Racuchy bezglutenowe z jabłkami


Dzień dobry słoneczka. Zapraszam was dzisiaj na pyszne śniadanko. Na prośbę kilku osób, które muszą być na diecie bezglutenowej przygotowałam takie placki śniadaniowe. Są bardzo łatwe do zrobienia i pyszne, dodałam do nich jabłko, ale można zrobić bez lub dodać inne owoce. Takie placki są super pomysłem na zdrowe śniadanie, można je zabrać ze sobą do pracy lub dać dzieciom do szkoły. Naprawdę polecam. Możecie je także przygotować w wersji z glutenem zastępując mąkę migdałową mąką pszenną i dać zwykły budyń i proszek. 
Zapraszam i życzę miłego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 3 jajka
- 4 łyżki erytrytolu (lub cukru jaki macie)
- 2 opakowania budyniu czekoladowego bezglutenowego (90 g)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu
- 4 czubate łyżki mąki migdałowej
- 1 duże jabłko
- 1 łyżeczka cynamonu
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wkładamy twaróg, dodajemy jajka, erytrytol, budynie, proszek do pieczenia, mąkę migdałową, cynamon - wszystko razem miksujemy blenderem, aż masa się dobrze połączy ze sobą. 
Jabłko obieramy i kroimy na małe kawałki i dodajemy do ciasta, mieszamy łyżką. 

Rozgrzewamy patelnię - i tu od razu uwaga - nie rozgrzewajcie patelni bardzo mocno, placki smażymy na małym ogniu pod przykryciem, są dość delikatne. Dodajemy odrobinę oleju kokosowego i łyżką nakładamy porcję ciasta, smażymy na małym ogniu pod przykryciem, musicie dać plackom czas, aby na małym ogniu się ładnie usmażyły. 






Naleśniki zapiekane z szynką i warzywami

 


Dobry wieczór moje kochane słoneczka. Jak tam wasza sobota ? ja cały dzień buszowałam po kuchni a teraz siadłam i pisze dla was przepis, potem już tylko relaks i odpoczynek. Zaczęłam wczoraj oglądać super serial na Netflix Lupin, bardzo go wam polecam i dzisiaj go będę kończyć. 
Na obiadek zrobiłam naleśniki zapiekane z szynką i warzywami, serem i sosem pomidorowym. Mówię wam jakie to wyszło pyszne w smaku. Koniecznie spróbujcie, jestem pewna, że będzie wam smakować. Odkryłam także ostatnio sklep internetowy z pysznymi wyrobami - szynkami, kiełbasą, smarowidłami na kanapki czy wyrobami z dziczyzny. Przyszła paczka w piątek i mówię wam rewelacja, wędlinki przepyszne i takie tradycyjnie robione, bez zbędnych składników. Naprawdę wam polecam, sklep znajdziecie tutaj Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego wieczorku.

Składniki:

- 150 g szynki - użyłam szynki z pieca Pieczone&Wędzone
- 200 g pieczarek
- pół papryki żółtej i czerwonej
- 300 g mieszanki warzyw mrożonych
- sól, pieprz
- ząbek czosnku
- 150 g sera tartego mozzarella
- 500 ml sosu pomidorowego domowego lub passaty 

naleśniki
- 200 ml mleka
- 120 ml wody
- 30 ml oleju
- 2 jajka
- 160 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki cukru
- szczypta soli

Do miski wlewamy mleko, wodę i olej, dodajemy jajka, cukier, mąkę i szczyptę soli. Wszystko razem miksujemy. Rozgrzewamy patelnię i smażymy naleśniki. 

Pieczarki kroimy na kawałki i podsmażamy na patelni, dodajemy warzywa mrożone, pokrojone papryki i odrobinkę wody, wszystko razem dusimy przez pięć minut. Przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku. 

Szynkę kroimy w kostkę i podsmażamy ją chwilkę na patelni z odrobiną oleju. 

Szynkę przekładamy do miski i dodajemy warzywa, dodajemy 3 łyżki sosu pomidorowego i połowę sera i mieszamy, przyprawiamy jeszcze do smaku.

Na dno naczynia do zapiekania wykładamy trzy łyżki sosu pomidorowego i go rozprowadzamy. 

Na naleśnika nakładamy farsz i dowolnie go składamy czy zawijamy (ja składałam najpierw jedne boki do siebie a potem nakrywałam drugimi bokami). Naleśniki układamy w naczyniu, smarujemy je pozostałym sosem i posypujemy serem. 

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 25 minut. 








