Ziemniaki faszerowane schabem, cebulą i szpinakiem





Dzień dobry słoneczka. Lubicie ziemniaki ? mam nadzieję, że tak bo mam dla was super pomysł na obiad dla całej rodziny a także fajne danie na imprezę. Ziemniaki faszerowane - schabem i warzywami, zapieczone z serem. Pyszności. Możecie w taki sposób przygotować ziemniaki dodając to co lubicie lub to co macie akurat pod ręką. To dobry sposób na wykorzystanie resztek. Zróbcie taki obiad dla rodzinki a jestem pewna, że będą zachwyceni, szykujesz spotkanie ze znajomymi - postaw takie ziemniaki na stole - znikną w oka mgnieniu. Takie ziemniaki są pyszne i będą również pasować do grilla - do kiełbasek lub mięsa a do tego sosy i surówki. Mówię wam rewelacja. To jak pieczecie takie ziemniaki ze mną ? zapraszam i życzę smacznego. 



Składniki:

- 1,5 kg ziemniaków (wybierzcie te z ładną skórką)
- 3 garście szpinaku
- kawałek pora
- 2 ząbki czosnku
- 4 cebule
- garść zielonej pietruszki
- sól, pieprz
- łyżeczka suszonej bazylii
- 2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
- szczypta curry
- olej
- 50 g sera gouda
- 80 g sera dziugas


Ziemniaki myjemy. Gotujemy - ja swoje włożyłam do garnka parowego i ugotowałam na parze, jeżeli nie macie możliwości ugotowania ich na parze to ugotujcie je w garnku. Gotujemy tak długo, aż zrobią się prawie miękkie - u mnie 20 minut. Ważne, aby ziemniaków nie rozgotować bo będą nam się rozwalały. Studzimy.

W tym czasie schab kroimy w kostkę, cebulę tak samo. Por kroimy na kawałki, czosnek w kostkę, szpinak kroimy na mniejsze części. 

Rozgrzewamy patelnię, dodajemy olej i wrzucamy cebulę i por, solimy i dusimy do miękkości. Dodajemy czosnek, szpinak natkę pietruszki i chwilkę przesmażamy. Przekładamy do miski. Na tej samej patelni przesmażamy schab. 

Ser żółty ścieramy na tarce.

Ziemniaki kroimy na pół, za pomocą łyżeczki delikatnie wydrążamy środek - tak 1/2 zawartości. Miąższ z ziemniaków dodajemy do miski z cebulą i schabem i mieszamy. Przyprawiamy solą, pieprzem, dodajemy paprykę słodką, bazylię i curry. Ponownie mieszamy. 

Farszem napełniamy wydrążone ziemniaki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej olejem. 

Pieczemy w temperaturze 220 stopni przez 30 minut. Następnie wyciągamy, posypujemy serami i pieczemy jeszcze przez 15 minut w temperaturze 200 stopni. 
Ziemniaki podajemy z ulubionymi surówkami lub sosami. 
Smacznego. 












Wpis powstał przy współpracy z marką Pekpol

Wędliny jak dawniej


Dzień dobry kochani. Dzisiaj mam dla was post nie związany z gotowaniem, ale bardzo mu bliski. Jak pewnie zauważyliście od jakiegoś czasu współpracuje z pewną firmą, która swoje produkty wyrabia niedaleko mojego miejsca zamieszkania. To Masarnia Zawistowski z Władysławowa. Ma kilka sklepów w Bydgoszczy i okolicach i tam możecie dostać ich produkty, które są naprawdę godne polecenia. To zapraszam do lektury i życzę wam miłego dnia. 


Masarnia Zawistowski  jest to firma rodzinna powstała w 1991 roku. Bracia pierwotnego właściciela Romana, Jerzy i Zenon,  zdobyli doświadczenie w ówczesnych Bydgoskich Zakładach Mięsnych i w zasadzie ten fakt sprawił, że postanowili otworzyć ubojnię z masarnią.  Masarnia zajmowała się zarówno przetwórstwem mięsnym i handlem – również we własnej sieci sklepów firmowych. 
Zenon, był mistrzem w swoim fachu  i umiał to przełożyć na produkcję najlepszych w okolicy wyrobów wędliniarskich, dzięki czemu  ówczesne wyroby podrobowe stały się znane w całej Polsce.
Masarnia swoją pracę opiera na wieloletnim doświadczeniu i od lat produkuje wysokiej jakości naturalne wyroby podrobowe oraz wędliny wędzone metodą tradycyjną. Dlaczego te wyroby są takie wyjątkowe - już wam mówię - to wszystko
dzięki zastosowaniu wysokiego gatunku surowca pochodzącego od sprawdzonych gospodarstw i dostawców, korzystaniu z dawnych receptur i naturalnych przypraw. Produkty Masarni Zawistowski wyróżniają się wyjątkowymi walorami jakościowymi i smakowymi – są to po prostu wędliny produkowane jak dawniej...







