Racuchy z jabłkami


Dzień dobry moje słoneczka. Jak się dzisiaj macie ? ja dzisiaj zdecydowanie bym pospała dłużej, ale niestety trzeba iść do pracy. Ale mam na śniadanko pyszne racuchy z jabłkami, wczoraj wieczorem ich nasmażyłam i dzisiaj mamy na śniadanko i jeszcze zabierzemy ze sobą porcję do pracy. To będzie udany dzień, tak czuję. 
A jakie są wasze ulubione śniadania ? ja staram się, aby były one urozmaicone. Prym wiedzie oczywiście owsianka, bo jest pyszna i szybko się ją przygotowuje, ale lubimy także placki czy naleśniki i kolorowe kanapki. Czasami jemy granolę z mlekiem lub płatki. Teraz zdecydowanie wygrywają śniadania na ciepło co pewnie się zmieni jak przyjdzie lato. 
To ja wam zostawiam po placuszku na śniadanko i biegnę do pracy, miłego dnia kochani. 


Składniki:

- 3 jajka
- 500 ml maślanki
- 3 łyżki cukru
- 400 g mąki pszennej
- łyżka karobu
- łyżeczka cynamonu
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 duże jabłka
- olej kokosowy do smażenia

Do miski wbijamy jajka i miksujemy je razem z cukrem. Dolewamy maślankę. Dodajemy mąkę, karob, proszek do pieczenia, cynamon i wszystko razem miksujemy.

Jabłka obieramy ze skórki i ścieramy na tarce na dużych oczkach. Dodajemy do ciasta i mieszamy łyżką.

Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju kokosowego. Łyżką nakładamy porcję ciasta i smażymy racuszki na średnim ogniu, na rumiano z dwóch stron. 

Podajemy z cukrem pudrem, owocami, masłem orzechowym. 



Bułki maślane


Dzień dobry słoneczka. Jak wam mija majowy weekend. Mi bardzo dobrze, siedzimy w domku, chodzimy na spacery, jest czas na trening, na domowe spa, na książkę i na film no i oczywiście gotowanie. Wczoraj upiekłam obłędne w smaku bułeczki maślane, wykorzystałam przepis na rogaliki maślane mojego dziadka, dodałam więcej masła i mąki i wyszły rewelacyjne. Mięciutkie, puszyste. Pysznie smakują posmarowane masłem, polane miodem. Po prostu mniam. Koniecznie je upieczcie, są naprawdę łatwe i szybkie do przygotowania, każdy sobie z nimi poradzi bez problemu. Mi w smaku przypominają bułeczki, które kiedyś kupowaliśmy w piekarni. Zapraszam i życzę miłej niedzieli, takiej rodzinnej i radosnej. 


Składniki:

- 250 g mleka
- 120 g masła
- 30 g świeżych drożdży
- 1 łyżka cukru
- 700 g mąki pszennej typ 550
- 1 łyżeczka soli
- 2 jajka
- jajko do posmarowania bułek


Do miseczki wkruszamy drożdże i zasypujemy je cukrem, rozcieramy i zostawiamy na kilka minut, aby zrobiły się płynne.

Do miski wsypujemy mąkę, sól oraz jajka rozbełtane widelcem. W garnku rozpuszczamy masło i wlewamy mleko, mieszamy i wlewamy do mąki. 

Dodajemy płynne drożdże i wyrabiamy ciasto ręką lub za pomocą miksera z hakiem. Wyrabiamy ciasto około 5 minut. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Następnie ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na 10 części, formujemy kulki i układamy ja na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Lekko spłaszczamy. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy jeszcze na 30 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół. 

Bułeczki smarujemy rozbełtanym jajkiem i wkładamy do piekarnika. Pieczemy 25 minut. 

Upieczone bułki przekładamy na kratkę, aby wystygły.





