Gofry z odżywką białkową Nutlove

 


Dzień dobry w poniedziałek. Oj bardzo ciężko mi się dzisiaj wstawało, po urlopie czas wrócić do pracy. Na pocieszenie mam ze sobą takie pyszne gofry proteinowe z odżywką białkową Nutlove, nie wiem czy znacie te kremy ze sklepu sfd - jeżeli tak to te odżywki smakują tak pysznie jak one. Są po prostu obłędne w smaku. Taką odżywkę możecie dodać właśnie do gofrów, do placków czy omletów, do deserów i koktajli. Ja często je dodaje. Nadają bardzo fajnego smaku. 

Polecam wam produkty ze sklepu sfd i w szczególności te odżywki, jestem pewna, że będą wam smakowały. I takie goferki również. Mam dla was także zniżkę -10% na zakupy z kodem MANIUSIA10. 

Pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego dnia. 



Polecam wam także inne przepisy na gofry:



GOFRY Z ODŻYWKĄ BIAŁKOWĄ

Przygotowanie: 10 minut + czas pieczenia gofrów
Ilość porcji: 24 sztuki


Składniki:

- 3 jajka
- 80 g erytrytolu lub cukru
- 60 g oliwy lub oleju
- 470 g wody
- 13 g proszku do pieczenia
- 420 g mąki orkiszowej jasnej
- 80 g odżywki białkowej Nutlove Coco Crunch

sos - 400 g jogurtu naturalnego greckiego + 2 łyżki odżywki białkowej Nutlove Coco Crunch
do dekoracji - pokrojone pistacje lub inne orzechy + borówki amerykańskie lub inne owoce


Przygotowanie:

Do miski wbij jajka, dodaj erytrytol lub cukier i zmiksuj mikserem. 

Wlej do jajek oliwę lub olej i wodę, zmiksuj. 

Wsyp mąkę, proszek do pieczenia i odżywkę białkową, zmiksują chwilkę, aby składniki się ze sobą połączyły. 

Rozgrzej gofrownicę. Łyżką nakładaj porcję ciasta i piecz gofry na rumiano. 

Upieczone gofry ułóż na kratce, spowoduję to, że będą super chrupiące. 

Sos - jogurt naturalny wymieszaj z odżywką, gofry podawaj z sosem, orzechami i owocami. 







Kruche ciasto ze śliwkami i bezą

 


Zapraszam was dzisiaj na obłędnie pyszne ciacho ze śliwkami i bezą. Powiem wam, że ja śliwki uwielbiam i teraz jemy je codziennie, korzystamy z sezonu. No i ciasta ze śliwkami, które kojarzą mi się od dawna z jesienią, taką pachnącą cynamonem i taką kolorową. Musicie koniecznie spróbować tego ciasta, jestem pewna, że będzie wam smakowało. 
Zapraszam na kawałek i życzę cudownego dnia. 



Polecam wam także inne przepisy na ciasta:


Składniki:

ciasto
- 6 żółtek
- 40 g cukru pudru
- 200 g zimnego masła
- 40 g jogurtu naturalnego
- 400 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
nadzienie
- 1 kg śliwek
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
piana 
- 6 białek
- 250 g cukru pudru
- łyżka mąki ziemniaczanej


Przygotowanie:

Do miski wkładamy zimne masło i cukier, żółtka, dodajemy jogurt i wsypujemy mąkę razem z proszkiem do pieczenia. Zagniatamy ciasto. Z ciasta robimy kulkę i chowamy ją do lodówki na pół godziny. 

Blaszkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą, wykładamy ciasto i rozprowadzamy je równomiernie, nakłuwamy widelcem. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół i podpiekamy ciasto przez 20 minut, wyciągamy i odstawiamy do wystudzenia. 

Śliwki wypestkować i pokroić na połówki. Zmieszać z łyżką mąki ziemniaczanej i wyłożyć na podpieczonym spodzie. 

