"Roślinny lunchbox dla każdego" recenzja książki


Zapraszam was dzisiaj na małą recenzję książki, która bardzo mnie zaciekawiła i po zapoznaniu się z nią bardzo spodobała. "Roślinny lunchbox dla każdego" to już kolejna książka Eryka Wałkowicza, który z wielką pasją prowadzi bloga erVegan a jego pierwszą książkę też mam i czasami z niej korzystam. Jego druga publikacja jest poświęcona posiłkom, które możemy ze sobą zabrać do pracy, szkoły czy na wycieczkę. 


Na początku książki poczytamy na temat produktów, które ułatwią nam przygotowanie dań na wynos, jest także przelicznik miar i kilka słów na temat samych pudełek lunchowych, jakie wybrać i na co zwrócić uwagę. Poczytamy o tym jak komponować takie posiłki i czy dieta oparta na samych składnikach roślinnych jest zdrowa oraz jak sobie ułatwić przygotowanie lunchboxów i jak je przechowywać. 


Następnie przechodzimy do przepisów i mamy tutaj do wyboru śniadania, kanapki, przekąski, obiady, koktajle i napoje, słodkości i dodatki. Wybór jest naprawdę duży. Każdy przepis jest opatrzony apetycznymi zdjęciami a także krótkim opisem a przepisy są łatwe i z produktów, które dostaniemy bez problemu w sklepach. Dodatkowo do każdego dania są podane wartości odżywcze, które z pewnością przydadzą się osobom trenującym czy będącym na diecie. 
Fajnie, że autor książki zawarł także przepisy na słodkości. 


Książka jest naprawdę ciekawa, przydatna dla osób, które codziennie się zastanawiają co zabrać ze sobą do pracy czy szkoły. Jest to taki poradnik dla osób, które dbają o to co jedzą i odżywiają się zdrowo i regularnie. Bo przecież regularne spożywanie posiłków jest bardzo ważne i każdy z nas powinien o tym pamiętać, i warto poświęcić kilka minut na przygotowanie sobie dania na wynos a nie korzystać z dań gotowych na mieście lub chodzić głodnym. Tak więc ja szczerze wam polecam tą książkę i mogę powiedzieć, że jest dla mnie inspiracją do tworzenia nowych pysznych dań pudełkowych. 



Tytuł "Roślinny lunchbox dla każdego"
Autor - Eryk Wałkowicz
TaniaKsiążka.pl
Twarda oprawa, stron 240
Cena - 41,18 zł

Kotlety z kaszy kuskus


Witam was kochani. Jak się macie, jak zdróweczko i samopoczucie. U mnie wszystko w porządku, Junior ma ferie i odpoczywa, a ja niestety muszę chodzić do pracy. Fajnie by było, jak rodzice też by mieli ferie tak jak dzieci. Jak Junior był mniejszy to braliśmy sobie urlop, aby spędzić z nim czas a teraz mój Junior - prawie już 17 latek, radzi sobie sam. No tak dzieci rosną a my ciągle młodzi hihi. Szukając pomysłu na obiad przypomniała mi się kasza kuskus, której dawno nie robiłam a bardzo ją lubię. Najczęściej wykorzystuję ją do sałatek a teraz postanowiłam przygotować z niej kotlety. I powiem wam, że wyszły pyszne. To już kolejna wegetariańska propozycja na blogu. Koniecznie spróbujcie jak smakują. Możecie je podać z sałatką, z mięsem czy z sosem. Możliwości jest wiele a takie kotleciki to fajna odmiana na obiad. To ja życzę wam smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 1 batat - 320 g
- 1 surowy burak - 200 g
- por
- 200 g kaszy kuskus Risana
- 2 łyżki słonecznika
- 4 łyżki płatków owsianych
- 2-3 łyżki mąki kukurydzianej
- 2 łyżki ketchupu
- pół łyżeczki curry
- pół łyżeczki kurkumy
- sól, pieprz
- pęczek natki pietruszki

Batata i buraka obieramy i ścieramy na tarce na dużych oczkach. Por drobno kroimy. Warzywa przekładamy na patelnię i podsmażamy je chwilkę na patelni z łyżką oleju. Dodajemy przyprawy, ketchup i mieszamy. 