Marchewka z groszkiem do obiadu



Dzień dobry słoneczka. Chciałabym się was dzisiaj podpytać jakie są wasze ulubione dodatki do obiadu ? jecie surówki, sałatki ? U nas zawsze jest jakiś dodatek w postaci warzyw. Bardzo często robię surówki z kapusty pekińskiej, kiszonej, sałaty czy podaje buraczki lub ogórki ze słoika w różnej postaci. Uwielbiam także marchewkę z groszkiem, tak bardzo, że w zasadzie mogłaby ona stanowić dla mnie danie główne. Marchewkę z groszkiem znajdziecie u mnie zawsze w zamrażalniku. 
Jak ją przygotowuje - gotuje, dodaje do niej zawsze masło i bułkę tartą. Pycha mówię wam. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- opakowanie marchewki z groszkiem - wersja mrożona 450 g
- czubata łyżka masła
- szczypta soli
- łyżka bułki tartej


Marchewkę z groszkiem gotujemy około 15 minut we wrzącej wodzie. Następnie wylewamy ją na sitko. W tym samym garnku rozpuszczamy masło ze szczyptą soli i dodajemy ugotowane warzywa. Wsypujemy bułkę tartą i mieszamy.

Przekładamy do miseczki i już mamy pyszny dodatek do obiadu, do mięs, do pieczonych ziemniaków czy ryżu. Pasuje do wszystkiego.
Smacznego.

W sezonie oczywiście polecam wam użycie świeżych warzyw, teraz ratujemy się mrożonkami.





Gofry orkiszowe


Dzień dobry kochani. Jak tam wasze samopoczucie i zdrówko. Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Powiem wam, że ja to już bym chciała, aby była wiosna, ta pogoda i brak słońca mnie po prostu wkurza. Jest tak szaro i buro. Spadło troszkę śniegu ale już z niego nic nie zostało.
Na pocieszenie mam na deser takie pyszne gofry. Częstujcie się. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- 4 jajka
- 100 g ksylitolu (cukru brzozowego lub zwykłego)
- 520 ml napoju owsianego (wody lub mleka)
- 550 g mąki orkiszowej
- 15 g proszku do pieczenia
- 3 łyżki oleju kokosowego (postać płynna)
- owoce, cukier puder, dżem


Do miski wlewamy napój owsiany, dodajemy żółtka, cukier i miksujemy. Następnie dodajemy mąkę i proszek do pieczenia oraz olej, ponownie miksujemy. Białka ubijamy na sztywną pianę i na koniec dodajemy do ciasta, delikatnie mieszamy już łyżką. 

Rozgrzewamy gofrownicę, nakładamy porcję ciasta i smażymy na rumiano. Upieczone gofry układamy na kratce, aby przestygły i pozostały chrupiące. 

Gofry podajemy z owocami, cukrem pudrem, dżemem lub bitą śmietaną.






Chałka z kruszonką

 


Uwielbiam drożdżowe. tak po prostu. Nie ma tygodnia żebym nie robiła czegoś drożdżowego, a to chlebuś a to bułki, chałki czy rogaliki, ciasto. Drożdżowe zawsze się sprawdzi. 
Chałki uwielbiam jeść z masłem, domowym dżemem, a po kilku dniach lubię je zanurzyć w jajku i usmażyć na patelni z masłem. Coś pysznego.
Ciasto na chałkę możecie użyć do przygotowania bułeczek, rogalików czy właśnie ciasta drożdżowego z owocami czy zrobić strucle, to przepis już sprawdzony przez wiele lat w mojej rodzinie, zawsze super się udaje i wychodzi. Zapraszam i życzę wam cudownego dnia. I częstujcie się jak macie ochotę. 


Składniki:

- 600 g mąki pszennej
- 40 g świeżych drożdży
- 2 jajka + 1 żółtko
- 100 g cukru
- 250 g ciepłego mleka
- 100 g masła
- słoik wiśni we własnym soku
kruszonka
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 40 g mąki pszennej


Do kubka wkruszam drożdże i zasypuje je łyżeczką cukru, odstawiam na chwilkę, aby się zrobiły płynne.
Do miski wsypuję mąkę, resztę cukru, rozbełtane jajka. W garnku roztapiam masło i wlewam do niego mleko, mieszam i dodaję do mąki. Wlewam drożdże. Wszystko razem wyrabiam za pomocą rąk lub mikserem z hakiem. Ciasto będzie nieco luźne, ale takie ma być. Miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 1,5-2 godziny.

Przygotowuję kruszonkę - masło rozcieram z cukrem i mąką, aż składniki się dobrze połączą.

