Sernik na ciemnym spodzie z wiśniami i kruszonką


SERNIK NA CIEMNYM SPODZIE Z WIŚNIAMI I KRUSZONKĄ

Dzień dobry. Zapraszam cię dzisiaj na pyszne ciacho, upiekłam sernik z wiśniami i kruszonką, wyszedł tak pyszny, że zniknął nawet nie wiem kiedy i muszę zrobić koniecznie powtórkę i to już jutro. Zamiast wiśni możesz dać czereśnie, maliny, śliwki. Spróbuj - zakochasz się w jego smaku.
Miłego dnia i smacznego.

Składniki:

ciasto
- 200 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 30 g kakao
- 70 g cukru
- 120 g zimnego masła
- 1 jajko

Wszystkie składniki ze sobą łączymy - ja wyrobiłam w robocie i przełożyłam na blaszkę (28x12). Podpiekłam w piekarniku w 180 stopniach przez 12 minut.

masa serowa
- 1 kg twarogu z wiaderka
- 160 g jogurtu greckiego
- 3 jajka
- 1 budyń waniliowy
- 100 g cukru

Wszystkie składniki wymieszałam w misie robota, dosłownie chwilkę tylko do połączenia się składników, masę przelałam na podpieczony spód.

dodatkowo

- 500 g frużeliny wiśniowej lub słoik wiśni we własnym soku odsączony na sitku

Ułożyłam frużelinę równomiernie na masie serowej.

kruszonka
- 100 g mąki pszennej
- 70 g masła
- 50 g cukru

Składniki na kruszonkę łączę ze sobą - rozcieram za pomocą palców lub widelcem. Posypuje kruszonką ciasto.

Sernik piekę w nagrzanym piekarniku do 170 stopni przez 80 minut, po upieczeniu uchylam lekko drzwiczki i zostawiam go do wystudzenia na dwie godziny. Następnie chowam do lodówki do całkowitego schłodzenia - najlepiej na noc. Kroję i cieszę się smakiem. 






Deser karpatka z wiśniami

 


DESER KARPATKOWY

Dzień dobry moje kochane słoneczka. Zapraszam was dzisiaj na obłędny deser, który zrobicie w kilka minut. A jaki jest pyszny, mówię wam - będzie smakował wszystkim. Częstujcie się.


Składniki:

- opakowanie groszku ptysiowego

- wiśnie we własnym soku 

- krem budyniowy - do garnka wlewamy 750 ml mleka i 150 g cukru oraz 100 g masła i podgrzewamy, aż masło i cukier się rozpuści. 

W pozostałych 250 ml mleka rozpuszczamy 2 budynie waniliowe, dodajemy jajko czubatą łyżkę mąki pszennej i ziemniaczanej i dokładnie wszystko mieszamy, najlepiej trzepaczką. Masę przelewamy do mleka i gotujemy, aż zgęstnieje.

Do szklaneczek wsypujemy groszek ptysiowy, krem budyniowy, wiśnie i znowu groszek. Na wierzch po łyżce kremu i wisienki. 

Ten deser jest przepyszny. Oczywiście możecie także zrobić w wersji ciasta w tortownicy. Pozdrawiam was cieplutko i życzę miłego dnia.






Tarta z frużeliną owocową i wiśniami i bezą

 


[współpraca reklamowa]

Tarta z frużeliną owocową i wiśniami, bezą, orzechami i czekoladą poleca się do kawki. Mówię wam jaka ona wyszła pyszna, musicie koniecznie taką zrobić. Jak nie macie frużeliny to może być domowy dżem, super pasuje jabłkowy lub takie jabłka jak do szarlotki. Wiśnie we własnym soku - ja miałam takie domowe ale możecie dać także inne owoce. No i ta beza, czekolada i orzechy na wierzchu, obłęd. Zapraszam i życzę smacznego i miłego wieczorku. 

Frużelinę kupicie w sklepie SFD - z moim kodem MANIUSIA10 macie -10% zniżki na wszystkie produkty Allnutrition i SFD Nutrition. 


Składniki:

ciasto
- 330 g mąki pszennej
- 3 żółtka
- 120 g masła
- 90 g cukru
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki zimnej wody
nadzienie
- 400 g frużeliny owocowej lub gęstego dżemu, marmolady plus słoik wiśni we własnym soku
piana
- 3 białka
- 150 g cukru
- czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej
dodatkowo
- 40 g czekolady
- łyżka mleka
- garść orzechów brazylijskich


Do miski wsypujemy mąkę, cukier i proszek do pieczenia, mieszamy. Dodajemy żółtka i pokrojone masło. Zagniatamy ciasto, pod koniec wlewamy wodę i jeszcze raz wszystko zagniatamy.