Salcesony, pasztety i kaszanki zdobyły na przestrzeni lat wiele prestiżowych nagród i wyróżnień, m.in. „Złota Kaszanka 2000”, Hity Pomorza i Kujaw, Złote Stali, „Nasze Dobre”, nagrody i wyróżnienia na Ogólnopolskich Konkursach Wędliniarskich podczas Targów POLAGRA, a od 2004 roku produkty otrzymują wyróżnienie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - „Poznaj Dobrą Żywność”.
Aktualnie znak jakości PDŻ posiadają:

Kiełbasa chłopska
Kaszanka Wiejska Popularna
Pasztet Notecki
Kaszanka Biała
Salceson Biały Włoski

Masarnia Zawistowski jest członkiem elitarnej sieci Dziedzictwo Kulinarne Kujawy i Pomorze, aż 7 ich produktów zostało oznaczonych tym godłem.

W tym roku Masarnia Zawistowski zdobyła tytuł Mistrz Województwa Kujawsko-Pomorskiego w konkursie Agroliga 2017 w kategorii Firmy.
Dzięki temu będą reprezentować województwo kujawsko-pomorskie na szczeblu ogólnopolskim.







Obok wspomnianych kaszanek, salcesonów i pasztetów w ofercie znajdziecie również kiełbasy, szynki i wędzonki wyrabiane metodą tradycyjną.
Produkty są wytwarzane sposobem tradycyjnym, z użyciem naturalnych przypraw a  wędzenie odbywa się w tradycyjnych wędzarniach z użyciem drewna olchowego.
Zgodnie z dawnymi recepturami wytwarzają kabanosy, krakowską suchą, kiełbasę polską, parówki, wędliny kanapkowe, pieczeń rzymską, metki, a w sezonie grillowym kiszkę ziemniaczaną i kiełbaszankę, czyli kiełbasę z kaszą.
Jako jedyni w okolicy produkują Parówki bez E, czyli bez dodatków chemicznych i sztucznych konserwantów. Tak wyrabiają również Kiełbasę Białą surową oraz Smażonkę, czyli  smalczyk ze skwarkami. 

Masarnia Zawistowski jako prekursor wprowadziła na rynek wyroby z mięsa wieprzowego rasy puławskiej (już kiedyś wspominałam wam o tym mięsie). Hodowlą takiego mięsa zajmuje się gospodarstwo Pana Sławomira Homeji. 




Te wyroby są produkowane z mięsa wieprzowego wysokiej jakości, pochodzącego ze sprawdzonych hodowli w rejonie Puław. Świnie rodzimej rasy puławskiej są karmione paszami bez GMO, bez dodatków genetycznie przetworzonych, czyli tak jak karmiono zwierzęta dawniej. Na ten temat możecie sobie poczytać tutaj 
Ja sama miałam okazję wielokrotnie próbować wyroby Masarni Zawistowski z mięsa wieprzowego rasy puławskiej i z czystym sumieniem mogę je wam polecić. Są naprawdę świetne i naprawdę mi smakują, jak i mojej rodzinie i bliskim. Próbowałam także same mięso - jest ono faktycznie inne. Zawiera więcej tłuszczu, ale jest to tłuszcz międzymięśniowy, który jest nośnikiem smaku a także według badań profesora Kapelańskiego z bydgowskiego UTP obniża poziom złego cholesterolu. Samo mięso jest po prostu smaczniejsze, nie wymaga używania zbyt wielu przypraw (wręcz mam wrażenie, że dodawanie wielu przypraw psuje smak mięsa), wystarczy sól, pieprz i zioła. Jest bardziej soczyste i kruche. 







Zajrzyjcie jeszcze tutaj i tutaj, poczytajcie. Mam nadzieje, że hodowla świń rasy puławskiej rozszerzy się na większą skalę i będzie bardziej dostępna w formie wędlin i samego mięsa. 
W sklepach masarni znajdziecie już kilka wyrobów z tego mięsa - Jałowcową, Karkówkę Suszoną, Kiełbasę Pieprzową, Schab Suszony, Kindziuka z Władysławowa oraz Chorizo.

Wędliny te nie są w ciągłej sprzedaży, ponieważ  produkowane są na bieżąco, w zależności od dostarczonego surowca, a niestety aktualnie zbyt mało gospodarstw decyduje się na tradycyjny sposób żywienia swoich hodowli.




Wyroby są do kupienia w Galeriach Wędlin Zawistowski w Bydgoszczy i okolicy oraz na stoiskach patronackich.