Białka ubić na sztywną pianę, dodać 250 g cukru pudru i dalej miksować, aż cukier się rozpuści. Na koniec dodać łyżkę mąki ziemniaczanej. Pianę wyłożyć na śliwki. 

Ciasto piec w piekarniku w temperaturze 170 stopni, grzanie góra-dół przez 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 50 stopni i piec kolejne 20 minut.







Tarta ze śliwkami


Zapraszam was dzisiaj na obłędną w smaku tartę. Robi się ją bardzo szybko i możecie ją zrobić z różnymi owocami a także w wersji wytrawnej. Ja zrobiłam ją ze śliwkami i podałam jeszcze ciepłą z lodami, mówię wam jakie to jest przepyszne, musicie koniecznie spróbować. Pozdrawiam was cieplutko i życzę smacznego. 


Polecam wam także inne przepisy na ciasta:



TARTA ZE ŚLIWKAMI

Przygotowanie: 15 minut + czas pieczenia i chłodzenia
Ilość porcji: 8-10

Składniki: 

- 300 g mąki pszennej
- 150 g zimnego masła (zawartość tłuszczu 82 %)
- 80 g cukru pudru
- 1 jajko
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 60 jogurtu naturalnego gęstego
- 800 g śliwek - waga przed wypestkowaniem
- cukier do posypania i łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia i cukier puder. Wbijamy jajko, dodajemy jogurt i pokrojone zimne masło oraz szczyptę soli. Szybko zagniatamy ciasto, chowamy je na godzinę do lodówki. Ja nie czekałam, aż ciasto się schłodzi i od razu je wałkowałam.

Ze śliwek usuwamy pestki i kroimy je na plasterki.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na papierze do pieczenia, podsypujemy odrobinką mąki. Nakłuwamy widelcem i ponownie posypujemy odrobiną mąki. 

Na środku układamy owoce, pozostawiamy wolne brzegi ciasta. Następnie brzegi zakładamy na owoce do środka. Boki ciasta smarujemy mlekiem, posypujemy całość cukrem a owoce posypujemy cynamonem i przekładamy na blaszkę. 

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika - 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy przez 35-40 minut. Upieczoną tartę zostawiamy na kilka minut, aby przestygła i możemy jeść. Pysznie smakuje jeszcze na ciepło, spróbujcie koniecznie z lodami.






Blender bezprzewodowy BlendyGo 2 - czy warto ? Porównanie z BlendyGo 1

 


Dzień dobry moje kochane słoneczka. Jak tam wasze samopoczucie i zdrówko we wrześniu, powiem wam, że ten sierpień mi tak szybko zleciał. Ale lubię jesień pod warunkiem, że pogoda dopisze i nie będzie cały czas padał deszcz. Lubię jesień za bogactwo smaków i kolorów, lubię spacerować w liściach i jeść zupę dyniową i zapiekane śliwki z kruszonką. 

Mam dzisiaj dla was coś naprawdę fajnego, jak dla mnie to jest prawdziwy hit. Dzisiaj chciałabym wam pokazać nowy blender bezprzewodowy BlendyGo 2. Pewnie pamiętacie moją recenzję poprzedniego blendera BlendyGo 1 - możecie sobie przeczytać artykuł tutaj  i ja nadal cały czas go używam i jestem z niego mega zadowolona. Jak przyszedł do mnie nowy blender, który już możecie kupić sobie na stronie BlendyGo, to sobie pomyślałam, ok - nowy blender super, ale w czym on jest lepszy od tego starszego modelu, już ten BlendyGo 1 się świetnie sprawdza przy przygotowywaniu różnych koktajli czy smoothie, więc w czym rzecz. No to poczytałam i sprawdziłam go przez kilka dni co on tak naprawdę potrafi i czy sobie poradzi lepiej z miksowaniem składników niż jego powiedzmy starszy brat. 

