Muffinki z jabłkami


Mam dla was dzisiaj przepis na pyszne muffiki. Szybkie do zrobienia i bardzo łatwe. Ja dodałam do nich suszone jabłka, cynamon i przyprawę piernikową. Udekorowałam serkiem mascarpone i tak powstały świąteczne słodkości. Takie muffinki możecie zrobić razem z dziećmi, a może przygotujecie je na klasową wigilię. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 4 jajka
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 200 ml mleka
- 90 ml oleju
- 530 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżeczka przyprawy do piernika
- pół łyżeczki cynamonu
- 200 g cukru - dałam trzcinowy
- 2 łyżki masy kajmakowej z puszki
- 50 g jabłek suszonych pokrojonych w kostkę (od Amkez)

krem
- 250 g serka mascarpone
- 3 czubate łyżki masy kajmakowej z puszki
- ozdobne kuleczki

Wykonanie:

Do miski wbijamy jajka, mieszamy je trzepaczką lub mikserem. Następnie dodajemy jogurt, mleko i olej, ponownie mieszamy. Na koniec dodajemy masę kajmakowa i mieszamy.

W osobnej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cynamon i przyprawę do piernika. 
Na koniec mieszamy składniki mokre z suchymi, dodajemy kawałki suszonych jabłek. Wszystko razem łączymy za pomocą łyżki. 

Ciasto przekładamy do papilotek lub foremek do muffinek  , wykładamy tak do 3/4 wysokości. Mi z podanych składników wyszło 20 muffinek. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, grzanie góra-dół i pieczemy przez 25-30 minut, Muffinki mają się ładnie zarumienić. 
Po upieczeniu wyciągamy blaszkę i wykładamy muffinki na kratkę, aby przestygły.

Krem - serek mascarpone mieszamy mikserem z masą kajmakową. Nakładamy do rękawa cukierniczego i dekorujemy. Ozdabiamy.
Smacznego.




Kruche ciasteczka z oreo


Kolejne ciasteczka, wiem wiem dużo ich, ale jakoś nie mogę przestać ich piec. Jak mnie najdzie ochota to koniec, zmykam do kuchni i tworzę. Te ciasteczka piekłam z dziećmi mojej siostry ponownie, tak im się spodobało wspólne kucharzenie. Ciasteczka są pyszne i pozostają długo chrupiące, mi w smaku przypominają troszkę biszkopty. No i do środka dałam ciasteczka oreo, chłopaki sami wybrali dodatki. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru pudru
- 1 jajko
- 1 białko
- 1 łyżka gęstej śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 400 g mąki pszennej typ 500 
- 8 ciasteczek oreo

Wykonanie:

Do miski wkładamy miękkie masło i miksujemy z cukrem na puch, dodajemy jajko i żółtko i miksujemy. Dodajemy proszek do pieczenia i mąkę i mieszamy łyżką, na koniec wkładamy pokrojone ciasteczka. Wszystko razem mieszamy łyżką lub rękami.
Z ciasta lepimy kulki, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczamy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku - 200 stopni przez 15 minut. Blaszkę wyciągamy z piekarnika i zostawiamy chwilkę ciasteczka, aby odpoczęły. Przekładamy je na kratkę, aby wystygły. Przechowujemy w puszce lub zamkniętym pudełku. Takie ciasteczka możemy polukrować lub polać czekoladą i ozdobić posypkami.
Smacznego.





"Po prostu po włosku" recenzja książki



Kuchnia włoska to obok kuchni polskiej moja ukochana kuchnia. Moim marzeniem jest pojechać do Włoch i zwiedzać, próbować, poznać najbardziej smakowite regiony. Dla mnie kuchnia włoska kojarzy się ze słońcem, aromatycznymi oliwami i pysznym jedzeniem. Dlatego z chęcią sięgnęłam po książkę "Po prostu po włosku" autorstwa sióstr Chiappa - Michaelą, Emanuelą i Rominą. W kilka wieczorów przeczytałam całą książkę, zachwycałam się przepisami, wyobrażałam sobie ich smak. Książka jest bardzo bogata w rodzinne przepisy, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Są zupy, są dania główne, są słodkości. Naprawdę jest w czym wybierać. Cała książka poprzeplatana jest cudownymi zdjęciami. 