Kaszę kuskus wsypujemy do miski i zalewamy wrzącą, przegotowaną wodą - tak 1 cm ponad poziom kaszy, zostawiamy na 5 minut. Dodajemy warzywa, płatki owsiane, mąkę - ilość dopasujcie sami w zależności od masy, słonecznik i posiekaną natkę pietruszki. Mieszamy i zostawiamy na chwilkę, aby masa przestygła. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i lekko smarujemy olejem. Z masy formujemy kotleciki i układamy je na blaszce.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 30 minut, grzanie góra-dół. Kotleciki podajemy z sałatkami, surówkami, sosem. Możemy je wykorzystać jako dodatek na kanapki lub do burgera. 



"Pyszności z roślin" recenzja książki


Dobry wieczór kochani. Dzisiaj swoją premierę ma fantastyczna książka Pawła Ochmana, autora bloga Weganon "Pyszności z roślin". I chociaż ja sama nie jestem wegankom, to ta książka bardzo mnie urzekła i bardzo mi się spodobała. Polecam ją wszystkim, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Książka jest naprawdę pięknie wydana, słodkości prezentują się na zdjęciach bardzo apetycznie, oglądając przepisy i patrząc na fotografię ma się chęć od razu biec do kuchni i tworzyć takie pyszności. A ja bardzo lubię słodkości a te są warte uwagi. Proste wypieki, desery i śniadania, bez jajek i nabiału, na każdą okazję i dla każdego. Ja sama nie znałam do tej pory bloga Pawła, on sam jest weganinem od wielu lat i to co prezentuję jest ciekawe i z pewnością będzie inspiracją dla wielu osób. Przejrzałam sobie książkę strona po stronie i muszę wam powiedzieć, że przepisy w niej zawarte są łatwe do wykonania, produkty potrzebne do wykonania słodkości dostaniecie w sklepach bez problemu, nic tylko brać się za pieczenie. 






Można bez problemu przygotować wypieki czy desery bez jajek czy nabiału. Na samym początku książki mamy do dyspozycji wstęp oraz warsztat cukiernika, gdzie znajdziemy wiele cennych informacji - czym zastąpić jajka oraz nabiał w słodkościach, jakich tłuszczów, warzyw czy owoców używać, jakiej mąki czy sprzętu nie może zabraknąć w kuchni. Książka jest podzielona na kilka części - mamy tarty, świąteczne słodkości, drobne słodkości, na poprawę humoru, słodkie śniadania, lody, tłusty czwartek, wspomnienie dzieciństwa, słodkości z dodatkiem warzyw czy z różnych stron świata. 







Co mnie urzekło w tej książce ? przede wszystkim uniwersalne przepisy, bowiem znajdziecie w niej tradycyjne wypieki takie jak mazurek, babka, blok czekoladowy,  jak i zupełnie nowe połączenia smaków jak np. lody dyniowo-piernikowe czy muffinki dyniowe z pomidorami. Czyż jaglany budyń z suszoną śliwką nie brzmi apetycznie, a kokosowe gofry zjadłabym teraz, od razu. Wiele przepisów już zaznaczyłam karteczką do wypróbowania. Znajdziecie tam również przepisy bezglutenowe co ucieszy osoby, które borykają się z tym problemem. 









Chciałabym wam polecić tą książkę, oczywiście w pierwszej kolejności weganom. I chciałabym pogratulować Pawłowi przepisów i pasji, bo czuć ją w tej książce na każdej kartce. Jest to pozycja, którą naprawdę każdy może mieć w swoich zbiorach i każdy może z niej korzystać i inspirować się do woli. A wiadomo, że słodkości wywołują na naszych twarzach uśmiech i każdy z nas może się poczuć szczęśliwy, dzięki zdrowym i pysznym deserom. 









Autor - Paweł Ochman
Wydawnictwo Znak
Twarda oprawa, stron 288
Cena - 54,90 zł

Kochani będę miała dla was aż 3 egzemplarze tej książki do wygrania w konkursie, który pojawi się na blogu jeszcze dzisiaj, zapraszam.