Ja blender bezprzewodowy BlendyGo 1 używam już blisko dwa lata i jestem z niego bardzo zadowolona. Miksuje w nim koktajle, smoothie z różnymi dodatkami. Do blendera wrzucam pokrojone owoce, wlewam napój roślinny, wodę, mleko czy maślankę, dodaję płatki owsiane, masło orzechowe czy same orzechy i zabieram blender ze sobą do pracy, na wycieczkę czy w podróż i miksuje przed samym spożyciem. Mówię wam to jest bardzo wygodny sposób i fajny pomysł na posiłek wszędzie, gdzie tylko jesteście. 


Spytacie a co takiego ma nowy BlenderGo 2 ? czym różni się od BlendyGo1 ?
Już wam wszystko wyjaśniam. Różnic jest kilka. 

- ma dwa razy silniejszy silnik 
- baterię trzy razy wydajniejszą
- większą o 20% pojemność, kielich blendera ma pojemność 450 ml
- port ładowania USB-C wodoodporny
- szybciej blenduje twardsze składniki i nie pozostawia niezblendowanych kawałków
- dodatkowo posiada miarkę do odmierzania składników - co dla mnie jest naprawdę bardzo pomocne 
- do każdego blendera inne pudełko - w zależności od koloru
- wysoka jakość wykonania
- na przycisku spirala nawiązująca do logo BlendyGo a także logo wytłoczone na gumowej rączce

Przetestowałam nowy blender BlendyGo2 na różne sposoby. Testowałam go przez kilka dni i powiem wam, że sprawdził się super. Blender bez problemu radzi sobie z lodem, mrożonymi owocami, twardymi warzywami czy orzechami, zmiksuje bez problemu szpinak czy rukolę. Sześć stalowych ostrzy naprawdę daję radę. 
Zrobiłam w nim pesto ze świeżych liści bazylii, sera grana padano, orzeszków pinii, czosnku i oliwy - zblendował wszystkie składniki bez problemu i wykorzystałam takie pesto do makaronu i do sałatki. 
Zmiksujecie w nim składniki na omlet czy naleśniki - super pomysł na gdzieś wyjeżdżacie i nie zabieracie ze sobą miksera, wystarczy zabrać blender, który nie zajmuje dużo miejsca. Wystarczy wbić jajka, dodać mleka, odrobinę mąki i wszystko zblendować i wylać na rozgrzaną patelnię, możecie dodać jeszcze banana czy płatki owsiane. Pyszne i szybkie śniadanie w ciągu zaledwie kilku minut.


Przygotujecie sobie w nim sosy czy pesto, zmiksujecie pomidory do zupy, przygotujecie koktajl białkowy (zabierzcie go ze sobą na siłownię lub trening i wypijcie sobie pyszny i zdrowy koktajl po wysiłku fizycznym). Ja bardzo często miksuje napój roślinny z mrożonymi owocami, dodaje odżywkę białkową i masło orzechowe - mówię wam jakie to jest pyszne. 
Możecie także dać taki bledner dzieciom do szkoły lub zabrać go ze sobą do pracy - wlejcie do środka mleko lub kefir, dodajcie ulubione owoce, kakao lub masło orzechowe i pyszny posiłek na drugie śniadanie gotowy. To naprawdę bardzo wygodne rozwiązanie i fajny sposób na przygotowanie pysznego i zdrowego posiłku w szybkim czasie. 

Blender BlendyGo 2 ma dużą zaletę, zresztą tak samo jak BlendyGo 1 - jest bezprzewodowy. Możecie go zabrać ze sobą wszędzie i nie potrzebujecie dostępu do gniazdka, aby go użyć - musi być tylko wcześniej naładowany. Ładujecie go poprzez kabel UZB, ładuje się w ciągu max 3 godzin i wystarczy na kilka dni używania. Większość ładowarek do telefonów komórkowych jest z nim kompatybilna - jedno naładowanie blendera wystarczy na ponad 12 użyć. Wielkim jego atutem jest także to, że jest poręczny i lekki, bez problemu zmieści się w plecaku czy w torebce. Ja bardzo często zabieram ten blender do pracy, bardzo lubię pić różnego rodzaju koktajle czy smoothie. 