Taką książkę powinien mieć każdy, kto lubi kuchnię włoską lub chciałby ją poznać. Dania przygotowywane z radością i miłością smakują zawsze. 
Autorki same podkreślają, że Walia (skąd pochodzą), Włochy, rodzina i jedzenie to elementy, które były fundamentem ich wychowania. Najważniejszy był stół - centralny punkt życia, sposób na wspólne spędzanie czasu. I z tym mi się kojarzy właśnie kuchnia włoska, cała rodzina i znajomi siedzą przy wspólnym wielkim stole, zastawionym pysznymi daniami, jest śmiech, radość, rozmowy i wino. 
Popieram myśl zawartą w książce - najlepiej poznawać tajniki sztuki kulinarnej właśnie w dzieciństwie, ja również zawsze kręciłam się po kuchni i już jako mała dziewczynka pokochałam gotowanie i przerodziło się to w prawdziwą pasję. Taka też jest ta książka, aż bije z niej ciepło i widać, że dziewczyny tworzyły ją z pasją i miłością. 
Już mam zaznaczone kilkanaście przepisów, które chciałabym przygotować. Od razu przykuły moją uwagę. 
Dziewczyny bardzo fajnie piszą o kuchni włoskiej i jej zwyczajach, piszą o włoskich składnikach a przepisy są przygotowane w jasny i czytelny sposób, składniki dostaniemy już bez problemu w sklepie. 
Ja zdecydowanie wam polecam tą książkę, to kolejna pozycja obok książek Jamiego Olivera, która skradła mi serce i po prostu zachwyciła.














Tytuł - "Po prostu po włosku"
Autor - Michaela, Emanuela, Romina Chiappa
Wydawnictwo - Buchmann
Twarda okładka, ilość stron - 304
Cena - 69,99 zł

Filet z kurczaka w szynce


Bardzo lubię połączenie mozzarelli z suszonymi pomidorami, dodaje do tego jeszcze smak szynki parmeńskiej. Całość tworzy niezwykły aromat i smak. Robię często sałatki z takimi dodatkami, ale dzisiaj mam dla was inną propozycję. Mięsną, obiadową. Filet z kurczaka z pysznym nadzieniem otulony aromatem. Takie danie super się sprawdzi na świąteczny obiad czy też z apetytem do zjedzenia po prostu na codzienny posiłek. 

Zapraszam :-)


Składniki:

- 4 pojedyncze filety z kurczaka
- 8 pomidorków suszonych z zalewy olejowej
- kulka mozzarelli
- sól, pieprz
- 8 plastrów szynki dojrzewającej - użyłam Serrano marki Premieur
- kilka listków bazylii
- kilka pomidorków koktajlowych

Wykonanie:

Filety z kurczaka naciąć wzdłuż tak, aby nie rozcinać ich do końca, ma powstać kieszonka. Przyprawić solą i pieprzem. Na środku każdego kawałka ułożyć po dwa pomidorki, kawałek mozzarelli i bazylię. Zamknąć i zawinąć w szynkę - po 2 plastry, jak roladę. 
Roladki ułożyć w nasmarowanym olejem naczyniu żaroodpornym z pokrywką. Wstawić do nagrzanego piekarnika - temperatura 200 stopni, grzanie góra-dół i piec pod przykryciem przez 20 minut. Następnie zdjąć pokrywkę i piec jeszcze 20 minut, aż szynka się ładnie zarumieni i mięso będzie upieczone. Można pod koniec pieczenia włączyć funkcję termoobiegu.
Podawać z ulubioną surówką, ziemniakami czy ryżem.
Smacznego.



Świąteczne pomysły i przepisy


Coraz bliżej święta. Tak sobie pomyślałam, że zbiorę dla was propozycje na świąteczne dania, słodkości a także dekoracje i świąteczny stół. Dla mnie czas przedświąteczny jak i same święta to czas magiczny. Uwielbiam zapach suszonych pomarańczy, cynamonu czy goździków, już wczoraj ubraliśmy z Juniorem choinkę, powyciągałam ozdoby i zapaliłam świeczki. Zrobiło się bardzo klimatycznie. Dzisiaj lepiłam pierogi i piekłam muffiny. W całym domu unosi się cudowny aromat. Tak więc zapraszam was na garść, szczyptę świątecznej magii. 
Będę na bieżąco dodawała nowe posty do tej tematyki. Jeżeli interesuje was jakieś danie po prostu w niego kliknijcie a otworzy się cały przepis. 






























Świąteczna choinka zrobiona z szyszek. Jest bardzo łatwa do wykonania. Potrzebujemy przygotować sobie podstawę z brystolu w kształcie stożka, przykleić na dno koło z kartonu. Za pomocą kleju na gorąco przyklejamy szyszki, orzechy, żołędzie czy kasztany. Możemy także użyć makaronu. Potem dekorujemy przyklejając koraliki, figurki i inne ozdoby. Na koniec spryskujemy farbą złotą lub srebrną w spraju i pryskamy brokatem. 


Świąteczny świecznik wykonany ze "szklanki" od musztardy. Jest to metoda decoupage. 


Świąteczny krasnoludek, z kartonu lub tekturki robimy stożek. Obklejamy go materiałem i zdobimy. Głowę robimy z kulki ze styropianu, włosy z włóczki. 

