Pieczeń rzymska


Dzień dobry słoneczka. Powiedzcie mi co najczęściej dodajecie na kanapki ? Szynkę, ser, pomidora czy ogórka, twarożek, dżem ? ja dodaje w zasadzie wszystko, lubię różnego rodzaju smarowidła na kanapki z fasoli czy ciecierzycy. Ostatnio moja mama przypomniała mi o pieczeni rzymskiej, kiedyś robiłyśmy ją bardzo często, ale tak jakoś o niej zapomniałam. Zrobiłam i jaka one jest pyszna, teraz będę ją robiła znacznie częściej. Ja wykorzystałam mięso wieprzowe, ale można je pomieszać i dać różne rodzaje, można dać do środka ugotowane jajko, czy podsmażone pieczarki. Kto co lubi. To naprawdę fajny pomysł na kanapki dla rodzinki. 
Życzę wam smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 800 g mięsa mielonego ja miałam wieprzowe 
- 1 jajko 
- pół łyżeczki soli 
- pieprz 
- łyżeczka słodkiej papryki 
- łyżeczka majeranku 
- łyżeczka chrzanu i musztardy 
- 2 cebule 
- 2 ząbki czosnku 
- 2 łyżki bułki tartej plus do wysypania blaszki 
- olej do posmarowania blaszki

Mięso doprawiamy solą, pieprzem, słodką papryką, majerankiem. Dodajemy jajko i bułkę tartą. Mieszamy. 

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni, dodajemy wyciśnięty czosnek i mieszamy. Dodajemy do mięsa i ponownie mieszamy. 

Keksówkę smarujemy olejem i wysypujemy bułką tartą. Przekładamy mięso i je dokładnie dociskamy łyżką. 

Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez godzinę. Następnie wyciągamy i odlewamy z blaszki płyn, który się zebrał podczas pieczenia i odstawiamy, aby pieczeń przestygła. 

Po pół godzinie możemy ją wyciągnąć na deskę, aby całkowicie wystygła. Kroimy i podajemy z chlebkiem i dodatkami, musztardą, chrzanem, ogórkiem kiszonym, pomidorkami.





Pasta z dyni na słodko


Cześć słoneczka. Jak tam wasze zdrówko i samopoczucie, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Dzisiaj mam dla was coś pysznego, coś co z pewnością zasmakuję wam i dzieciom. Pyszna, słodka pasta z dyni, coś obłędnego w smaku. Rewelacyjnie smakuję na kanapki, można ją dodać do placków czy posmarować nią naleśniki. Zrobicie ją w kilka chwil, wystarczy tylko piec dynię i już. Koniecznie spróbujcie bo jest naprawdę pysznie. 


Składniki:

- 300 g upieczonej dyni (ja miałam Hokkaido)
- 3 łyżki miodu
- 3 łyżki masła orzechowego
- łyżka oleju kokosowego
- szczypta soli


Upieczoną dynię przekładamy do garnka. Dodajemy miód, masło orzechowe, olej kokosowy i szczyptę soli. Wszystko razem podgrzewamy chwilkę, aż składniki się dobrze ze sobą połączą. Przekładamy pastę do miseczki lub słoika i przechowujemy w lodówce. 

Taka pasta smakuje świetnie na kanapkach, w naleśnikach, na plackach. Można nią przełożyć herbatniki, wafle lub dodać do ciasta.



Ciasto francuskie z serem i szynką


Dzień dobry słoneczka w tą pochmurną niedzielę, gdzie to słoneczko się schowało ? My dzisiaj odpoczywamy w domku, nic nie planujemy. Oczywiście ja jak zawsze piekę chleb i z pewnością jeszcze spędzę troszkę czasu w kuchni, jakże mogłoby być inaczej. Mam dla was dzisiaj szybki i pyszny pomysł na obiad lub kolację, spotkanie z przyjaciółmi. Ciasto francuskie to produkt, który zawsze jest w mojej lodówce, jak jest potrzeba to w ciągu kilku chwil można wyczarować coś pysznego, zarówno w wersji na słodko jak i na wytrawnie. Ja dodałam do ciasta ser i szynkę, ale wy możecie dać absolutnie wszystko, może być szpinak, serek, mięso. Na co tylko macie ochotę. Za to kocham ciasto francuskie, wystarczy kilka składników i już jest pyszne danie.
Pozdrawiam was cieplutko i życzę fajnej, rodzinnej niedzieli. Smacznego. 