Adresy sklepów znajdziecie tutaj - http://www.masarniazawistowski.pl/sklepy/



O wyroby możecie również pytać w Waszych sklepach z wędlinami lub zadzwonić bezpośrednio do masarni, ponieważ istnieje możliwość dostarczenia wyrobów drogą wysyłkową. Wyślijcie zapytanie na adres: handel@podroby.pl


Zapiekanka z ziemniakami




Kochani dzisiaj zapraszam was na pyszną zapiekankę "na winie" czyli ze składników, które mamy dostępne w lodówce i które trzeba wykorzystać, aby się nie zmarnowały. Pewnie nie raz zostają wam jakieś resztki kiełbas czy wędlin, resztki warzyw. Pamiętajcie, nic nie wyrzucamy, nic nie marnujemy, wszystko można przerobić i zużyć. Można zamrozić, można przygotować coś pysznego. 
Ja miałam w lodówce kawałki kiełbas i plasterki różnych szynek, cukinię, kawałek sera. No to powstała zapiekanka. 

Chciałabym się was tak przy okazji również zapytać czy znacie firmę Tupperware, macie w kuchni produkty tej firmy ? ja powiem wam, szczerze, że bardzo je lubię. Mam w domu kilka produktów, a poznałam tą firmę jakieś 10 lat temu, gdy moja mama podarowała mi w prezencie miskę. Taką białą dużą miskę z niebieską pokrywką - miska super, wyrastało w niej ciasto na drożdżówkę, służyła do sałatek i innych rzeczy. Mam ją do dzisiaj i nie jest wcale zniszczona. Zresztą mam wiele produktów, które służą mi od lat. Firma Tupperware jest na polskim rynku od wielu lat. Jej produkty wyróżniają się jakością produktów i szerokim zastosowaniem. Każdy kto chce może dołączyć do firmy i zostać konsultantką, pracować i robić to co lubi. Jeżeli jesteście zainteresowani produktami Tupperware, chcecie zostać konsultantką lub po prostu zrobić zakupy czy zorganizować u siebie w domu party to zgłoście się do Pani Ewy, która jest konsultantką w Bydgoszczy - podaje telefon 503730810. 
A ja chciałabym jeszcze przy okazji polecić wam obieraczkę do warzyw - moim zdaniem najlepszą ze wszystkich obieraczek. Posiada dwustronne ostrze, które jest idealne dla osób prawo i leworęcznych, posiada także oczko - za pomocą którego łatwo usunięcie drobne zabrudzenia z warzyw. Bardzo fajnie się ją trzyma w dłoni i ja jestem z niej bardzo zadowolona. 




Chciałabym także wspomnieć o Masarni Zawistowski, której produkty używam już od ponad roku i mogę z całą świadomością wam polecić ich produkty. Niestety nie są one dostępne w całej Polsce a jedynie w Bydgoszczy i okolicach. Tak więc osoby, które tu mieszkają mogą skorzystać. Pyszne wędliny, pasztety, salcesony, produkty na grilla - kto próbował ten wie jakie są super. Dobra jakość produktów i duża zawartość mięsa w produkcie. Może z czasem masarnia Zawistowski będzie dostępna dla większej części odbiorców. 

Razem z masarnią Zawistowski i firmą Tupperware (przedstawicielstwo w Bydgoszczy) przygotowujemy bardzo duży konkurs. Jeszcze nie czas, abym pisała o szczegółach, ale konkurs ruszy już od września, także obserwujcie bloga.




A teraz już zapraszam was na zapiekankę.

Składniki:

- 1,5 kg ziemniaków
- 3 małe cukinie
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 300 g wędlin - u mnie kiełbasa i szynki
- kilka pomidorków koktajlowych
- 500 ml mleka
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki mąki
- sól, pieprz
- szczypta chili
- 150 g sera żółtego
- garść szczypiorku

Ziemniaki obieramy i gotujemy je 10 minut. Odcedzamy i kroimy w kostkę. Cukinię kroimy w kostkę, cebulę i czosnek w plasterki.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i podsmażamy chwilkę cebulę z cukinią i czosnkiem. Przekładamy do miski. Na tej samej patelni podsmażamy pokrojoną kiełbasę i szynki. 

Naczynie do zapiekania smarujemy olejem, wkładamy ziemniaki, cukinię z cebulą i podsmażone wędliny. Mieszamy. Na wierzchu układamy pokrojone pomidorki koktajlowe, ja po prostu przekroiłam je na pół.

