Owsianka na śniadanie z masłem orzechowym


Dzień dobry kochane słoneczka. Zapraszam was dzisiaj na pyszne i bardzo szybkie śniadanko. Owsianka to danie, które mi się nigdy nie znudzi i mogę ją jeść niemal codziennie. Poza tym takie śniadanie poprawia od razu humor i syci na długi czas. No i potem można sobie wypić pyszną kawkę. Zawsze do owsianek dodaje owoce, jak mam to świeże a jak nie mam to mrożone, latem mrożę sobie kilka woreczków pełnych truskawek, malin czy borówek. 
Lubię także taką owsiankę pakować w słoiczek lub pojemnik i zabierać ze sobą do pracy na drugie śniadanie. 

A wy lubicie owsianki czy raczej omijacie je szerokim łukiem ?

Pozdrawiam i życzę wam cudownego dnia. 



Składniki:

- płatki owsiane - 6 łyżek
- jogurt naturalny - 200 g
- łyżka masła orzechowego
- dowolne owoce - maliny, banany, truskawki
- płatki pełnoziarniste - garść
- nasiona chia - 2 łyżeczki


Na suchej patelni prażymy płatki owsiane - ja na porcję daję 3 łyżki. Do miseczek wsypujemy płatki i zalewamy je gorącym mlekiem lub wodą, odstawiamy na chwilkę.

W tym czasie mieszamy jogurt naturalny z masłem orzechowym, kroimy owoce na kawałki.

Płatki mieszamy w misce z jogurtem, dekorujemy owocami, kleksem jogurtu, posypujemy nasionami chia oraz płatkami.

Tak naprawdę owsianka może wyglądać za każdym razem inaczej, dodajcie swoje ulubione składniki, tutaj nic nas nie ogranicza. Można dodać orzechy, bakalie, granolę czy użyć innych płatków np. żytnich czy orkiszonych lub ryżowych.
Smacznego.







Kawa mrożona


Dzień dobry słoneczka. Lato lato i upały. Powiem wam, że ja lubię ciepło i lubię słońce, ale momentami jest mi wręcz za gorąco. Śmieje się, że chyba się starzeje bo wcześniej takie upały mi nie przeszkadzały a może takich nie było ? Mam kilka wspomagaczy, które mnie ratują - dużo wody, schłodzone lemoniady - woda z kostkami lody, miętą i sokiem z cytryny, limonki czy pomarańczy a także mrożona kawa w różnych opcjach smakowych i wariantach. Najbardziej lubię taką szybką i łatwą do zrobienia - zaparzam kawkę i ją schładzam, dodaje mleko lub napój roślinny, kostki lodu i wszystko razem miksuje. I już mam pyszną kawkę. Możecie do niej dodać sobie odrobinkę słodyczy w postaci jakiegoś syropu czy miodu, ale ja lubię wersję bez słodkości. 
Zapraszam was na kawkę i życzę cudownego dnia. 


Składniki:

- zaparzona kawa
- mleko lub napój roślinny
- kostki lodu


Zaparzamy kawę i chowamy ją do lodówki, aby się schłodziła. Możemy także zrobić bardzo mocną kawę i zaparzyć ją w mniejszej ilości wody i zrobić kawę mrożoną od razu.

Musimy mieć schłodzone mleko i kostki lodu, możecie także zamrozić mleko w pojemniku na lód.

Do kielicha blendera wlewamy mleko i kawę i dodajemy kostki lodu. Wszystko razem miksujemy 2-3 minuty, dzięki temu powstanie pianka z mleka.

Do takiej kawy możecie dodać także lody śmietankowe lub jakiś słodki syrop jak macie ochotę.

Kawę przelewamy do szklanek.






Prezent marzeń romantyczna noc dla dwojga




Witam się z wami słoneczka. Ja jeszcze wracam wspomnieniami do ostatniego weekendu, który spędziliśmy we dwoje w Gdańsku. Takie spełnienie naszych marzeń. 
Każdy z nas ma jakieś swoje marzenia, mniejsze lub większe i marzenia są po to, aby je spełniać - co nie !!! Okazja była wyjątkowa - 20 rocznica naszego ślubu (jejku powiem wam, kiedy to zleciało to ja nie wiem, ale to 20 cudownych lat i wiele wiele jeszcze lat przed nami równie wspaniałych lub nawet lepszych !!!). 


