Bigos z świeżej kapusty


Uwielbiam dania z kapusty. Zarówno tej świeżej jak i kiszonej. Dzisiaj wrzucam was szybki przepis na bigosik, tym razem w wersji bez mięsa. Tak mnie naszło na kapustę, myślałam co z niej zrobić, w pierwszej chwili miały być gołąbki, ale jest taka kapusta. To chyba wynika z mojego lenistwa ostatnio, albo z życia w ciągłym biegu. Zresztą gołąbki zrobię następnym razem, obiecuję i będą one z fajnym farszem, jaki jadłam rok temu na święta - a jadłam takie pierwszy raz w życiu i bardzo mi smakowały. Ale wracając do kapusty - bardzo lubię taki bigosik także podawać z makaronem, takie ala łazanki. Jest naprawdę pysznie.
Połowę porcji już zamroziłam na święta, nie będę przecież stała cały czas w kuchni przy garach w przedświąteczny czas. Organizuje część dań wcześniej i mrożę, mam już pierogi i paszteciki oraz krokiety,  takie rozwiązanie świetnie się sprawdza. Miłego wieczorku kochani i smacznego. 


Składniki:

- główka kapusty
- 500 g pieczarek
- puszka pomidorów krojonych
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki koperku
- 6 suszonych śliwek 
- liść laurowy, ziarenka pieprzu
- sól, pieprz

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, pieczarki kroimy w półplasterki. Podsmażamy pieczarki z cebulą na patelni, ma łyżce oleju. Na koniec dodajemy posiekany czosnek. 

Kapustę kroimy i przekładamy do garnka. Dodajemy liść laurowy, kilka ziarenek pieprzu, szklankę wody i dusimy 20 minut pod przykryciem. 

Następnie dodajemy pieczarki z cebulą, czosnkiem, pokrojone w kostkę śliwki suszone, dodajemy pomidory w puszce i dusimy jeszcze tak około 30 minut. Przyprawiamy bigos do smaku solą, pieprzem, dodajemy posiekany koperek. 






Ciasteczka kakaowe z orzechami i czekoladą


Dzień dobry kochani. Jak tam wasze zdrówko ? ja jeszcze nie do końca czuję się najlepiej, kaszle i smarkam, ale najgorszy kryzys już minął. Mam nadzieję, że do świąt już mi przejdzie całkiem. Za to mam troszku więcej czasu bo teraz nie chodzę na siłownię, niestety muszę sobie zrobić przerwę ze względu na choróbsko, więc korzystam i gotuje już niektóre dania na święta. 
Oprócz pierniczków robię także różne ciasteczka, właśnie upiekłam takie kakaowe do pochrupania. Są pyszne i spokojnie wytrzymają do świąt, ja przechowuje je w puszce. Do takich ciasteczek możecie dodać żurawinę, jeżeli nie macie orzeszków pini to dajcie takie jakie macie. Polecam bo są naprawdę pyszne. 
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:



- 100 g masła
- 2 jajka
- 250 g mąki pszennej typ 500
- 170 g cukru trzcinowego lub zwykłego
- 40 g gorzkiego kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 60 g orzeszków pini
- 60 g dowolnej czekolady


Masło wrzucamy do garnka i roztapiamy, odstawiamy, aby przestygło. Jajka wbijamy do miseczki 
i roztrzepujemy widelcem.

Do miski wsypujemy mąkę, cukier, sól oraz proszek do pieczenia, dodajemy kakao i posiekaną czekoladę oraz wsypujemy orzechy. Mieszamy łyżką i dodajemy jajka i masło. Wszystko razem ponownie mieszamy i zagniatamy najlepiej rękami, aż składniki się dobrze ze sobą połączą.
Ciasto wstawiamy na 30 minut do lodówki, aby się schłodziło.

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, grzanie góra-dół. Z ciasta formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Pieczemy 10 minut. Wyciągamy ciastka i zostawiamy je na chwilkę jeszcze na blaszce, następnie przekładamy je na kratkę, aby wystygły. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.
Smacznego.