Tortownicę (26 cm) wykładamy papierem do pieczenia - tylko spod i wykładamy ciasto, wylepiamy ciastem także boki do połowy wysokości. Ciasto nakłuwamy widelcem j chowamy do lodówki na godzinę. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i podpiekamy ciasto przez 25 minut, grzanie góra dół. 

Następnie ciasto wyciągamy i zostawiamy na 15 minut, aby przestygło. Wykładamy frużelinę owocową wymieszaną z wiśniami (wiśnie oczywiście odsączamy na sitku). 

Ubijamy białka z cukrem, pod koniec ubijania dodajemy mąkę ziemniaczaną. Pianę przekładamy do rękawa cukierniczego i robimy małe beziki na cieście. 

Pieczemy ciasto jeszcze przez 20 minut w temperaturze 180. Studzimy ciasto. 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z łyżką mleka. Polewamy ciasto i posypujemy posiekanymi orzechami. Ciasto przechowujemy w lodówce.





Współpraca reklamowa z SFD. 

Szybki deser tiramisu fit z wiśniami


Deser tiramisu w nieco odchudzonej wersji. Zrobicie go dosłownie w kilka minut, ja dodałam jeszcze do niego wiśnie i to był super pomysł. Wyszło naprawdę rewelacyjne w smaku, sami się przekonajcie. Taki deser można zrobić także w szklaneczkach czy pucharkach. Taki deser będzie idealny, gdy jadą do was niezapowiedziani wcześniej goście lub nie macie czasu na długie stanie w kuchni a musicie przygotować coś pysznego. Oczywiście jak nie macie wiśni to możecie dać inne owoce. 


Polecam wam także inne przepisy na desery



SZYBKI DESER TIRAMISU FIT Z WIŚNIAMI

Przygotowanie: 20 minut
Ilość: 8 porcji

Składniki: 

- biszkopty
- zaparzona mocna kawa
- 500 g twarogu z wiaderka
- 250 g serka mascarpone
- 6 łyżeczek erytrytolu
- kakao
- wiśnie we własnym soku - u mnie domowe 

Przygotowanie:

Biszkopty namaczamy w kawie i układamy je w formie - ja mam taką do tarty. Wiśnie odsączamy. 

Połowę wiśni ułożyłam na biszkoptach. 

Twaróg mieszamy z mascarpone i erytrytolem i wykładamy na biszkoptach. Posypujemy wszystko kakao i układamy resztę wiśni.

I deser jest gotowy. Możemy go zjeść od razu lub schłodzić w lodówce.






Pleśniak z wiśniami

 



Pleśniak z wiśniami to ciasto, które u nas zawsze jest hitem. Moja mama bardzo często nam takie piekła i wychodzi zawsze, można dać do niego różne owoce czy nawet dżem. Koniecznie spróbujcie bo smakuje obłędnie i jestem pewna, że będzie wam smakował. Przepis jest w naszej rodzinie już od lat - ta wersja jest nieco zmodyfikowana - taki sposób przygotowania dostałam od koleżanki. 
Życzę wam smacznego i miłego wieczorku. 


Składniki:

- 330 g mąki pszennej
- 160 g mąki krupczatki
- 5 żółtek
- 200 g zimnego masła
- 150 g cukru
- 90 g gęstego jogurtu
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1 łyżka mąki krupczatki i 1 łyżka kakao
- 800 g wiśni we własnym soku lub z kompotu, mogą być mrożone

piana - 5 białek + 150 g cukru + łyżka mąki ziemniaczanej

Do misy miksera wsypujemy mąkę pszenną i krupczatkę, dodajemy żółtka, zimne masło, cukier, jogurt oraz proszek do pieczenia. Wyrabiamy ciasto - jeżeli nie macie miksera to trzeba zagnieść ciasto ręcznie. 

Ciasto dzielimy na trzy części - dwie większe i jedną mniejszą. Do większych części dodajemy - do jednej łyżkę mąki krupczatki a do drugiej kakao, zagniatamy ponownie. Chowamy kulki do lodówki na godzinę lub do zamrażalnika na pół godziny. 

Blaszkę (42x25) smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Ścieramy na tarce na dużych oczkach najpierw jasną cześć ciasta a potem ciemną (trzecią najmniejszą kulkę zostawiamy na wierzch ciasta). Lekko dociskamy. Układamy odsączone z soku wiśnie. 

Pianę ubijamy ze szczyptą soli, na koniec dodajemy porcjami cukier i na sam koniec mąkę ziemniaczaną. Wykładamy pianę na wiśnie i na wierz ścieramy pozostałą cześć ciasta - tą najmniejszą. 