Prezent marzeń przyszedł nam z pomocą - mogliśmy sobie wybrać sami jaki prezent będzie dla nas odpowiedni a wybór był naprawdę spory - zresztą sami zobaczcie sobie, może i wy skorzystacie i zrobicie niespodziankę dla swoich bliskich lub dla siebie - zapraszam was na prezent marzeń.



Może to być kolacja dla dwojga, romantyczny wieczór, weekend, może to być lot spadochronem, jakiś fajny masaż relaksacyjny, lot balonem, lot szybowcem, dzień spa i wiele wiele innych. Każdy wybierze coś dla siebie lub dla bliskich. To świetny pomysł na urodziny - 18 lub 40, rocznicę ślubu, prezent ślubny czy po prostu niespodziankę dla męża czy żony. Możecie także wybrać sobie miejsce - odległe lub blisko miejsca zamieszkania - moim zdaniem to strzał w dziesiątkę i naprawdę rewelacyjny pomysł prezentowy. 
Realizacja jest prosta i zrozumiała, wybieracie prezent jaki chcecie kupić, dokonujecie wpłaty a następnie przychodzi do was voucher pocztą. Następnie musicie zarezerwować termin, na realizację prezentu macie aż 365 dni i możecie nawet taki prezent sobie wymienić na coś innego - może się zdarzyć, że dostaniecie prezent i nie będzie on jednak do końca trafiony i będziecie chcieli jednak coś innego. 
Możecie także skontaktować się telefonicznie z konsultantem lub zostawić swój numer a wówczas ktoś do was oddzwoni lub wszystko zrobić mailowo. Macie także 14 dni na zwrot prezentu. 

Być może znacie już taką opcję i korzystaliście z niej - dajcie znać w komentarzu pod tym postem, dla mnie jest to coś nowego, ale będę korzystać bo otrzymanie takiego prezentu jest spełnieniem marzeń i miłą niespodzianką. 




My wybraliśmy sobie romantyczną noc dla dwojga w Gdańsku do hotelu Prawdzic. Hotel położony jest prawie nad samym morzem i ma super klimat. Prezent przyszedł do nas w formie vouchera, pięknie zapakowany. Voucher obejmował nocleg w hotelu dla dwóch osób, słodką niespodziankę i wino w pokoju, śniadanie w formie bufetu - które zamówiliśmy sobie do pokoju, romantyczną kolację przy świecach złożoną z czterech dań, możliwość korzystania ze strefy Wellness. Na terenie hotelu jest dostępny darmowy parking dla gości. 
Doba hotelowa trwała od 15.00 do 10.00 następnego dnia. 


Po przybyciu do hotelu udaliśmy się do pokoju, gdzie czekał na nas pyszny deser i wino, które wypiliśmy sobie w ramach odpoczynku na tarasie, wśród latających mew.
To miejsce to świetny pomysł na wypoczynek, wyciszenie.
Oczywiście spędziliśmy ten czas we dwoje, były spacery nad morzem - nie udało nam się niestety zobaczyć zachodu słońca bo pojawiły się chmury, ale wybraliśmy się pieszo do Sopotu i wróciliśmy do hotelu już późno wieczorem. Musieliśmy się przejść po bardzo pysznej i bardzo obfitej kolacji - którą umówiliśmy sobie wcześniej na określoną godzinę - i tu wielkie brawa dla kucharza, który po prostu genialnie gotuje, wszystko nam bardzo smakowało. 



Sałatka z arbuza i wędzonego sera z grzankami i ogórkiem.


Zupa krem z ziemniaków z wędzonym pstrągiem i kurkami. 


Smażony dorsz, gołąbki z kaszą pęczak i łososiem, puree z ziemniaków i mule w winie. 


Dobry humor jak widać nas nie opuszczał a wszystko było po prostu przepyszne. Kelner podawał nam dania i mówił co kucharz dla nas przygotował. Naprawdę wielkie brawa. 








Lody z porzeczką i lawendą z bezą - robione samodzielnie przez kucharzy w hotelu. 