 Składniki:

- opakowanie ciasta francuskiego
- ketchup
- 10 plastrów szynki 
- 10 plasterków sera żółtego 
- jajko do posmarowania ciasta
- sezam do posypania


Ciasto francuskie rozwijamy i dzielimy je na 10 części. Każdą z nich smarujemy ketchupem, układamy pośrodku po plasterku szynki i sera.

Zlepiamy ciasto pośrodku. 

Ciasto układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy rozbełtanym jajkiem, posypujemy sezamem.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni, grzanie góra-dół przez 20-25 minut do zarumienienia. 





Chałka z twarożkiem i figą


Dzień dobry kochani. Zapraszam was dzisiaj na wspaniałe śniadanko. Uwielbiam przygotowywać śniadania, wstałam dzisiaj nieco wcześniej i przygotowałam coś co lubi moja rodzinka. Dzisiaj postanowiłam połączyć chałkę smażoną w jajku z figami. Wyszło coś pysznego, coś co musicie koniecznie spróbować i przygotować takie śniadanko we własnej kuchni. Trzeba korzystać póki są figi bo one pojawiają się i znikają a są tak pyszne.
Miłej niedzieli wam życzę i pozdrawiam cieplutko.  


Składniki:

- 1 chałka
- 2 jajka
- 100 ml mleka
- łyżeczka cukru z wanilią
- łyżka masła
- 250 g twarożku
- 3 łyżki jogurtu
- 3 figi
- miód

Chałkę kroimy na kromki. Do miski wbijamy jajka i dolewamy mleko i wsypujemy cukier z wanilią. Mieszamy wszystko widelcem. Rozgrzewamy patelnię i dodajemy masło, kromki chałki moczymy w jajku z mlekiem i układamy na patelni, smażymy z dwóch stron na rumiano.

Twarożek rozdrabniamy widelcem, dodajemy jogurt i mieszamy.

Usmażone chałki układamy na talerze, rozkładamy twarożek, układamy pokrojone figi i polewamy miodem. 
Smacznego.





Placki omletowe z owocami

 


Dzień dobry słoneczka, mam dzisiaj dla was pyszne i bardzo energetyczne śniadanie. Zrobiłam takie placuszki omletowe i podałam je z owocami i polałam syropem z agawy. Mówię wam, jakie one wyszły pyszne. Jak zjem takie śniadanko to od razu mi się poprawia humorek i mogę iść z uśmiechem do pracy. Pamiętajcie aby każdego dnia zjeść zdrowe i pożywne śniadanie, nie wychodźcie z domu bez śniadania. Takie placki możecie zabrać sobie do pracy czy dać dziecku na śniadanie do szkoły. 
Mam nadzieję, że będą wam smakowały. Miłego dnia i dużo uśmiechu i radości. 


Składniki:

- 4 białka
- łyżka erytrytolu
- szczypta soli
- 20 g odżywki białkowej
- 30 g mąki orkiszowej
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia


Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy erytrytol, mąkę, odżywkę białkową i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię i nakładamy łyżką porcję ciasta. Placki smażymy na małym ogniu, na rumiano z dwóch stron. Podajemy z owocami i syropem z agawy 







Tort bezowy z erytrytolem

 