Blender jest dostępny w kilku kolorach, naprawdę super się prezentuje. Jest prosty w użyciu i równie prosty w myciu. Nawet dziecko bez problemu może go użyć i zmiksować sobie koktajl. Do środka wrzucacie ulubione składniki, jednym przyciskiem uruchamiacie blender i miksujecie - trwa to kilka sekund. 
Mycie blendera jest także bardzo proste i trwa kilka sekund. 
Po wypiciu koktajlu nalewacie do blendera wodę z odrobiną płynu i ponownie go uruchamiacie, myję się właściwie sam, należy go potem tylko wypłukać. Bardzo przydatne jest także to, że posiada on zabezpieczenie silnika przed przegrzaniem oraz blokadę przy niedokręconym kielichu. 

Te blendery są naprawdę solidnie wykonane, mój stary blender BlendyGo 1 po prawie dwóch latach używania nie jest wcale zniszczony. Wszystko działa cały czas bez zarzutu a używam go kilka razy w tygodniu. Więc naprawdę wam polecam te blendery, będą wam służyć przez lata. 

Ostatnio moim ulubionym koktajlem jest koktajl z dodatkiem śliwek i cynamonu. 

Składniki:

- banan
- 2 śliwki
- pół łyżeczki cynamonu
- napój roślinny
- kawałek gruszki

Owoce kroję na kawałki, wrzucam do blendera, wlewam napój roślinny i wsypuje cynamon. Wszystko razem miksuje. 

Picie koktajli to fajny pomysł na lekki i zdrowy posiłek. Dostarczamy organizmowi cenne składniki i witaminy, dbamy o zdrowe odżywianie i wzmacniamy swoją odporność. Ja BlendyGo 2  polecam dla każdego, również użytkownikom BlendyGo1, ponieważ druga ulepszona wersja blendera ma znacznie większa funkcjonalność. 
Myślę także, że taki blender będzie super pomysłem na prezent dla kogoś bliskiego, rodziny czy przyjaciół. A może już macie taki swój blender ? napiszcie jak wam się sprawdza. 

Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem blendera to znajdziecie go na stronie BlendyGo  teraz blender kupicie taniej, więc zachęcam was do zakupu. 

Mam dla was także 10% zniżki na zakup blendera BlendyGo 2 - kod zniżkowy to MANIUSIA - korzystajcie. 







Zapiekanka z cukinii i ziemniaków

 


Zapiekanka z cukinii i ziemniaków to pyszny pomysł na obiad, który robi się w zasadzie sam. Wystarczy przygotować wszystkie składniki, włożyć do blaszki i upiec. Mówię wam jaka ta zapiekanka jest pyszna, musicie ją koniecznie sobie zrobić. Jak chcecie to możecie dodać podsmażony boczek lub kiełbasę, też będzie pysznie. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 



Polecam wam także inne przepisy na zapiekanki:


ZAPIEKANKA Z CUKINII I ZIEMNIAKÓW

Przygotowanie: 30 minut + czas pieczenia
Ilość porcji: 6

Składniki:

- 850 g cukinii - waga po obraniu i wykrojeniu środka z pestkami
- 650 g ziemniaków - waga po obraniu
- 250 g pieczarek
- 2 cebule
- 3 jajka
- 100 g kaszy manny
- 50 g bułki tartej
- 200 g sera żółtego lub mozzarelli
- sól, pieprz
- łyżka oleju
- 2 łyżki koperku i natki pietruszki

Przygotowanie:

Cukinię obierz i wydrąż środek - jak macie młodą małą cukinię to nie ma takiej potrzeby, ziemniaki obierz. Cukinię i ziemniaki zetrzyj na tarce na dużych oczkach i posyp solą - łyżeczka wystarczy. Zostaw na 15 minut, aby warzywa puściły sok. Następnie dobrze odciśnij. 

Pieczarki zetrzyj na tarce na dużych oczkach i podsmaż na patelni z olejem. Dodaj pokrojone w kostkę cebule i podduś chwilkę. Przełóż do cukinii. 

Dodaj jajka, bułkę tartą, kaszę mannę, połowę startego sera, sól i pieprz, koperek i natkę pietruszki. Wymieszaj. 