Pieczemy ciasto w nagrzanym piekarniku do 190 stopni przez 10 minut, potem w temperaturze 180 stopni przez 10 minut i następnie w temperaturze 160 stopni przez 60 minut, grzanie góra-dół. 

Upieczone ciasto zostawiamy przy uchylonych drzwiach piekarnika jeszcze przez 30 minut. Po tym czasie wyciągamy z piekarnika i jak lubicie ciepłe jeszcze ciacho to już można jeść.







Pleśniak z wiśniami


Ufff jak gorąco, dosłownie tropiki. Żałuję, że nie mam w pobliżu jakiegoś basenu czy jeziorka, gdzie mogłabym się schłodzić. Pozostaje tylko co jakiś czas prysznic i szukanie chłodniejszego miejsca w domu, a takiego brak. W sumie to najchłodniej mam w kuchni, więc tam siedzę najczęściej. Nie wiem kiedy to się ochłodzi bo pogodynka pokazuje cały czas temperaturę blisko 30 stopni. No to lato należy do upalnych, zresztą wiosna też taka była. Ale tak siedząc w kuchni cały czas coś wymyślam, i to nic, że trzeba odpalić piekarnik w tą gorączkę. Takie ciasto jest tego warte, uwierzcie mi. Jest po prostu pyszne i znika w ekspresowym tempie. Przepis jest na dużą blaszkę, jeżeli macie mniejszą to użyjcie mniej składników. To ja zostawiam was z pleśniakiem i życzę cudownego dnia.



Składniki:

- 510 g mąki pszennej typ 500 (Kłos-Pol)
- 250 g mąki tortowej
- 3 łyżki cukru
- 6 jajek
- 300 g zimnego masła
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 kg wiśni (waga przed wypestkowaniem) 
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1,5 szklanki cukru do piany


Do dużej miski wsypujemy mąkę pszenną i tortową, cukier, proszek do pieczenia, żółtka i pokrojone, zimne masło. Wszystko razem łączymy ze sobą za pomocą palców lub w mikserze z hakiem. Ma powstać jednolite ciasto, które formujemy w kulki. Ciasto chowamy na dwie godziny do lodówki. 

W tym czasie z wiśni usuwamy pestki. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, grzanie góra-dół. 

Blaszkę (38x25 cm) smarujemy masłem i posypujemy mąką. Ciasto dzielimy na dwie części - 60% i 40%. Tą większą część ciasta ścieramy na tarce na dużych oczkach i wykładamy na blaszkę, lekko dociskamy. Do wiśni dodajemy mąkę ziemniaczaną i mieszamy, wykładamy je na ciasto. Białka ubijamy na sztywną pianę i pod koniec dodajemy 1,5 szklanki cukru, chwilkę jeszcze miksujemy. Pianę wykładamy na wiśnie i ścieramy resztę ciasta, rozsypujemy na pianie. 

Ciasto pieczemy przez 40-45 minut, aż wierzch się ładnie zarumieni. Po upieczeniu zostawiamy je, aby nieco odpoczęło, wystygło i wówczas możemy kroić. 
Smacznego. 






Lody wiśniowe z mleczkiem kokosowym


Ufff jak gorąco. Duchota, że nie ma czym oddychać. Co prawda dzisiaj naszły chmurki i nie parzy słoneczko, ale gorąco. Powiem wam, że ja lubię ciepło, lubię lato i słoneczko, ale takie upały już mnie odrobinę męczą. Kiedyś było inaczej i tak się zastanawiałam czy to klimat był inny czy ja byłam młodsza i mi to po prostu nie przeszkadzało. No to na ochłodę podaje lody. Takie domowe są najlepsze i pyszne. Wystarczy mieć zamrożone owoce i już. Ja zrobiłam wersje z mleczkiem kokosowym i wyszły obłędne w smaku, ale możecie dodać mleka, napoju kokosowego lub innego czy jogurtu. Ja zjadam lody i lecę do kuchni brać się za ogórki, robię w curry i w kurkumie, a potem biegnę do kina z siostrą na film "Jestem taka piękna". Miłego dnia słoneczka.


Składniki:

- puszka mleczka kokosowego
- 2 łyżki miodu
- 500 g mrożonych wiśni (bez pestek)
- 1 mrożony banan


Do misy malaksera wlewamy mleczko kokosowe, dodajemy miód, mrożone wiśnie i mrożonego banana. Zostawiamy na 5 minut, aby odrobinę się rozmroziły. Następnie miksujemy wszystko razem. Lody możemy od razu podać lub schować do zamrażalnika, mieszać co jakiś czas i podać później. Jeżeli chcecie lody podać na drugi dzień, to wówczas wyciągnijcie je kilka minut wcześniej z zamrażalnika. 