Dzień dobry kochani. Jak tam wasze zdrówko i samopoczucie ? Mam nadzieję, że wszystko jest u was w porządku. Dzisiaj chciałabym was poczęstować pysznym torcikiem bezowym, który był takim, że tak powiem eksperymentem bo zrobiłam go bez cukru i dodałam erytrytol. Tak naprawdę do końca nie wiedziałam co z tego wyjdzie i czy w ogóle będzie smaczny. Powiem wam, że wyszedł super. Co prawda ma inny smak niż beza przygotowana tradycyjnie z cukrem, ale osoby, które muszą unikać cukru spokojnie mogą sobie taką bezę zrobić i zjeść kawałek bez wyrzutów sumienia. 
Krem zrobiłam z serka mascarpone, śmietany i kajmaku. Oczywiście możecie zrobić bez dodatku kajmaku i dodać również erytrytol. 
To co, kto ma ochotę na kawałek, zapraszam. Życzę wam miłego weekendu i smacznego.


Składniki:

- 6 białek jaj
- 180 g erytrytolu zmielonego na puder
- 25 g mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- szczypta soli


Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie dodajemy po łyżce erytrytolu i dalej miksujemy. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i dalej ubijamy, na koniec wlewamy sok z cytryny i miksujemy ale już na małych obrotach.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia na którym odrysowujemy dwa koła. Wykładamy ubitą pianę na obrys kół - ja zostawiłam wyższe boki. 

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni, funkcja termoobieg i wkładamy blaszkę z bezą. Od razu zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy bezę około dwóch godzin. Podczas pieczenia nie otwieramy piekarnika. 

Jak już beza się upiecze to otwieramy drzwiczki piekarnika i zostawiamy bezę, aby wystygła. 

Przygotowujemy krem - ja miałam 250 g serka mascarpone, 500 ml śmietany 36%, 3 łyżki kajmaku. Wszystko razem zmiksowałam. Przełożyłam blaty bezy i udekorowałam malinami i borówkami. Schłodziłam ją przed podaniem w lodówce. 







Naleśniki z serkiem i warzywami


Czy wy tak samo jak ja uwielbiacie naleśniki ? ja mogę je jeść kilka razy w tygodniu i nigdy mi się nie znudzą. Zazwyczaj robię naleśniki w wersji na słodko ale dzisiaj mam dla was nieco inne ich wydanie. Taka moja propozycja śniadaniowa, która wygląda pysznie i super smakuje. 
Do takich naleśników można dać różne dodatki, coś takiego jak do tortilii. Takie naleśniki możecie także zrobić na imprezkę. To także super pomysł na śniadanie, które możecie zapakować do śniadaniówki i dać dziecku do szkoły lub zabrać ze sobą do pracy. Jestem pewna, że wam zasmakują. Miłego dnia i smacznego. 


Składniki:

naleśniki
- 250 ml wody
- 250 ml mleka
- 3 jajka
- szczypta soli
- łyżka cukru
- 300 g mąki pszennej
- 2 łyżki oleju

nadzienie
- serek śmietankowy
-sałata rzymska
- papryka
- rzodkiewka
- zielony ogórek


Do miski wbijamy jajka i miksujemy je ze szczyptą soli. Dodajemy pozostałe składniki - mleko, wodę, olej, cukier i mąkę i mieszamy, aż składniki się ze sobą połączą.

Rozgrzewamy patelnię i smażymy naleśniki. 

Naleśniki smarujemy serkiem, kładziemy listek sałaty, cieniutkie plasterki ogórka i rzodkiewki i cieniutkie paski papryki i zawijamy w rulon. Kroimy na pół. I już mamy gotowe pyszne śniadanie. 







 

Kopytka w sosie pomidorowym

 


Dzień dobry kochani. Oj jak się jesiennie już zrobiło. Ten wrzesień tak szybko mi zleciał, że nawet nie wiem kiedy, ale był bardzo intensywny. Październik pokazuje nam swoje różne oblicza, raz słoneczko a raz deszcz no i zrobiło się znacznie chłodniej i szybko już się robi ciemno. Ma to swoje plusy i minusy. Ja taką jesienną aurę lubię za swetry, za kolorowe liście i kasztany, za różne pyszne jesienne smaki, za wieczory przy świecach, z kocykiem, książką i kubkiem herbaty. Ale nie lubię jak jest tak deszczowo, szaro i buro. Pozytywnie się nastawiam do życia. 
Mam dla was dzisiaj pyszny pomysł na obiad, kopytka w sosie pomidorowym ze świeżą bazylią i tartym parmezanem, mówię wam jakie to jest wspaniałe w smaku. Bardzo lubię kopytka a w takim wydaniu smakują mi bardzo. Jedliście już taką wersję kopytek ??? Jeżeli nie to koniecznie spróbujcie. Naprawdę warto. Miłego dnia.