Masę przełóż do tortownicy (26 cm) posyp pozostałym serem, piecz w piekarniku w 180 stopniach przez godzinę. 

Po upieczeniu wyciągnij zapiekankę i zostaw na 15 minut, aby odpoczęła. Krój na kawałki i podaj z sosem czosnkowym.

Sos czosnkowy - 400 g jogurtu naturalnego gęstego, dwie łyżki majonezu, sól i pieprz, wyciśnięte ząbki czosnku 2-3 sztuki - wszystko razem wymieszaj. 






Ciasto jogurtowe z malinami i kruszonką


Zapraszam was dzisiaj na mega szybkie, łatwe i jedno z najpyszniejszych ciast jakie robiłam i jadłam. Ciasto jogurtowe. Robiłam je chyba ze wszystkimi owocami jakie tylko można wykorzystać do ciasta i z każdym owocem wychodzą pyszne. Robi się je błyskawicznie, wystarczy tylko wymieszać wszystkie składniki, wylać na blaszkę, ułożyć owocami, posypać kruszonką (można także zrobić bez kruszonki) i upiec. Mówię wam coś pysznego i ciężko poprzestać na jednym kawałku. 
Ja upiekłam to ciacho wczoraj i już dzisiaj nie ma ani jednego kawałka. Koniecznie spróbujcie, bo to ciasto bardzo lubią i dzieci i dorośli. 
Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia. 



Polecam wam także inne przepisy na ciasta:



CIASTO JOGURTOWE Z MALINAMI I KRUSZONKĄ

Przygotowanie: 15 minut + czas pieczenia
Ilość porcji: 12-16



Składniki: 

- 150 g jogurtu naturalnego
- 200 g cukru można dać erytrytol
- 200 g oleju
- 330 g mąki pszennej
- 3 jajka
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 300 g malin

kruszonka
- 50 g zimnego masła
- 80 g mąki pszennej
- 60 g cukru lub erytrytolu

Przygotowanie:

Do miski wbijamy jajka. Mieszamy je trzepaczką lub mikserem, możecie je nawet wymieszać widelcem. Następnie dodajemy cukier i ponownie mieszamy.

Wlewamy jogurt i olej i mieszamy. Wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia i dokładnie wszystko mieszamy trzepaczką lub łyżką. Mieszamy tylko chwilkę, aż składniki się połączą. 

Tortownicę (26 cm) smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto i wyrównujemy. Układamy owoce.

Przygotowujemy kruszonkę - wszystkie składniki mieszamy ze sobą (rozcieramy) za pomocą palców.
Kruszonką posypujemy ciasto.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy 50-60 minut. 





Borówkowa chmurka

 


Borówkowa chmurka to ciasto, które z pewnością znacie, ale pewnie z malinami. Ja robiłam je właśnie kiedyś z malinami, ale na kruchym spodzie. Tym razem zainspirowałam się przepisem Ani - https://ania-gotuje.pl/przepis/malinowa-chmurka-na-biszkopcie/ i przygotowałam ją na biszkopcie i zamiast malin dałam borówki, bo akurat takie owoce miałam w lodówce. Powiem wam, że wyszła naprawdę przepyszna, jeżeli jeszcze jej nie robiliście to polecam. Może się wydawać, że ciasto jest pracochłonne, ale można je rozłożyć etapami. Dzień wcześniej upiec sobie biszkopt i blat bezowy a na drugi dzień przygotować resztę, całość złożyć i schłodzić w lodówce. Mówię wam spróbujcie, ciasto jest obłędne w smaku. 