Ziemniaki pieczone w folii


Witajcie kochani. Jak tam wasz majowy weekend ? też u was pada ? Nasz weekend domowo i spokojnie. Tak jak lubimy. Nigdzie się nie spieszymy, leżymy sobie w łóżku do południa i cieszymy się sobą. Taki leniwy czas też jest nam potrzebny, nasze organizmy muszą też się zregenerować. Popijamy kawkę, oglądamy filmy i czytamy książki. Jest naprawdę super. No i ten deszcz - niech pada nawet cały weekend bo jest tak bardzo potrzebny. A dzisiaj u nas taki szybki i prosty obiad. Pieczone młode ziemniaki podane z solą i masłem, zrobiłam jeszcze do nich szparagi smażone na patelni. Uwielbiamy takie obiadki. Cieszę się, że wiosna i warzywa zaczynają mieć tak pyszny smak, rzodkiewki, ogórki, pomidory, młoda kapusta. Takie jedzonko jest rewelacyjne. A co u was dobrego ? pozdrawiam i życzę pięknego dnia i smacznego. 


Składniki:

- 1,5 kg młodych ziemniaków
- sól, masło



Ziemniaki dokładnie myjemy. Zawijamy je każdy osobno w folię aluminiową i układamy je na blaszce. Wstawiamy do piekarnika, temperatura 220 stopni, grzanie góra-dół, czas w zależności od wielkości ziemniaków. Ja swoje piekłam około godziny.


Na talerz przekładamy upieczonego ziemniaka. Nożem kroimy go na cztery części, ale nie do końca. Posypujemy solą i nakładamy kawałek masła. I już. Możemy jeszcze zrobić jakąś fajną sałatkę lub surówkę, ale te ziemniaki są tak dobre same z solą i masłem. 


Ja je podałam ze smażonymi szparagami. 






Budyń z kaszy jaglanej


Dobry wieczór kochani. Miałam do was zajrzeć wcześniej, ale tak jakoś mi ten dzień zleciał i jestem teraz. Mam dla was pyszny pomysł na wykorzystanie kaszy jaglanej, ja mam moją ulubioną od Dania Babci Zosi, ona jest pyszna i można z niej przygotować wiele dań. Ja ją bardzo lubię na śniadanie, dodaje do niej jogurt i owoce. 
Dzisiaj zrobiłam z kaszy jaglanej budyń. Powiem wam, że wyszedł przepyszny w smaku, jest to fajny pomysł na śniadanie czy kolację lub na posiłek do pracy. Myślę, że nawet zasmakuje dzieciom. Można go dodać do naleśników jako nadzienie lub do placków. Koniecznie spróbujcie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego wieczorku i kolorowych snów. 


Składniki:

- woreczek kaszy jaglanej z żurawiną, siemieniem lnianym i migdałami Dania Babci Zosi
- 150 ml wody
- 150 ml napoju kokosowego
- 1 banan
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- łyżka erytrytolu
- owoce

Kaszę jaglaną przepłukujemy wrzątkiem. Wodę zagotowujemy z napojem kokosowym i wrzucamy kaszę, dodajemy erytrytol. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 10 minut. Kaszę po ugotowaniu odstawiamy, aby wystygła. 

Do kaszy dodajemy banana i jogurt naturalny, miksujemy blenderem na gładką masę. 

Przekładamy masę do miseczek i dekorujemy owocami. 





Mielone z groszkiem i kukurydzą


Dzień dobry słoneczka. Dzisiaj mam dla was fajny pomysł na kotlety mielone, troszkę inne niż tradycyjne. Robiłam porządki w szafkach i znalazłam jeszcze małą puszkę groszku i kukurydzy, więc dodałam je do mięsa i zrobiłam kotlety. Wyszły naprawdę pyszne, bardzo lubimy takie mielone z dodatkami. Ja często coś do nich dodaje - starte pieczarki, starty ser żółty, możecie dodać paprykę, natkę pietruszki, ser wędzony, kawałek brokuła czy oliwki. Takie dodatki super urozmaicą smak mielonego. Zapraszam i życzę wam miłego dnia. 


Składniki:

- 500 g mielonego mięsa
- mała puszka groszku zielonego
- mała puszka kukurydzy
- sól, pieprz
- pęczek natki pietruszki
- 1 jajko
- 1 najlepiej lekko czerstwa bułka
- olej do smażenia


Bułkę namaczamy w wodzie i odstawiamy na chwilkę.

Do miski wkładamy mięso i przyprawiamy je solą i pieprzem. Dodajemy odsączoną kukurydzę i groszek. Dodajemy jajko i odciśniętą bułkę, posiekaną natkę pietruszki. Wszystko razem mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię, wlewamy olej.