Składniki:

 

- 800 g ugotowanych ziemniaków

- 2 jajka

- 150-200 g mąki pszennej typ 500

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- sól, pieprz

- sos pomidorowy

- świeża bazylia

- tarty parmezan

 

Ziemniaki przekładamy do miski i tłuczemy tłuczkiem do ziemniaków lub przepuszczamy przez maszynkę do mielenia. Dodajemy jajka, mąkę ziemniaczaną i pszenną, sól i pieprz do smaku. Najpierw dodajcie 150 g mąki, potem w razie potrzeby jej dosypcie więcej, ilość mąki zależy od tego jakie mamy ziemniaki.

 

Gotową masę dzielimy na części, z każdej z nich robimy rulon na podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Kroimy na kawałki. 

 

W dużym garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli i łyżką oleju, porcjami wkładamy kopytka i gotujemy od momentu wypłynięcia 3-4 minuty. Wyławiamy łyżką cedzakową kopytka na talerze. 


Sos pomidorowy - ja mam gotowe sosy domowe, które robię zawsze w słoiczkach na zimę - tutaj macie przepis. 


Sos przekładam na patelnię i podgrzewam, dodaje kopytka i chwilę wszystko razem jeszcze podgrzewam. Przekładam na talerze, posypuję posiekaną bazylią i startym parmezanem. 


Jeżeli nie macie takiego domowego sosu pomidorowego możecie użyć kupnego ze sklepu, super się sprawdzi passata pomidorowa. 








Drożdżówki ze śliwkami i kruszonką

 


Macie ochotę na coś pysznego do kawki ? mam dla was drożdżówki ze śliwkami i kruszonką. Mówię wam jakie one są pyszne w smaku, normalnie nie można się im oprzeć. Ja uwielbiam ciasto drożdżowe a ten przepis pochodzi ze starego zeszytu mojej babci i pieczemy z nim bułki, ciasta czy rogaliki. Zawsze wychodzi i każdy sobie z nim poradzi bez problemu. Ciasto drożdżowe jest magiczne, ja zawsze jak je wyrabiam to odpoczywam. Takie drożdżówki możecie zrobić z każdym owocem, super smakują z jabłkami, z dżemem czy twarożkiem. Koniecznie spróbujcie bo naprawdę warto. To są takie śliwkowianki. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 40 g świeżych drożdży
- 2 jajka + żółtko
- 100 g cukru
- 250 ml ciepłego mleka
- 100 g masła

nadzienie
- 500 g śliwek - waga bez pestek
- 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki cukru pudru
- łyżeczka cynamonu

kruszonka
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 40 g mąki pszennej


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuje je łyżeczką cukru, odstawiam na chwilkę, aby się zrobiły płynne.
Do miski wsypuję mąkę, resztę cukru, rozbełtane jajka. W garnku roztapiam masło i wlewam do niego mleko, mieszam i dodaję do mąki. Wlewam drożdże. Wszystko razem wyrabiam za pomocą rąk lub mikserem z hakiem. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 1,5-2 godziny.

Przygotowuję kruszonkę - masło rozcieram z cukrem i mąką, aż składniki się dobrze połączą.

Śliwki kroję w małą kostkę i przed samym użyciem mieszam z mąką ziemniaczaną i cukrem pudrem.