Polecam wam także inne ciasta:



BORÓWKOWA CHMURKA

Przygotowanie: 1 godzina + czas pieczenia 
Ilość porcji: 20-24


Składniki:

biszkopt
- 5 jajek
- 100 g cukru
- 100 g mąki pszennej
- 40 g mąki ziemniaczanej
- szczypta soli

warstwa z owocami
- 3 galaretki wiśniowe
- 500 g borówki amerykańskiej - u mnie mrożona

warstwa śmietanowa
- 500 ml śmietany 36%
- 250 g serka mascarpone
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 płaskie łyżki żelatyny
- 130 ml wody

beza
- 5 białek 
- 200 g cukru pudru
- łyżka mąki ziemniaczanej
- łyżka soku z cytryny

Przygotowanie:

Biszkopt - rozdzielam białka i żółtka, białka przekładam do miski i dodaje szczyptę soli. Miksuje na sztywną pianę, następnie dodaję po łyżce cukru, miksuje. Dodaje po jednym żółtku i miksuje, dodaje po łyżce mąki (mąkę pszenną mieszam razem z ziemniaczaną) i dalej miksuje, ale już na małych obrotach. 

Piekarnik nagrzewam do 170 stopni, grzanie góra-dół. 

Blaszkę (35x23) wykładam papierem do pieczenia (aby bez problemu rozłożyć papier do pieczenia moczę go w wodzie i dobrze wyciskam, można go także lekko wytrzeć i rozkładam na całej blaszce). Przekładam ciasto na blaszkę i równomiernie rozprowadzam. 
Piekę biszkopt przez 40 minut, po upieczeniu biszkopt rzucam na podłogę (na podłogę kładę koc i rzucam kilka razy biszkopt na podłogę, po to aby nie opadł po upieczeniu). 

Biszkopt zostawiam, aby wystygł - ja upiekłam biszkopt dzień wcześniej. 

W tej samej blaszce robię blat bezowy - wykładam blaszkę papierem do pieczenia (również go moczę, aby dopasować go do blaszki). Białka wkładam do miski i wsypuję szczyptę soli. Miksuję na sztywną pianę, następnie dodaje porcjami cukier puder i ponownie miksuje. 
Na sam koniec dodaję mąkę ziemniaczaną i wlewam sok z cytryny, mieszam delikatnie mikserem lub łopatką. 

Bezę przekładam na blaszkę i równomiernie rozprowadzam. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 150 stopni, grzanie góra-dół i od razu zmniejszam temperaturę do 110 stopni i piekę bezę przez 2 godziny. Następnie wyłączam piekarnik i zostawiam jeszcze bezę w piekarniku do całkowitego ostygnięcia. Blat bezowy także można upiec dzień wcześniej. 

Biszkopt przekładam do blaszki. Przygotowuję warstwę z owocami i galaretką. 

Trzy galaretki rozpuszczam w 750 ml gorącej, przegotowanej wody, odstawiam do wystudzenia. Wkładam do galaretki borówki - ja miałam zamrożone, ale możecie dać świeże. Mieszam i czekam aż masa zacznie tężeć - jak dodacie zamrożone owoce galaretka zaczyna tężeć bardzo szybko. 
Taką tężejącą galaretkę przekłam na biszkopt i równomiernie rozkładam. 

Przygotowuję masę śmietanową - do miski przekładam serek mascarpone i śmietanę - ważne, aby była ona schłodzona razem z serkiem w lodówce, dodaje cukier puder i wszystko razem miksuje, aż powstanie gęsta masa. 
Żelatynę wsypuje do kubka i wlewam 130 ml zimnej wody, mieszam i odstawiam na kilka minut, następnie wkładam kubek do miski z gorącą wodą i mieszam, aż się rozpuści i zrobi się płynna. Dodaje dwie łyżki masy śmietanowej i mieszam, następnie wlewam całość do masy w misce i dokładanie mieszam.

Masę wykładam na galaretkę i rozprowadzam równomiernie, chowam na 30 minut do lodówki. Następnie wykładam na masę blat bezowy i ciasto chowam do lodówki. 
Ciasto można w zasadzie jeść jak się schłodzi jakąś godzinkę, ale najlepiej smakuje na drugi dzień. 

Jak macie ochotę możecie także zrobić podobne ciasto - malinową chmurkę na kruchym spodzie - https://ania-gotuje.pl/przepis/malinowa-chmurka-na-duza-blache/