Sorbety owocowe z wyciskarki wolnoobrotowej MJ-L500 Panasonic


Dzień dobry kochani. Jak wiecie testuję od jakiegoś już czasu wyciskarkę wolnoobrotową MJ-L500 Panasonic. I jestem naprawdę z niej bardzo zadowolona. Teraz codziennie wyciskamy soki, nawet sam Junior przygotowuje swoje ulubione smaki bez problemu, gdyż wyciskarka jest bardzo łatwa w obsłudze. A teraz mamy prawdziwe bogactwo owoców, zaczynają się warzywa, możemy więc dostarczyć naszemu organizmowi witamin i minerałów. To samo zdrowie i dostarczamy porcję potrzebnych owoców i warzyw. Polecam zwłaszcza dla dzieci, które niechętnie jedzą warzywa czy owoce. 
Ale oprócz soków w wyciskarce wolnoobrotowej MJ-L500 Panasonic przygotujemy również sorbety. Wystarczy zamrozić owoce, lub warzywa i zmieszać je z odrobiną jogurtu i już. Po prostu wkładamy je do otworu i wychodzi nam pyszny sorbet, bez zbędnych ulepszaczy, bez konserwantów i cukru. Jeżeli taki sorbet będzie dla nas zbyt mało słodki to możemy dodać banana lub miód a po dosłownie 3-4 minutach cieszyć się smakiem pysznego sorbetu. 

#experiencefresh #klubpanasonic




Do przygotowania sorbetu możemy użyć dowolne owoce, nie ma tutaj ograniczeń a nawet dodać warzywa. Przygotujemy lody szybko i łatwo. Po kilku minutach będziemy mogli się cieszyć smakiem lodów jakie lubimy i za każdym razem przygotowywać inne smaki.

Do przygotowania sorbetu truskawkowego potrzebujemy:

- 500 g zamrożonych truskawek
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- opcjonalnie 1 łyżkę miodu

Truskawki przekładamy do miski, zostawiamy je na 5 minut. Dodajemy jogurt i mieszamy. Jak chcemy, aby sorbet był bardziej słodki to dodajemy również miód. Truskawki nakładamy łyżką do otworu i miksujemy. Do jednego pojemnika wpada nam zmrożony sorbet a do drugiego sorbet bardziej rozmrożony - z tym, że inaczej jak w przypadku soku więcej wpada do pojemnika, gdzie przy wyciskaniu soku wpadają pozostałości z owoców. Wszystko trwa dosłownie chwilkę. Gotowy sorbet przekładamy do pucharków, możemy go także zamrozić.
Smacznego.













Sorbet wiśniowo-bananowy

- 500 g mrożonych wiśni
- 2 mrożone banany
- 350 g gęstego jogurtu naturalnego
- łyżka miodu

Wiśnie i banany przekładamy do miski i odstawiamy je na 5 minut. Dodajemy jogurt naturalny i mieszamy, dodajemy miód. Owoce nakładamy łyżką do otworu wyciskarki i miksujemy. Po kilku chwilach mamy pyszny sorbet. Zjadamy go od razu lub przekładamy do pojemnika i wkładamy do zamrażalnika. 
Smacznego.
















Sorbet truskawkowo-bananowy z miętą

- 500 g zamrożonych truskawek
- 2 zamrożone banany
- garść świeżej mięty
- 200 g jogurtu naturalnego

Truskawki i banany przekładamy do miski i odstawiamy je na 5 minut. Dodajemy jogurt naturalny i mieszamy, dodajemy listki mięty. Owoce nakładamy łyżką do otworu wyciskarki i miksujemy. Po kilku chwilach mamy pyszny sorbet. Sorbet przed podaniem mieszamy łyżką, aby wszystko się ze sobą wymieszało.
Smacznego.