Gdy ciasto już wyrośnie to dzielę go na 15-17 kulek. Każdą z nich rozpłaszczam na placek i nakładam po czubatej łyżce śliwek, sklejam jak pierogi i formuję bułeczki. Układam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia sklejeniem na blaszkę.

Smaruje rozbełtanym białkiem i posypuje kruszonką. Zostawiam je jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, grzanie góra-dół. 

Bułki piekę 25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone bułki wyciągam z piekarnika i układam na kratce aby przestygły.







Pizza Maniusi

 


Jak ja się cieszę, że mamy już weekend. Za mną ciężki i pracowity tydzień i z chęcią po prostu posiedzę w domku i odpocznę. Zastanawiałam się co zrobić na obiad i chłopaki chcieli pizzę a że składniki potrzebne miałam w lodówce to powstała taka oto pizza. Ciasto na pizzę mam już sprawdzone a dodatki zmieniam w zależności od chęci czy zawartości lodówki. Takie ciasto możecie także sobie zamrozić na potem, tak samo możecie zamrozić upieczoną już pizzę. Powiem wam, że najbardziej mi smakuje taka domowa wersja, czasami się zdarzy, że zamówimy gotowca, ale już nam tak nie smakuje. Domowa jest najlepsza. 


 Składniki:

- 600 g mąki pszennej typ 00 lub 500
- 350 ml ciepłej wody
- 40 g świeżych drożdży lub 12 g suchych
- łyżeczka soli
- łyżeczka cukru
- 4 łyżki oliwy lub oleju

dodatki - cukinia, pieczarki wcześniej podsmażone na patelni, papryka pokrojona w kostkę, szynka parmeńska i ser żółty


Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól i wlewamy wodę oraz olej.

W garnuszku rozkruszamy drożdże i zasypujemy je cukrem, odstawiamy na kilka minut i mieszamy, drożdże zrobią się płynne. Wlewamy do mąki. Jak użyjecie suchych drożdży to najpierw do miski wlejcie ciepłą wodę, dodajcie suche drożdże i cukier, wymieszajcie i dopiero potem dodajcie resztę składników.

Ciasto wyrabiamy ręcznie lub za pomocą miksera z hakiem. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godzin.

Ciasto dzielimy na dwie części. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia - dużą z piekarnika i rozciągamy ciasto na całej powierzchni. Możemy także zrobić cztery mniejsze okrągłe pizze. Ja zawsze staram się tak ją rozciągnąć aby zostawić grubsze boki ciasta.

Ciasto nakłuwamy widelcem i smarujemy sosem pomidorowym, posypujemy suszoną bazylią i oregano. Układamy dodatki - cukinię, pieczarki wcześniej podsmażone na patelni, paprykę pokrojoną w kostkę, szynkę parmeńską i ser.

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 240 stopni, pieczemy pizzę przez 15 minut, grzanie góra-dół. 







Marmolada jabłkowa

 


W ostatni weekend szalałam w kuchni i robiłam ostatnie już chyba przetwory domowe. Lubię je przygotowywać i zimą otwierać takie słoiczki pełne pyszności. Mam dla was super przepis na marmoladę jabłkową, znalazłam go u Moniki @pysznieczyprzepysznie. Mówię wam jaka ona jest pyszna i wychodzi bardzo gęsta, co mam nadzieję widać na zdjęciu. Już sobie wyobrażam smak rogalików z tą marmoladą czy drożdżówek, naleśników. Róbcie kochani bo naprawdę warto. 


Składniki:

- 5 kg jabłek
- 2 kg cukru
- 1 szklanka octu
- łyżka cynamonu


Jabłka obieramy ze skórki, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Przekładamy do dużej miski lub dwóch dużych garnków. Zasypujemy cukrem i wlewamy ocet, mieszamy. 
Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na całą noc.

Następnie jabłka zagotowujemy, zmniejszamy gaz i gotujemy 1-1,5 godziny, aż jabłka się rozpadną a nadmiar soku odparuje. Czas gotowania zależy od tego, ile soku jabłka puściły i jak szybko się rozpadają. 