Obsługa bardzo miła i serdeczna, rano zadzwoniła pani z recepcji i zapytała co byśmy mieli ochotę zjeść na śniadanie i na umówioną godzinę było pyszne śniadanie do pokoju. 
Jedynym minusem był brak klimatyzacji w pokoju, był na wyposażeniu wiatrak. A tak to wszystko na duży plus i mogę wam polecić pobyt w tym hotelu, jak i skorzystanie z pomocy Prezentu Marzeń. 


Nasze zamówione śniadanie. 

















Placki czekoladowe z czekoladą i malinami


Leniwe poranne dzień dobry. Jeszcze pod oczami chowa się sen, jeszcze się przeciągam pod kołdrą i nie za bardzo mam ochotę z niej wychodzić. Jeszcze promienie słońca próbują tańczyć swój taniec na mojej twarzy. Pies gdzieś obok chrapie. Wstaję - zrobię wam pyszne śniadanie. Wstawiam ekspres na kawę, chłonę jej świeżo zmielony zapach, spieniam mleko. W misce mieszam składniki śpiewając cicho pod nosem, ale cicho, bo jeszcze ktoś usłyszy moje zawodzenie. 
Smażę placki, ozdabiam je kolorowymi malinami i kawałkami czekolady, oblizuje palce i niosę tacę do łóżka. Pobudka, czas wstawać i powitać ten cudowny dzień. Takie małe przyjemności. 
Was także zapraszam, placków wystarczy dla każdego, dla ciebie również.
Cudownego dnia.


Składniki:

- 250 g twarogu półtłustego
- 3 jajka
- 4 łyżki erytrytolu (lub cukru jaki macie)
- 2 opakowania budyniu czekoladowego (90 g)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 czubate łyżki mąki migdałowej
- 50 g czekolady gorzkiej 
- maliny
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wkładamy twaróg, dodajemy jajka, erytrytol, budynie, proszek do pieczenia, mąkę migdałową - wszystko razem miksujemy blenderem, aż masa się dobrze połączy ze sobą. 
Czekoladę siekamy na małe kawałki i dodajemy do ciasta, mieszamy łyżką. 

Rozgrzewamy patelnię - i tu od razu uwaga - nie rozgrzewajcie patelni bardzo mocno, placki smażymy na małym ogniu pod przykryciem, są dość delikatne. Dodajemy odrobinę oleju kokosowego i łyżką nakładamy porcję ciasta, smażymy na małym ogniu pod przykryciem, musicie dać plackom czas, aby na małym ogniu się ładnie usmażyły. 

Placki podajemy z malinami i posypujemy czekoladą. 



Filet z kurczaka z sosem sojowym i miodem z warzywami


Dzień dobry słoneczka. Jak się dzisiaj czujecie ? Mam nadzieję, że super bo ja rewelacyjnie, humorek dopisuje i uśmiech jest. No i dzisiaj środa. 
Dzisiaj mam dla was pomysł na bardzo fajny i pyszny obiadek, taki wczoraj zrobiłam i bardzo nam smakował, więc od razu usiadłam i spisałam składniki, żeby mi nie uciekły. Bardzo lubimy takie smaki, a obiadek robi się naprawdę szybko. Może i wy skorzystacie i zrobicie taki dla swojej rodzinki, ja polecam.
Pozdrawiam was i życzę miłego dnia. 


Składniki:

- dwa filety z kurczaka
- dwie łyżki sosu sojowego
- dwie łyżki miodu
- pieprz
- łyżeczka przyprawy do kurczaka
- ząbek czosnku
- łyżka oleju

- żółta papryka
- kawałek cukinii
- dwie garście groszku cukrowego
- kilka pieczarek
- połowa małego brokuła
- sól, pieprz

- łyżka oleju

Filet z kurczaka kroimy na pół wzdłuż. Przekładamy do miski. 

Przygotowujemy marynatę - w miseczce mieszamy sos sojowy z miodem i przyprawą do kurczaka, dodajemy olej i wyciśnięty ząbek czosnku, mieszamy. Marynatą zalewamy mięso i rozprowadzamy po całej powierzchni. Ostawiamy na dwie godziny - możemy także przygotować tak mięso wieczorem i na noc schować do lodówki. 