Z mięsa formujemy kotleciki i smażymy je na średnim ogniu, na rumiano z dwóch stron. 






Sernik na zimno tiramisu


Dzień dobry słoneczka. Jak się macie ? mam nadzieję, że dobrze i że już wypoczywacie sobie. Ja jeszcze troszku sprzątam, wiecie takie domowe wariacje, pranie, odkurzanie. Właśnie posadziłam niezapominajki na balkonie i tak sobie siedzę i popijam kawkę i piszę dla was post. Wczoraj zrobiłam obłędne w smaku ciasto na zimno, już je raz robiłam i teraz znowu. Jest pyszne i jest takie, że tak powiem fit, takie ala tiramisu. Mówię wam kochani koniecznie je zróbcie, rewelacja. Dobra pisze wam już ten przepis, dopijam kawkę i uciekam kończyć sprzątanie, chociaż tak fajnie mi się siedzi na balkonie. Ale obiad też sam się nie zrobi. Dzisiaj planuje zrobić pieczone ziemniaki w folii i podać je z samym masłem i solą, no może jeszcze jakąś surówkę zrobię. Pozdrawiam was cieplutko i zapraszam na kawałek ciasta, życzę miłej soboty. 


Składniki:

- 800 g jogurtu waniliowego lub serka
- 4 łyżki erytrytolu lub cukru
- 25 g żelatyny
- 100 g wody
- biszkopty języczki do tiramisu
- kawa 
- łyżka kakao


Zaparzamy mocną kawę i odstawiamy, aby przestygła. Ja zaparzyłam dwie szklanki.

Żelatynę rozpuszczamy w misce w zimnej wodzie i odstawiamy.

Do miski wkładamy jogurt lub serek (może być taki z wiaderka) i dodajemy erytrytol lub cukier. Możecie dać także jogurt naturalny i dodać ziarenka wanilii.

Biszkopty moczymy w kawie i wykładamy spód tortownicy (26 cm). 

Żelatynę wkładamy w miseczce do garnka z gotującą się wodą - w tzw. kąpieli wodnej i chwilkę grzejemy, aby się rozpuściła. Cały czas mieszamy. Dodajemy do niej 2-3 łyżki masy i mieszamy. Następnie ją wlewamy do miski z jogurtem i mieszamy.

Wylewamy powoli na biszkopty.

Wkładamy do lodówki na godzinę, aby masa się ścięła.

Następnie ponownie moczymy biszkopty w kawie i układamy na wierzchu masy. Posypujemy biszkopty kakao i ponownie schładzamy. 





Zapiekanka ze szpinakiem


Chodziła za mną jakaś zapiekanka makaronowa, przejrzałam szybko co mam w lodówce i zrobiłam. Jest w niej to co lubię - szpinak i ser. Wyszła naprawdę pyszna. Jeżeli chcecie możecie do takiej zapiekanki dodać podsmażone mięso, suszone pomidory. Też będzie pysznie. Możecie dać także mozzarellę. 
Taka zapiekanka to bardzo fajny pomysł na czyszczenie lodówki a także na szybki obiad dla całej rodzinki, sprawdzi się także na różnych imprezach. My zresztą uwielbiamy makaron pod każdą postacią i możemy go jeść niemal codziennie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego wieczorku.


Składniki:

- 400 g makaronu - u mnie penne
- 150 g szpinaku
- 250 g śmietany 18%
- 150 g sera żółtego
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- łyżka oleju
- sól, pieprz
- szczypta ostrej papryki


Makaron gotuje we wrzącej i osolonej wodzie, odcedzam i odkładam na bok.

Cebulę kroję w piórka, czosnek na plasterki.

Rozgrzewam patelnię i dodaje olej, wrzucam cebulę i ją solę, duszę na małym ogniu, dodaje czosnek i chwilkę wszystko razem przesmażam. Następnie dodaje szpinak i mieszam jeszcze chwilkę wszystko razem. 

Warzywa wrzucam do makaronu. Przyprawiam solą, pieprzem i ostrą papryką. 

Śmietanę mieszam z połową startego żółtego sera i wlewam do makaronu, mieszam. 

Przekładam wszystko do naczynia żaroodpornego i posypuje pozostałym serem. 

Zapiekam wszystko w piekarniku, temperatura 180 stopni przez 15-20 minut.