Ja gotowałam godzinę, następnie je zmiksowałam blenderem, aby miały gładką konsystencję i dodałam cynamon. Gotowałam jeszcze 30 minut na małym ogniu, aby odparowały. 

Gorącą marmoladę przekładamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy. Ja przykrywam słoiki kocem i zostawiam tak do całkowitego wystygnięcia. 

Marmolada jest pyszna i bardzo gęsta, super nadaje się do naleśników, ciast, ciasteczek czy rogalików. Ocet dodany do marmolady wyparowuje i w ogóle go nie czuć. 







Sos śliwkowy

 


No i mamy jesień. Pogoda taka w kratkę, deszcz, słońce - jak to jesienią. Zaczynają już opadać liście i jak się wyjdzie na zewnątrz to po lecie nie ma już śladu. Ale i tak długo mieliśmy piękną pogodę i mam nadzieję, że jeszcze wróci. Weekend u nas był bardzo deszczowy, więc spędziliśmy go w domu, ja buszowałam jeszcze w kuchni i robiłam przetwory. Zrobiłam sos śliwkowy, mówię wam kochani jaki on jest pyszny. Ten przepis jest u nas już od dawna, ale powiem szczerze, że o nim zapomniałam i jakieś cztery lata w ogóle go nie robiłam. Musicie koniecznie spróbować. Do czego wykorzystuję ten sos - do mięs, wędlin, kiełbas, uwielbiam kanapki z serem żółtym i tym sosem, super pasuje do pieczonych warzyw. Ogólnie do wszystkiego. 
Pozdrawiam was cieplutko i mam nadzieję, że sos będzie wam smakował. Miłego poniedziałku. 


 Składniki:

- 1 kg śliwek
- 600 g jabłek
- 300 g cebuli
- 80 ml octu
- 350 g cukru
- 1 łyżka soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/3 łyżeczki pieprzu
- 1/3 łyżeczki imbiru
- 1/3 łyżeczki curry
- 1/3 łyżeczka papryki ostrej lub pieprzu cayenne
- anyż i łyżeczka goździków


Do garnka lub głębokiej patelni wkładamy pokrojone jabłka (bez skórek i gniazda nasiennego) oraz śliwki (wypestkowane). Dodajemy pokrojoną cebulę i zagotowujemy. 

Zmniejszamy gaz i gotujemy 30 minut. 

Dodajemy następnie cukier, ocet i przyprawy, goździki i anyż wkładamy do gazy (abyśmy bez problemu potem je wyrzucili, jak nie macie gazy to musicie potem je wyłowić). Gotujemy godzinę i wszystko razem blendujemy (gazę z goździkami i anyżem wyrzucamy). 

Sos gotujemy jeszcze 30 minut na małym ogniu, aby zgęstniał. Przekładamy gorący do wyparzonych słoiczków i zakręcamy. 







"Gotuj z głową" recenzja książki



Trafiłam ostatnio na bardzo fajną książkę, która mnie bardzo zainteresowała już od samej okładki i opisu na końcu książki. Bardzo lubię czytać takie pełne przydatnych informacji książki. 
"Gotuj z głową" Jagody Fabickiej i Katarzyny Rada to książka, która pomoże ci dokonywać dobrych i trafnych wyborów żywieniowych, jest pełna inspiracji do gotowania, zdrowych i smacznych przepisów dla każdego. 
Książka ukazała się w księgarniach na początku września i mam nadzieję, że wiele osób ją przeczyta bo naprawdę warto, jeżeli ważne jest dla ciebie mądre i zdrowe odżywianie to koniecznie musisz mieć tą książkę u siebie.




Książka jest podzielona na kilka części:
- wstęp
- śniadania
- obiady i nie tylko
- desery
- czytaj skład
Poza przepisami znajdziemy tam mnóstwo porad i ciekawostek. Wskazówki jak wybierać produkty z najlepszym składem i na co zwracać uwagę. Jest także podpowiedź jak zamieniać składniki, jeżeli nie mamy jakiegoś akurat pod ręką lub mamy na coś uczulenie. Same przepisy są łatwe do wykonania, składniki dostaniecie w każdym sklepie bez problemu i każdy sobie poradzi z przygotowaniem, nawet jeżeli myśli, że nie umie gotować.