Kotlety mielone


Dzień dobry kochani. Czy u was też jest taka paskudna pogoda ? jejku aż się nie chce nigdzie wychodzić, ja jestem jakaś taka marudna, ale to może przez to choróbsko co mnie męczy. Ale jak to mówi moja mama - oby do wiosny. 
Dzisiaj mam dla was przepis na pyszne kotlety mielone, muszę się przyznać, że jakiś czas ich w ogóle nie robiłam, jakoś nie miałam na nie apetytu a teraz mam i to duży. Takie mielone jak kiedyś robiłam moja babcia i mama, pyszne, chrupiące z wierzchu a w środku mięciutkie i soczyste. Polecam wam kochani i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 500 g mięsa mielonego
- 1 bułka pszenna
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 1 szklanka wody lub mleka
- 1 jajko
- sól i pieprz
- 2 łyżki natki pietruszki
- bułka tarta do obtoczenia kotletów
- olej do smażenia


Bułkę - najlepiej aby była już czerstwa moczymy w wodzie lub mleku. 

Cebulę kroimy w kostkę i przesmażamy ją na patelni z dodatkiem oleju, pod koniec smażenia dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku. 

Mięso przekładamy do miseczki, dodajemy jajko, sól i pieprz. Dodajemy cebulkę z czosnkiem, odciśniętą  i rozdrobnioną bułkę oraz natkę pietruszki. 

Mięso wyrabiamy przez kilka minut. Formujemy kotlety i obtaczamy je w bułce tartej.

Rozgrzewamy patelnię i wlewamy olej. Układamy kotlety i smażymy je na rumiano z dwóch stron. 

Kotlety podajemy z surówkami, ziemniakami, ryżem. Super smakują jako dodatek do kanapek. 





Sałatka warzywna z kukurydzą


Dobry wieczór kochani. Miałam do was zajrzeć nieco wcześniej i przygotować post z przepisem na świąteczne danie, ale tak jakoś mi ten dzień szybko zleciał i jestem teraz. Mam dla was propozycje na świąteczną sałatkę jarzynową, ale w nieco innym wydaniu bo dodałam do niej kukurydzę. Spróbowałam po raz pierwszy i bardzo mi zasmakowała, a bardzo lubimy sałatkę jarzynową. Spotkałam się także z takim przepisem, że do sałatki dodaje się także pokrojoną w kostkę szynkę - nie jadłam jeszcze. Kiedyś jadłam z dodatkiem jabłka pokrojonego w kostkę i tak sobie myślę, że tych przepisów na sałatkę jarzynową jest sporo i różnie się ją przygotowuje w domach. U nas zawsze były ziemniaki, groszek, por, ogórki, jajka i marchewka. 
Może i spróbujecie takiej wersji z kukurydzą. Pozdrawiam was cieplutko i życzę dużo zdrówka, mnie niestety dopadło choróbsko i się kuruje. Mam nadzieję, że szybko mi przejdzie bo nie mam czasu na chorowanie. Kolorowych snów. 


Składniki:

- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- 4 jajka
- puszka kukurydzy
- puszka groszku
- kawałek pora
- 4 ogórki kiszone
- 1 łyżeczka musztardy
- majonez
- sól i pieprz

Wykonanie:

Przegotowujemy sałatkę - ugotowane ziemniaki musimy wystudzić. Jajka gotujemy i obieramy. 

Do miski wsypujemy groszek, kukurydzę, dodajemy pokrojone w małą kostkę ogórki kiszone, por drobno kroimy i dodajemy do miski. Jajka kroimy w kostkę, tak samo ziemniaki. Możemy także użyć takiego specjalnego kółka do sałatek, będzie szybciej.

Do sałatki dodajemy musztardę, sól, pieprz oraz majonez, wszystko razem mieszamy. Przechowujemy w lodówce. 



Ciasto marchewkowe z kremem i orzechami


Dzień dobry kochani, dzień dobry grudniu. Jak ja na ciebie czekałam. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię grudzień, jest dla mnie taki magiczny. To taki czas pełen zapachów, smaku piernika, cynamonu, choinek i lampek, to czas świec i pysznych, aromatycznych herbat. To czas dla bliskich, czas radości i miłości. Bardzo się cieszę, że już jest i za kilkanaście dni będą święta. 
Mam dla was dzisiaj przepis, który dostałam od mojej Madzi na ciasto marchewkowe. Musicie koniecznie je zrobić bo jest obłędne w smaku i można je także zrobić na święta. Pachnie przyprawą piernikową i cynamonem, smakuje wspaniale. Do tego krem i orzechy. To co - dasz się zaprosić na kawałek. Miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 4 jajka 
- 230 g oleju 
- 180 g cukru - ja użyłam suszone daktyle
- 250 g mąki pszennej 
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
- łyżeczka cynamonu i przyprawy piernikowej 
- szczypta soli 
- 100 g posiekanych orzechów 
- 120 g marchewki - waga po obraniu


Marchewkę ścieramy na tarce - małe oczka i odstawimy w osobnej miseczce. 

