deszcz. I chłodniej się zrobiło, musiałam wyciągnąć z szafy moją ulubioną bluzę na spacer z psiakiem. Pies oczywiście jak najbardziej zadowolony z pogody, bo polatał za piłką. Wróciłam i zachciało mi się coś czekoladowego, ale nie kostkę czekolady, coś więcej. Wpadła mi myśl - kuleczki czekoladowe. Tak to jest to. No i w ciągu dosłownie kilku minut powstały pyszne, czekoladowe kuleczki.