Do garnka wkładamy masło i rozpuszczamy go, dodajemy mąkę i mieszamy. Wszystko zalewamy mlekiem i mieszamy trzepaczką, aby nie powstały grudki. Przyprawiamy solą i pieprzem, opcjonalnie chilli, gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając, tak długo, aż sos nam zgęstnieje. 

Sosem polewamy zapiekankę i posypujemy startym żółtym serem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. 
Gotową zapiekankę posypujemy szczypiorkiem.








Warsztaty układania pater z wędlinami


W ostatni piątek miałam przyjemność razem z Wioletą, Pauliną i Kasią prowadzić warsztaty na których układaliśmy świąteczne patery z wędlinami. Sponsorem spotkania była Masarnia Zawistowski. Na warsztaty przyszło kilka osób, nawet pojawiły się dzieci co nas bardzo ucieszyło. Spotkaliśmy się w Fabryce Prezentów, gdzie prowadzone są dla dzieci urodziny, warsztaty i różne inne zajęcia. Bardzo fajne i warte odwiedzenia miejsce, zwłaszcza z pociechami. Zdecydowanie polecam.

Na samym początku warsztatów Wioleta opowiadała o wędlinach, ja zaczęłam przygotowywać pokazową paterę z wędlinami i opowiadać o tym, co może się na takiej paterze znaleźć. Mogą to być plasterki szynek, kawałki kiełbas, kabanosy, sery, można dodać jajka, ozdobić pomidorkami, rzodkiewkami, sałatą, ogórkami czy papryką i porem. 

Gdy patera była gotowa to dziewczyny dostały swoje deseczki i wzięły się ochoczo do pracy. Tworzyły swoje własne kompozycje, dekorowały i układały, bawiąc się przy tym świetnie. Również dzieci miały bardzo fajną zabawę i radość. Były rozmowy, były uśmiechy i próbowanie wyrobów z Masarni Zawistowski, Wioleta częstowała pysznymi szynkami, pasztetami czy kiełbasami. Kasia - właścicielka Fabryki Pomysłów dzielnie nam pomagała i nad wszystkim czuwała. Natomiast Paulina zajęła się fotografowaniem całej imprezy, chodziła i pstrykała wszystko dookoła. Dziewczyny stworzyły wspaniałe patery, pysznie wyglądające i kolorowe, wszystkie cudne. Pomysły miały rożne, jeden lepszy od drugiego. 

Po zakończonych pracach każda z dziewczyn mogła zabrać swoje prace razem z wędlinami. Było bardzo miło, wszystkim bardzo się warsztaty podobały a wędlinki smakowały. Myślę, że za jakiś czas przygotujemy kolejne warsztaty.























Pizzerinki


Tak się zastanawiałam co zrobić wczoraj na obiad, przejrzałam lodówkę i zrobiłam pizzerinki. Dodałam to co znalazłam w swojej kuchni. Wykorzystałam przepis na pizzę, którą kiedyś robiłam i powiem wam, że pizzerinki wyszły super. To także fajny pomysł na imprezkę czy trwający karnawał. Robi je się bardzo szybko. Z podanych składników wyszło mi 12 sztuk, ale możecie zrobić mniejsze i wyjdzie więcej sztuk, tak na jeden kęs. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 10 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 250 ml ciepłej wody
- 500 g mąki pszennej typ 500
- szczypta soli
- 2 łyżki oliwy lub oleju

nadzienie
- kilka oliwek
- 3 kabanosy (użyłam od Handerek)
- zielone pesto
- ketchup
- suszone oregano
- 250 g pieczarek
- 1 cebula
- 200 g sera grana padano

Wykonanie:

W ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże z cukrem i zostawiamy na 20 minut do wyrośnięcia. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól oraz oliwę lub olej. Dodajemy rozczyn i zarabiamy ciasto. Przykrywamy go ściereczką i zostawiamy na 1 - 1,5 godziny.

Cebulę kroimy w drobne piórka, pieczarki w plasterki, kabanosa kroimy w plastry. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju i lekko przesmażamy wędlinę. Następnie przekładamy ją do miseczki. Pieczarki przesmażamy na tej samej patelni, na koniec dodajemy cebulę i wszystko chwilkę dusimy.

Z ciasta formujemy kulki - mi wyszło 12 i układamy je na wysmarowanych olejem blaszkach - takich z piekarnika. Każdą kulkę rozpłaszczamy palcami. Smarujemy pesto i ketchupem - na każdą pizzerinkę pół łyżeczki pesto i pół łyżeczki ketchupu. Następnie rozkładamy pieczarki z cebulą, kabanosa, oliwki i posypujemy oregano. Na koniec posypujemy startym serem grana padano. Jak nie macie takiego sera dajcie jakiś inny - pasuje cheddar lub gouda. 

Pizzerinki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy przez 13 minut. 
Smacznego.