Drożdżówka z wiśniami i kruszonką i Światowy Dzień Pieczenia


Ciasto drożdżowe to dla mnie niezwykłe wspomnienia z lat dzieciństwa. Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam go jeść z kubkiem gorącego kakao. Ten smak był i jest niezapomniany i wywołuje u mnie emocje radości. Pamiętam jak mój dziadek piekł taką drożdżówkę dla mojej babci, jak moja mama piekła ją dla mojego taty. Pamiętam, że tato dość często wyjeżdżał z domu, był wojskowym i miał poligony w lesie. I zawsze jak miał wrócić do domu mama czekała na niego z blaszką pełną świeżo upieczonego ciasta drożdżowego, pachniało wspaniale w całym domu, a mama się śmiała, że to ten zapach sprowadza tatę do domu. Pamiętam jak czekałyśmy na niego z radością, jak pomagałam mamie wyrabiać ciasto a potem siedziałam przy piekarniku i czekałam, aż się upiecze. Wiedziałam, że zaraz tata stanie w drzwiach i będzie wesoło i radośnie, bo wszyscy będą w domu. 
I taki zwyczaj witania ukochanej osoby został mi do dzisiaj. Mój mąż też czasami wyjeżdża, a ja na jego powrót piekę drożdżówkę. Pieczenie jest takie przyjemne i daje mi dużo radości, też siedzę przy piekarniku i obserwuje jak się pieczę, czekam i staję w drzwiach z ciastem na powitanie. 
Światowy Dzień Pieczenia z Kasią zachęcił mnie do upieczenia naszego ulubionego ciasta, tym razem przyjeżdżają również do mnie rodzice. Posiedzimy wspólnie przy pysznym cieście, kawce i powspominamy stare czasy. Światowy Dzień Pieczenia przypada 21 maja a ja zachęcam was do przygotowania ciasta z tej okazji razem z kostką do pieczenia Kasia. Zróbcie przyjemność bliskiej osobie i podarujcie jej w ten dzień coś słodkiego. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 1100 g mąki pszennej
- 100 g świeżych drożdży
- 6 jajek
- 400 g cukru trzcinowego (lub zwykłego, może być także cukier puder)
- szczypta soli
- 3/4 kostki do pieczenia Kasia
- 350 ml mleka

- 250 g wiśni we własnym soku ze słoika (lub innych owoców)
- 1 białko do posmarowania ciasta na wierzchu
- łyżeczka kostki do pieczenia Kasia do wysmarowania blaszki
- łyżka bułki tartej do posypania blaszki

kruszonka - 100 g mąki pszennej, 50 g cukru trzcinowego, 50 g kostki do pieczenia Kasia

Wykonanie:

Mleko podgrzać do temperatury 37 stopni. Odlać 100 ml i rozpuścić drożdże, dodać łyżkę cukru i łyżkę mąki pszennej, wymieszać i odstawić na chwilkę.
Do miski wsypać mąkę i wlać zaczyn, wymieszać i odstawić na 20 minut.

W tym czasie żółtka utrzeć i dodać cukier, wymieszać, białka ubić ze szczyptą soli na pianę.
Kostkę do pieczenia Kasia rozpuścić i przestudzić, aby nie była za bardzo gorąca.

Do miski z ciastem wlać pozostałe mleko, dodać żółtka z cukrem i białka, wszystko razem wymieszać. Na koniec wlać roztopioną i przestudzoną kostkę do pieczenia Kasia i wyrobić ciasto. Następnie przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny w ciepłe miejsce, ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Blaszkę do pieczenia (38x25) wysmarować kostką do pieczenia Kasia i posypać bułką tartą. Wyłożyć ciasto i rozprowadzić równo na całej powierzchni, ciasto posmarować rozmąconym białkiem za pomocą pędzelka. Wiśnie odsączyć z soku na sitku, ułożyć je na całej powierzchni ciasta i lekko je wcisnąć.

Przygotować kruszonkę - do miski wsypać mąkę, dodać cukier i kostkę do pieczenia Kasia, wymieszać ze sobą dokładnie palcami, aż składniki się połączą. Kruszonką posypać ciasto. Przykryć go ściereczką jeszcze na 20 minut.

Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni, grzanie góra-dół. Wstawić ciasto i piec 45 minut, następnie sprawdzić patyczkiem czy już się upiekło. Jak jest gotowe to wyciągamy je, aby wystygło.
Smacznego.

Porady dotyczące ciast drożdżowych:

- wszystkie składniki ciasta powinny być w temperaturze pokojowej
- miejsce, w których rośnie ciasto powinno być ciepłe, bez przeciągów
- mleko powinno być lekko ciepłe, maksymalnie 37 stopni
- drożdże powinny być świeże, jeżeli używamy suchych drożdży to przechowujemy je po otwarciu w lodówce
- ciasto drożdżowe wyrasta po wyrobieniu 1,5 do 2 godzin
- ciasto drożdżowe nie lubi być pieczone z funkcją termoobiegu, ponieważ za bardzo wysycha
- wierzch ciasta warto posmarować mlekiem lub rozmąconym jajkiem
- ciasto drożdżowe lubi być wyrabiane ręcznie, aby wyszło pyszne i ładnie wyrosło należy mu poświęcić odrobinę czasu