Fajnym pomysłem na świąteczny stół jest przygotowanie półmisków czy desek z wędlinami lub kanapkami, zwłaszcza, gdy przyjmujemy gości. 




























































































































"Kuchnia dla całej rodziny" recenzja książki


"Kuchnia dla całej rodziny" Kamili Szczawińskiej to kolejna pozycja na mojej półce z książkami. Sięgnęłam po nią z ciekawością, okładka kojarzyła mi się po prostu ze zdrową kuchnią. I się nie pomyliłam, przepisy zawarte w tej książce są oparte na zdrowych produktach. Książka jest podzielona na trzy działy - zupy, sałatki i surówki oraz koktajle, soki, lemoniady. Przepisy są napisane w jasny i zrozumiały sposób, są łatwe do zrobienia i wyglądają smakowicie. Wiele z takich właśnie sposobów na karmienie rodziny wykorzystuje w mojej kuchni. Tak jak autorka książki pisze, tak i ja uważam, że warto zwracać uwagę na to co jemy i jakich produktów używamy. Powinno być smacznie, zdrowo i kolorowo. W kuchni i w gotowaniu najważniejsza jest radość, wtedy powstają potrawy, które będą smakowały wszystkim, jak przygotujemy je z uśmiechem i miłością. Gotowanie dla najbliższych jest motorem napędowym. Przepisy przedstawione w tej książce przygotujecie bez problemu razem z dziećmi, to naprawdę fajny sposób na wspólne spędzanie czasu. Poza tym jak dzieci razem z nami gotują, wówczas chętniej zjedzą takie dania, które przygotują. 




Zupy - ja je uwielbiam a w książce znajdziecie dużo propozycji na ich przygotowanie. Są też ukochane przeze mnie zupy kremy. 







Sałatki i surówki są obecne w mojej kuchni codziennie. Autorka książki zachęca do ich przygotowywania. To sposób na piękny uśmiech i dobre samopoczucie, sałatki czy surówki są po prostu zdrowym posiłkiem.  







Koktajle, soki, lemoniady przygotowujemy w zależności od pory roku, pory dnia. Latem często robię lemoniady, soki przygotowuje na podwieczorek a koktajle zastępują mi śniadanie. W książce znajdziecie fajne propozycje na ich zrobienie. 







Tytuł - "Kuchnia dla całej rodziny"
Autor - Kamila Szczawińska
Wydawnictwo - Edipresse
Ilość stron - 256, oprawa miękka
Format - 16,5 x 24
Cena - 39,90 zł

Grzane wino


Sobotni wieczór, kocyk, książka i odpoczynek. Popijam grzane wino i palę świece, nawet już dzisiaj ubrałam choinkę. Zrobiło się po prostu świątecznie, wokół zapach cynamonu - pieką się muffinki, anyżku i goździków - nadziałam mandarynki. Tak może być już zawsze. To taki magiczny czas, pełny szczęścia i po prostu dający wytchnienie. Farsz na pierogi przygotowany, jutro będzie robione ciasto i lepienie, paszteciki już w zamrażalniku czekają na swój czas. Bez pośpiechu, bez biegania, tak jak ma być. Tak więc kochani na zdrówko.

Zapraszam :-)


Składniki:

- 500 ml wina czerwonego wytrawnego
- 500 ml wina czerwonego półsłodkiego
- laska cynamonu
- kilka goździków
- anyż - 4-5 sztuk
- łyżka miodu
- pół pomarańczy

Wykonanie:

Do garnka wlewamy wina. Dodajemy laskę cynamonu, goździki i anyż. Pomarańczę sparzamy wrzątkiem i połowę kroimy w kawałki. Dodajemy suszone jabłka - kilka plastrów oraz miód - ja dałam 1 łyżkę, ale jak lubicie bardziej słodkie wino to dodajcie więcej.
Wszystko razem zagotowujemy, chwilkę mieszamy, aż smaki się wymieszają a wino nabierze aromatu. Wyłączamy i zostawiamy na chwilkę, aby odpoczęło. Ciepłe przelewamy do szklaneczek, kubków i popijamy. Owoce z wina zjadamy, zapewniam, że są pyszne.
Smacznego.

Użyłam suszonych jabłek od Amkez. Mają naprawdę świetne produkty, suszone buraki, pomidory i jabłka w różnej wersji. Są to produkty bez konserwantów, bez cukru, bez polepszaczy smaku i zapachu. Stanowią bardzo smaczną i zdrową przekąskę dla każdego, można je dodawać do ciast, owsianek, placków czy musli, do sałatek, sosów i zup. Koniecznie spróbujcie, ja wam z całego serca i szczerze je polecam.