6/30/2019 18

Pieczone ziemniaki hasselback


Macie ochotę na pyszne pieczone ziemniaczki. Teraz, gdy są młode smakują najlepiej i teraz korzystać i dość często je robię. Pieczone, młode ziemniaki mają niższy indeks glikemiczny i możemy je jeść raz na jakiś czas. Możemy je także ugotować i schować do lodówki i zjeść na drugi dzień - wówczas mają także niższy indeks. 
Ja takie ziemniaki uwielbiam, podaje je z sosem jogurtowym, mięsem czy zestawem surówek. Super będą pasowały także pieczone lub gotowane na parze warzywa. Tak przygotowane ziemniaki są hitem jako dodatek do grilla. 
Można także pomiędzy nacięcia wcisnąć szynkę, cukinię, cebulkę, ser czy czosnek. Smakują wspaniale. Zapraszam i życzę smacznego. 



Składniki:

- 1,5 kg małych ziemniaków
- 3 łyżki oleju rzepakowego (Woj-Len)
- pół łyżeczki soli
- słodka i ostra papryka
- łyżeczka czosnku niedźwiedziego


Ziemniaki obieramy ze skórki. Nacinamy każdego ziemniaka tak co 2 mm nie nacinając go do końca. Ziemniaki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 

Olej mieszamy z czosnkiem niedźwiedzim i za pomocą pędzelka smarujemy ziemniaki. Posypujemy solą i słodką oraz ostrą papryką. 

Pieczemy ziemniaki w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 40 minut, następnie jeszcze przez 5-10 minut na funkcji termoobiegu. 

Ziemniaki podajemy z surówkami lub sosem czosnkowym lub ziołowym. 



18 komentarzy:

  1. ale apetycznie przypieczone;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś robiłam ale po godzinie były twarde ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałaś za duże ziemniaki. Można je także wcześniej podgotować :-)

      Usuń
  3. Idealne do obiadu :) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ochotę na takie pieczone w ognisku:) ale to fajna alternatywa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo apetyczne, zjadałabym z apetytem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pieczone ziemniaki zawsze kojarzą mi się z latem :) i tzatziki też świetnie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż ślinka cieknie na sam widok. Uwielbiam pieczone ziemniaczki. Chętnie wypróbuję Twój sposób na pyszne ziemniaczki.
    Marzenko, serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam, a Twoje mają piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Będzie mi miło jak spotkamy się znowu. Drogi anonimie zostaw chociaż swoje imię. Wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga - podeślij mi zdjęcia a umieszczę go w galerii na fb.