10/20/2018 0

"Wylecz PCOS" recenzja książki


Jak ja się cieszę, że taka książka trafiła do mnie i miałam możliwość ją przeczytać. I wiecie co - przeczytam ją sobie jeszcze kilka razy. Serio. 
"Wylecz PCOS" Amy Medling to oparty na licznych badaniach poradnik, który nauczy cię, jak żyć z PCOS i jak zwalczyć jego objawy. Amy Medling pomogła już tysiącom kobiet na całym świecie odzyskać kontrolę nad swoim życiem i nas swoim zdrowiem. 
PCOS to zespół objawów, który dotyka naprawdę wiele z nas. Ja jeszcze do jakiegoś czasu nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak poważny jest to problem i jak wiele kobiet się z nim boryka. Jak pewnie już wiecie ja sama walczę z zespołem policystycznych jajników z różnymi skutkami.  Wiem, że PCOS nie można wyleczyć, ale można zaleczyć jego objawy i czuć się świetnie. Naprawdę stylem życie można zdziałać cuda. 

W skrócie PCOS to taki szkodnik, który powoduje wahania nastrojów, tycie, osłabienie, problemy ze skórą, wypadanie włosów, kłopoty z płodnością, duże stężenie insuliny, insulinooporność, problemy z układem krążenia, cukrzycę, depresję, stany lękowe, zaburzenia odżywiania, zaburzenia tarczycowe, duże stężenie androgenów, występowanie owłosienia typu męskiego, bezdech senny, włókniaki skórne, łysienie. 




W książce znajdziecie trwający 21 dni program leczenia PCOS, bo nie wystarczy tylko brać tabletki, bardzo ważną rzeczą jest dieta, ruch i nasze psychiczne nastawienie do życia i tego problemu.
Tak więc ja od teraz jestem DIVĄ PCOS i zamierzam zachowywać się jak prawdziwa ona. Bardzo mi się podoba podejście autorki do tematu i naprawdę to do mnie trafia. Ona sama walczyła z problemem PCOS przez wiele lat i w książce opisuje także swoje zmagania z chorobą. 




Jak pisze sama autorka walkę zaczynamy od zmiany sposobu myślenia o PCOS i o naszym ciele. Musimy się nauczyć jak ważna jest troska o siebie i ta książka nam w tym pomoże. Musimy się zachowywać - musimy się stać DIVĄ. Powinnyśmy całkowicie zmienić swoje podejście do tej choroby i nie traktować PCOS jako przekleństwa, nie siedzieć i się załamywać tylko działać. DIVA PCOS walczy o siebie i o swoje zdrowie, upomina się o swoje, wymusza konieczne badania i wie co jest jej potrzebne. 
Musimy się nauczyć rozpoznawać sygnały jakie wysyła nam nasze ciało i nauczyć się na nie reagować, traktować pożywienie jak lekarstwo, nauczyć się rozpoznawać to, co wywołuje u nas stany zapalne jak i to co powoduje leczenie. Dieta jest niezwykle ważna, oczywiście każda z nas powinna znaleźć swój złoty środek, a książka przychodzi w tym temacie z pomocą. No i ruch - najlepszy dla ciebie, to taki ruch, który cię cieszy. I powiem wam, że ze wszystkim się zgadzam i popieram autorkę książki. Teraz to ja będę szukała swojej właściwej drogi i swojego złotego środka. 




Kochane moje kobitki, jeżeli borykacie się z problemem PCOS koniecznie musicie przeczytać tą książkę, szczerze wam polecam. Ja przeczytałam ją od a do z w kilka dni i wiele spraw zrozumiałam. Wiem już jak mam się odżywiać, obserwuje swój organizm, dostarczam mu potrzebnych składników i witamin. No i ruszam się z uśmiechem. Nie poddam się, bo najgorsze co mogę zrobić to usiąść na kanapie i się załamać, że nie mogę, że nie dam rady, że tyje a nie chudnę - stop - to najgorsze co możemy zrobić. Psychika w tym całym szaleństwie jest mega istotna, jak nie najważniejsza. Dlatego zachęcam was po przeczytania "Wylecz PCOS" i życzę wam samych sukcesów w walce z chorobą. 




Książkę polecam także osobom, które nie mają PCOS - dlaczego - bo po przeczytaniu tej książki nauczycie się kochać siebie, akceptować, nauczycie się walczyć ze stresem, nauczycie się uważności i wdzięczności, polubicie ruch, nauczycie się wprowadzać zmiany w swoim odżywianiu, nauczycie się lepszego samopoczucia. 




Tytuł - "Wylecz PCOS"
Autor - Amy Medling
Wydawnictwo Znak
Miękka oprawa, stron 414
Cena 39,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.