Gdy ciasto już wyrośnie to dzielę je na dwie części i każdą z nich jeszcze na trzy. Robię wałeczki i zaplatam tworząc dwie chałki. Układam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smaruje rozbełtanym białkiem i posypuje kruszonką. Zostawiamy je jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni, grzanie góra-dół. Chałki piekę 25 minut, aż się ładnie zarumienią. Upieczone chałki układam na kratce, aby przestygły. 







Omlet białkowy z karmelizowanymi jabłkami

 


Dzień dobry słoneczka. Chciałabym się was dzisiaj podpytać czy robicie jakieś noworoczne postanowienia, plany, zapisujcie sobie to w plenerze i odhaczacie realizację ? Ja w sumie nigdy nie robię jakiś większych postanowień, nie zapisuje ich. Mam wiele planów i marzeń, ale w głowie i co z tego będzie to czas pokaże. 
Jedno jest pewne - zdrowe odżywianie i ruch, ale wiecie nie jakieś diety cud bo to na dłuższą metę nie działa a robi nam więcej szkody niż pożytku, po prostu rozsądne jedzenia i ćwiczenia. Ja ćwiczę 3-4 razy w tygodniu, staram się jeść dobrze zbilansowane posiłki a jak mam ochotę na ciacho czy czekoladę to jem - ale nie codziennie, tutaj musimy to wszystko wypośrodkować. Ja stosuje zasadę 80/20 - 80 % to zdrowe posiłki a 20 % to moje ulubione grzeszki. I jak na razie dobrze mi się to sprawdza. Mam dla was dzisiaj pyszne śniadanko, omlet białkowy. Jest naprawdę przepyszny i bardzo syty. Polecam. Życzę wam cudownego dnia i smacznego. 

Składniki:

- 90 g białka (3 białka)
- 2 czubate łyżki mąki orkiszowej jasnej
- 5 łyżek napoju kokosowego
- 1 duże jabłko
- łyżka erytrytolu
- łyżeczka przyprawy piernikowej
- 50 ml wody
- łyżeczka masła
- łyżeczka miodu gryczanego


Jabłko obieramy i kroimy w kostkę. Przekładamy na patelnię i dodajemy erytrytol oraz przyprawę piernikową i wodę. Wszystko razem mieszamy i przesmażamy kilka minut - jabłka powinny zrobić się lekko miękkie a woda odparować. Łyżkę jabłek odkładamy do dekoracji. 

Białka ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy mąkę i napój kokosowy i ponownie miksujemy. 

Na patelnię do jabłek dodajemy masło i rozpuszczamy go. Wylewamy masę na omlet i smażymy na małym ogniu pod przykryciem. 

Gotowy omlet kroimy na cztery części i przekładamy za pomocą łopatki na talerz. Polewamy miodem gryczanym (aby był lejący należy go chwilkę podgrzać) i dekorujemy pozostałymi karmelizowanymi jabłkami. 






Kotlety mielone nadziane serem i pieczarkami


Cześć słoneczka. Jak fajnie, że dzisiaj wpadł taki wolny dzień w tygodniu, mogłoby tak być co tydzień. My dzisiaj odpoczywamy, z tym, że ja w kuchni - bo dla mnie gotowanie to forma relaksu. Upiekłam chlebuś i bułki - efekty możecie zobaczyć na story na moim instagramie - jak jeszcze tam nie byliście to zapraszam tutaj , będzie mi bardzo miło. 
Dzisiaj mam dla was pyszny pomysł na obiad, kotleciki mielone ale nieco inaczej zrobione. Wyszły super i bardzo nam smakowały, może i wam także posmakują. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę cudownego dnia i wieczorku. 


 Składniki:

- 600 g mięsa mielonego z łopatki
- 250 g pieczarek
- 50 g startego sera żółtego
- 1 jajko
- sól, pieprz
- łyżeczka słodkiej papryki
- 2 łyżki suszonej cebuli
- bułka tarta
- olej rzepakowy do smażenia

Do miski wkładam mięso, przyprawiam go solą i pieprzem, dodaję słodką paprykę, suszoną cebulę i jajko. Mieszam. 

Pieczarki ścieram na tarce i podsmażam chwilkę na patelni. 

Z mięsa formuję kulki i je spłaszczam, do środka wkładam pieczarki i ser, zamykam i formuję kotlety, obtaczam je w bułce tartej.

Rozgrzewam patelnię, wlewam olej i smażę kotlety na rumiano z dwóch stron, na średnim ogniu. 

Kotlety podaję z ulubionymi dodatkami, surówką, ziemniakami, ryżem czy buraczkami.