"Gotuję, nie marnuję" recenzja książki



Kochani chciałabym wam zadać bardzo, ale to bardzo ważne pytanie. Jak to jest u was z resztkami jedzenia ? wyrzucacie je do kosza na śmieci czy wykorzystujecie je do tworzenia nowych dań, wykorzystujecie w kuchni wszystkie produkty bez marnowania jedzenia. Jak to jest u was ?.




















Ja powiem wam szczerze, że staram się zawsze wykorzystać wszystkie produkty do końca, nic nie wyrzucam. Jak coś mi zostanie to wykorzystuje to do tworzenia kolejnych potraw, mrożę na później i przetwarzam. Nie wyobrażam sobie, abym mogła to jedzenie wyrzucać. Przecież tylu ludzi głoduje, tyle dzieci chodzi codziennie głodnych. To jest przerażające. I przerażający jest fakt, że aż 9 MILIONÓW ton jedzenia wyrzucamy do śmieci rocznie w Polsce, na świecie jest to liczba 1,3 MILIARDA. Przecież to jest straszne, to jedzenie, które ląduję w śmietniku mogło by nakarmić tylu głodnych ludzi. Czy zastanawialiście się kiedyś nas tym problemem, bo jest to problem i to duży. Warto o tym mówić i nagłaśniać wszędzie, gdzie to możliwe. Warto się nad tym problemem pochylić, ponieważ marnujemy nie tylko żywność, ale również i hektolitry wody, która jest potrzebna do jej wytworzenia. U nas działa Polskie Stowarzyszenie Zero Waste, które swoją misję realizuje poprzez prowadzenie szkoleń i warsztatów, udział w konferencjach i wydarzeniach branżowych, działalność popularyzatorską i wydawniczą.





















Książka "Gotuję, nie marnuję" z pewnością wam w tym pomoże. Przepisy zawarte w książce są łatwe i każdy sobie z nimi poradzi bez problemu. Po przeczytaniu tej książki nie wyrzucisz głąba kapusty czy niezbyt świeżego pieczywa. Stworzysz pyszne dania, które będą smakowały tobie i całej rodzince. Zrób klopsiki z chleba w sosie pomidorowym, pudding z czerstwego chleba z warzywami, carpaccio z głąba kapusty, cukierki z suszonych wiśni, pesto z liści rzodkiewki, chipsy z obierek ziemniaków, ciasto z serwatki, smażony biały ser z kminkiem czy babeczki z plastrów szynki.







Przepisy w książce są podzielone na działy - pieczywo, owoce, warzywa, nabiał i mięso.
W książce znajdziecie także porady jak nie marnować jedzenia, jak planować zakupy, jadłospis, zakupy, aby nie kupować za dużo produktów, jak przechowywać produkty, aby móc jak najdłużej z nich korzystać i jak je przetwarzać. Przeczytacie także kilka słów o tym, gdzie najlepiej robić zakupy i jak wykorzystać resztki. Książka jest naprawdę bardzo ciekawa i każdy powinien ją przeczytać i wprowadzić takie zasady w czyn.






Tytuł - "Gotuję, nie marnuję"
Autor - Sylwia Majcher
Twarda oprawa, stron 192
Cena - 49,90 zł
Wydawnictwo Buchmann



Kochani będę miała dla was konkurs, w którym do wygrania będzie taka właśnie książka, konkurs pojawi się jeszcze w weekend, już teraz was zapraszam. 


Sałatka z ziemniaków z jajkiem


Dzień dobry. Mam dzisiaj dla was sposób, jak wykorzystać ziemniaki, które nam zostały z obiadu. Zróbmy z nich pyszną sałatkę. Ja dodałam jajka i to co znalazłam w lodówce, ale możliwości jest naprawdę wiele, dodajcie co lubicie lub co akurat macie pod ręką. Może to być także podsmażona szynka lub resztki kiełbas lub mięs. Przepis łatwy, szybki i pyszny. Dodaje do do naszych Błyskawicznych Piątków na fb.

Zapraszam :-)


Składniki:

- kilka ugotowanych ziemniaków - około 400 g
- 3 ugotowane jajka
- 1 czerwona papryka
- kilka pomidorków koktajlowych
- 2 garście rukoli
- łyżka oleju rzepakowego (od Woj-Len)
- sól, pieprz
- łyżeczka musztardy

Wykonanie:

Ziemniaki kroimy na kawałki. Patelnię nagrzewamy i wlewamy łyżkę oleju, wrzucamy ziemniaki i chwilkę je podsmażamy. Przyprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy musztardę. Mieszamy i przekładamy do miski. 

Paprykę kroimy w kostkę, pomidorki w ćwiartki, jajka na kawałki. Dodajemy wszystko do ziemniaków razem z rukolą. Mieszamy i podajemy.

Najlepiej do sałatki wykorzystać ziemniaki, które nam po prostu zostały z obiadu, nic nie marnujemy a taką sałatkę możemy podać na śniadanie lub kolację.
Smacznego.