Jajka miksujemy z cukrem na puch, cały czas miksując powoli wlewamy olej, następnie porcjami dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia, cynamon i przyprawą piernikową. Miksujemy. 

Orzechy siekamy i dodajemy do ciasta - garść orzechów zostawcie do dekoracji. 

Dodajemy odciśniętą z soku marchewkę i mieszamy łyżką. 

Tortownicę - średnica 26 cm wykładamy papierem do pieczenia - tylko spód a boki smarujemy masłem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. 

Ciasto wylewamy na blaszkę i pieczemy 45-55 minut - sprawdzamy patyczkiem. Jak się upiekło to wyciągamy, aby wystygło.

Przygotowujemy krem - 200 g serka typu philadelphia miksujemy z 100 g miękkiego masła i 3 łyżkami cukru pudru lub z suszonymi daktylami czy erytrytolem. Wkładamy na chwilę do lodówki, polewamy ciasto - ciasto musi być dobrze wystudzone. 

Posypujemy pozostałymi orzechami i chowamy do lodówki.

Zamiast cukru możecie użyć daktyli namoczonych we wrzątku i odciśniętych, należy je przed dodaniem do ciasta zmiksować blenderem lub użyć erytrytolu. Dodajemy je wówczas razem z marchewką. Ja do ciasta dałam 6 sztuk a do kremu dałam erytrytol. Wierzch ciasta można również posypać płatkami migdałów lub startą czekoladą. 



Bułki ziemniaczane


Dzień dobry kochani. Zapraszam was dzisiaj na pyszne śniadanko - wczoraj upiekłam bułeczki ziemniaczane. Ten przepis znalazłam na instagramie u @onijka. Robiłam je już wiele razy i są naprawdę pyszne i bardzo łatwe do przygotowania. Dodatek ziemniaków sprawia, że długo zachowują świeżość. Koniecznie spróbujcie bo naprawdę warto.
Życzę wam wspaniałego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 260 g ugotowanych ziemniaków
- 600 g mąki pszennej 
- 300 ml ciepłej wody
- 25 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka miodu
- 4 łyżki oleju


Ziemniaki rozgnieść za pomocą tłuczka lub przepuścić przez praskę. Dodać do nich mąkę, ciepłą wodę, sól i olej. 

Drożdże rozkruszyć w miseczce i dodać miodu (może być także cukier) i odczekać kilka minut, aż drożdże same się rozpuszczą, wymieszać i dodać do mąki. 

Wyrobić ciasto za pomocą rąk lub za pomocą miksera z hakiem. 

Ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 2 godziny.

Po tym czasie uformować z ciasta 9 lub 12 kulek i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, odstawić jeszcze na 30 minut.

Piekarnik nagrzać do temperatury 220 stopni, piec bułki przez 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią. Pieczemy na funkcji góra-dół. 

Upieczone bułki przekładamy na kratkę, aby wystygły.





Zupa ziemniaczana z kiełbasą


Bardzo, ale to bardzo lubię zupy i w tygodniu dość często je gotuje. Jak przychodzę z pracy to mam szybki obiad, bo zazwyczaj gotuje duży garnek, który wystarczy na dwa dni. A jak za oknem zimno, mrozik czy pada deszcz to taka zupka jest dobra na wszystko. 
Dzisiaj mam dla was taką szybką i prostą zupkę ziemniaczaną, szybko się ją robi a jest przepyszna, sycąca i rozgrzewająca. Taką zupkę można sobie zabrać w słoiczku do pracy, fajnie tak zjeść coś ciepłego i zrobić sobie chwilkę przerwy. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- 2 litry bulionu warzywnego lub mięsnego
- 300 g dobrej kiełbasy - u mnie myśliwska
- 3 marchewki
- por
- 1 cebula
- 3 liście laurowe
- 7 ziemniaków
- 100 ml śmietany 30%
- sól, pieprz
- łyżeczka masła
- natka pietruszki


Marchewkę obieramy i kroimy na plasterki, por i cebulę kroimy w kostkę. Wrzucamy warzywa do garnka i dodajemy łyżeczkę masła, chwilkę przesmażamy i zalewamy bulionem, dodajemy liście laurowe. Gotujemy 10-15 minut. 

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. 

Kiełbasę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni na rumiano. 

Do zupy wrzucamy ziemniaki i kiełbasę, gotujemy do miękkości ziemniaków. Przyprawiamy solą, pieprzem, dodajemy śmietanę i dużo natki pietruszki.
Smacznego.