Przygotowujemy warzywa - paprykę kroimy w kostkę, cukinię na kawałki, pieczarki tak samo. Brokuł dzielimy na małe różyczki. Rozgrzewamy patelnię i wrzucamy warzywa - cukinię zostawiamy na koniec i podsmażamy, dodajemy odrobinkę wody, przyprawiamy solą i pieprzem, dusimy warzywa, aż zmiękną. Warzywa przekładamy do miski.

Patelnię myjemy i ponownie rozgrzewamy. Wlewamy olej i wkładamy mięso, smażymy przez kilka minut razem z marynatą - całą wlewamy na patelnię. Jak mięso będzie już gotowe dodajemy warzywa, aby się podgrzały.

Filet podajemy z warzywami, do tego u mnie ryż gotowany z curry i kurkumą i solą, buraczki i ogórki w curry.





Batony owsiano orzechowe - ulubione do zabrania ze sobą na wycieczkę rowerową


Uwielbiam te batoniki, są tak pyszne i naprawdę dodają energii i sił. Ja zazwyczaj je robię i chowam do lodówki i jak potrzebujemy to mamy gotowe małe co nieco. Często zabieramy je ze sobą jak jedziemy na wycieczki rowerowe, taki zastrzyk energii i można jechać dalej. Super się sprawdzają podczas podróży czy pieszych wycieczek. A przygotowanie ich jest naprawdę mega szybkie i mega proste. Zresztą spróbujcie sami jakie są pyszne. 


Składniki:

- 100 g odżywki białkowej
- 350 g płatków owsianych
- 100 g płatków orkiszowych
- 250 g napoju ryżowego
- 2 łyżeczki cynamonu
- 40 g mąki migdałowej
- 50 g masła orzechowego
- 50 g posiekanych orzechów (u mnie migdały i nerkowce)
- 50 g suszonej żurawiny


Do miski wkładamy płatki owsiane i orkiszowe, odżywkę białkową i cynamon, wlewamy napój ryżowy (możecie użyć zwykłego mleka). Dodajemy masło orzechowe, cynamon, mąkę migdałową (jeżeli jej nie macie możecie dać wiórki kokosowe), posiekane orzechy i żurawinę (mogą być także rodzynki). Wszystko razem mieszamy. Masa będzie dość gęsta. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy masę, równomiernie rozprowadzamy i dociskamy, można to zrobić za pomocą lekko zmoczonych dłoni. Masę schładzamy w lodówce najlepiej przez całą noc. 

Następnie kroimy masę na kawałki i już mamy gotowe batoniki. Batoniki przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku. Możemy je zabrać ze sobą na rower, super się sprawdzą w podróży, na pikniku czy po treningu. 




Naleśniki z mąki orkiszowej pełnoziarnistej


Czas na naleśniki. Pyszne, chrupiące po brzegach. Naleśniki zawsze poprawiają mi humor, sprawiają, że dzień od razu staje się lepszy. Naleśniki to dobry pomysł na każdy posiłek - śniadanie, posiłek w pracy, obiad, deser czy kolację. Można je podać na słodko lub wytrawnie, można dodać dżem, owoce, twarożek, mięso, sos pomidorowy, warzywa. Co tylko chcemy lub to na co mamy akurat ochotę. Jak dla mnie to zawsze jest dobra pora na naleśnika. A czy wy też tak jak ja je kochacie ? u mnie muszą być chociaż raz w tygodniu, ale zazwyczaj pojawiają się dwa-trzy razy na różne posiłki. 
To co - wpadacie na śniadanko ? życzę smacznego i miłego dnia. 


Składniki:

- 4 jajka
- 300 g mleka
- 300 g wody
- 350 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 2 łyżki erytrytolu
- szczypta soli
- olej kokosowy do smażenia


Do miski wbijamy jajka i miksujemy je z erytrytolem (lub cukrem). Dolewamy mleko i wodę, szczyptę soli oraz mąkę orkiszową pełnoziarnistą. Miksujemy, aż składniki się dobrze połączą.

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją lekko olejem kokosowym. Nalewamy porcję na patelnię i smażymy na rumiano z dwóch stron, na na niewielkim ogniu. 

Naleśniki podajemy z twarogiem, owocami, jogurtem. 
Smacznego.