Książka może być dla nas dużą inspiracją do tworzenia własnych wersji dań, co ja osobiście bardzo lubię w tego typu książkach. 
Śniadania to m.in. tarta jaglana ze szpinakiem, jajka w koszulkach, pieczywo, twarożki i pasty kanapkowe, pasztety, płatki i musli, jogurty czy serki homogenizowane. 
Obiady są rozdziałem bardzo rozbudowanym - znajdziecie tam przepisy na dania z makaronem, zupy, z kaszą jaglaną, ziemniakami, obiady z niczego (omlety, krem marchewkowo-ziemniaczany, frytki warzywne), z dyni, soczewicy, ryb, przepisy na pizzę, kurczaka i wiele wiele innych. 
Rozdział desery to różnego rodzaju lody, domowe lemoniady, sezamki, ciastka, ciasta czy koktajle.
Rozdział czytaj skład to opisane różne produkty - ich skład - jest informacja co powinny zawierać a czego powinniśmy unikać. Taka rozpiska z pewnością ułatwi nam codzienne zakupy i pomoże wybrać produkty dobrej jakości i te bez zbędnych składników. 




Powiem wam szczerze, że autorki tej książki się napracowały i zrobiły kawał dobrej roboty. Polecam tą książkę każdemu. Będę miała dla was także konkurs, który ukaże się po weekendzie na moim profilu na instagramie kulinarna_maniusia. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Publicat będę miała dla was do wygrania aż dwa egzemplarze książki "Gotuj z głową". 










 




Chleb pieczony z garnku żeliwnym


Jak ja lubię piec domowe pieczywo. Nie ma nic pyszniejszego niż kromka takiego domowego, świeżego chleba. Piekę chleby na zakwasie i na drożdżach. Ostatnio bardzo nam smakują te drożdżowe pieczone w żeliwnym garnku. Wychodzą rewelacyjne. A wy pieczecie domowe pieczywo ? mam nadzieję, że tak bo to nic trudnego, trzeba spróbować i samemu się przekonać. 
Taki chlebuś możecie upiec także w blaszce keksówce lub w naczyniu żaroodpornym, także wyjdzie pyszny. 
Pozdrawiam was cieplutko i zapraszam na kromeczkę chlebka. 


Składniki:

- 650 g mąki pszennej typ 750
- 50 g mąki żytniej typ 720
- 200 g wody
- 350 g kefiru
- 25 g świeżych drożdży lu 7 g suchych
- 1 łyżeczka cukru
- 2 łyżeczki soli
- 100 g słonecznika


Drożdże rozkruszamy w misce i zasypujemy cukrem, rozcieramy łyżeczką i zostawiamy na kilka minut, aby zrobiły się płynne.

Do miski wsypujemy mąkę pszenną i żytnią, sól, słonecznik.

Do garnka wlewamy wodę i kefir i lekko podgrzewamy (max 37 stopni), wlewamy do mąki i dodajemy drożdże. Jeżeli macie suche drożdże to po prostu je wsypcie razem z cukrem do miski. 

Ciasto wyrabiamy ręką lub mikserem z hakiem i przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny.

Następnie zagniatamy ciasto na blacie podsypanym mąką, formujemy bochenek.

Formę żaroodporną z przykrywką lub garnek żeliwny z pokrywką smarujemy olejem. Chleb posypujemy mąką i przekładamy do garnka. 

Wstawiamy do piekarnika (zimnego) i ustawiamy temperaturę 230 stopni, pieczemy chleb pod przykryciem przez 30 minut, następnie zdejmujemy pokrywkę i pieczemy jeszcze 20 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy jeszcze 10 minut. 

Chleb wyciągamy z garnka i przekładamy na kratkę, aby wystygł.